Witam,
Mam problem z mężczyzną poznanym przez internet. Nie wiem jak zinterpretować jego zachowanie. Otóż od początku napiszę "obiektywnie" jak to wyglądało.
On ma 33 lata, ja 26. poznaliśmy się na jednym z portali randkowych.Miał tam napisane że ma 28 lat, podał imię itp. Nie miał zdjęcia. Na pierwszym spotkaniu wyszło że ma 33 lata, i że ma na imie inaczej-tłumaczył się że z wiekiem bał się że będzie dla mnie za stary więc trochę naciągnął, a imię które podał to jego drugie z dowodu i rzeczywiscie tak bylo. Pokazal dowod. Pożniej sie spotykalismy,poszlismy do łózka itp. Ale do czego mam zastrzeżenia:
1)nigdy do mnie nie zadzwonił,zawsze smsował, spotkania raz na tydzień tylko i to właściwie zawsze seks był, smsy 1-2 na dzien lub wcale. nie lubie sie narzucac, wiec równiez nie bylam jakas wylewna.
2)spotkania zawsze w weekend, u mnie w domu.mieszkam sama.on powiedzial na początku ze wynajmuje mieszkanie,kiedy po ktoryms tam spotkaniu powiedzialam ze chcialabym zeby mnie do siebie zaprosil bo to jest podejrzane,powiedizal ze w takim razie zebym poszla z nim do auta to jak wziął klucze to pojeizemy do niego,poszlismy do auta,kluczy sie okazalo zapomnial. powiedzialam ze ja go do siebie nie zaprosze bo nie,akurat wtedy mialam syf totalny w mieszkaniu:) wiec poszlismy do hotelu,sam zresztą to zaproponowal,poniewaz to bylo dzien przed walentynakmi to sie zgodzilam,mówil ze chce ze mna wiecej czasu spedzic itp.
po jakims czasie sie wkurzylam i powiedizalam mu na spotkaniu co o tymmysle ze mnie nie zaprasza-zaczął lrecic ze ma problemy z mieszknaiem,i ostatecznie wymusilam na nim zeby sie przyznal ze mieskza z rodzicami,wyszlo na to ze poklocil sie niby z wlascicielem mieszknia, nie ywnajmuje juz i zamieszkal z rodzicami ale szuka czegos do wynajecia.
3)i ostatnia sytuacja,mielismy sie spotkac-napisalam mu smsa w czwartek rano-"czy myslal juz kiedy mu pasuje spotkanie,bo mi w piatek wieczorem by odpowiadalo",co on na to-on mi odpisal"napisze wieczorem".
Wkurzylam sie jak cholera - odpisalam mu ze skoro nie wie co bedzie robil jutro wieczorem to znaczy ze czeka na smsa od kogos jeszcze i jak tamta osoba mu odmowi to wtedy mi czas poswieci, i ze spotkania nasze wyglądają tak ze zawsze spotykamy sie kiedy on chce,przy czym nie informuje mnie o tym wczesniej 1 dzien czy 2 dni tylko np. rano w sobote pisze-spotkajmy sie o 5 po poludniu.
zadzwonil po tym smsie do mnie,poniewaz bylam w pracy powiedzial ze oddzwoni wieczorem i ze porozmawiamy o tym.wieczorem nie zadzwonil,napisal bardzo pozno jedynie zdawkowego smsa "dobranoc" napisalam do niego ze miala zadzwonic,on nic nie odpowiedzial tylko tyle zebysmy sie spotkali nastepnego dnia,wiec uwaga-napusalam mu ze wtakim razie ja do niego zadzwonie(tak pomyslalam ze moze facet nie ma kasy czy cos na telefon)na to on-nie dzwon bo obok w pokoju spi moja siostrzenica 2 lata i ja obudzimy!
w........wiłam sie na makasa-kłamstwo jak nic po prostu zenada i żal,zadzwonilam do neigo - on nie odebral - ....napisal ze jestem niepowazana, na to ja mu ze moze i jestem niepowazna,ale przynajmniej nie oszukuje innych ludzi i nie kłamie. Odpowiedzial smsem ze niokogo nie ma,ze tylko ja jestem itp.
Nie wiem co myslec o tym, z jednej strony facet gada:nigdy takiej laski nie spotkal jak ja,jestem mądra itp. wspaniała,że chciałby ze mna w przyszlosci zmaieszkac, miec dziec itp. Troche patrze z przymruzeniem oka na takie deklaracje, ale wsyztko mi sie tu ku[py nie trzyma,szczegolnie to ze nie odebral telefonu. a wiem gdzie mieskza,pokazal mi dowod osobousty itp.
wogóle jestem bardzo twardo stapjącą po ziemi osobą, nie jestem łatwowierna,ale jestem osobą bardzo uważającą żeby nikogo nie urazic i staram się zachować zawsze z godnością. niegdy sie nie narzucałam, seks był bo tego chciałam.
aha,pytałam sie jego czy on tylko na seks sie zemną spotyka to zaprzeczył stanowczo.
czuje neismak i to bardzo duzy po tym jak odrzucił mój telefon, do samej siebie przede wsyztkim że taka głupia i naiwna jestem.chyba daję się wodzić za nos, a on z kims mieszka itp.
będę wdzięczna za poradę co mam z tym zrobić?o co mu biega?