3 lata temu, nie dałam szansy chłopakowi, on sie odwrócił odemnie znalazł inna teraz we wrzesniu sie żeni, a ja jestem sama,
teraz postąpiła bym inaczej
nie moge sie ztym pogodzic poprostu nie umiem, nie wiem dlaczego byłam taka głupia, boli mnie to,
czuje ze nie ułoże już sobie życia że straciłam szanse....jak dalej życ nie wiem czuje jakby tylko on był ta moją drugą połową.
Podobne tematy
Teraz to musztarda po obiedzie, musisz to przełknąć i tyle. I to nie jest tak, że go kochasz, tylko zaskoczyło Cię i zabolało, że chłopak ulożył sobie z inną życie zamiast płakać po Tobie całe 3 lata.
Pogódź się z faktami i żyj dalej.
chcialabym naprawic swoj bląd, zeby nie zalowac
nawet nie masz takiego prawa! Zostaw goscia w spokoju. Naprawic bledy? Co masz na mysli? Wlazenie z buciorami w jego zycie? Typewo zachowanie psa ogrodnika. Trzy lata temu kopnelas go w dupsko, trzy lata mialas go gdzies, a nagle, gdy ulozyl sobie zycie i zapanowala w nim stabilizacja, ty chcesz to zniszczyc poki "nie jest za pozno"? Nie badz egoistka. Jesli zle zrozumialam, przerpaszam, ale debralam to w taki sposob jak napisalam
Daj im spokój...on widocznie już znalazł druga połowę, więc to uszanuj
Uwazam tak jak moje poprzedniczki..zajmij sie soba.. Wyjdz do ludzi..a napewno kogos poznasz..
? nie probuj rozbijac mu zycia..
nie jest tak że kopnęłam go w dupsko, po prostu nie dogadaliśmy się a ja chciałam się odezwać do niego nawet wtedy kiedy nie wiedziałam ze ma inną, ale bałam sie odrzucenia, nie mogłam przełamać nieśmiałości i tak to trwało
teraz to już jest definitywny koniec niech chłopak sobie zyję i będzie szczęśliwy ,wy już mieliście swoja szansę i co ? nic z tego .Jeśli go naprawdę kochasz, pozwól mu odejść i być szczęśliwym.Jego szczęście powinno ci wystarczyć,Tak wybrał wasze drogi rozeszły się 3 lata temu to na co ty liczysz dziewczyno ,obudż się .Weż się w garść zacznij planować swoje życie na nowo,życie bez niego .Poznaj kogoś kogo w końcu obdarzysz uczuciem i bądż szczęśliwa
Zostaw tego faceta,teraz Cię to boli ale wierzę,że też jeszcze sobie kogoś znajdziesz.
a jak nie znajde ...:/
Skoro nie Ty lecz inna kobieta szykuje sie do slubu z nim tzn, ze tak mialo byc. Watpie w to, ze zrobil sobie i calemu swiatu na zlosc i postanowil sie ozenic. Gdybys byla dla niego wazna to czekalby na Ciebie. Wiaze sie z kims, kto jest dla niego wazniejszy, Ty jestes dla niego przeszloscia. I czym szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.
Zgadzam się z poprzedniczkami - trzy lata to szmat czasu. Wszedl w bliską relację, która już zapewne ma solidne fundamenty, inaczej po co szykowalby się do ślubu. Uważam,że jest już za późno, a Ty powinnaś patrzeć do przodu, a nie wstecz.
a jak nie znajde ...:/
To na pewno rujnując mu życie nikogo nie uszczęśliwisz, siebie pewnie też
Lepiej wyjść i poznawać nowych ludzi - pół świata tego kwiata ![]()
14 2011-04-13 19:41:31 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-04-13 19:42:00)
Nie ingeruj już w jego życie. Postąpiłaś, tak jak postąpiłaś. Czasu nie cofniesz niestety i nie możesz mieć pretensji ani do niego ani do siebie. Po prostu zapomnij, bo nic innego Ci nie pozostaje. Musisz się podnieść i myśleć teraz tylko o sobie. I przestań pisać, że na pewno nikogo nie znajdziesz, bo przyszłości przewidzieć nikt nie potrafi i nie wiesz, co czeka Cię na dalszej drodze życia. Musisz teraz kroczyć przez nie dumnie i przestać myśleć o przeszłości, bo to już nic kompletnie nie zmieni.
a jak nie znajde ...:/
Ale dlaczego teraz za nim płaczesz . Czy płakałaś za nim te 3 lata ? Dlaczego teraz tak nagle Cię wzieło . Dlaczego nie szanujesz jego wyboru niech będzie szczęśliwy Ty znjdziesz sobie innego i nie mów że nie bo nie wiesz tego jeszcze sama. Trzymaj się i będzie dobrze wierzę w Ciebie.
Moja droga nie patrz za siebie tamto to już przeszłość . Kiedyś też miałam tak ze mój chłopak ożenił się tyle że nie ze mną . To było banalne poszedł do wojska i zrobił dziewczynie dziecko . Ożenił się z nią ale po roku się rozstali , wtedy zjawił sie u mnie , ale ja była juz z kimś innym . Chcę ci powiedzieć że tego kwiatu jest pół światu .Nie załamuj się , jesteś młoda pewnie śliczna cały świat przed tobą . I nie wspominaj faceta , który nie zawalczył o ciebie , nie jest ciebie wart widocznie . Głowa do góry ubierz sie ślicznie, umaluj i nie płacz nad rozlanym mlekiem. Co cię nie zabije to cię wzmocni.
Ale skoro go sama odrzuciła te 3 lata temu? to nie znaczy że nie jest jej wart, bo może jest/ był ale jeśli mnie by facet tez tak potraktował to w koncu też bym go mniała gdzieś, ułożyłabym sobie życie z kimś innym. Może to ona nie jest warta jego? Dlaczego dopiero teraz się opamiętałaś? Tylko dlatego że dowiedziałas się że znalazł osobe z którą chce spedzic reszte zycia? nie badz smieszna to nie miłość tylko zazdrosc że mimo tego że stało się miedzy wami co sie stało nie wybrał ciebie! jak mówiły dziewczyny wyzej to zachowanie psa ogrodnika, sam nie wezmie i drugiemu nie ma. jestes egoistka. Zgadzam się z dziewczynami.
P.S powiedz czy po tym jak juz wiedział że nie dasz mu szansy probował sie jeszcze starac zebys zmienila zdanie? moze nie zalezalo mu na tobie az tak bardzo.
myslałam o nim 3 lata i nie jest tak że raptem się ocknęłam jak dowiedziłam sie ze sie zeni,
chciałam sie odezwac nawet wtedy gdy nie miałam pojęcia o istnieniu jego dziewczynie (chyb a wtedy nie byli jeszcze nawet parą) - wiec nie jestem zadnym psem ogrodnika...
a na rozmowe o naszych uczuciach nigdy nie zdobył się spotkanie w cztery oczy tylko podrywał mnie na przez gg mimo ze spotykalismy sie codziennie na studiach - to mnie wkurzyło ot taka błahostka
Dostałas tu przekrój odpowiedzi, i szczerze nie znalazłam żadnej która była by w stylu "Idz powiedz mu że go kochasz"...
Niech ci to da do myślenia , może ty nie dostrzegasz ze przegapiłaś szansę i teraz już za późno by coś zmieniać.
Za późno wchodzić w poukładany czyjś związek. miej kulturę i honor.
Znajdź sobie jakieś zajęcie by nie wspominać przeszłości.
20 2011-04-14 14:13:22 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-04-14 14:14:08)
Między Wami nic nie było. Jeśli już to początek jakiegoś flirtu. Potem powiedziałaś mu "stop".
Przez kolejne 3 lata myślałaś "co by było, gdyby...". I teraz informacja o jego ślubie. A gdzie jakiekolwiek uczucie między wami oprócz oburzenia z Twej strony? Bo i u niego nie było niczego poza zainteresowaniem, ochotą.
Zejdź, kobieto, na ziemię i zacznij żyć w świecie rzeczywistym a nie wyśnionym.
Życie przeszłością nic dobrego Tobie nie da.
Zastanawiające jest to, że podczas tych 3 długich lat nie zrobiłaś nic, aby naprawić tzw błąd. Oczekiwałaś na ruch z jego strony? Dopiero teraz, gdy zostałaś postawiona przed faktem dokonanym "tak, on się żeni z inną" przypomniałaś sobie o nim. Czemu wcześniej nie mogłaś? Skoro czułaś, że on był tą drugą połową czemu odrzuciłaś, czemu zwlekałaś aby cokolwiek począć? Wiesz, życie to nie film "Mój chłopak się żeni". Od waszego rozstania minęło już wiele czasu. Twoje życie potoczyło się własnym torem, zapominając o nim, aż tu nagle jak grom z jasnego nieba spada na Ciebie informacja o jego ślubie. Czemu więc dopiero teraz sobie o nim przypomniałaś, a nie w ciągu tamtego okresu czasu?
Co poradzić Ci mogę...?? Podejmij świadomą i przede wszystkim odpowiedzialną decyzję. Nie bój się samotności, która często towarzyszy nam po nieudanej relacji. Przecież tak naprawdę nigdy nie jesteśmy sami. Zawsze znajdzie się ktoś bliski.
A jego ślub? Potraktuj to jak kolejny znak, że w Twoim życiu też wszystko w końcu się ułoży. Na każdego przyjdzie kolej a bycie singlem nie jest żadną tragedią. Ty wciąż możesz się rozwijać, masz więcej czasu na cenne przemyślenia a on będzie musiał podjąć się prawdopodobnie najtrudniejszego zdania w swoim życiu : wydorośleć, zostać mężem i ojcem jednocześnie.
Zacznij żyć, jak do tej pory żyłaś, bez niego ![]()
Poza tym postaw się w sytuacji tej drugiej, ma od dwóch lat powiedzmy faceta. Jest zakochana , biorą ślub a tu zjawia sie panna bo odżyły w niej uczucia?
No ja bym taka zmiotła z powierzchni ziemi w kosmos.
Poza tym popatrz realnie, nie wyszło wam z jakiegoś powodu , on znalazł prawdziwa miłość.
Teraz gdybyś nawet wyznała mu wszystko to pewnie by cie wyśmiał, ze to był tylko flirt, ucięty zanim coś z niego wyszło.
Ech, mogę Ci powiedzieć, że rozumiem Cię doskonale, byłam w prawie takiej samej sytuacji, tylko ja tego chłopaka bardzo zraniłam mimo, że on na każdym kroku okazywał mi swoją miłość...ja zmądrzałam było już za późno, tyle nocy przepłakałam, że szok
myślałam, że nikt mnie nie będzie tak kochał jak on i ja z nikim nie będę szczęśliwa...ale życie toczy się nadal i szykuje wiele niespodzianek
mi już nie udało się być z tym chłopakiem, teraz on ma dziecko i żonę, ale i jak mam męża, którego bardzo kocham i nie żałuję, że to właśnie on jest moim mężem
tego chłopaka czasami spotykam (zawsze gdy jestem z mężem a on z żoną ) zawsze powie mi "cześć" a ja odpowiem, odzywają się wtedy we mnie wspomnienia, wydaje mi się, że w nim też, ale to są tylko wspomnienia, zobaczysz, że i Ty ułożysz sobie życie, będziesz szczęśliwa z innym a ten chłopak pozostanie wspomnieniem ![]()
Jak napisałaś o flircie tylko na gg to mi się coś przypomnialo. Mój kolega gdy bylismy w gimnazjum też flirtował z KAŻDĄ dziewczyna na gg i czasami też w realu, ale w rzeczywistości tylko w paroma za to wirtualnie z wieloma. Także daj mu spokój. Chłopak się zakochał i to poważnie skoro biorą ślub, ma swoje życie. Z Tobą TYLKO flirtował i nic poza tym nie było. Powiedzmy sobie szczerze, gdyby faktycznie mu zależało i faktycznie Cie kochał to by coś zrobił i zaczął umawiac sie na randki, a na gg można wiele rzeczy pisać i to niekoniecznie jest prawdą. Nawet niesmiali faceci ktorym zalezy na dziewczynie potrafiac pierwsi zrobic krok, musi im tylko bardzo zalezec. A skoro on juz się żeni to widać nie był taki niesmialy. Moim skromnym zdaniem.