netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

9 odpowiedzi4 335 wyświetleńzałożony przez smutaśna, 17.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Witam was. To jest mój pierwszy post na forum. Nie mam się komu wygadać więc czy to dobry dział aby tu coś napisac i uzyskać poradę gdzie udeżyć na bezpłatne konsultacjie?
Od pewnego czasu irytuje mnie docinki które mnie bolą i denerwują. Nakręcam się .Kto mi docina?Własna rodzina. MAm 32 lata jestem sama nie posiadam połówki chyba od urodzenia.Ale jesli coś myślicie to nie jest to . Mam dobrą orientacjię.
Kiedyś często mnie zwalniano z pracy- powód? kończący się kontrakt (umowa) po prostu mi nie przedłużali i tyle. I słyszałam od rodzicó iż jestem nieudacznikiem bo mi się robić nie chce..... oj jak to boli...... Kiedyś nawet zostałam zwolniona z pracy po l4 od razu rodzice naskoczyli nam mnie . Do tej pory mi to wypominają......
Ostatnio w mojej rodzinie właśnie od 3,5 roku mam takie zjawisko.
obecnie pracuję na próbnym między 11-19.Do domu przychodzę zmęczona a jeszcze słyszę od niepracującej matki i ojca emeryta że jestem leń do roboty że nic nie robię........ i takie sprawy.
Ale wiecie co jest najgorsze....... ?
Opowiem wam drugą historię .CZy coś ze mną jest nie tak?

Moja siostra znalazła sobie partnera po rozwodzie. MA syna 8 letniego .Obecnie syn mieszka z nią .Ojciec dziecka się nie interesuje. TAk więc mieszkali razem u nas wszyscy (oprucz obecnego partnera) przez te 8 lat. Teraz od roku mieszka z poznanym partnerem oczywiście z niemowlakiem (2 tyg) I wiecie co? Starszy syn mieszka nadal z nami bo się mama nie wysypia. Tu jest trochę winy babci bo moim zdaniem dziecko powinno być razem z matką .
wiadomo więcej zajmuje się tym oseskiem.
Problem w mniemaniu wszystkich wprowadzam ja: bo ciąglę mówię że dziecko powinno być z matką ,że ma przebywać z nimi non stop aby się przyzwyczaił do nowej rzeczywistości. I oczywiście rodzice od razu wszynają ( a szczególnie moja matka czyli babcia dziecka) awanturę że mam się nie wtracać że mam się wyprowadzić jak mi dziecko przeszkadza.......
CZy ze mną jest coś nie tak?
Oczywiście mam niską samoocenę . Ba nawet nie mam koleżanek bo każda ma swoje rodziny swój dom.Czuję się samotna w każdym słowa tego znaczenia. Gdzie udeżyć po pomoc bezpłatną?


Przepraszam za błędy ( nie mam możliwości poprawienia)

2

Odp: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Na bezpłatną pomoc - porady, rozmowę - możesz liczyć chyba tylko na forum. Porada z mojej strony brzmi: wyprowadź się od rodziców. Wynajmij lub kup kawalerkę i opuść ich dom. Zrób to jak najszybciej, zanim całkiem zatrują Ci życie.

3

Odp: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Smutaśna,
masz rację, że sytuacja rozdzielenia rodziny po urodzeniu się kolejnego dziecka, jest rozwiązaniem najgroszym z możliwych. Krzywdzi przede wszystkim odrzuconego ośmiolatka, ale i pośrednio Was wszystkich. Jest to jednak decyzja siostry, Waszych rodziców i nie masz na nią wpływu.

Priorytetem powinnaś być teraz dla siebie Ty sama. Relacje, zależności rodzinne, postawy utrwale przez lata są bardzo sztywne i niewielkie są szanse, że Twoja siostra, rodzice nagle się zmienią. Zmienić musisz się Ty. Myślę, że dobrym sposobem na odświeżenie swojego życia jest kolejny krok usamodzielnienia się - wyprowadzka. Może któraś z koleżanek również szuka mieszkania i mogłybyście wynająć coś razem? Będąc bardziej samodzielna, nie wysłuchując skarg na swój temat, znajdziesz siły na hobby, spotkania, zawieranie nowych znajomości, rozwijanie się w pracy.

Darmowa pomoc psychologiczna - jeśli o taką pytasz - jest dostępna w ramach rejonowych przychodni. Widzę jednak, że masz w sobie dużo samozaparcia, trzeźwo oceniasz sytuację i potrzebujesz jedynie impulsu do zmiany, a na pewno uda Ci się zmienić to, co teraz przeszkadza Ci w pełni rozwinąć skrzydła.

4

Odp: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Smutaśna zgadzam się z poprzedniczkami. Przede wszystkim  powinnaś poszukać sobie swojego mieszkanka. Zdaję sobie sprawę że będziesz musiała liczyć się z każdym groszem. Z drugiej jednak strony czy nie czułabyś się lepiej wracając po pracy do domu, w którym miałabyś ciszę, spokój, nikt nie krytykowałby twojej osoby? Wydaje mi się że pomimo początkowych trudności z czasem odzyskałabyś równowagę i pewność siebie, powoli realizując własne plany i marzenia. Postaraj się być troszkę egoistką i zrobić coś dla siebie, zobaczysz że warto.
Gorąco pozdrawiam i życzę powodzenia smile

5

Odp: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Po piewrsze faktycznie powinnaś się usamodzielnić i wyprowadzić od rodziców. Z tego co piszesz to strasznie cię tłamszą, a robią to zupełnie bezpodstawnie.

6

Odp: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Smutasna
Niestety powszechna opinia, ze rodzice nie faworyzuja swoich dzieci nie jest do konca prawda. A dodatkowo wTwoi wszystkie swoje frustracje widocznie odreagowuja na Tobie...
Co do dziecka..., ma w koncu 8 lat! Wiec co to za klopot? Nie trzeba go karmic, przewijac czy zabawiac 12 godzin na dobe, ma szkole, swoje zainteresowania. Ludzie maja czesto po 3-4 dzieci i jakos nie wysylaja starszych do dziadkow, 'bo sie wyspac nie moga', przeciez to do niemowlaka wstawac trzeba.
Ja mysle, ze pod pretekstem zmeczenia Twojej sipstry stoi cos gorszego...A mianowicie, ze jej partner nie rzyczy sobie 'nie swojego dziecka' pod dachem.
Jesli nie mozesz dluzej wytrzymac, bo ich na pewno nie przekonasz, a poki co to jestes takim 'chlopcem do bicia' to zrob jak Ci radza i sie wyprowadz, przynajmniej Ty sie przestaniesz stresowac i kto wie? Moze kiedy odetniesz sie od 'rodzinnej' atmosfery poukladasz swoje zycie zawodowe i prywatne, czego ci z calego serca zycze:)

7

Odp: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Masz 32 lata od 10 powinnaś być gdzie indziej.Zwiewaj ratuj życie dziewczyno.Jak masz problem z pracą jedz do większego miasta.Jesteś młoda rozsądna dasz radę.

8

Odp: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Witaj smutaśna chciałam napisac do Ciebie maila,ale widze że nie masz skrzynki,jak bedziesz chciała pogadac to pisz do mnie,chętnie sie z Tobą zaprzyjaźnie,pozdrawiam:):):)

9

Odp: Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

a z jakiego wojewodztwa jestes

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ciężkie relacje w rodzinie : własna rodzina mnie rani

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026