Dziewczyny mam problem , narzeczony stracił teraz prace , zaczął szukać nowej , znalazła ale niestety... chodzi o to że jestem cholernie zazdrosna , praca polega na tym że jedzie on do swojej firmy zamienia samochód na dostawczy i rusza w drogę z towarem lecz niestety jest tam tak że zawsze jedzie sie we dwóch... niestety facet i kobieta ...jestem tak cholernie zazdrosna ze ona z nim jeżdzi ze spędzaja ze soba tyle czasu (niedziele czasami tez) dreczy mnie o czym gadaja w ogole nie moge znieść tego uczucia jak on wyrusza do pracy , ze jezdzi z nia smieja sie razem podczas drogi, MASAKRA , kurcze co robić???
Gadałam z nim że mi się to nie podoba to był zły ze nie mam zaufania , że powinnam zrorozumieć że on che mieć prace a nie czekać Bóg wie na co itp.
Doradzcie proszę.