Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 65 ]

1

Temat: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Skrzetuski, Wołodyjowski czy Kmicic, a może jednak ktoś bardziej współczesny? No właśnie, który z bohaterów literackich czy filmowych jest Twoim ideałem mężczyzny? Ci panowie są męscy, bohaterscy, twardo trzymający się zasad, ale i miłość z nimi jest romantyczna, pełna uniesień. Kiedy kochają to ponad wszystko, a z miłości do ukochanej gotowi są do najwyższych poświęceń. Więc, z którym Ty chciałabyś iść przez życie czy nawet przenieść się do innej epoki? smile

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Tylko proszę się nie śmiać, że wybieram Sindbada żeglarza z filmu o tym samym tytule big_smile Nieziemsko przystojny, szarmancki... czegóż chcieć więcej? tongue

Jeśli chodzi o kobiety, większość mężczyzn żałuje, że nie urodziło się kotami.

3

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

A ja Robert Langdon z książki kod leonarda da vinci. Inteligentny człowiek z dużą wiedzą na temat historii religii oraz symboliki. Ogólnie bardzo wyrozumiały człowiek smile

4

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Jak tylko zobaczyłam pytanie od razu pomyślałam-KMICIC!!! Takich właśnie mężczyzn dzisiaj nam brakuje :-(

5 Ostatnio edytowany przez jaqubek (2011-03-18 19:45:52)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Myśle ze tacy są, znam nawet kilku. Ich po prostu nie widać
A co do tematu... Gibson z Brevharta, z nim bym sie utożsamiał.

O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

6

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Pierwsze co mi przyszło do głowy to EDWARD ze Zmierzchu hahahahahaha big_smile
No kurde jak czytałam książki, i on tak przy niej całe noce czuwał, ona zasypiała na nim oh... rozmarzyłam się :DD

Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć! big_smile:D

7

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Gerry z "P.S. Kocham Cię"... smile

I must be fine cause my heart's still beating...

8

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Moim ideałem jest Neo z Matrixa wink

9

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Bohun oczywiście, zarówno literacki jak i ten filmowy. noooo i jack sparow, chyba lubie takie troche niepokorne typy

10

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

A może mogłybyście króciutko opisać co w tych Waszych ideałach Was tak szczególnie pociąga i urzeka? Wydaje mi się bowiem bardzo ciekawe, które z cech literackich czy filmowych bohaterów chętnie przeniosłybyście na własne podwórka.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?
paprotka napisał/a:

Bohun oczywiście, zarówno literacki jak i ten filmowy. noooo i jack sparow, chyba lubie takie troche niepokorne typy

Bohun? Ten bandyta, pijak, porywacz, nikczemnik, cudzołożnik? smile smile smile

"Oddaj serce, Kozacze, a my tobie szablą!"

Nie dziwię się Pani wcale. Przynajmniej prawdziwy mężczyzna, wśród tych wszystkich obecnych zniewieściałych oferm.

Proszę mi wybaczyć zupełnie niemerytoryczny i niepsychologiczny post.

12

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Hi, nie wiem dlaczego ale pierwsza moja myśl to Zorro ..   hmm

13

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Nicolas Cage...bez wątpienia kocham się w nim big_smile a ten film "Lot skazańców" z jego udziałem uwielbiam...

Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę...

14

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Liam Hemsworth jest wg mnie bardzo przystojny i takich facetów właśnie uwielbiam smile jeśli chodzi o piosenkarzy, to najlepszy moim zdaniem jest Lee Ryan, wręcz boski big_smile

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

15

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?
Wojciech Imielski napisał/a:

Bohun? Ten bandyta, pijak, porywacz, nikczemnik, cudzołożnik? smile smile smile

"Oddaj serce, Kozacze, a my tobie szablą!"

Nie dziwię się Pani wcale. Przynajmniej prawdziwy mężczyzna, wśród tych wszystkich obecnych zniewieściałych oferm.

Tak jest jakoś ten nasz świat poukładany, że tacy niegrzeczni od zawsze podobali się kobietom smile. I nie wiadomo w sumie skąd się to bierze, bo przecież wciąż deklarujemy, iż marzymy o stabilizacji, wielkiej romantycznej miłości, spokoju w małżeńskim stanie, a tu bach!... taki łotr i ladaco wink. Ale za to jak oni potrafili kochać! smile

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

16

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Pewnie Was zaskoczę ale moim ideałem jest Staś Wokulski....i takiego mam.
Facet twardo stąpający po ziemi i noszący kobietę na rękach. wink

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

17 Ostatnio edytowany przez asiek_110 (2011-03-31 14:08:30)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?
kate1234 napisał/a:

Pierwsze co mi przyszło do głowy to EDWARD ze Zmierzchu hahahahahaha big_smile
No kurde jak czytałam książki, i on tak przy niej całe noce czuwał, ona zasypiała na nim oh... rozmarzyłam się :DD

No dokładnie, ale taki facet nie chodzi po ziemi. Cóż zostaje pomarzyć:))

W Edwardzie no cóż, pociąga mnie to oddanie wręcz zaborcze, takie uczucie, które przetrwa wszystko (pozatym Pattinson pokrywa się z moim ideałem faceta), facet inteligentny, lekko zadziorny, no i idealny partner do rozmowy.

W sumie jeśli chodzi o Bohuna (tego filmowego) to zawsze miałam dylemat on czy Żebrowski. Swego czasu kochałam się w Żebrowskim, ale w tym filmie miałam dylemat i w sumie Bohun wygrał. Tak jak mówie ten szelmoski uśmieszek i ta głębia spojrzenia.hmmmmmm

Trudno jest odnaleźć w dzisiejszym świecie inspiracje, przysłowiowego kopa, który pozwoli Ci wstać rano-dlatego szukam natchnienia w otaczających mnie obrazach, bo każdy dzień uświadamia mi, że człowiekowi nie można ufać-tylko pies, jako przedstawiciel żywej istoty, który współegzystuje z człowiekiem pokaże Ci w swoich smutnych oczach, co to znaczy prawdziwe oddanie.

18

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?
Wojciech Imielski napisał/a:
paprotka napisał/a:

Bohun oczywiście, zarówno literacki jak i ten filmowy. noooo i jack sparow, chyba lubie takie troche niepokorne typy

Bohun? Ten bandyta, pijak, porywacz, nikczemnik, cudzołożnik? smile smile smile

"Oddaj serce, Kozacze, a my tobie szablą!"

Nie dziwię się Pani wcale. Przynajmniej prawdziwy mężczyzna, wśród tych wszystkich obecnych zniewieściałych oferm.

Proszę mi wybaczyć zupełnie niemerytoryczny i niepsychologiczny post.

takkk 200% mężczyzny w mężczyźnie a nie rurki, grzywki i torebki... no moze bez tego cudzołożenia i zbytniego pijaństwa;)
ale ten wzrok (filmowego) mnie porywa...

19

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

a ja nie wiem .... tak próbowałam wymyślić jakiegoś bohatera który  był by dla mnie ideałem ale nic mi do głowy nie przychodzi , może dlatego ze mimo iż ciapowaty , bez specjalnej pasji i pięknego wyglądu to mój facet  jest całkiem fajny hehe smile

a tak gdzieś nie wiem czemu na myśl mi przyszedł Jurand ze spychowa , może za jego siłę , w sumie nie wiem nawet dobrze go nie pamiętam z Krzyżaków, ale to takie moje pierwsze skojarzenie .

fight for your right
puki walczysz - jesteś zwycięzcą !!

20

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Ponieważ nigdy nie umiałam ograniczyć ważnych dla mnie mężczyzn do jednego, więc i w tym przypadku jest trzech ex aequo smile Kolejność przypadkowa:
William Walace - Brave Hearth - Gibson fizycznie jakoś mi nie podchodzi (a już w spódniczce to masakra), ale całokształt granej przez niego postaci w tym filmie stawia go na piedestale... Odwaga, honor, inteligencja, romantyczna miłość... Mmmm tongue
Maximus - Gladiator - ten za całokształt łącznie z fizycznością. I tak samo: odwaga, honor, inteligencja, romantyzm
Winnetou - moja wielka milość odkad nauczyłam się czytać. Nigdy nie widziałam żadnej ekranizacji powieści z Winnetou, więc jego wygląd pozostaje w mojej głowie. I znowu: odwaga, honor, inteligencja, zamiast romantyzmu - dzikość smile

21

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

zastanawiałam się ale chyba nie mam ideału może Wokulski ale chyba nie do końca bo brakowało mu odwagi choć chciał poświecić bardzo wiele dla swojej miłości, tak zdecydowanie nie mam literackiego wzorca

22

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Edward Cullen. Marzę o tak oddanym, kochającym facecie. O miłości, dla której poświęcę wszystko, ale żeby to działało w dwie strony.

23

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Mnie sie jeszcze podoba janosik, ale bardziej ten nowy za ten błysk w oku smile

24

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Literacki. Czytałyście Sagę o Ludziach Lodu? Heike Lind z Ludzi Lodu. Tengel Dobry też był interesujący, jednak wolę Heikego.
Wyglądał podobno strasznie: szpiczaste ramiona, które odebrały życie jego matce podczas porodu, bardzo wysoki, szczupłe uda, zniekształcona ,,złym dziedzictwem" (fabuła książki) twarz, silne owlosienie. Niezależnie od tego jakby wyglądał, to był niesamowity. W dzieciństwie jego zły i podły ojciec trzymał go w klatce i znęcał się nad nim, raniąc jego ciałko szpikulcem. Chłopak całe życie wstydził się tych blizn i bał się zamknięcia. Zwyciężył zło i służył walce z przekleństwem w swoim rodzie. Zakochał się w żywej, intrygującej Vindze i spędził z nią resztę życią, kochając bez pamięci i z wzajemnością. Był pomocny, umiał zaryzykować i troszczyć się o innych.

Filmowy. Z dziewczęcych marzeń - Heath Leadger w ekranizacji ,,Zakochanej złośnicy". Niesforny, łamiący system i piekielnie przystojny.
Później - Hugh Laurie jako szalenie inteligentny, odkrywczy i genialny w medycynie dr House. A te jego lustrujące oczy mogłyby mi pokazać drogę do łóżka, nie oparłabym się big_smile.

Ach i jeszcze... W Must be the music byl taki facet, który spiewał Presley'a ( http://www.youtube.com/watch?v=85VncxYSY7U )
Jego głos rozbiera mnie:D

25

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?
Joasia123456 napisał/a:

Ach i jeszcze... W Must be the music byl taki facet, który spiewał Presley'a ( http://www.youtube.com/watch?v=85VncxYSY7U )
Jego głos rozbiera mnie:D

Tak, Maliszewski był świetny! Uwielbiałam go, szkoda, że po programie zniknie i zapewne nigdy więcej go nie zobaczymy.

A jeśli chodzi o mój ideał mężczyzny... Hmmm...
Boguś Linda (uwielbiam tego aktora big_smile) w filmie "Sara". Zawsze podczas oglądania tego filmu marzyło mi się, aby i mnie przytrafiła się podobna historia... big_smile

No i jeszcze Jean Reno w filmie "Leon Zawodowiec", z początku obojętny i zimny, a na końcu tak bardzo pokochał Matyldę... big_smile

.

26

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Dominic Toretto Szybcy i wściekli. Męski, pomimo że łysy, to przystojny, ważna jest dla niego rodzina i najbliżsi, co bardzo cenię sobie w facetach. Kocha samochody i swoją dziewczynę. To wszystko. smile

Spartakus Zabije wszystko i wszystkich by odnaleźć swoją ukochaną. Nigdy się nie poddał, zawahał, stchórzył. Dla niej robił wszystko nawet po jej śmierci. Jego przyjaciel był kimś, kogo bardzo doceniał za sam fakt, że jest. I przede wszystkim odwaga, która tak bardzo mi imponuje.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

27

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Michael z Łowcy Jeleni, grany przez młodego de Niro. To był facet z krwi i kości, odważny, lojalny, oddany, prawdziwy przyjaciel.
Z naszego rodzimego-Kmicic, a co tam smile
Dodałabym jeszcze Wokulskiego, któż nie marzy o takim uwielbieniu?

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

28

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Faktycznie brakuje nam takich mężczyzn jak np. Kmicic. I skoro już o rycerzach mowa to jestem za Aragornem z Władcy Pierścieni(chociaż w książce raczej jako przystojniak nie jest opisany, ale za to ma masę innych pociągających cech)oraz Eomerem również w trylogii. Tylko tych dwóch mogę wskazać na chwilę obecną.

29 Ostatnio edytowany przez Black_dragon (2014-05-12 22:53:08)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Manga/anime może być? Yagami Light- Death Note, geniusz który ma swoje przekonania w które wierzy i broni ich za wszelką ceną za wszelki sposób, po trupach (dosłownie)
Uchiha Itachi- Naruto - geniusz, uzdolniony, ma głębokie teksty, nigdy nie mówi za dużo, nigdy za mało, ma zawsze celne uwagi
Griffith- Berserk- po trupach do celu? Ma marzenie które jest jego życiowym celem i spełnia je za szelką cenę. Wielkie marzenie. Walczy o to aby je ziścić, zniszczy każdego, kto spróbuje je zrujnować. Świetny przywódca. Dobra ogłada w towarzystwie arystokratów, chociaż on nim się nie urodził. Wybija się ponad przeciętność
Kuran Kaname z Vampire Knight- opanowany, zdecydowany, charyzmatyczny, dobry przywódca, bezlitosny i okrutny (ahahahaha)
Zen z Akusagi- nie ma obaw przed niczym? Profesjonalny assasyn
Ichiha Sasuke- Naruto- ma cel który chce ziścić, mściciel. Ma ku temu powody. Szybko się uczy
Nightray Elliot- Pandora hearts- nie no tutaj to podoba mi się jego młodość i świeżość, czego odbicie widać w charakterze czy tam wyglądzie. Ciekawy typ urody, ma duży temperament, szlachcic
Jack Vessalius- Pandora Hearts- największy intrygant, wielki umysł, fajny ma warkoczyk <3
Vincent Nightray- Pandora Hearts- ma fajną heterochromię, potrafi oczarować kobiety...
Bonten- Amatsuki- nawet dobrze nie pamiętam za co go lubiłam ale za charyzmę, kolczyk w ustach i wygląd?
Prince Diamand- Sailor Moon- zboczony big_smile Pragnie posiadać big_smile Ma zdolności paranormalne big_smile
Zoisite- Sailor Moon- jest dumny na taki fajny swój sposób + fajny wygląd
Mamoru Chiba/ Endymion- Sailor Moon- w 1 serii cudownie złośliwy i cyniczny (?) xD Nie wiem czy to dobre słowo. Dojrzały, opiekuńczy, czuły, trochę chłodny
Seyia Kou- Sailor Moon- świetny chłopak, można z nim konie kraść, taki trochę cwany, z nim dobrze się bawisz, umie zarywać panienki, ciepły chłopak
Yaten- Sailor Moon- wredny xD Ale seksowny tongue

trzeba dodać, że wszyscy są w moim ideale visualnie ;D
Takagi Fujimaru- Bloody Monday- przeciętny, normalny, aczkolwiek przystojny chłopak z wielkimi zdolnościami hakerskimi??
Mohan Singh z Tajemnicy mrocznej dżungli- czuć do niego szacunek + ma zdolności paranormalne big_smile Fajny 40-latek
detektyw Chi-gon Kim z A-jeo-ssi/ Man from the nowhere- Boże jaki on cudowny, 40na karku ale umysł ma 20latka zdecydowanie... Nie że niedojrzały tylko taki hmmm, młody duchem, a w sumie aktywny w taki sposób jakby był młody, cudownie choleryczny, taki zawsze gotowy do działania/akcji, podejmuje szybko decyzje. + z tego co pamiętam, pali
Tae-sik z A-jeo-ssi- człowiek którego nic nie zniszczy, ma dobre cechy bohatera, odważny, skryty trochę, ukrywa tajemnicę

więcej grzechów nie pamiętam xD

Dodam, że wszyscy spełniają oprócz wymogów charakterologicznych, wymogi wyglądowe i to w bardzo wysokim stopniu tongue

30 Ostatnio edytowany przez Black_dragon (2014-05-12 23:46:37)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

[edit] a zaraz jeszcze Ichigo z Bleacha big_smile Uparty, impulsywny, indywidualny, szczery, porywczy, ryzykuje życie by chronić to co jest dla niego ważne, gdy  walczy czasem kpi i znieważa przeciwników, potrafi atakować z zaskoczenia, szanuje wrogów z którymi wygrał, lubi wygrywać

(myślałam, że się doda do poprzedniego postu)

31

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Wiedźmin - zarówno ten literacki jak i ten grany przez Żebrowskiego. Ten grany przez Żebrowskiego głównie za barwę głosu.
Podobają mi się tacy mężczyźni - połączenie łajdaka z romantycznym, ale nie tkliwym facetem (jak on kochał te Yennefer... ach....) No i odrobina tajemniczości tez robi swoje... (bo on nie do końca człowiek jest...)

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

32 Ostatnio edytowany przez Lamika (2014-05-14 15:12:13)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Aleksander Barrington - Jeździec miedziany, Tatiana i Aleksander, Ogród letni Pauliny Simmons - przystojny, inteligentny, zaradny życiowo i jak kocha to do szaleństwa.

33

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Kmicic bez wątpienia smile chyba moja pierwsza literacka miłość smile Pamiętam, że kiedy byłam w trakcie czytania "Potopu", śniło mi się po nocach, że Jędruś był moim facetem big_smile a jam ran jego niegodna całować big_smile

34

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Woland! Zdecydowanie Woland. Woland i Mistrz z "Mistrza i Małgorzaty". Nieprzeciętność, niebanalność, odwaga i pasja.
Z dziecięcych - Włóczykij ! wink
Z tych bardziej fantastycznych - Aragorn, król Gondoru. Najmniejszy Lannister (umysł!). Książę Oberyn Martell.

Chyba jest tego zbyt dużo, żebym mogła wybrać wink.

Proszę usunąć moje konto. Dziękuję.

35

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

U mnie 2 skrajne typy-Rett Buttler z "Przeminęło z wiatrem" oraz Geralt z Rivii.Całe szczęście,że w realu nigdy nie będę musiała wybierać bo chyba do końca życia nie umiałabym podjąć decyzji.

36

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?
paprotka napisał/a:

Bohun oczywiście, zarówno literacki jak i ten filmowy. noooo i jack sparow, chyba lubie takie troche niepokorne typy

Mrrrau!

Ale jednak w 1. kolejności Rhett Butler z Przeminęło z Wiatrem. I dalej Severus Snape z HP. I Damon Salvatore z Pamiętników Wampirów.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

37 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-06-27 21:42:51)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Vlad Dracula, koniecznie w wykonaniu Oldmana, w "Draculi" Coppoli, ten książkowy absolutnie nie

Hannibal Lecter

Christy Brown (Daniel Day Lewis) z filmu "Moja lewa stopa"

bbasia napisał/a:

Wiedźmin - zarówno ten literacki jak i ten grany przez Żebrowskiego. Ten grany przez Żebrowskiego głównie za barwę głosu.
Podobają mi się tacy mężczyźni - połączenie łajdaka z romantycznym, ale nie tkliwym facetem (jak on kochał te Yennefer... ach....) No i odrobina tajemniczości tez robi swoje... (bo on nie do końca człowiek jest...)

Wiedźmin mi się podobał, bo nie jest plastikowy, ma swoje zasady, robi swoje i się nie ogląda na innych. Ale z drugiej strony czasami straszne z niego cielę na niedzielę było. Wypadkowa Geralta i Vilgefortza - to by było to.

38 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-26 17:44:09)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

w każdej epoce są tacy, za którymi do piekła warto iść wink
Nawet Dracula był uroczy, bo potrafił kochać żarliwie, choć był okrutnikiem.

Garret Blake, bohater książki Sparksa p.t List w butelce, jest mi bliski. Twardy facet a jednocześnie czuły romantyk piszący cudowne, pełne tęsknoty i miłości listy do zmarłej żony, nad którymi zawsze płaczę, gdy czytam książkę.
Za takim to można iść piechotą na Sybir smile

p.s właśnie dzisiaj sobie odświeżyłam, zaczęłam w pracy, nie mogłam się oderwać i skończyłam w poczekalni u lekarza, bo miałam umowioną wizytę. Oczywiście chlip, chlip w chusteczkę... I wlazłam do gabinetu ze łzami w oczach bo się nie mogłam opanować a lekarz - ojej, aż tak źle? A ja - bardzo - a co dolega? - smutna historia - tu same takie... big_smile

39 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-11-26 17:35:43)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Van Helsing (Hugh Jackman) - przystojny, odważny, konkretny, dobrze zbudowany, szlachetny, inteligentny, z poczuciem humoru.
Wiedźmin Geralt z Rivii  (w każdej postaci) - przystojny, odważny, super barwa głosu, śliczne oczy, interesujący, niepowtarzalny, inny.
Kocham obu big_smile gdybym miała wybrać jednego z nich to chyba nie byłabym w stanie.

By być kochanym, trzeba dać się kochać.
To coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem wink.

40

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Dean Winchester którego gra Jensen Ackles w serialu Supernatural smile mega przystojny, z poczuciem humoru.

" narodziny są cierpieniem, starość jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem"

41

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

może ten smile
http://i1.fmix.pl/fmi451/3361d4900011ae5b565740e3/zdjecie.jpg

sursum corda

42

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Też fajniutki big_smile

By być kochanym, trzeba dać się kochać.
To coś, czego nie osiągnie się jedynie wyglądem wink.

43

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Zdecydowanie narrator "Klucza kulików" Maarten'ta Haarta. Nie potrafię jednak w słowach zbyt trafnie opisać co mnie w nim urzekło, chyba jakaś niespotykana delikatność, i spojrzenie na niektóre kwestie.

44

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Leonidas z 300 ;D prawdziwy, odważny mezczyzna ;D

45

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Ja się na Trylogi wychowałam, ciocia zamiast bajek na dobranoc, jak spedzałam u niej lato na wsi opowiadała mi wybrane fragmenty smile Wybieram Kmicica. To mój bohater z dzieciństwa. A później to już serialowy Mac Gyver.

Fereczata

46

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Dla mnie Aragorn w wersji książkowej. Jakoś zawsze wzdychałam do starszych facetów wink Jeszcze pan Smuga z przygód Tomka Wilmowskiego (Tomek na tropach yeti i tak dalej).

If you can be anything, be kind.

47

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

ooooo, Jan Smuga, to byl ktoś smile
ja tam idealow nie potrzebuje  i szczerze mówiąc zaden nie przychodzi mi do glowy teraz- za to przydalby sie jakiś bohater do bzykania tongue

48

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Esteban Trueba, The House of the spirits i niezapomniana Meryl Streep : Ty też sypiałeś z kobietami z ludu smile, nie znaczy że facet nie jest do modyfikacji ale coś w nim szumi smile

49

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Ha ha Kmicic jako ideał mężczyzny. Nie powiem lubię gościa ale... może to w kategoriach ideał bad boya smile Nie oszukujmy się, Kmicic to:
- koleś raczej nie błyszczący intelektem,
- podatny na wpływy inteligentniejszych, patrz wyżej,
- hulaka za nic mający prawo, a w zasadzie zwykły kryminalista, bo jeszcze zanim podpadł pod zdradę, to znany był z rozbojów jego i jego kompanii. Spalenie Wołmontowicz, to przecież nic innego jak zbiorowy mord bezbronnych w tym kobiet i dzieci.
Nikt nie wspomniał Skrzetuskiego czy Wołodyjowskiego, facetów mądrzejszych i porządniejszych. No ale już Sienkiewicz dobrze znał naturę kobiecą, bo wszak najlepszy okaz faceta, obywatela, żołnierza w jego trylogii czyli Wołodyjowski przez większą jej część pozostawał samotny, dostając kosze od kolejnych panieniek łasych na wdzięki takich Kmiciców.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

50

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

I dlatego Skrzetuski byłby lepszym wyborem smile Zdecydowanie

51

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Żadne odkrycieBogumil Niechcic - z charakteru. Bo broda mi nie pasuje tongue

52

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?
Snake napisał/a:

Ha ha Kmicic jako ideał mężczyzny. Nie powiem lubię gościa ale... może to w kategoriach ideał bad boya smile Nie oszukujmy się, Kmicic to:
- koleś raczej nie błyszczący intelektem,
- podatny na wpływy inteligentniejszych, patrz wyżej,
- hulaka za nic mający prawo, a w zasadzie zwykły kryminalista, bo jeszcze zanim podpadł pod zdradę, to znany był z rozbojów jego i jego kompanii. Spalenie Wołmontowicz, to przecież nic innego jak zbiorowy mord bezbronnych w tym kobiet i dzieci.
Nikt nie wspomniał Skrzetuskiego czy Wołodyjowskiego, facetów mądrzejszych i porządniejszych. No ale już Sienkiewicz dobrze znał naturę kobiecą, bo wszak najlepszy okaz faceta, obywatela, żołnierza w jego trylogii czyli Wołodyjowski przez większą jej część pozostawał samotny, dostając kosze od kolejnych panieniek łasych na wdzięki takich Kmiciców.

E! Nie znasz się Snake wink Nie chodzi o to, co Kmicic przeskrobał, ale o to w imię czego się zmienił i odkupił winy. Ilu facetów podjęłoby taki trud z miłości?

Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się nad moim ideałem bohatera i nie powiem, sienkiewiczowscy kuszą najbardziej.
Ale w wieku lat nastu najbardziej przypadł mi do gustu Martin Eden Londona.
Obecnie - trudno mi określić typ książkowy. Może Kim Reggis z "Toksyny" Cooka?
Filmowy, to zdecydowanie Iron Man i nie chodzi tu o gatunek, ale cechy bohatera.
Z mitycznych - Prometeusz i Hektor.

53

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?
ewelinaL napisał/a:

E! Nie znasz się Snake wink Nie chodzi o to, co Kmicic przeskrobał, ale o to w imię czego się zmienił i odkupił winy. Ilu facetów podjęłoby taki trud z miłości?

Ja lubię facetów jakich kreślili w swoich powieściach bracia Strugaccy. Tacy nie z tego świata wink Poniżej jeden z moich ulubionych fragmentów powieści "Daleka Tęcza". Tęcza to planeta, która jest jednym wielkim poligonem doświadczeń fizycznych. Jeden wymyka się spod kontroli i przez planetę przetacza się fala uderzeniowa, która niszczy wszystko. Główny bohater próbuje uratować swoją ukochaną i przychodzi mu dokonać trudnych wyborów...

Robert wszedł do pokoju Tani. Było tu, jak zawsze, czysto, jasno i przyjemnie pachniało. Na stole
leżał otwarty zeszyt, na oparciu krzesła wisiał wielki ręcznik frotte. Robert dotknął go - był jeszcze
wilgotny.
Robert postał przy stole, jego spojrzenie z roztargnieniem prześliznęło się po zeszycie. Dwukrotnie
przeczytał swoje imię, zanim dotarło do jego świadomości. Imię napisano wielkimi drukowanymi literami.
“ROBIKU! Ewakuowano nas pospiesznie do Stolicy. Szukaj mnie w Stolicy. Znajdź mnie
koniecznie! Nic nam jeszcze nie mówiono, ale chyba nadciąga coś strasznego. Jesteś mi potrzebny, Robiku.
Znajdź mnie. Twoja T.”
Robert wyrwał kartkę z zeszytu, złożył na cztery części i schował do kieszeni. Ostatni raz objął
wzrokiem pokój Tani, otworzył szafę w ścianie, dotknął sukienek, zamknął szafę i wyszedł z domku.
Spod domku Tani morze było doskonale widoczne - spokojne, podobne do zastygłego zielonego
oleju. Dziesiątki ścieżek prowadziły przez trawę ku żółtej plaży z porozrzucanymi leżakami i składanymi
łóżkami. Nad samą wodą kilka łódek leżało do góry kilem. A horyzont na północy płonął nieznośnie
jaskrawymi, słonecznymi plamami świetlnymi. Robert szybko poszedł do autolotu. Przestąpił przez burtę,
zatrzymał się i znowu spojrzał na morze. I nagle zrozumiał: to nie było słońce, to był grzbiet Fali.
Ze zmęczeniem osunął się na siedzenie i uruchomił silnik. Tak samo na południu, pomyślał.
Wypiera nas i z północy, i z południa. Pułapka na myszy. Korytarz między dwiema śmierciami. Flyer
pomknął nad tropikalną dżunglą. Ile jeszcze zostało, pomyślał, dwie, trzy godziny? Dwa miejsca w
kosmolocie, dziesięć?
Dżungla pod autolotem skończyła się nagle i Robert zobaczył na rozległej polanie wielki pasażerski
aerobus otoczony gromadą ludzi. Machinalnie przyhamował i zaczął się obniżać. Widocznie aerobus miał
awarię i wszyscy ci ludzie obok niego - dziwne, tacy wszyscy malusieńcy! - czekali, aż pilot naprawi
uszkodzenie. Zobaczył pilota - olbrzymiego, czarnoskórego człowieka grzebiącego w silniku. A potem
zrozumiał, że to dzieci i wtedy dostrzegł Tanie. Stała obok pilota i brała od niego jakieś części.
Flyer opadł dziesięć kroków od aerobusu i wszyscy od razu odwrócili się ku niemu. Ale Robert
widział tylko Tanie, jej piękną twarz, na której malowało się zmęczenie, szczupłe ręce przyciskające do
piersi brudne żelastwo i rozszerzone ze zdumienia oczy.
- To ja - powiedział Robert. - Co się stało, Taniu?
Tania milczała. Wtedy spojrzał na czarnoskórego pilota i poznał Gabę. Gaba uśmiechnął się szeroko
i krzyknął:
- A, to Robert! Chodź no tu, pomóż! Tania to wspaniała dziewczyna, ale nigdy nie miała nic
wspólnego z aerobusami! Ani ja! Silnik ciągle gaśnie!
Dzieci - siedmioletni chłopcy i dziewczynki - patrzyły na Roberta z zaciekawieniem. Robert
podszedł do aerobusu i pieszczotliwie musnąwszy policzkiem włosy Tani, zajrzał do silnika. Gaba poklepał
go po plecach. Dobrze się znali. Doskonale do siebie pasowali - Robert i dziesięciu przeraźliwie nudzących
się zerowców-oblatywaczy, którzy już dwa lata siedzieli tu z założonymi rękami po nieudanym
doświadczeniu z psem Fimką.
To, co Robert zobaczył w silniku, zaparło mu na sekundę dech w piersi. Tak, Gaba dotąd
rzeczywiście nie miał nigdy do czynienia z aerobusami. Nic nie można było poradzić - skończyło się paliwo.
Gaba niepotrzebnie rozebrał silnik. To się zdarza. Może przytrafić się nawet najbardziej doświadczonym
kierowcom: w aerobusach nieczęsto kończy się paliwo. Robert ukradkiem popatrzył na Tanie. Nadal
przyciskała do piersi upaćkane smarem cylindry i czekała.
- A więc? - dziarsko spytał Gaba. - Czy słusznie wybrzydzaliśmy na tę dźwigienkę, nie mam pojęcia,
jak ona się nazywa?
- Cóż - powiedział Robert - bardzo możliwe. Chwycił za dźwignię i szarpnął nią parę razy. - Czy
ktoś wie, że ugrzęźliście tutaj?
- Meldowałem - odparł Gaba. - Ale brakuje maszyn. Słyszałeś o historii z mechanozarodnikami?
- No? - powiedział Robert., bezcelowo, lecz bardzo porządnie oczyszczając rowek dźwigni
podającej. Schylił się, żeby ukryć twarz.
- Potrzebne były pojazdy. Kaneko zaczął hodować meduzy, a okazało się, że to żadne meduzy, tylko
automatyczne kuchnie. Błąd zaopatrzenia, hę? - Gaba roześmiał się. - Jak ci się to podoba?
- Można umrzeć ze śmiechu - powiedział Robert przez zęby.
Podniósł głowę i omiótł wzrokiem niebo. Ujrzał pusty, białawy błękit, a na północy, nad
wierzchołkami dalekich drzew, oślepiająco jaskrawy grzebień Fali. Wówczas łagodnie opuścił maskę
silnika, wymamrotał: “Taak... Zobaczymy!” i obszedł aerobus przechodząc na drugą stronę, gdzie nikogo nie
było. Tam kucnął, przyciskając czoło do błyszczącego, wypolerowanego nadwozia. Po drugiej stronie
aerobusu Gaba delikatnym acz gromkim głosem zaśpiewał:
One is none, two is some,
Three is a many, four is a penny,
Five is a little hundred...*
[*angielska wyliczanka dziecięca.]
Gdy Robert otworzył oczy, ujrzał cień tańczący na trawie - cień rzucany przez podniesione do góry
ręce z rozczapierzonymi palcami. Gaba zabawiał dzieci. Robert wyprostował się i otworzywszy drzwi na
oścież wszedł do aerobusu. Na fotelu kierowcy siedział mały chłopiec kurczowo ściskając drążki sterowe.
Rękojeściami wykreślał w powietrzu niezwykłe figury, a gwizdał przy tym i trąbił.
- Uważaj, bo urwiesz - powiedział Robert.
Chłopiec nie zwrócił na niego uwagi.
Robert chciał włączyć sygnalizator SOS, który, okazało się, był już włączony. Wówczas znowu
przyjrzał się niebu. Przez spektrolit kopuły niebo wydawało się łagodnie niebieskie i było zupełnie puste.
Trzeba się decydować, pomyślał. Popatrzył z ukosa na chłopca. Malec zapamiętale naśladował ryk wichru.
- Wyjdź no, Rob - powiedział Gaba. Stał przy drzwiach.
Robert wyszedł.
- Przymknij drzwi - poprosił Gaba.
Słyszeli, jak Tania opowiada coś dzieciom po tamtej stronie aerobusu i jak gwiżdże i trąbi chłopiec
na siedzeniu pilota.
- Kiedy ona tu będzie? - spytał Gaba.
- Za pół godziny.
- Ca się stało z silnikiem?
- Nie ma paliwa.
Twarz Gaby poszarzała.
- Dlaczego? - zapytał tępo. Robert nie zareagował. - A w twoim flyerze?
- Dla takiego kufra nie starczy go i na pięć minut.
Gaba walnął się pięściami w czoło i siadł na trawie.
- Jesteś mechanikiem - powiedział ochryple. - Wymyśl coś.
Robert oparł się plecami o aerobus.
- Pamiętasz bajeczkę o wilku, kozie i kapuście? Tutaj jest z tuzin dzieciaków, jedna kobieta i my.
Kobieta, którą kocham najbardziej ze wszystkich ludzi na świecie. Kobieta, którą uratuję bez względu na
okoliczności. Tak. Flyer jest dwuosobowy...
Gaba skinął głową.
- Rozumiem. Oczywiście nie ma nawet o czym mówić. Niech Tania wsiądzie do flyera i weźmie ze
sobą tyle dzieci, ile się zmieści...
- Nie - powiedział Robert.
- Dlaczego nie? Za dwie godziny będą w Stolicy.
- Nie - powtórzył Robert. - To jej nie uratuje. Fala będzie w Stolicy za trzy godziny. Tam czeka
gwiazdolot. Tania powinna nim odlecieć. Nie sprzeczaj się ze mną! - wyszeptał z wściekłością. - Możliwe są
jedynie dwa warianty: albo lecę z Tanią ja, albo z Tanią lecisz ty, ale wówczas przysięgniesz mi na
wszystkie świętości, że Tania poleci tym gwiazdolotem! Wybieraj!
- Oszalałeś! - zasyczał Gaba. Powoli wstał z trawy. - To dzieci! Opamiętaj się!
- A te, które zostaną tutaj, to nie dzieci? Kto wybierze trójkę, która poleci do Stolicy i na Ziemię?
Ty? Idź i wybierz!
Gaba bezgłośnie otwierał i zamykał usta. Robert popatrzył na północ. Fala była już dobrze
widoczna. Błyszczące pasmo podnosiło się coraz wyżej, ciągnąc za sobą ciężką, czarną kurtynę.
- No więc? - nalegał Robert. - Upierasz się?
Gaba powoli pokręcił głową.
- Więc żegnaj - powiedział.
Zrobił krok do przodu, ale Gaba zastąpił mu drogę.
- Dzieci! - wydusił z siebie prawie bezdźwięcznie.
Robert oburącz schwycił go za klapy kurtki; ich twarze zetknęły się.
- Tania! - rzekł.
Przez chwilę bez słowa patrzyli sobie w oczy.
- Ona cię znienawidzi - szepnął Gaba.
Robert puścił go i roześmiał się.
- Za trzy godziny ja też umrę - powiedział. - Mnie będzie wszystko jedno. Żegnaj, Gaba.
Odstąpili od siebie.
- Nie poleci z tobą - rzucił Gaba.
Robert nie odpowiedział. Sam to wiem, pomyślał. Obszedł aerobus i długimi skokami pobiegł do
flyera. Widział twarz Tani zwróconą ku niemu i roześmiane buzie dzieciaków, które otaczały Tanie, więc
wesoło pomachał im ręką, czując silny ból w mięśniach twarzy, konwulsyjnie ściśniętych w beztroskim
uśmiechu. Podbiegł do flyera, zajrzał do wnętrza, potem wyprostował się i krzyknął:
- Tanieczko, chodź, pomóż mi!
A w tej samej chwili z drugiej strony aerobusu wyskoczył Gaba. Na czworakach.
- Hej ho, koniec z nudą! - wrzasnął na całe gardło. - Kto schwyta Shere-Khana, wielkiego tygrysa
dżungli?!
Zaryczał przeciągle, bryknął i pognał na czworakach w dżunglę. Przez kilka sekund dzieciaki z
otwartymi ustami patrzyły na niego, potem któreś wesoło pisnęło, inne wydało okrzyk bojowy i wszystkie
hurmem rzuciły się za Gaba, który przemykał rycząc pomiędzy drzewami.
Zerkając za siebie i uśmiechając się ze zdziwieniem Tania podeszła do Roberta.
- Jakie to dziwne - powiedziała. - Jakby w ogóle nie było żadnej katastrofy.
Robert ciągle patrzył w ślad za Gaba. Nikogo już nie było widać, ale śmiech i piski, chrzęst
krzewów i groźny ryk Shere-Khana wyraźnie dobiegały z gęstwiny.
- Jak ty się dziwnie uśmiechasz, Robiku - zauważyła Tania.
- Cudak z tego Gaby! - powiedział Robert i od razu pożałował: trzeba było milczeć. Głos odmawiał
mu posłuszeństwa.
- Co się stało, Rob? - natychmiast spytała Tania.
Mimowolnie popatrzył nad jej głową. Ona również odwróciła się, spojrzała w tę samą stronę i
zalękniona przytuliła się do niego.
- Co to? - zapytała.
Fala podchodziła już do słońca.
- Trzeba się spieszyć - zakomenderował Robert. - Właź do kabiny i podnieś siedzenie.
Zręcznie wskoczyła, a on dał olbrzymiego susa w ślad za nią, objął jej plecy prawą ręką, a następnie
ścisnął mocno, aby nie mogła ruszyć się z miejsca, i momentalnie poderwał flyer w niebo.
- Robiku! - wyszeptała Tania. - Co ty wyprawiasz, Robiku?
Nie patrzył na nią. Wyciskał z flyera ile się dało. I jedynie kątem oka zobaczył w dole polanę,
samotny aerobus i maleńką twarzyczkę z zaciekawieniem wyglądającą z kabiny kierowcy.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

54

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

smile
Ach, skojarzyło mi się z Fundacją Isaaka Asimova...

55 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2017-03-19 14:35:15)

Odp: Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Pierwsza myśl, nie będę widać oryginalna, Bohun mój ulubiony, męski bohater trylogii za ogień w sercu, do dziś pamiętam jak duże wrażenie na mnie zrobił(zarówno postać, jak i gra aktorska), gdy pierwszy raz obejrzałam film, a później przeczytałam trylogię, jeszcze bardziej utwierdzając się w tym przekonaniu. Z drugiej strony Janek Bohatyrowicz, prostolinijny, skromny, ale i odważny i cierpliwy w swoich dążeniach do zdobycia serca Justyny, pamiętam jak czytałam Nad Niemnem pomyślałam, o matko jak ja bym  chciała, aby kiedyś jakiś mężczyzna patrzył na mnie tak jak Janek na Justynę:)
Zapomniałam jeszcze o bohaterze Nędzników, tak, Jean Valjean, za całokształt, oglądałam różne wersje filmowe, ale bez wątpienia H.Jackman w tej roli jest idealny, tak sobie tego bohatera wyobrażałam

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.

Posty [ 1 do 55 z 65 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Który bohater literacki/filmowy jest Twoim ideałem mężczyzny?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018