netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Czy tak musiało być?!

33 odpowiedzi3 184 wyświetleniazałożony przez Naidoo, 19.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-07 22:28:38)

Temat: Czy tak musiało być?!

Także więc przed wczoraj zakończyłem swój związek na odległość Co prawda nie trwał zbyt długo i całe szczęście!

Pokłóciliśmy się o jej przyjaciela.

Dziewczyna poprosiła mnie o czas. Ja się zgodziłem. Od soboty 12 marca do środy 16 marca nie pisałem do niej smsów. Bo poprosiła o czas!
W środę na NK napisała mi wiadomość "szybko odpuściłeś". Próbowałem dzwonić. Ale zmieniła numer komórki. Na gg ją zastałem. Napisała mi coś takiego:

czesc. wiem ze pisales na gg z Moniką Dawida dziewczyna. nie jestem o to zla ale posłuchaj .. 
ten czas tzn te nie cale 3 miesiace byly naprawde cudowne ciesze sie ze moglam cie poznac 
i przezyc z toba tyle wspannialych chwil mimo to podjelam decyzje i chciala bym zebysmy zostali przyjaciolmi 
z czasem przekonasz sie ze to najlepsze rozwiazanie dla nas obojga.
Jestes wspanialym facetem i napewno nie jedna laska to doceni. Przepraszam Michał ale tak będzie lepiej.

Musiałem z nią przez chwilę pisać, żeby wyjaśnić. Ona myślała, że jak ja się do niej nie odzywam przez ten czas, o który poprosiła to myślała, ze ja odpuściłem. Jak ja wcale nie odpuściłem! Czekałem na jej ruch. Chciała czasu. Dostałą go. Już się pogodziłem z jej decyzją.

Ale mało tego! W czwartek bez zastanowienia pojechałem do niej. Nie uprzedzając jej o tym. Ona zaczynała pracę o 6 rano więc pojechałem tak żeby ją złapać o 14:00 jak kończy pracę. Kupiłem bukiet kwiatów. Stanąłem przed jej zakładem pracy. Zadzwoniłem do niej o 13:55. Bo zdobyłem jej nowy nr. A rozmowa wyglądała tak:

JA: no hej Asia, będziesz miala czas o 14 pogadac? 
ONA: no zaraz ide sie przebierac
JA: ok fajnie, posluchaj ja czekam na Ciebie przed "tu nazwa zakładu pracy"
ONA: nie, nie Michał co? jesteś nieodpowiedzialny! Nie Michał NIE!

Koniec rozmowy.

Od 14:00 jeszcze czekałem na nią 30 min. Ale musiała się z kimś zabrać samochodem bo nie dostrzegłem żeby wychodziła. Bo ochroniarze mnie do środa nie wpuścili.
Więc potem do niej wykonywałem telefony. Nie odbierała. Odzywała się poczta. Nawet wyłączała telefon.
Byłem gotów jej nieba uchylić. Lecz dobrze, że dostrzegłem w porę jaka ona jest naprawdę. Z lekką pomocą Moniki. To jest narzeczona Dawida. Tej Aśki brat z którą byłem. Jeszcze miałem iść pod jej dom ale zrezygnowałem. Wtedy już sobie odpuściłem. Czekając na dworcu. Dostałem z jakiegoś innego numeru sms o treści: "  wulgaryzm od asi, ona nie chce z tobą gadać" Nie wiem. Czy ona to sama napisała? Czy jakiś jej kumpel? Monika powiedziała, że to są jakieś wciski!
Od momentu gdy ta Aśka dostała pracę. Zmieniła się. Ma nie równo pod sufitem. W porę to dostrzegłem! Wybrała nowych znajomych w pracy. I teraz chce pokazać co to nie ona!
Żal mi jej. Szkoda mi jej synka. Polubiłem go. Ona ma jakieś rozdwojenie jaźni.

Nie mam pojęcia. Czy ona będzie rozpaczać? Czy będą ją nękać wspomnienia?
Ale jak się do mnie odezwie. Nie mam pojęcia czy ja dam odpowiedź? Bo na tą chwilę jestem na NIE!

2

Odp: Czy tak musiało być?!

Hmmm, a może warto dowiedzieć się o co chodzi? Może ma innego? Łatwiej Ci będzie przyjąć to do wiadomości.

3 Ostatnio edytowany przez Naidoo (2011-03-19 13:26:29)

Odp: Czy tak musiało być?!

Jak pytałem się czy ma kogoś to mówiła że nie. Przed wczoraj z tego drugiego numeru dostałem smsa że z kim mam przyjemność? To napisał ktoś, że jest jej facetem. Ona ma 2.5 letniego synka. Chciałem jej pomóc wychować syna. Ona wybrała co innego. Po prostu chce wrócić do czasów, gdzie cały czas imprezowała. Pieniądze, które zarobi. Na pewno przeznaczy na takie przyjemności.
Nie chcę mi się jechać kolejne 300 km. Po to żeby tylko zobaczyć czy ma innego. Od narzeczonej jej brata dowiedziałem się trochę o jej przeszłości. Bo sama mówiła mi mało o swoim życiu.
Nie mam co rozpaczać. Teraz jasno i wyraźnie wiem, że to nie była odpowiednia osoba!

Nawet nie zasłużyłem na szczerą rozmowę w 4 oczy. Wiem, że przez ten cały czas mnie okłamywała. I na pewno mnie zdradzała.

4

Odp: Czy tak musiało być?!

I w taki oto sposób często poznajemy tę druga prawdę o kimś,prawdę której  przez internet niestety nie da się zobaczyć  hmm
Niestety często tak bywa.

5

Odp: Czy tak musiało być?!
nikandra napisał/a:

I w taki oto sposób często poznajemy tę druga prawdę o kimś,prawdę której  przez internet niestety nie da się zobaczyć  hmm
Niestety często tak bywa.

Dokładnie. Ja byłem jej pewny. Wiązałem z nią swoją przyszłość. Miałem zamiar się przeprowadzić. Zdobyć pracę w jej rodzinnym mieście. Lecz w porę dostrzegłem, że nie warto poświęceń dla takiej zakłamanej osoby!

6

Odp: Czy tak musiało być?!

Bierz to w ten sposób,że widocznie tak miało być.
Może dobrze,że stało się to teraz jak później gdybyś się przeprowadził.
Dopiero byś sobie pluł w brodę.

7

Odp: Czy tak musiało być?!
nikandra napisał/a:

Bierz to w ten sposób,że widocznie tak miało być.

Jak najbardziej podchodzę do tego w ten sposób.
Chociaż jasno dała mi do zrozumienia, że było jej super ze mną. Ale sam też nie wiem czy to prawda?
Ja w jej towarzystwie czułem się swobodny, byłem sobą. Nie wiem czy jej naprawdę się pogorszyło?
Czy rzeczywiście jej nowi znajomi wpłynęli na jej decyzję? Trudno!
Było, minęło i nigdy nie wróci!

8

Odp: Czy tak musiało być?!

Tylko boli gdy tak ktoś zagra na naszych uczuciach.
Do tego ukazuje sie nam  druga strona medalu takowej osoby i rozczarowanie sięga zenitu.Tchórzostwo i niedorosłość wychodzi gdy należy przeprosić i powiedzieć kilka słów wytłumaczenia, choćby tych najbardziej bolesnych.
Ale jak pisałam...lepiej wcześniej jak później smile

9 Ostatnio edytowany przez Naidoo (2011-03-19 16:25:05)

Odp: Czy tak musiało być?!

Tak. Dokładnie. Dziękuję Ci nikandra za posty, które pisałaś smile
A ona mi zarzucała, że to ja jestem nieodpowiedzialny.
Ona jest w trakcie rozwodu. I szkoda mi jej 2,5 letniego synka. Polubiłem go. Fajny dzieciak.
Mama raczej niedorosła do tego stopnia by ułożyć sobie z kimś życie. Przeceniłem ją.

I tak jak mówisz nikandra lepiej wcześniej jak później. Dzięki smile

10

Odp: Czy tak musiało być?!

Widocznie ona nie chce z Tobą rozmawiac i unika Cie. Wydaje mi się , że lepiej odpuść sobie ja teraz .
Później możesz bardziej cierpieć .
Zostaw to tak jak jest

11

Odp: Czy tak musiało być?!
milly napisał/a:

Widocznie ona nie chce z Tobą rozmawiać i unika Cie. Wydaje mi się , że lepiej odpuść sobie ja teraz .
Później możesz bardziej cierpieć .
Zostaw to tak jak jest

Zostawiłem. Nie piszę, nie dzwonię do niej.
Po prostu zauważyłem, że Ja tylko byłem "pionkiem" w jej grze. Dobrze, że na 100% nie zaangażowałem się w ten związek.
Zabawiła się moim uczuciem. Ja się tym w cale nie przejmuję
Bo tak jak piszesz milly było by całkiem gorzej.
Ja nie wykluczam ponownego przyjazdu do jej miasta.
Jest tam fajny klub. Można się pobawić, potańczyć i miło spędzić czas.

Gdybym wam przedstawił to co mi powiedziała narzeczona jej brata. To byście zwątpili. I sami kazali mi od niej uciekać!
Pozdrawiam.

12

Odp: Czy tak musiało być?!

Myślę,że powinieneś zacząć żyć od nowa swoim życiem.Czas leczy rany może kiedyś doceni to co chciałeś dla niej zrobić ale wtedy może być za pózno.

13 Ostatnio edytowany przez Naidoo (2011-03-19 19:11:18)

Odp: Czy tak musiało być?!
Liren25 napisał/a:

Myślę,że powinieneś zacząć żyć od nowa swoim życiem.Czas leczy rany może kiedyś doceni to co chciałeś dla niej zrobić ale wtedy może być za pózno.

Na pewno tak zrobię. Zajmę się swoim życiem. Lecz zapomnieć nie zapomnę. Może i doceni to co chciałem dla niej zrobić, ale właśnie może być za późno..
Mam jeszcze jej książki, które pożyczyłem. Mam też kartę sim, którą od niej dostałem.
Myślałem żeby spakować to w pudełko i odesłać pocztą. Myślałem też żeby napisać jej wiadomość na kartce i włożyć do tego pudełka.
Jak myślicie? Warto?

14

Odp: Czy tak musiało być?!

I dobrze , z reszta zwiazki na odleglość to nie wypał, sama w takim byłam i co sie okazalo...że tyle lat zdradzana byłam ;/ znajdziesz o wiele lepsza kobietę, bez przeszłości (dziecko) młody jestes smile wiec czas masz

15

Odp: Czy tak musiało być?!

Ja myślę ,że zostaw te książki sobie jak będą jej potrzebne to je odbierze sama i wtedy będzie okazja by porozmawiać szczerze bo to chyba się należy. Radziłabym Ci napisać może list do niej ale nie masz pewności czy go przeczyta.

16

Odp: Czy tak musiało być?!
Bliźniaczka22 napisał/a:

I dobrze , z reszta zwiazki na odleglość to nie wypał, sama w takim byłam i co sie okazalo...że tyle lat zdradzana byłam ;/ znajdziesz o wiele lepsza kobietę, bez przeszłości (dziecko) młody jestes smile wiec czas masz

Tak. Zgodzę się z Tobą. Mam czas. Lecz byłem gotów ułożyć sobie życie z nią i jej synem, którego naprawdę polubiłem. Pogodziłem się już z tym, że tego już nie ma i nigdy nie wróci...
Ona tego nie doceniła. Chciałbym żeby kiedyś, żałowała tego jak ze mną postąpiła. Bo ja naprawdę nie zasłużyłem na takie potraktowanie.

Liren25 napisał/a:

Ja myślę ,że zostaw te książki sobie jak będą jej potrzebne to je odbierze sama i wtedy będzie okazja by porozmawiać szczerze bo to chyba się należy. Radziłabym Ci napisać może list do niej ale nie masz pewności czy go przeczyta.

Dzięki za radę. Książki zostawię. A czy będzie chciała po nie sama przyjechać? Wątpię hmm Ale kto wie...
Nie będę miał pewności, że przeczyta ode mnie list. Ale będę miał spokojniejsze sumienie, że wysłałem do niej ostatnią wiadomość!

17

Odp: Czy tak musiało być?!

Naidoo widac , że jesteś dobrym facetem bo nie przeszkadza Ci jej dziecko.
A co do rzeczy , wątpie czy je sama odbierze , mój były ma u mnie swoje rzeczy i jakoś mu po nie nie spieszno..

18 Ostatnio edytowany przez Liren25 (2011-03-19 21:24:18)

Odp: Czy tak musiało być?!

Nie musi być dziśaj do odbioru rzeczy  może zjawić się po latach... i co wtedy jak zechce wrócić?

19

Odp: Czy tak musiało być?!

po latach wrócic? ja uważam , że to nie możliwe. Pewne etapy się w życiu zamyka mimo że się kogoś kocha.

20 Ostatnio edytowany przez Naidoo (2011-03-19 21:41:20)

Odp: Czy tak musiało być?!

Z tymi książkami/rzeczami jeszcze przemyślę sprawę...
A czy po latach się odezwie? Przypomni jej się? Ja raczej nie wejdę drugi raz do tej samej rzeki...

21 Ostatnio edytowany przez Naidoo (2011-03-19 21:44:17)

Odp: Czy tak musiało być?!

A co do jej dziecka. To naprawdę byłem w stanie nawet jej pomóc finansowo. Miała mało alimentów od swojego byłego.
Przez ten okres czasu dużo ją wspierałem, doradzałem też w sprawie rozwodu. Przede wszystkim wspierałem. Dziękowała mi za to.
Byłem zawsze pod komórką dostępny dla niej w dzień i w nocy. Teraz ma pracę, nowych znajomych. Ja poszedłem na drugi plan i to dosłownie.
Wybrała to co wybrała. Lecz dlaczego nie chciała ze mną się spotkać w 4 oczy i mi to powiedzieć prosto w oczy, ze to koniec?
Widać stchórzyła. I w dziecinny sposób zawiadomiła mnie na gg, że między nami to koniec!

Niech sobie ma swój, świat i swoje zabawki. Ja już nie ulegnę gdy się do mnie odezwie i poprosi mnie o coś.
Niech skorzysta z pomocy swojego przyjaciela, którego też chciałem poznać ale nie było okazji.

22

Odp: Czy tak musiało być?!

u mnie było tak samo rozmowe wymusiłam bo przyjechałam niespodziewanie i nie miał już wyjścia , ale rozmowa z nim polegała na tym , że on patrzył się w okno i odpowiadał mi słowami.

23 Ostatnio edytowany przez Naidoo (2011-03-19 21:50:19)

Odp: Czy tak musiało być?!
milly napisał/a:

u mnie było tak samo rozmowe wymusiłam bo przyjechałam niespodziewanie i nie miał już wyjścia , ale rozmowa z nim polegała na tym , że on patrzył się w okno i odpowiadał mi słowami.

I to jest zachowanie wręcz dziecinne! Brak szacunku!
Gdy ona mnie olała. Powiedziałem sobie, że nie pójdę pod jej dom.
Wracam do domu. Nie będę pchał się na siłę do jej życia z buciorami!

Związki na odległość są możliwe, lecz trzeba być pewnym, że to odpowiednia osoba.
Może mnie zdradziła i nie chciała się do tego przyznać? Prostacki z niej tchórz!

24

Odp: Czy tak musiało być?!

ja uważam , że niektóre rzeczy powinno się powiedzieć w oczy ale widocznie nie maja odwagi .
ja pojechałam do mojego exa do domu bo nie odzywał sie do mnie wiec chciałam się dowiedzieć o co chodzi i się w sumie dowiedziałam wziełam sprawy w swoje rece , a co do rzeczy ja mam moje u byłego i jade po swoje w pon ponieważ są mi potrzebne przy okazji zabiore mu jego bo ciezko mi jak one są u mnie więc zrobie coś dla siebie i oddam mu je . Chce zacząć żyć.

25

Odp: Czy tak musiało być?!

No i prawidłowo smile Niech Ci nie przypominają. Ja chyba też wyślę pocztą jej wszystkie książki.

26

Odp: Czy tak musiało być?!

ja akurat mam blisko wiec moge się poświecić i przy okazji wziąć mu jego rzeczy .
nie ma sensu robić sobie nadziei , że kiedyś jeszcze do nas wrócą..
jak są nam pisani to może za jakiś czas sami zaproponuja spotkanie itp, a jak nie to wiadome , że to nie ci..

27

Odp: Czy tak musiało być?!

milly chciałabyś wrócić za jakiś czas do byłego, jeśli on by zaproponował spotkanie?
bo jeśli ONA do mnie by napisała, zadzwoniła z taką propozycją, to ja bym powiedział, żeby to ona do mnie przyjechała, to ona chcę się spotkać, tak więc ja już nawet dałem sobie spokój z tym, ze ona do mnie jeszcze coś czuje i z tym że się kiedykolwiek do mnie odezwie

28

Odp: Czy tak musiało być?!

czy bym do niego wróciła? szczerze teraz juz nie wiem , pare dni temu odpowiedziałbym , że tak. a teraz , wiem że umiem żyć bez niego . kocham go mimo, że już z jego strony pewnie nic nie ma..
on wie gdzie mieszkam zna mój nr wiec jakby chcial dałby znać , ale widocznie nie chce .

29 Ostatnio edytowany przez Naidoo (2011-03-20 00:03:08)

Odp: Czy tak musiało być?!

Ja raczej bym sobie odpuścił.
Bo i tak nie była by mi wierna.
Nawet jakby chciała mi to powiedzieć prosto w oczy. Że będzie wierna.
Raczej bym przeszedł obok tego obojętnie.
Znam ją i jej charakter. Chciałem zastąpić ojca jej synowi.
Ale zdecydowała inaczej. To ona wybrała. Dla mnie to KONIEC!

30

Odp: Czy tak musiało być?!

wiesz mój mnie nigdy nie zdradził , ale raczej również bym nie wróciła.

31

Odp: Czy tak musiało być?!

Większość związków czy małżeństw rozpada się przez zdradę. Więc na pewno też nie miałaś 100% pewności czy to zrobił czy też nie.

32

Odp: Czy tak musiało być?!

wiesz w zwiazku raczej chodzi o zaufanie , wiekszosc czasu spedzalismy razem , czesto do siebie dzownilismy itp. wiec w sumie nie mialby czasu na cokolwiek do tego praca.
u nas rozpadlo się przez złe dobranie .

33 Ostatnio edytowany przez Naidoo (2011-03-20 10:56:59)

Odp: Czy tak musiało być?!

To u mnie podobnie było, jak nie miała pracy, to dzwoniła do mnie co jakiś odstęp czasowy w każdy dzień, dostała prace i wszystko się zmieniło, wybrała tak jak wybrała, rozmawialiśmy o mojej przeprowadzce do niej, o tym ze mogę złożyć CV w hotelu i zamieszkać razem z nią i jej synkiem, bylem gotów to zrobić, lecz dobrze ze teraz jest jak jest, przejrzałem na oczy i nie żałuję, że to koniec.
Wybrała swoich nowych znajomych z pracy. Może nawet zdradziła mnie z jakimś młotkiem? Bo nie chciała ze mną o tym szczerze porozmawiać. Więc się wykręcała, że nikogo nie ma. Ale dowiedziałem się, że takie sytuacje już w jej przeszłości zagościły. Wybierała znajomych, imprezy i alkohol zamiast osobę, która chcę dać jej szczęście. Gdybym wcześniej o tym widział, to zachowałbym dystans do niej!

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026