netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

7 odpowiedzi3 317 wyświetleńzałożony przez Amira388, 05.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

Zakochalam sie w swoim Szefie.

Jest takim mezczyzna, jakiego zawsze chcialam miec przy swoim boku.
Od poczatku jednak postawilam sprawe jasno - oprocz tego , ze jest moim przelozonym, widze w nim mezczyzne. Mezczyzne, ktory mi sie podoba, imponuje mi.
Jezeli jednak ON widzi we mnie mnie tylko pracownice, z ktora mozna zabawic sie ( wykorzystujac swoja zawodowa pozycje ), nie jestem tym kompletnie zainteresowana , nawet,  jezeli tak barzo mi sie podoba.
Uklad taki prowadzi zawsze do smutnego zakonczenia.
ON zapewnial, ze sprawy zawodowe - zawodowymi, prywatne - prywatnymi. Prosil, abysmy sprobowali.

I tak to sie zaczelo. Tyle tylko, ze w jego przypadku ciagle bylam fajna kobietka na kazde skinienie.
Bronil swojej prywatnosci. Nasz uklad byl ciagle w ukryciu, a ja czulam sie jak jakas trendowata, ktorej nie mozna pokazac swiatu, rodzinie.  Bylam zabawka.
Z biegiem czasu tracilam opanowanie, nerwy, uklad zaczal mi ciazyc i przerastal mnie. Mimo wszystko ja ciagle JEGO  kochalam.
Po kilku latach tego koszmaru , oznajmilam w placzu, ze juz dluzej tak nie moge tego ciagnac, ze to nie ma sensu, ze widze , ze on nigdy nie podjmie decyzji co do nas, ze kocham GO bardzo, ale juz nie daje rady.

ON szalal... szalal z urazonej dumy i nienawisci do mnie. Jak smialam cos takiego JEMU powiedziec ??? !!!!!
Znienawidzil mnie do takich granic, jakich nie wyobrazalam sobie wczesniej.

Z dnia na dzien pozbawil mnie wiekszosci obowiazkow sluzbowych, tlumaczac sie , ze tak zmienily sie teraz wymagania firmy ( jestemy w trakcie laczenia kilku firm w jedna ).
W rozmowach z innymi pracownikami komentowal nieprzyjemnie pod moim adresem, co oczywiscie zaoowocowalo
zmiana nastawienia i postawy innych w stosunku do mnie.
Nagle , odmawial pomocy w sprawach sluzbowych - nie dawalm sobie juz potem z tym rady . I wiedzial o tym, ze  bedzie mi ciezko. Zaczal krytykowac moje zachowanie, postepowanie, prace, zadania, doslownie wszystko, co tylko mogl znalezc do krytyki i nasmiewania sie.  Moja praca stala sie koszmarem.

Niemniej jednak , dzwonil od czasu do czasu, wykrzykiwal pretensje, ze ja do niego nie dzwonie. Na urodziny przyslal bukiet pieknych czerwonych roz.
Nie mialo to sensu dla mnie. Z jednej strony nienawisc i mobbing , z drugiej - jakies sygnaly, nie wiadomo czego.

Po roku czasu twania w takim marazmie - przydzielil mi wiecej obowiazkow. Jednak moje stanowisko stalo sie bezwartosciowe, malo wazne. Nie zwolnil mnie, ale zdegradowal. Stalam sie NIKIM w firmie.

Tydzien temu dowiedzialam sie ze mam jechac na jakies malo istotne szkolenie. On zadzwonil, ze rowniez tam pojedzie i byc moze nawet ( ! ) znajdzie dla mnie troche czasu, on pomysli jeszcze nad tym.

A ja ?   Ja jestem juz klebkiem nerwow. Lubie ludzi , z ktorymi pracuje. Nie chcialabym odejsc z pracy , nie chcialabym zaczynac wszystkiego od poczatku. Mam kilka powaznych zobowiazan osobistych i boje sie podjac
jakies zdecydowane kroki w sprawach zawodowych.
ON to wszystko wie .  Wie, ze jest mi finansowociezko teraz, wie, ze nie odejde, bo poprostu nie moge odejsc.
A ja zastanawiam sie jak dlugo tak jeszcze pociagne i wytrzymam.

Nie umiem wyrazic bolu jak we mnie siedzi. Tak bardzo GO kochalam, i chyba mimo wszystko ciagle kocham.
Zasypiam marzac, ze ON jest przy mnie taki,  jaki byl kiedys na poczatku - kochany, troskliwy, cieply, uczuciowy.
Rano jednak ,z bolu, zaczynam marzyc o zemscie , zycze JEMU zle, zycze wszystkiego co najgorsze.
Nie moge w pracy nikomu sie poskarzyc, nie otrzymam pomocy od nikogo.

Wiem co napiszecie - ze sama jestem sobie winna, ze naiwna , ze glupia, ze tak to wlasnie sie zawsze koczy, itd
Wiem o tym. Cale zycie marzylam jednak o odrobinie milosci ( nie zaznalam jej w zyciu ).
Marzylam tak bardzo, ze w tym przypadku zaryzykowalam.
I zaryzykowalam bardzo zle. Nie wiem jak dalej zyc ? Co mam ze soba zrobic ?  Jak sie zachowywac ?

Kosztuje mnie to bardzo duzo, ale w pracy staram sie byc opanowana . JEGO to strasznie denerwuje i irytuje.
Koszmar !!!

Kochane, doradzcie prosze !!!!!!!  Nie chce mi sie juz zyc ....

2

Odp: Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

Skoro taki z niego H...,to powinnaś udawać ze cię to nie rusza(chociaż moze być to trudne) na chamstwo działa lekceważenie.Powinno mu się znudzic nie bede pisac ze sie toba bawi bo pewnie doskonale to wiesz.Najlepszym rozwiazaniem jest zmiana pracy i calkowite odcięcie sie od niego . I pamietaj ze on nie moze miec wpływu na to jak sie czujesz,to on pokazuje w ten sposbów ze traci kontrole i bardzo go boli twoja postawa.Na szkolenie nie jedz i dodaj ze masz inne ciekawsze rzeczy doroboty i dokształacasz sie na własna reke.

3

Odp: Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

Nie moge teraz zmienic pracy, a przynajmniej przez najblizszy rok. On on tym wie  i dlatego tak mnie poniza w  i stosuje mobbing. To jedyna forma, w jakiej moze sie zemscic.
Niestety jest moim przelozonym, wiec wiele decyzji nalezy do niego. Utrudnia mi zadania i lekcewazy w obecnosci innych pracownikow. To jest nie do zniesienia.

Wiem , ze zmiana pracy jest konieczna, ale ja ze wzgledow osobistych , nie moge tego zrobic teraz.
Na szkolenie musze jechac, bo to byla jego decyzja i przekazal zlecenie. Jezeli odmowie, to bedzie mial potem powod do nagan, ze nie umiem czegos zrobic, chociaz on wytypowal mnie na szkolenie.
Tak zle i tak niedobrze....
Generalnie nie wiem z czego on chce mnie szkolic, i tak juz nic waznego nie pozostawil w moich obowiazkach.
Chyba tylko jeszcze bardziej chce mnie upodlic..

4

Odp: Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

Amira, a ty mimo wszystko powinnas isc z wysoko  uniesiana glowa, a co?
Nie przejmuj sie nim, pokaz mu ze jestes silna, ze masz  gdzies to co o tobie wygaduje.
Ja bym na twoim miejscu probowala w nim wzbudzic ``zazdrosc`` ..
Idz do fryzjera, kosmetyczki, ubierz sie do pracy bardziej sexy, niech przyjedzie po ciebie po pracy kuzyn, czy dobry znajomy, ktorego on nie zna.. niech poczuje ze pali mu sie pod nogami, ze mozesz miec inne zycie, moze otworzy mu to oczy, i zacznie traktowac cie z szacunkiem, jesli nie, wiesz ze koles jest przegrany, i sobie odpuscisz..

5

Odp: Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

Probowalam...

Jedynie co osiagnelam, to jeszcze wieksza lodowatosc z jego strony i jeszcze wiekszy mobbing.
Powiedzial mi, ze nie interesuje go z kim sie spotykam. Mam to jedynie robic tak, aby on o tym nie wiedzial ( !!!! ). Zapytalam, czy on rowniez w takim przypadku spotyka sie jeszcze z kims poza mna. Odpowiedzial, ze Jezusem nie jest i abym zeszla z oblokow na ziemie.
Nic dodac, nic ujac  :-(

Staram sie chodzic z podniesiona glowa w pracy ( bardzo ciezko mi to przychodzi ) , ale najbardziej boli mnie to, ze tak mnie zdegradowal sluzbowo. Ciezko pracowalam kilka lat na swoja pozycje, szkolilam sie na wlasny koszt, zostawalm w pracy po 12 godzin.
A teraz nie istnieje w firmie. Powiedzial mi, ze nie interesuje go to co robie, bo obecnie moja pozycja nie przynosi
mu korzysci finansowych, a jest jedynie zbednym kosztem ( wszystkie moje wazne i znaczace obowiazki przekazal innej pracownicy w firmie ).
Ludzie przestali sie ze mna liczyc, lekcewaza moje prosby , utrudniajac mi to co jeszcze zostalo mi do wykonania. Kazde jakies sluzbowe wymaganie komentuja, ze ja im przeszkadzam i denerwuje swoimi prosbami.
Ja chyba juz nie wytrzymam. Nie wiem jak wytrzymam ten rok, a przeciez musze !  Nie moge zwolnic sie teraz z pracy !

Boze, jak ja GO nienawidze !!!!!! Prosze, aby spotkalo go wszystko co najgorsze !!!
Pragene, aby to mi zrobil i robi, wrocilo kiedys do niego z podwojna sila, aby zakosztowal smaku ponizenia, upodlenia , goryczy i bolu ....
Pewnie nie doczekam. Ludzie tacy jak on, zawsze sa na powierzchni, zawsze maja szczescie, pozycje i sile

6

Odp: Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

Amira, po pierwsze nie łam się!!! Nie wolno Ci teraz się poddać bo jemu o to chodzi. To straszny manipulant, egoista, ale myślę, że Ty możesz sobie z nim poradzić. To,że Cię zdegradował w pracy, to co? życie nie kończy sie na jednej firmie. Pomyśl ile tak naprawdę udało Ci się w życiu osiągnąć. Bez niego, bez niczyjej pomocy. Pomysl, co jest naprawdę Twoje. Jakie masz marzenia? Może jakas egzotyczna wycieczka? To banalne, ale musisz znaleźć coś, co pozwoli Ci przetrwać rok. O nim juz nie myśl, bo on nie jest dla Ciebie, chyba że chcesz całe życie męczyć się z bydlakiem. To, że zmienił sie stosunek innych do Ciebie, to normalne. Wszędzie jest wyscig szczurów - czyjs upadek, czyjaś szansa... tak juz jest, ale pomyśl, czy dla takich ludzi warto poniżąć siebie, czy dla takich ludzi warto marnować ten najpiękniejszy kawałek swojego życia. Jak on zacznie Ci dokuczać, poleć mu cięta ripostą, ale tak aby nie mogł się czepić że to wulgarne. Jak komentuje Twoja pracę, pokiwaj głowa, uśmiechnij sie szeroko i wyjdź. Udawaj,że Ci to obojetne. W rzeczywistości tak jest. Pamiętaj, że to Ty jestes panią siebie. Nikt nie ma prawa Cię poniżać, szef, kochanek, mąż czy tata. Nikt! Nie bierz tej sytuacji do siebie, nie jest warta, ani taka praca ani taki związek nie jest wart Ciebie, bo to co opisujesz to wstrętne bydlactwo i prymitywizm i tyle. nie musisz brać w tym udziału.

7

Odp: Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

AMIRA masz bardzo poważny problem!Nie wazne że sama sobie go stworzylas... facet powinien przyjąc na klate Twoja decyzje i rozstac sie przynajmniej w zgodzie.Nalezy się dobrze zastanowic jak go rozwiązac...Sprawa jest delikatna...i nie wiadomo jak to "ugryzc"...
Pomyslmy...jest twoim szefem,to niedobrze...
Jedno jest pewne,zachowaj spokój mimo wszyskto,wywiązuj sie z  obowiazkow nalezycie tak żeby nie mial prawa się czepiac.Zastanow się jaki jest jego czuły punkt w ktory mogłabys ewentualnie uderzyc.no cóz jesli facet jest chamem to czasami trzeba samemu się posunąc do jego metod...Obawiam się ze tylko usmiechy z twojej strony nic nie dadzą.Poniżylas go odchodząc więc obawiam się że tak szybko nie odpości.może spróbuj cos nagrac z jego tekstów.nigdy nie wiadomo co może się przydac na przyszłosc...Zawsze możesz podac go o mobbing...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Bol sprawia, ze chce sie zemscic ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026