Także więc przed wczoraj zakończyłem swój związek na odległość Co prawda nie trwał zbyt długo i całe szczęście!
Pokłóciliśmy się o jej przyjaciela.
Dziewczyna poprosiła mnie o czas. Ja się zgodziłem. Od soboty 12 marca do środy 16 marca nie pisałem do niej smsów. Bo poprosiła o czas!
W środę na NK napisała mi wiadomość "szybko odpuściłeś". Próbowałem dzwonić. Ale zmieniła numer komórki. Na gg ją zastałem. Napisała mi coś takiego:
czesc. wiem ze pisales na gg z Moniką Dawida dziewczyna. nie jestem o to zla ale posłuchaj ..
ten czas tzn te nie cale 3 miesiace byly naprawde cudowne ciesze sie ze moglam cie poznac
i przezyc z toba tyle wspannialych chwil mimo to podjelam decyzje i chciala bym zebysmy zostali przyjaciolmi
z czasem przekonasz sie ze to najlepsze rozwiazanie dla nas obojga.
Jestes wspanialym facetem i napewno nie jedna laska to doceni. Przepraszam Michał ale tak będzie lepiej.Musiałem z nią przez chwilę pisać, żeby wyjaśnić. Ona myślała, że jak ja się do niej nie odzywam przez ten czas, o który poprosiła to myślała, ze ja odpuściłem. Jak ja wcale nie odpuściłem! Czekałem na jej ruch. Chciała czasu. Dostałą go. Już się pogodziłem z jej decyzją.
Ale mało tego! W czwartek bez zastanowienia pojechałem do niej. Nie uprzedzając jej o tym. Ona zaczynała pracę o 6 rano więc pojechałem tak żeby ją złapać o 14:00 jak kończy pracę. Kupiłem bukiet kwiatów. Stanąłem przed jej zakładem pracy. Zadzwoniłem do niej o 13:55. Bo zdobyłem jej nowy nr. A rozmowa wyglądała tak:
JA: no hej Asia, będziesz miala czas o 14 pogadac?
ONA: no zaraz ide sie przebierac
JA: ok fajnie, posluchaj ja czekam na Ciebie przed "tu nazwa zakładu pracy"
ONA: nie, nie Michał co? jesteś nieodpowiedzialny! Nie Michał NIE!Koniec rozmowy.
Od 14:00 jeszcze czekałem na nią 30 min. Ale musiała się z kimś zabrać samochodem bo nie dostrzegłem żeby wychodziła. Bo ochroniarze mnie do środa nie wpuścili.
Więc potem do niej wykonywałem telefony. Nie odbierała. Odzywała się poczta. Nawet wyłączała telefon.
Byłem gotów jej nieba uchylić. Lecz dobrze, że dostrzegłem w porę jaka ona jest naprawdę. Z lekką pomocą Moniki. To jest narzeczona Dawida. Tej Aśki brat z którą byłem. Jeszcze miałem iść pod jej dom ale zrezygnowałem. Wtedy już sobie odpuściłem. Czekając na dworcu. Dostałem z jakiegoś innego numeru sms o treści: " wulgaryzm od asi, ona nie chce z tobą gadać" Nie wiem. Czy ona to sama napisała? Czy jakiś jej kumpel? Monika powiedziała, że to są jakieś wciski!
Od momentu gdy ta Aśka dostała pracę. Zmieniła się. Ma nie równo pod sufitem. W porę to dostrzegłem! Wybrała nowych znajomych w pracy. I teraz chce pokazać co to nie ona!
Żal mi jej. Szkoda mi jej synka. Polubiłem go. Ona ma jakieś rozdwojenie jaźni.
Nie mam pojęcia. Czy ona będzie rozpaczać? Czy będą ją nękać wspomnienia?
Ale jak się do mnie odezwie. Nie mam pojęcia czy ja dam odpowiedź? Bo na tą chwilę jestem na NIE!