netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mój były się żeni...

18 odpowiedzi14 085 wyświetleńzałożony przez dorieen, 18.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój były się żeni...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Mój były się żeni...

Mój były się żeni...niby nic a jednak zakuło, jakiś dziwny ucisk.
Rozstaliśmy się prawie trzy lata temu, zostawił mnie dla dziewczyny która w najbliższym czasie ma zostać jego żoną, bolało mnie to strasznie, ciężko to przeżyłam, staram się nie wracać myślami do tamtego okresu. Dziś i ja jestem w związku (od ponad roku), bardzo kocham mojego faceta, więc skąd to dziwne uczucie? Poza tym zrobiło mi się przykro że ukrywał ten fakt przede mną, gdyż mimo rozstania mieliśmy ze sobą w miarę przyjacielski kontakt. Nie wiem czy bał się tego że wpadnę mu z rozróbą do kościoła? Było minęło...więc o co mi chodzi? Nie rozumiem tego...

2

Odp: Mój były się żeni...

moze widzial ze przezywasz rozstanie i nie chcial Cie dolowac , choc takie rzeczy i tak wychodza na jaw.
mam 2 bylych ktorzy sie ozenili, maja dzieci , swoja rodzine , nie zazdroszcze im i nie jestem zazdrosna nawet sie ciesze ze nie ja jestem ta Ich Zona bo z tego co mi wiadomo nie wiele sie zmienili tzw zdrady ... po za tym jestem w zwiazku juz ktory trwa 3 lata i dopiero teraz wiem ze to jest Ta milosc do konca zycia.
pozdrawiam.

3

Odp: Mój były się żeni...
dorieen napisał/a:

Było minęło...więc o co mi chodzi? Nie rozumiem tego...

No właśnie, o co chodzi? Skoro masz faceta i rzekomo go kochasz, to nie przeżywaj ślubu byłego.

4

Odp: Mój były się żeni...

Ja miałam tylko jednego faceta, którego naprawde kochałam i to bardzo! Rozstalismy sie to przezyłam to strasznie... jakis czas nie moglam patrzec na jego dziewczyny ale teraz jest zupełnie inaczej:) jakby sie zenił to naprawde zyczylabym mu szczerze szczescia:) chyba przez to ze juz ZUPELNIE przeszlo mi, traktuje go jako zwyklego kolege:) a jestes pewna ze do bylego nic zupelnie nie czujesz? ze np nie jest od pod jakims wzgledem lepszy/bardziej odpowiedni dla Ciebie niz obecny? A moze przez to ze masz zal do niego nadal? Coś podswiadomie musisz czuc....

5

Odp: Mój były się żeni...
rebel napisał/a:
dorieen napisał/a:

Było minęło...więc o co mi chodzi? Nie rozumiem tego...

No właśnie, o co chodzi? Skoro masz faceta i rzekomo go kochasz, to nie przeżywaj ślubu byłego.

Popieram. Zamierzasz tak każdego byłego/niedoszłego przeżywać?

6

Odp: Mój były się żeni...

A ja to rozumiem. Trzymaj sie i staraj o tym nie myslec. Skup sie na swoim obecnym zwiazku.. Ja tez sprobuje big_smile tyle ze moj ex jeszcze sie nie hajta.... dzieki Bogu!

7

Odp: Mój były się żeni...

Ja tez sie boje, ze uslysze takie cos.. ;/ a ostatnio mam przeczucie ze tak bedzie..

8

Odp: Mój były się żeni...

Dorieen, mialam taka sama sytuacje jak ty.. tez zakulo.. facet znalazl sobie podobna dziewczyne do mnie po roku czasu a po 2 latach ozenil sie z nia, jedyna roznica to taka, ze to ja z nim zerwalam... No ale zyje dalej i mam fajniejszego faceta. przejdzie ci.

9

Odp: Mój były się żeni...

Dorieen, zazdrość czujesz? Masz swojego faceta, kochasz go. Po co wracać do tego co było. Rozstaliście się i zdecydowaliście o życiu oddzielnie. Ten związek to już historia. smile

10

Odp: Mój były się żeni...

Zaarz wylecą teorię, że pewnie nie kocha swoje obecnego faceta skoro przeżywa ślub byłego...

To nie takie proste zwłaszcza, że sprawa jest stosunkowo świeża. Nie wiemy w jakich okolicznościach się rozstali, jakim on był człowiekiem. Może był dobry i fajny, kochany. Może Autorka snuła jakieś plany z nim związane, a on ją zostawił i to dla innej, która okazała się teraz jego jedyną. Rodzą się pytanie, w czym ja byłam gorsza? Czemu tak się stało? To boli nie dlatego, że on się żeni tylko tak coś w środku, wewnętrznie, że ja nie byłam wystarczająco dobra dla niego, a takie uczucie nie jest przyjemne.

11

Odp: Mój były się żeni...
Teo napisał/a:

Zaarz wylecą teorię, że pewnie nie kocha swoje obecnego faceta skoro przeżywa ślub byłego...

To nie takie proste zwłaszcza, że sprawa jest stosunkowo świeża. Nie wiemy w jakich okolicznościach się rozstali, jakim on był człowiekiem. Może był dobry i fajny, kochany. Może Autorka snuła jakieś plany z nim związane, a on ją zostawił i to dla innej, która okazała się teraz jego jedyną. Rodzą się pytanie, w czym ja byłam gorsza? Czemu tak się stało? To boli nie dlatego, że on się żeni tylko tak coś w środku, wewnętrznie, że ja nie byłam wystarczająco dobra dla niego, a takie uczucie nie jest przyjemne.

Teo, chyba ujęłaś w słowa dokładnie to co czuję teraz. To takie dziwne, już go nie kocham, skrzywdził mnie wtedy bardzo i dużo czasu zajęło mi pozbieranie się po tym. Życzę mu szczęścia, chciałabym żeby był szczęśliwy ale nie dam rady wyrzucić go z pamięci.

Tak źle jednak nie jest, zawsze gdy coś się dzieje, gdy mam problem to nie mogę spać, a tej nocy spałam spokojnie jak dziecko wink

12

Odp: Mój były się żeni...

Dokładnie to rozumiem, bo sama miałam podobnie, ale nie na tyle, by powiedzieć, że mnie to ukłuło jakoś, ale było to uczucie dziwne. Być może dlatego, że rozstaliśmy się, bo on tego chciał, i może też dlatego, że sądziłam, że - wiem, to będzie egocentryczne - nie ułoży sobie życia tak szybko, bo w chwili rozstania nadal się kochaliśmy.
W każdym razie on mi o tym sam powiedział, na jakimś weselu u kumpla. Byłam zaskoczona, ale nie dałam po sobie poznać. Też wtedy byłam już w związku i było mi w nim dobrze, ale to jednak człowiek, z którym spędziłam 4 lata:)

13

Odp: Mój były się żeni...

Skoro kochasz swojego faceta, to twój były powinien być ci obojętny a jeśli byłaś z nim w przyjacielskich stosunkach to powinnaś się cieszyć z jego szczęścia . On ma swoje życie a ty swoje . Więc nie myśl o jego ślubie tylko o swojej miłości do swojego faceta .

14

Odp: Mój były się żeni...
theduedonne napisał/a:

Skoro kochasz swojego faceta, to twój były powinien być ci obojętny a jeśli byłaś z nim w przyjacielskich stosunkach to powinnaś się cieszyć z jego szczęścia . On ma swoje życie a ty swoje . Więc nie myśl o jego ślubie tylko o swojej miłości do swojego faceta .

A ja tak nie uwazam. Jesli sie kogos kochalo, to NIGDY nie bedzie Ci obojetny.

15

Odp: Mój były się żeni...

Moim zdaniem normalne, mnie tez facet zostawił dla innej tzw. wakacyjna, burzliwa miłość, plotki, niewyjaśnione sytuacje, ja ujęłam się dumą olałam sprawę, był na mnie wściekły przespał się z dziewczyną, po roku byli już małżeństwem a po 1,5 od poznania zostali rodzicami O.o Mimo, że przebolałam, kumplujemy się ( trochę z konieczności, wspólni przyjaciele) to kiedy dowiedziałam się że dziewczyna jest w ciąży jakoś było mi dziwnie, kiedy urodziła i zobaczyłam zdjęcia... też. Ja byłam w związku, zakochana, szczęśliwa a jednak jakieś zakucie towarzyszyło mi. Myślę że nasi byli zawsze będa nas interesować, będziemy zadawac pytanie dlaczego nie ja, albo dzięki Bogu nie ja... zawsze to będzie coś dziwnego i  tyle.

16 Ostatnio edytowany przez X77 (2013-04-25 13:45:32)

Odp: Mój były się żeni...
loveaellie napisał/a:
theduedonne napisał/a:

Skoro kochasz swojego faceta, to twój były powinien być ci obojętny a jeśli byłaś z nim w przyjacielskich stosunkach to powinnaś się cieszyć z jego szczęścia . On ma swoje życie a ty swoje . Więc nie myśl o jego ślubie tylko o swojej miłości do swojego faceta .

A ja tak nie uwazam. Jesli sie kogos kochalo, to NIGDY nie bedzie Ci obojetny.

I m.in takie oto wypowiedzi są skuteczną anty-reklamą dla kobiet z przeszłością. A potem się wszyscy dziwią że obecny partner jest taki zazdrosny, czemu przeszkadza mu jej przeszłość.

17 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-04-25 14:05:48)

Odp: Mój były się żeni...
X77 napisał/a:
loveaellie napisał/a:
theduedonne napisał/a:

Skoro kochasz swojego faceta, to twój były powinien być ci obojętny a jeśli byłaś z nim w przyjacielskich stosunkach to powinnaś się cieszyć z jego szczęścia . On ma swoje życie a ty swoje . Więc nie myśl o jego ślubie tylko o swojej miłości do swojego faceta .

A ja tak nie uwazam. Jesli sie kogos kochalo, to NIGDY nie bedzie Ci obojetny.

I m.in takie oto wypowiedzi są skuteczną anty-reklamą dla kobiet z przeszłością. A potem się wszyscy dziwią że obecny partner jest taki zazdrosny, czemu przeszkadza mu jej przeszłość.

Oczywiście - tylko kobiet z przeszłością prawda??
Ty znów uprawiasz swoje dziwne teoryjki?
A znasz metodę na sprawdzenie, który to lub która z miliona jest tą jedyną/jedynym...????
Tak, żeby ominąć po drodze tych innych/te inne i żeby przypadkiem nie stracić tego najcennejszego skarbu jakim jest dziewictwo????

18

Odp: Mój były się żeni...
X77 napisał/a:
loveaellie napisał/a:
theduedonne napisał/a:

Skoro kochasz swojego faceta, to twój były powinien być ci obojętny a jeśli byłaś z nim w przyjacielskich stosunkach to powinnaś się cieszyć z jego szczęścia . On ma swoje życie a ty swoje . Więc nie myśl o jego ślubie tylko o swojej miłości do swojego faceta .

A ja tak nie uwazam. Jesli sie kogos kochalo, to NIGDY nie bedzie Ci obojetny.

I m.in takie oto wypowiedzi są skuteczną anty-reklamą dla kobiet z przeszłością. A potem się wszyscy dziwią że obecny partner jest taki zazdrosny, czemu przeszkadza mu jej przeszłość.

X77 A moze raczyl(a)bys spojrzec na to w druga, "przyszlosciowa" strone. Mianowicie czy Jej nie beda przeszkadzaly obawy o Jego przyszlosc? Czy czasem mu sie cosik nie odwidzi i nie pojdzie "w tango" do innej???

Zaczynajac nowy zwiazek powinno sie zaczynac z "czysta karta" ale jak widac nie wyszycy to potrafia. I nie chcialbym, zeby to zostalo odebrane czy zabrzmialo jak krytyka, bo tak juz niestety jest, ze partner jest zazdrosny o poprzednika a partnerka o nastepczynie. A to wszystko sprowadza sie do wspolnego mianownika jakim jest zdrada.
Jesli ktos potrafi trzymac rzadze na wodzy i jednoczesnie patrzac w jedna pare oczu, nie zerkac na boki, to cala przyjemnosc z bycia w zwiazku jest rownomiernie rozlozona po obu stronach.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój były się żeni...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026