Jaki kurs tańca? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Jaki kurs tańca?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Jaki kurs tańca?

Nie wiedziałem do którego działu podczepić, ale wydaje mi się, że ten będzie odpowiedni.

Jestem facetem i chciałbym rozpocząć kurs tańca (pierwszy raz), aby podszkolić się i ewentualnie poznać fajnych ludzi. Postanowiłem najpierw zapytać Was kobiety bo pewnie już chodziłyście lub chodzicie na taki kurs. Zamierzam iść sam i fajnie żeby była grupa, gdzie przychodzą też singielki, aby nie tańczyć samemu.
Z tego co wiem to obecnie bardzo popularne są latynoamerykańskie rytmy. U mnie w studiu tańca  pani zaproponowała bachate ze względu, że jest łatwiejszy i wolniejszy, ale też jest salsa i taniec użytkowy. Jakie są Wasze wrażenia? Jaki gatunek na początek?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez umajona (2020-09-09 20:08:59)

Odp: Jaki kurs tańca?

Z podanych przez Ciebie chyba najbardziej uniwersalny jest taniec użytkowy - można go tańczyć wszędzie: na weselach, na imprezach, na koncertach, na prywatkach. Ja lubię smile
Bachata też jest spoko, ale im bardziej zaawansowane stopnie, tym bardziej (w moim odczuciu) jest to taniec zarezerwowany dla par ;p Ale to może ja jestem taka niedotykalska ;p
Salsa - nie napisałeś, jaka, ale pewnie kubańska? Zresztą każdą lubię. Ale kubańska jest chyba najbardziej wesoła i wyzwala najwięcej endorfin. No i są w niej ruedy, które uwielbiam smile Moim zdaniem, cubana jest najbardziej integrująca wink I, póki co, moja ulubiona.

To tyle, jeśli chodzi o moje odczucia. Z tańcami jednak jest tak, że każdy woli coś innego. A nawet może być tak, że ktoś, kto całe życie nie lubił tańczyć, gdy spróbuje innego stylu, niż dotychczas, nagle taniec uwielbia.
W niektórych szkołach można przyjść na pierwsze zajęcia z danego stylu tańca "gratis", żeby obczaić, czy to jest to, co chcesz tańczyć. Może jest taka możliwość u Was?

Daj znać, co wybrałeś i jakie wrażenia smile

PS: Trochę prywaty - kojarzysz może jakieś fajne miejsce nad morzem, na plaży, gdzie jest huśtawka? Ale nie taka dla dzieci, tylko taka dla mnie ;p

"Uśmiechnęła się do mnie - o serce ratunku!
Bowiem cóż to jest uśmiech?
To pół pocałunku!" /Kornel Makuszyński/

3

Odp: Jaki kurs tańca?
umajona napisał/a:

W niektórych szkołach można przyjść na pierwsze zajęcia z danego stylu tańca "gratis", żeby obczaić, czy to jest to, co chcesz tańczyć. Może jest taka możliwość u Was?

Pytałem się i niestety nie ma takiej możliwości bo chcą zapewnić w miarę stabilną grupę żeby też wiedzieli na czym stoją. Jedynie jest możliwość wykupienia 4 wejść i potem zdecydować czy pasuje czy jednak inny. I tak właśnie myślę, żeby zrobić najpierw na jeden a potem na drugi i wtedy skonfrontować.
Trochę bardziej jestem za salsą (rodzaju niestety nie wiem, nie zapytałem - myślałem że salsa to salsa tongue ). Jestem muzykalny także powinienem poradzić sobie w każdym gatunku. Dla mnie ważne żebym nie miał problemu z parą żebym sam nie tańczył.

umajona napisał/a:

PS: Trochę prywaty - kojarzysz może jakieś fajne miejsce nad morzem, na plaży, gdzie jest huśtawka? Ale nie taka dla dzieci, tylko taka dla mnie big_smile

Oj z tego co się orientuje to niestety na plażach nie ma takich huśtawek wolnostojących dla dorosłych. Jedynie takie mini siłownie przy brzegach Władysławowo, Jastrzębia Góra, Jastarnia, Rewa, Gdynia itd.

4

Odp: Jaki kurs tańca?
grey007 napisał/a:

Dla mnie ważne żebym nie miał problemu z parą żebym sam nie tańczył.

Generalnie w większości szkół nie ma tak, że całe zajęcia tańczy się z jedną osobą, więc trzeba mieć kogoś do pary, tylko w trakcie całych zajęć co chwilę jest zmiana/rotacja (zarządzony przez instruktora "odbijany"). Więc nie powinno być problemu - wręcz obtańczysz wszystkie kursantki big_smile
Oczywiście nie wiem, jakie zasady są w tamtej szkole, tym bardziej, że teraz są te sprawy z epidemią. Ale może też są rotacje smile

"Uśmiechnęła się do mnie - o serce ratunku!
Bowiem cóż to jest uśmiech?
To pół pocałunku!" /Kornel Makuszyński/

5

Odp: Jaki kurs tańca?

Co do poznania ludzi na kursie tańca, to ja jestem sceptyczna. Chodziłam w swoim życiu na niejedne kursy (co prawda tańce były solo), ale jakoś głębszych znajomości z tego nie było, ba, nawet tych luźnych znajomości nie było. Raz chodziłam na sambę brazylijską (tańczona solo) i był jeden facet, a sam taniec fajny smile. Poza tym nie wiem, czy w dobie koronawirusa chodzenie na tańce w parach to taki dobry pomysł.

6 Ostatnio edytowany przez umajona (2020-09-09 12:51:39)

Odp: Jaki kurs tańca?
kao_makao napisał/a:

Co do poznania ludzi na kursie tańca, to ja jestem sceptyczna.

Oooj, zdecydowanie różne znajomości się zawiązują smile A po kilku takich zajęciach wychodzi się nawet razem do jakichś knajpek. Są też co tydzień salsoteki, na których się spotykamy. I co jakiś czas, mniej więcej raz w roku, są kilkudniowe wyjazdy integracyjne z warsztatami tanecznymi.
Ja bardzo dużo osób poznałam smile Niektóre znajomości się utrzymują przez lata.
I sporo par znam, które właśnie na kursie tańca się poznały smile

A jeśli nawet nikogo się nie pozna, to i tak warto chodzić smile
No chyba że autor wątku stwierdzi, że to nie dla niego i tańczyć nie lubi.

"Uśmiechnęła się do mnie - o serce ratunku!
Bowiem cóż to jest uśmiech?
To pół pocałunku!" /Kornel Makuszyński/

7 Ostatnio edytowany przez kao_makao (2020-09-09 13:27:32)

Odp: Jaki kurs tańca?
umajona napisał/a:
kao_makao napisał/a:

Co do poznania ludzi na kursie tańca, to ja jestem sceptyczna.

Oooj, zdecydowanie różne znajomości się zawiązują smile A po kilku takich zajęciach wychodzi się nawet razem do jakichś knajpek. Są też co tydzień salsoteki, na których się spotykamy. I co jakiś czas, mniej więcej raz w roku, są kilkudniowe wyjazdy integracyjne z warsztatami tanecznymi.
Ja bardzo dużo osób poznałam smile Niektóre znajomości się utrzymują przez lata.
I sporo par znam, które właśnie na kursie tańca się poznały smile

A jeśli nawet nikogo się nie pozna, to i tak warto chodzić smile
No chyba że autor wątku stwierdzi, że to nie dla niego i tańczyć nie lubi.

Ty poznałaś ludzi, ja nie, dlatego jestem sceptyczna co do tych "klasycznych" metod poznawania nowych znajomych.

8 Ostatnio edytowany przez umajona (2020-09-09 15:51:09)

Odp: Jaki kurs tańca?
kao_makao napisał/a:

Ty poznałaś ludzi, ja nie, dlatego jestem sceptyczna co do tych "klasycznych" metod poznawania nowych znajomych.

Jasne, rozumiem, dlatego chciałam pokazać AUTOROWI, że poznanie kogoś też jest możliwe, żeby się nie zniechęcal bez spróbowania wink
Jak będzie w rzeczywistości, czyli czy pozna, czy nie, tego nikt nie wie. Różnie może być.

Edit: ale dobrze, że piszesz, bo w razie czego nie będzie wielkiego rozczarowania.

"Uśmiechnęła się do mnie - o serce ratunku!
Bowiem cóż to jest uśmiech?
To pół pocałunku!" /Kornel Makuszyński/

9

Odp: Jaki kurs tańca?

Kiedyś uczyłam się tańca towarzyskiego, ale od trzech lat wciągnęłam się w latynoamerykańskie rytmy. Moim głównym stylem jest salsa kolumbijska - chyba najtrudniejsza, najbardziej wymagająca kondycyjnie, ale i najbardziej widowiskowa. Tańczę też salsę kubańską - w parach, ale głównie ruedę, bachatę (tę też bardzo lubię) i merengue. Oprócz dwóch wymienionych jest jeszcze salsa liniowa. Bachata ma dwa główne odłamy, czyli podstawowy i tzw. sensual. Ten drugi rzeczywiście tańczy się głównie ze swoim partnerem, bo dla wielu osób nie do przeskoczenia jest ocierająca się o erotykę bliskość, jeśli partnerem nie jest co najmniej dobrze znana nam osoba.
Niemniej na bardziej zaawansowanym poziomie każdy z tych stylów wymaga przełamania bariery bliskości. Ja nie mam z tym problemów, ale jest to cecha indywidualna i niektórzy mogą się blokować. Z drugiej strony początki są relatywnie łatwe, a jeśli grupę prowadzi dobry instruktor, to stopniowo uczy również oswajania się z tym, że czasem trzeba być z drugą osobą naprawdę baaaardzo blisko. Tak więc z tym spokojnie można sobie poradzić.

Moim zdaniem najbardziej uniwersalnym, a jednocześnie najlepszym, by poznawać innych ludzi stylem jest bodajże najpopularniejsza w naszym kraju salsa kubańska i relatywnie wolna, ale bardzo wdzięczna bachata. Salsa kolumbijska jest zdecydowanie mniej popularna i nawet jeśli może budząca większe zainteresowanie, jeśli ktoś na parkiecie tańczy tym stylem, to jednak dość mocno ogranicza ilość partnerów na otwartych imprezach. Zauważyłam bowiem, że jeśli ktoś tańczy salsę kolumbijską, to z kubańską spokojnie da sobie radę, ale w drugą stronę to nie działa za Chiny Ludowe big_smile.

Tańca użytkowego nie polecam, bo nie wiem czy poza weselami, ewentualnie imprezami w stylu lat 80-tych czy w remizie strażackiej jeszcze gdzieś go wykorzystasz. Znam, potrafię, ale zupełnie mnie nie kręci. Już szybciej postawiłabym na tango, ale to trzeba czuć i chcieć, poza tym ono też jest umiejętnością ograniczoną do wąskiego grona partnerów, co nie znaczy, że nie można wciągnąć się w to środowisko, a potem poznawać ludzi i tańczyć na milongach. 

grey007 napisał/a:

Dla mnie ważne żebym nie miał problemu z parą żebym sam nie tańczył.

Zapytaj jak to wygląda u Was, ale w mojej akademii tańca zmieniamy się w parach - raz, że nie zawsze na zajęciach pojawia się taka sama ilość partnerek i partnerów, a dwa - to nas uczy elastyczności w prowadzeniu (mężczyźni) i bycia prowadzoną (kobiety). Notabene, osobiście bardzo to sobie chwalę, bo pomaga, by dobrze tańczyć i potem umieć odnaleźć się na parkiecie. Dążę do tego, że zwykle nie jest konieczne, by ilość kursantów obojga płci zgadzała się po każdej ze stron, co często zniechęca osoby nie posiadające pary.   

Szczerze dziwi mnie, że nie ma u Was lekcji otwartych. U nas pierwsze dwa tygodnie służą wstępnemu zapoznaniu się z wybranym stylem i podjęciu ostatecznej decyzji, a nawet jeśli ktoś już tańczący chce wrócić po przerwie, to dzięki temu ma możliwość znaleźć dla siebie grupę właściwą pod względem zaawansowania.

P.S.
Umajona, poważnie zastanawiam się czy my się przypadkiem gdzieś kiedyś nie spotkałyśmy, bo w końcu salsa kolumbijska nie jest w naszym kraju specjalnie popularna. Na dobrą sprawę wszystko zamyka się w dwóch głównych ośrodkach nauki tego stylu, a nasze caleniowe środowisko integruje się na wspólnych warsztatach, większych imprezach tanecznych czy kilkudniowych wyjazdach integracyjnych. Swoją drogą to m.in. do nas z całej Polski zjeżdżają chcący uczyć się tego stylu, oczywiście wtedy, gdy jest taka możliwość. Poza tym wspomniałaś o salsotekach, wyjściach do knajpek, wyjazdach, a to brzmi bardzo, baaardzo znajomo, niemal swojsko! Jak mi jeszcze napiszesz, że mieszkasz na Śląsku, a te kilkudniowe warsztaty są w maju, to właściwie możesz już nic więcej nie dodawać wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

10

Odp: Jaki kurs tańca?

Ja tańczę  bachate  i tak zawsze uczą  wymiany  partnerów,  nawet jak przyjdziesz  z partnerem to nie ma co się do Niego przywiązywać wink  duzi też singli chodzi,  nie ma z tym problemu,  przecież nie od razu jest erotyka a z czasem przy prawie każdym tańcu  trzeba przełamać  i być bardzo blisko

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

11

Odp: Jaki kurs tańca?

Nawet nie wiedziałam, że jest salsa kolumbijska. Aż sobie zerknęłam z ciekawości i sztos big_smile Nie wiem, czy bym nadążyła rytmicznie big_smile
Do tej pory miałam okazję potańczyć salsę kubańską, liniową (Los Angeles) i New York (mambo).
A ze śląskich instruktorów znam Piotrka W. wink

"Uśmiechnęła się do mnie - o serce ratunku!
Bowiem cóż to jest uśmiech?
To pół pocałunku!" /Kornel Makuszyński/

12

Odp: Jaki kurs tańca?

Ojeeejuuuu... Sorry, nie wiem dlaczego wczoraj zamiast "cubana" przeczytałam "calena", może to autosugestia, a może z powodu późnej pory, bo faktycznie byłam już zmęczona, za to temat od razu wciągnął mnie na tyle, że nie odpuściłam. Niemniej mój błąd i nie było tematu smile, choć w sumie trochę szkoda.

Fakt, ten styl jest bardzo wymagający, za to technicznie można sobie pomóc, żeby to tak widowiskowo wyglądało, ale człowiek nie zmęczył się bardziej niż to konieczne.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

13

Odp: Jaki kurs tańca?
grey007 napisał/a:

U mnie w studiu tańca  pani zaproponowała bachate ze względu, że jest łatwiejszy i wolniejszy

Ciekawe, że bachata została uznana za najłatwiejszą. Może i jest wolna, ale czy przez to łatwiejsza od pozostałych? Jest tam bardzo dużo elementów "kocich ruchów", "wężyków", "fal", co wg mnie jest bardzo trudne i do dziś tego nie umiem ;p Dziewczyny, a Wam jak z tym wychodzi? Od razu nie miałyście problemu, czy nauczyłyście się z czasem? wink

"Uśmiechnęła się do mnie - o serce ratunku!
Bowiem cóż to jest uśmiech?
To pół pocałunku!" /Kornel Makuszyński/

14

Odp: Jaki kurs tańca?
umajona napisał/a:

Ciekawe, że bachata została uznana za najłatwiejszą. Może i jest wolna, ale czy przez to łatwiejsza od pozostałych? Jest tam bardzo dużo elementów "kocich ruchów", "wężyków", "fal", co wg mnie jest bardzo trudne i do dziś tego nie umiem ;p Dziewczyny, a Wam jak z tym wychodzi? Od razu nie miałyście problemu, czy nauczyłyście się z czasem? wink

Masz rację, mi też na przykład salsa kubańska czy liniowa wydaje się łatwiejsza, o ile oczywiście mówić o stopniu bardziej zaawansowanym. Tym niemniej to o czym piszesz, to jest właśnie bachata sensual, na podstawowym kursie te elementy są pomijane, wchodzą później. Ponadto facetów ta część w zasadzie nie dotyczy, bo to jednak kobieta wije się i wygina, a facet ma jej w tym głównie asystować wink. Fakt, to jest trudne, ale moim zdaniem nie jest konieczne, by z kimś tańczyć bachatę, nawet dobrze tańczyć. Jak wcześniej wspominałam, moją domeną jest salsa kolumbijska, bachaty nauczyłam się dodatkowo, niejako przy okazji - na moich zajęciach jako taniec uzupełniający, na wakacyjnych kursach, na różnego typu dodatkowych warsztatach. Umiem tyle, że bez skrępowania wychodzę na parkiet, a jak mnie partner dobrze poprowadzi, spokojnie zatańczę również nieznane mi wcześniej figury. Lubię bachatę i mam wrażenie, że całkiem przyzwoicie mi to wychodzi, na co wskazują także głosy ze strony obserwatorów, ale... te wszystkie falki niestety wychodzą mi już zupełnie średnio. Z drugiej strony na imprezach tańczy się z różnymi partnerami i wydaje mi się, że pewne elementy mimo wszystko zarezerwowane są dla własnego mężczyzny, dlatego nie czuję presji, że jest mi to absolutnie potrzebne.

Swoją drogą u nas w akademii bachaty uczą mistrzowie Polski, sama uczyłam się od mojego instruktora salsy (jest dosyć wszechstronny), od znajomych (to jest świetny sposób, jeśli ma się wśród nich osoby na wystarczająco zaawansowanym poziomie), ale też od wspomnianych mistrzów, a tańczą pięknie, technicznie doskonale, jednak ta bachata nie jest aż tak erotyczna jak na przykład w wykonaniu Alfredo & Andrea (można znaleźć na YT), u których również miałam przyjemność brać udział w warsztatach. Jednym słowem poziom mistrzowski, ale styl mniej sensualny, co dla mnie znaczy, że i tu pojawiają się różne "odłamy". 

Niemniej w tym temacie to Istotka jest specjalistką, bo to jej domena, może mnie poprze, a może wyprostuje wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

15 Ostatnio edytowany przez umajona (2020-09-13 14:40:23)

Odp: Jaki kurs tańca?
Olinka napisał/a:

Ponadto facetów ta część w zasadzie nie dotyczy, bo to jednak kobieta wije się i wygina, a facet ma jej w tym głównie asystować wink

Fajnie to określiłaś big_smile

Zerknęłam sobie na tą parę tancerzy, o których wspomniałaś i... achhh smile Chciałabym tak umieć... Właśnie tak, bo to bardziej zaawansowane "wyginanie się" i sensual we dwoje mnie nie kręci ;p
Akurat wybrałam pierwszy filmik z góry, który mi wyskoczył, czyli ten:

Póki co, mam podejście podobne do Twojego, czyli nie przejmuję się tym, że tak nie potrafię, po prostu tańczę ;p Ciekawe, czy Istotka tak umie smile Istotko, pochwal się smile

"Uśmiechnęła się do mnie - o serce ratunku!
Bowiem cóż to jest uśmiech?
To pół pocałunku!" /Kornel Makuszyński/

16

Odp: Jaki kurs tańca?

Właśnie o czymś takim piszę – no weź tu, kobieto, tańcz w ten sposób z obcym facetem big_smile.
Co prawda w salsie też są takie figury, że jesteśmy ze sobą bardzo blisko, właściwie całym ciałem, a w akrobacjach dodatkowo musimy mieć poczucie bezpieczeństwa, że nas facet nie upuści, a jednak tutaj zawsze tańczę z kimś, kogo znam, a z bachatą to już jest bardzo różnie. Z kolei mój mąż bachatę lubi raczej średnio i póki co nie dał się namówić na regularne, cotygodniowe zajęcia, dlatego nawet na warsztaty z reguły chodzę sama, wtedy najczęściej wybieram te ze stylingu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

17

Odp: Jaki kurs tańca?

Gdzież bym mogła się porównywać  do Mistrzów...  wink
Co do ruchów  tych kocich,  mi akurat przyszło szybko opanowanie  ponieważ co ciekawe swój styl tańca miałam dość podobny,  nieświadomie miałam podobne ruchy.  Po prostu to czuję,  muzykę czuje w biodrach.  Kiedy koleżanka mi pokazała czym jest bachata  z zachwytu  wyskoczyłam z biurka  w pracy i wiedziałam że w to idę,  to jest to co czułam  zawsze smile

Nie jest to prosty taniec,  słusznie Olinko  zauważyłaś,  początkowo i tak ruchy są spokojne,  tylko styl podstawowy sensual,  podstawowe  by rozruszac  biodra,  jak to mawia  mój instruktor  Kamil smile  hmm bym powiedziała że tu ważna jest odwaga,  by nie bać się czarowac innego partnera, ponieważ ten taniec polega na uwodzeniu. Jednakże  przychylam się do opinii,  że niektóre ruchy,  jak ocieranie  kroczem itp są jednak zarezerwowane dla partnera,  jeszcze na to się nie odważylam,  póki co tańczę amatorsko  styl sensual,  ponieważ partner nie daje się namówić a osobiście ocierac się  kroczem nie chcę  o innego,  aczkolwiek ruchy takie troszke figlarne jak dla mnie z żartem jak klepanie w tyleczek mężczyznę są dopuszczalne i za zgodą partnera big_smile
Osobiście  chciałabym tańczyć jak Cornel i Rithika,  piękny styl sensual smile  cudo

Co do salsy kubańskiej,  niby są takie ruchy ale jednak nie to,  za mało kocie,  za mało mi tych wezowych  ruchów,  podziwiam aczkolwiek  ja tego nie poczułam smile

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

18

Odp: Jaki kurs tańca?

O, Cornela i Rhitikę kojarzę z tego tańca na tarasie. Akurat ten układ mi się podobał smile Ale inne już ich wykonania są dla mnie za bardzo hard-corowe big_smile
Ale to pewnie kwestia tego, że oni tańczą właśnie to sensual, co rozróżniła Olinka. Mi bardziej pasuje i podoba się ten styl mniej sensualny ;p Choć Rhitikę podziwiam za jej ruchy, że tak potrafi...
Istotko, czyli masz wrodzoną zmysłowość smile Tylko pozazdrościć wink Ale pewnie jeszcze jakieś strechingi mogłyby pomóc? W salsie też czasem są wężyki i instruktorka próbowała ich nauczyć, tych podstawowych, ale mi to w ogóle nie wychodzi... ;p SoKayka też tego trochę uczy na YT, więc będę próbować wink

Tak mi się przypomniało jeszcze - kiedyś na warsztatach wyjazdowych mieliśmy zajęcia z bachaty dominikańskiej, która jest szybka i był niezły ubaw big_smile

"Uśmiechnęła się do mnie - o serce ratunku!
Bowiem cóż to jest uśmiech?
To pół pocałunku!" /Kornel Makuszyński/

19

Odp: Jaki kurs tańca?
Istotka6 napisał/a:

hmm bym powiedziała że tu ważna jest odwaga,  by nie bać się czarowac innego partnera, ponieważ ten taniec polega na uwodzeniu.

Zauważyłam, że jeśli całe środowisko jest tzw. taneczne, to jednak trochę inaczej się do tego podchodzi i pewne ruchy czy figury nieco inaczej są odbierane przez tę drugą stronę.
Jeśli o mnie chodzi, to mimo wszystko na zajęciach wiele rzeczy przychodzi mi o wiele łatwiej niż potem na parkiecie, bo tam dostajemy konkretne zadanie, po drugiej stronie zawsze mam kogoś, przy kim czuję się bezpiecznie, znacznie swobodniej, a na imprezie jednak posuwamy się tak daleko, na ile same się zdecydujemy, co jest o tyle trudniejsze, że partner nie zawsze jest osobą znajomą.     

Istotka napisał/a:

Osobiście  chciałabym tańczyć jak Cornel i Rithika,  piękny styl sensual smile cudo

Zerknęłam w jaki sposób tańczy ta para - podzielam opinię, że pięknie, choć odnoszę wrażenie, że wspomniani przeze mnie Alfredo i Andrea to ich bliźniacze odbicie, oczywiście taneczne. Tych miałam okazję podziwiać na żywo, dlatego o nich wspomniałam.

Salsę kolumbijską kocham za to, że jest wymagająca, wygląda widowiskowo i dla obserwujących z boku wydaje się ogromnie trudna, oczywiście o ile jest to wystarczająco wysoki poziom wykonania. W tym roku wskoczyłam już do grupy zaawansowanej, technicznie coraz więcej się od nas oczekuje, ale ja to lubię i mam z tego ogromną frajdę. Niemniej bachta też mnie zawsze pociągała, dlatego cały czas na różne sposoby się jej uczę, ale też wciąż mam w planach regularną naukę. Myślę, że może z początkiem przyszłego roku uda mi się w końcu namówić męża, bo wtedy powinien mieć nieco więcej czasu, a przede wszystkim bardziej stabilne godziny pracy.

Edit:
My tu gadu gadu, a Autor coś nam się zagubił wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

20 Ostatnio edytowany przez Istotka6 (2020-09-14 23:29:11)

Odp: Jaki kurs tańca?

Olinko  to widzę że pod względem technicznym pewnie tu prowadzisz,  stopień zaawansowany to już podziwiam szczerze,  bez względu na rodzaj tańca  smile 

umajona, no wiesz,  kij ma dwa końce,  jednakże  na imprezach  rodzinnych nie było to mile widziane,  gdy pokazuje że w taki sposób czuje muzykę big_smile natomiast  co do Autora,  tu też bym chciała dodać, że bachate można z dużym powodzeniem  tańczyć solo i też są takie kursy,  o czym przepraszam zapomniałam dodać smile  a przypomniałam  sobie o tym myśląc  jednak o moim stylu tańca,  zanim zaczęłam tańczyć bachate,  bo jednak podobne ruchy wykonywałam solo smile 
Kiedys gdzieś na yt  natknelam się na pare co nawet taką  bachate  tańczyli naprawdę baaardzo  szybko i to przypominało  tą szybką  salse kubańska,  ja wielkie oczy i że wariaci big_smile

Edit,  stretchingi nikomu nie zaszkodza,  im więcej tym lepiej wiadomo a bez tego ani rusz,  bo będziemy jak Popek  w tańcu z gwiazdami big_smile

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

21

Odp: Jaki kurs tańca?

Tak szczerze, to wcale nie czuję, że to już ten poziom, dlatego byłam nieco zaskoczona, kiedy okazało się, że na początku roku instruktor zakwalifikował mnie do grupy zaawansowanej. Wiem też, że mnóstwo pracy przede mną, mam świadomość własnych niedociągnięć, nad czym muszę popracować, pomimo że rzeczywiście czuję się w tym stylu coraz pewniej i coraz swobodniej. Z drugiej strony, gdybym to wszystko już umiała, to przecież nie kupowałabym kolejnego karnetu, ale stała po tej drugiej stronie wink.

Jeśli chodzi o tzw. mobilność ciała (rozciągnięcie) czy ogólnie o kondycję, to nie ukrywam, że nie mam z tym żadnego problemu i to mi naprawdę bardzo pomaga. Raz, że przy tym stylu tańca, który jest bardzo dynamiczny, wydolność jest bardzo ważna, bo nietrudno złapać zadyszkę, a zdarza się to nawet sporo młodszym ode mnie kolegom, a dwa - podczas gdy mój 22 letni, wysportowany (!) syn nie jest w stanie zrobić kwiatu lotosu, podnieść nogi wysoko ponad głowę czy bez uczucia 'ciągnięcia' przyciągnąć stopę do pośladka, dla mnie nie stanowi to żadnego problemu, a w samym tańcu też się bardzo przydaje.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Jaki kurs tańca?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018