Po pierwsze nie mam klasycznej urody ale brzydka nie jestem. Pracuję nad sobą ( 2 kg nadwagi:P ale cały czas leci w dół) mam dystans do siebie, poczucie humoru, magistra prawie na karku i nigdy nie miałam faceta! Randek miałam kilka ale przerażała mnie perspektywa związku z tymi facetami. Dodam że każdy był chętny tylko do końca nie wiem czy na jedną noc czy na stałe. I to mnie przeraża! Nie chcę być jednorazowa, ale ogólnie od 2 lat czuję się fatalnie. Żadem porządny facet nie zaprasza mnie na kawę, nikt nie zagaduje nawet pod byle pretekstem. Strasznie być tak wyobcowaną i samotną. W ciągu tego roku ,,zagadałam'' do 2 facetów 1 znajomość ie wypaliła bo chciał mnie wykorzystać by jego dziewczyna była zazdrosna a 2 znajomość? nic o nim nie wiem studiuje ze mną ale zła jestem że to znowu ja się odezwałam! czy już zawsze tak będzie? jak poznajecie partnerów? jak zrobić by wyszło wszystko taktownie i nie nachalnie? O czym rozmawiać z dzisiejszymi facetami po 20?:):) mam niewielu kolegów:/ także...
Podobne tematy
o mogę się pierwszy wypowiedzieć to fajnie zanim dziewczyny dadzą ci magiczną recepturę jak znaleźć faceta w jeden dzień czyli inaczej jak być samotną do 50`stki pamiętaj że nie wszystko w życiu zaplanujesz czasem trzeba troszkę spontanicznie podchodzić do życia nie tylko dystans trzymać dzisiejszy facet po 20`stce będzie sam szukał tematu albo pretekstu żeby cię rozweselić... może kogoś na uczelni zaczep pokaż mu się z najlepszej strony i poczekaj aż cię poprosi o jakiś kontakt... a tak z czystej ciekawości możesz wysłać zdjęcie
bo jestem ciekaw dlaczego cię nie podrywają skoro wydajesz się być miła, inteligentna i hetera trzymająca dystans to aż sam jestem zdziwiony...
pozdrawiam
-kil
Raczej oczekujesz tu podpowiedzi i wskazowek kobiecych,boo trudno zaglebic sie facetowi w tok myslenia kobiety.Ja jao drugi facet Ci ten temat postujacy doradze bys moze dawala jakies taktowne znaki mezczyznie ktorym jestes zainteresowana? No nie wiem,spojrzenia,usmiechy.Siedzac jak cicha myszka raczej nie za bardzo wydobedziesz z jaskini meskiego lwa ![]()
Pamietaj,ze faceci to zwrokowcy,a feromony dzialaja na swoj sposob.Trzeba wiedziec jak nimi manipulowac,by daly oczekiwany efekt:)
Obawa o zwiazek,hmm skad to znam.Nie akzdy facet to z gory przypuszczalna swinia,ktora chce zaciagnac kobiete do lozka,wykorzystac i odeslac z kwitkiem,zalem.Przykro mi,ze poniektore dziewczyny tak nas oceniaja
Kazda regula ma swoj wyjatek.Tu tez sie to sprawdza jak najbardziej.
Po prostu nabierz pewności siebie. Zasada, że jeśli wierzysz w coś, że ci się uda i się udaje naprawdę- działa ![]()
2 kg nadwagi co to jest? NIC;-)
A weź olej tych facetów,nie zagaduj ich,a co tam! Niech sie starają!
Ja tez jestem sama ,i nie jestem z tego zadowolona,ale latac za facetami nie zamierzam.
Podpowiem ci jedna rade,z tego co ja zauwazylam to faceci lubia gdy dziewczyny sie duzo smieja.
Czesto jak zaczynam sie smiac ,to widze,ze płec męska zwraca na to uwage,i nie raz mi powiedziano,ze usmiech najbardziej przyciaga.
Wiec toffi23 USMIECH poproszę:-D
toffi23
Uwierz, nie każdy facet chce tylko jednego. Często możesz tak to właśnie odebrać, bo oni i tak będą się starać "coś zdziałać". Oni tacy już są. Będą próbować na wszystkie sposoby.
Ale zachowaniem możesz pokazać im, że Ty nie jesteś z tych kobiet "jednorazowych". Pokaż kolejnym facetom, że sama siebie szanujesz. Oni to zauważą i nie będą myśleć o Tobie jak o kobiecie na jeden raz, tylko jak o kobiecie o którą warto zabiegać.
Piszesz, że masz poczucie humoru i dystans do siebie. To bardzo dobrze.
Faceci lubią kobiety pewne siebie. Swoją postawą możesz im to pokazać. Dlatego zwracaj uwagę na to jak się poruszasz. Sylwetka powinna być wyprostowana, Twój chód pewny... Chodź jak pewna siebie kobieta.
O czym z nimi rozmawiać? Właściwie o wszystkim. Nie muszą być to jakieś poważne tematy. Możesz spytać nowo poznanego faceta o jego zainteresowania. Znajdźcie wspólny temat i rozmowa jakąś sama pójdzie.
I pamiętaj, że mężczyźni to zdobywcy, więc to nie Ty powinnaś o nich zabiegać. :-)
O tak tak AdaMaria powiedziala 100% racji. Ja tez gdy sie usmiecham czuje wieksze zainteresowanie ze strony nie tylko chlopakow, ale i wszystkich znajomych:)
toffi - szczerze mówiąc Ja nie miałam nigdy takich problemów, miałam znajomych zarówno wśród kobiet jak i facetów, wiadomo z facetami trzeba uważać, niestety nie każdy liczy tylko na znajomość, ale to inna sprawa. Trudno mi coś doradzać, ale myślę że za bardzo Ci zależy, wydaję mi się, że szukasz na siłę a to nie jest dobry sposób. Moim zdaniem pwinnaś częściej wychodzić z koleżankami, albo koleżanką na jakieś imprezy, festyny, do knajpy itp. Tam masz szanse poznać kogoś interesującego, ale przede wszystkim powinnaś wychodzić po to żeby się zrelaksować, żeby spędzić miło czas. Pisałaś, że masz prawie magistra, może podczas studiów zajmowałaś się tylko nauką i poświęciłaś swój wolny czas na uczenie się, może nie wychodziłaś nigdzie ze znajomymi z roku, albo robiłaś to żadko. Czas to zmienić, teraz zapewne poszukasz jakieś pracy, może tam spotkasz kogoś godnego uwagi. Nie szukaj na silę, miłość przychodzi z nienacka w najmniej oczekiwanym momencie, powodzenia.
Uśmiech to połowa sukcesu! Mówisz, ze masz poczucie humoru, śmiej się dużo, usmiechaj, zagadaj czasem to jakiegoś faceta, przecież to do niczego nie zobowiązuje. Jeśli staniesz sie mniej zamknięta, ludzie zaczną do Ciebie lgnąć. Na pewno jesteś super babką, musisz sama w to uwierzyć i niech ludzie widzą, że dobrze o sobie myślisz. Głowa do góry, pierś do przodu! ![]()
tak czytalam wszystkie odpowiedzi i u kazdego znalazlam dobre podpowiedzi..
Podsumowujac:
Usmiech to polowa sukcesu nie tylko w poznaniu faceta, ale gdy ktos idac widzisz ze jestes usmiechnieta zadowolona to i jemu poprawia sie humor. NAJWAZNIEJSZA rzecza jest zebys byla szczesliwa i zadowolona ![]()
Powiem Ci kawalek mojej historii. Przezywalam kiedys bardzo smutny okres w swoim zyciu. Bylam zalamana, nie chcialo mi sie zyc i nie wiedzialam co z soba robic ( oczywiscie nie z powodu faceta!). Chcialam uciec od problemow pracujac, ale nie mialam do niej motywacji. Moja przyjaciolka pokazala mi wtedy pewien film. Byl swietny. Od razu zaczelam myslec inaczej choc smutek po stracie osoby nie zniknal. Zaczelam jednak patrzec na luzi inaczej, i na siebie. Chodzi o to, ze bedac usmiechnieta, zadowolona osoba otaczasz sie taka "aura optymizmu" ktora przyciaga do ciebie ludzi.
Moja rada. Gdy idziesz korytarzem i mijasz kogos znajomego usmiechnij sie serdecznie powiedz czesc, i gdy zawsze tak bedziesz robic to ludzie nieswiadomie zakoduja sobie jakgdyby "o to ta usmiechnieta dziewczyna". Wtedy sami beda Cie pozdrawiac, zagadywac.
Co do Twojej osoby... nie musisz byc piekna zeby byc zauwarzana i doceniana! Grunt to pewnosc siebie i wiara! Musisz wierzyc i wiedziec ze jestes cos warta, ze zaslugujesz na cos wiecej niz jednorazowy skok w bok i MUSISZ byc PEWNA tego! I nie staraj sie patrzec na kazdego faceta jak na glodnego wilka
wiekszosc z nich tez pragnie stalego zwiazku ![]()
Pozdrawiam i 3mam kciuki ![]()
11 2011-05-01 02:02:50 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-01 02:12:39)
Po pierwsze nie mam klasycznej urody ale brzydka nie jestem. Pracuję nad sobą ( 2 kg nadwagi:P ale cały czas leci w dół) mam dystans do siebie, poczucie humoru, magistra prawie na karku i nigdy nie miałam faceta! Randek miałam kilka ale przerażała mnie perspektywa związku z tymi facetami. Dodam że każdy był chętny tylko do końca nie wiem czy na jedną noc czy na stałe. I to mnie przeraża! Nie chcę być jednorazowa, ale ogólnie od 2 lat czuję się fatalnie. Żadem porządny facet nie zaprasza mnie na kawę, nikt nie zagaduje nawet pod byle pretekstem. Strasznie być tak wyobcowaną i samotną. W ciągu tego roku ,,zagadałam'' do 2 facetów 1 znajomość ie wypaliła bo chciał mnie wykorzystać by jego dziewczyna była zazdrosna a 2 znajomość? nic o nim nie wiem studiuje ze mną ale zła jestem że to znowu ja się odezwałam! czy już zawsze tak będzie? jak poznajecie partnerów? jak zrobić by wyszło wszystko taktownie i nie nachalnie? O czym rozmawiać z dzisiejszymi facetami po 20?:):) mam niewielu kolegów:/ także...
Nie wiem czy nadal odwiedzasz ten topic, ale napiszę
Wydaję mi się, że Ty sama odrzucasz facetów, dlatego poniekąd możesz winić siebie za to, że jesteś samotna. Cieszę się, że masz tyle zalet, ale to nie znaczy, że od razu się na Ciebie rzucą. Ty też coś od siebie powinnaś dać. Widać, że boisz się związku, a właściwie tego, że facet wykorzysta Cię na jedną noc. Kochana, i takie historie się zdarzają, wiem jak boli jak ktoś się Tobą bawi, bo kiedyś dla kogoś byłam zabawką jak się okazało i zostałam zdradzona, ale i tak nie zapomniałam ile jestem warta. Nawet jeśli sparzyłabyś się parę razy, trafiła na palantów, którzy udawaliby miłość do Ciebie, a tak serio bawili się Tobą, to i tak w końcu na pewno znalazłabyś porządnego gościa, który by Cię pokochał, tylko musiałabys zacząć być ostrożniejsza i lepiej szukać ;-) W miłości zawsze jest ryzyko, lecz lepiej nawet cierpieć z miłości niż nie czuć nigdy jej smaku - z własnego wyboru. Każde doświadczenie czyni nas bogatszymi ludźmi.
Powinaś wg mnie ustalić skąd się bierze w Tobie taki strach przed wykorzystaniem .
Widziałam też w innym wątku ( który teraz jest zamknięty ) , iż myślisz o związku bez zobowiązań, o seksie bez zobowiązań. Zrobisz jak zechcesz, ale uważam, że skoro jesteś na początku swojej związkowej / seksualnej drogi, to może nie być najlepsze posunięcie. Cóż.. jesteś dorosła , 23 lata i wierzę, że bardzo dojrzała, ale wybierając taką drogę możesz kiedyś żałować. Pierwszy raz jest bardzo ważny i lepiej przeżyc go z kimś wyjątkowym, naprawdę. Seks bez zobowiązań jest dobry być mozę dla osób, które tak naprawdę mają jakieś doswiadczenia za sobą i wiedzą czego chcą w tej sferze, ja np już od dawna nie jestem dziewicą i wiem, że na taki seks bez zobowiazan nie zdecydowalabym sie i mnie to nie kreci, tylko seks z ukochanym. Co oczywiscie nie potepiam ludzi, ktorzy tkai seks uprawiaja, sa gust ai gusciki, jednych taki kreci, innych nie. No, ale moim zdaniem pierwszy raz szczegolnie powinien być z osobą zaufaną, wyjątkową, bo jeśli np podczas pierwszego razu ktoś nieladnie Cię potraktuję, to na pewno nie będziesz czuć się komfortowo i polozy sie to cieniem na Twoje dalsze życie erotyczne. Poza tym Ty chcesz wejść w układ bez zobowiązań, poniewąz pragniesz milosci, ktorej jeszcze nie zaznalas. Dlatego pragniesz w to wejść, podswiadomie pragnac milosci. Mozesz potem zakochac się i cierpieć przez to, jak opisują historie wielu kobiet. To nie jest dobry motyw, by probowac takiego seksu, bo jest sie samotnym i nigdy nie mial osięfaceta, to naprawdę wtedy może się zle zakonczyc i strasZliwie Ciebie zranić.
Jestem zdania ze dziewczyna ciekawa to taka ktora jest tajemnicza a zarazem dowcipna i posiadajaca inteligencje. Magisterka na karku to na bank nie brakuje ci inteligencji
przedewszyskim to musisz byc odwazna pokazac sie ze twardo stapasz po ziemi masz swoje zasady , masz swoj swiat i to o ciebie powinien facet zabiegac bo od kiedy to mysz goni kota
jesli juz musi byc ta ewentualnos ataku z twojej strony warto faceta traktowac po przyjacielsku tak go czarowac w tym takcie az czekac do jego 1kroku w ktorym ukaze zaiteresowanie toba
teraz to powszechne tematy to na gadu gadu wiecej smialosci jest z oby dwoch stron
tak wiec w takie sidla mojego narzeczonego wpedzilam
1.zasada moja byc slodka tajemnicza ale nie dostepna ani rusz ![]()
Może warto wybrać się z koleżanką na zakupy, ubrać się w jakieś bardziej kobiece ciuszki, pójść do kosmetyczki, fryzjera, na solarium... Jeżeli poczujesz się dla siebie atrakcyjna, dla innych tez się taka staniesz. Zmienić nastawienie to najważniejsze, znaleźć w sobie radość życia. Noi przestać się bać!
wyjdź im 'na przeciw', często odwiedzaj kluby, kawiarnie, chociażby po to, żeby napić się kawki. Gdy będziesz miała stycznośc z wieloma mężczyznami, zobaczysz, czy naprawdę nikt na Ciebie nie reaguje. Poza tym, gdyb juz ktoregos poznasz, nie nastawiaj się od razu na związek, bo nikt nie lubi desperatek. Miła rozmowa, flirt i moze cos z tego wyniknie.![]()
http://feniks4274.wrzuta.pl/playlista/52OYBP0y6WE/afirmacje Proszę posłuchaj tego
I zmień myślenie.
Pamiętaj, na każdego przyjdzie pora. Jeśli nie poznałaś jeszcze faceta, który od pierwszego wejrzenia się w Tobie nie zakochał to na pewno takiego spotkasz
I uwierz w siebie! Też jestem zdania ze to pomaga!! Naprawdę ![]()
17 2011-07-11 17:00:22 Ostatnio edytowany przez wicherek (2011-07-11 17:02:13)
Może i ja się tu wypowiem, co prawda autorka ucichła, ale może ktoś mi coś doradzi albo da kopniaka w tyłek ![]()
U mnie jest nieco inaczej..... drzemie we mnie ciekawa, pełna pasji i zainteresowan osoba, mam dobrych przyjacioł, jestem nieco szalona ale za razem niekiedy niesmiala i zamykam sie w sobie.
Czuje sie jak w klatce jakby cos lub ktos ograniczało moja wolnosc. Hm, ja wiem kto.... pokrecona rodzina, toksyczny ojciec itd. Ale jakos zyc trzeba.
Watek o poczuciu neatrakcyjnosci wiec na tym sie skupie.
Zauwazylam, ze to jak sie czuje i rzecz jasna wygladam wyływa na to jakie usposobienie w danej chwili mam. Bo kiedy czuje sie pewnie, zadowolona jestem z siebie to nic mnie nie ogranicza wewnetrznie, ide do ludzi, smieje sie, zaczepiam ich, gadam z facetami, dobrze sie bawie itd.
Ale wystarczy, ze mam takie dni ze okropnie wygladam to masakra.... mam gdzies przechodniow, nie mam ochoty chodzic na randki, humor pesymistyczny i wiadomo, nie moge czerpac az takiej radosci z zycia czy ztego co robie tak jak mam lepsze dni. Nie mam ochoty na nic.
Ale coz zrobic..... chyba nic na to nie da sie poradzic? ![]()
Bo przeciez chocbym nie wiem co robiła z natura nie wygram. Nie jestem jakas tragiczna, bo potrafie zadbac o wlosy, ubior mam swoj styl i troszke sie wyruzniam.
Ale od czasow studiow az do teraz mecze sie z wrazliwa cera, alergiczna i wszystko mnie zapycha.... efekt czuje sie jak nastolatka walczaca z tradzikiem ![]()
Ok ok to nie dział kosmetyczny, wiec nie bede poruszac tematu walki itd..... chwytałam sie wszystkiego, nadal walcze, nie jest juz tak tragicznie jak było, ale do doskonałosci daleko bo wiadomo walka z bliznami czy zaczerwieniami bedzie, a skłonnosc do zmian zawsze bedzie, bo mam taka cere i juz.
Mojego poprzedniego faceta poznłam akurat jak miałam ten lepszy okres i chwilowo brak wiekszych problemow z cera. Potem troche sie pogorszylo, byłam z nim i chyba mu to nie przeszkadzało... nie wiem. Mnie to przeszkadzało w takim sensie, ze mnie to blokowalo i nie mogłam 100% cieszyc sie chwilami z nim, bo czułam sie nieatrakcyjna ![]()
Tak to jest z mojego doswiadczenia.
Staram sie nie przejmowac i walczyc, ale kobieta nic na to nie poradzi...... zawsze jakimis mankamentami urody sie przejmuje, boji sie ludzi i tego co facet sobie pomysli, bo liczy sie pierwsze wrazenie itd.
Faceci to wzrokowscy i sliczna cera to podstawa.
Cięzki los brzydkiej dziewczyny.......
Już nawet czytając ..same wypowiedzi...po prostu uśmiech pojawia się na twarzy.
Toffi nie wiem jacy ludzie, chłopacy Cię otaczają, ale na pewno jest wśród nich taki, w którym masz szansę się zakochać. Zapomnieć o lęku...
Stwarzaj okazje..ale nie za wszelką cenę. ( Na początku prześledź sąsiadów, bliskich znajomych..lub znajomych znajomych, może któryś z nich okaże się wartym poznania mężczyzną z charakterem)
Oj wicherku!
Zobacz...z tego co piszesz Twoja pokręcona rodzina nie przeszkodziła Ci cieszyć się życiem! Brawo!
a uroda..rzecz gustu.
Często mam tak jak Ty. Usiądę w tramwaju..i patrzę na ładne, uśmiechnięte dziewczyny...dzwoniące do swoich chłopaków.
a ja...trąd na twarzy/...:):):):) 2 kg nadwagi:):):) i w ogóle taka nie symetria wszystkiego.
masz racje każdy ma gorszy dzień. Ale walcz ze złym samopoczuciem. Martwić można się o wiele rzeczy...ale sprawa wyglądu?
Szkoda czasu! Bo nie zmienisz tego...kim jesteś. co najwyżej można zadbać o siebie.
Hihihi pamiętam, że w dzieciństwie ( już miałam jakieś pryszcze na twarzy) myślałam, że gdy przekroczę 18 lat..zmieni się zupełnie moja twarz.
Myślałam, że człowiek dostaje nową!
Teraz wiem, że niestety nie. Ale .......możliwe, że dostałabym gorszą, a więc....czyż nie lepiej cieszyć się tym co mamy.
Zaakceptować siebie.
I wszystkich tych, którym przeszkadza nasz pryszcz ...wysłać do diabła!!!!
( no może nie do diabła...:P)