netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

19 odpowiedzi8 902 wyświetleniazałożony przez Cenntenial, 27.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Hej smile Temat wątku wyjątkowo oryginalny, ale mimo to łudzę się na jakieś spersonalizowane rady.

To tak: mam 25 lat i jestem od zawsze sama. Na koncie zero związków, zero randek nawet. A robotem nie jestem - mam potrzebę czułości i popęd seksualny, który niestety z wiekiem rośnie. Żeby było jasne: nie czekam na "tego jedynego", księcia z bajki ani na wielką miłość do grobowej deski. Chcę po prostu kogoś, kogo będę lubić i kto będzie lubić mnie. Problem w tym, że najwyraźniej jestem kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn. Tych, którzy wykazali jakiekolwiek zainteresowanie, mogę policzyć na palcach jednej ręki, a i tak nie użyję wszystkich. Prawdę mówiąc, czuję się zwyczajnie ignorowana przez płeć przeciwną. Posiadanie jakichkolwiek (naprawdę niewielu) męskich znajomych to duża nowość w moim życiu, bo jeszcze do niedawna moje grono znajomych składało się wyłącznie z kobiet.

Fakt, że nie mam kolejki adoratorów, nie budzi mojego zdziwienia - nie należę do ładnych kobiet. Niby wszystkie części z osobna nie odstają jakoś drastycznie od normy (tu trochę za dużo, tam za mało), ale całość nie powala. Bycie zakompleksionym też raczej atrakcyjności nie dodaje. Zaczęłam podejmować próby wyglądania bardziej kobieco - dorobiłam się w szafie sukienek, które nawet czasem zakładam, jakiś lekki makijaż - ale zawsze mam wrażenie, że tylko się przebieram i czego bym nie zrobiła, to brak naturalnej urody i tak zawsze będzie widoczny.

Jeśli chodzi o wnętrze, prawdopodobnie nie jestem bezdennie głupia (ale ciągłe przebywanie w towarzystwie naprawdę dobrych naukowców tylko przysparza mi kompleksów na punkcie inteligencji), podła (niektórzy nawet mówią, że jestem miła - to ci, którzy nie uciekli po pierwszych kilku sarkastycznych komentarzach) ani nudna (mam trochę zainteresowań i pasji poza tym, co robię zawodowo). Za to niewątpliwie jestem patologicznie nieśmiała. Ostatnio kilkakrotnie zmieniałam środowisko - a to nowe studia, a to kilka dłuższych wyjazdów zagranicznych - i za każdym razem początki były koszmarnie samotne. Koniec końców jak zawsze znalazłam grono dobrych znajomych, ale przeraża mnie wizja kolejnej zmiany miejsca zamieszkania. Staram się z tą nieśmiałością walczyć, jak mogę - przestałam unikać spotkań towarzyskich i imprez, na których nie znam prawie nikogo. Ba, zaczynam je lubić. Ale to nie zmienia faktu, że nie jestem duszą towarzystwa i zdarzają się grupowe rozmowy z ludźmi, których już kilkukrotnie spotkałam, w które mam zerowy wkład.

Pytania mam dwa:
1. Skończyły mi się pomysły na to, co zrobić ze swoją nieśmiałością. "Wychodzić do ludzi" już bardziej nie mogę, a efekty i tak są mizerne. Czy ktoś ma inne rady? Czy to już pora na psychologa?
2. Czy jako kobieta wątpliwej urody mogę zrobić coś ze swoją atrakcyjnością, czy po prostu "człowiek się z tym rodzi albo nie"? Naprawdę nie chcę za 5 lat zakładać wątku pt. "30-letnia dziewica".
A może po prostu jestem skazana na dalszą "samotną" egzystencję (nie taką samotną - mam przyjaciół) i pora dać sobie spokój i poświęcić cały swój czas pracy?

2

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Być może jesteś odbierana jako typ naukowca i sztywniara? Sarkastyczne uwagi mogą dodatkowo odstraszać. Zamiast walczyć z nieśmiałością po prostu zaakceptuj ją. Nie musisz być w centrum uwagi towarzystwa, zamiast tego bądź wdzięcznym słuchaczem. Pamiętaj o życzliwym uśmiechu. Oczywiście warto dbać o urodę, podkreślać swoją kobiecość. Poradź się koleżanek w czym Ci do twarzy. Wybierz się też na zajęcia typu fitness czy taniec, poprawisz sobie nastrój i sylwetkę, a Twoje ruchy nabiorą wdzięku.

3

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Hej smile Zastanowiły mnie te "sarkastyczne komentarze"... Czasem mówimy coś, nie mając nic złego czy świadomie krzywdzącego na myśli, a jednak jesteśmy przez nasz jakiś nieopatrzny komentarz czy opinię postrzegani jako osoby zarozumiałe, zadzierające nosa... Przepraszam za szczerość, ale może tak Cię widzą faceci? Do tego realizujesz się zawodowo, jesteś życiowo mobilna, a, być może to stereotyp, większość facetów wolałaby nie mieć u boku inteligentniejszej i zaradniejszej kobiety...

4

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Z tymi sarkastycznymi uwagami rzeczywiście jest tak, że odstraszają ludzi. Dodatkowo pewnie jesteś inteligentną osobą
i to może zniechęcać potencjalnych kandydatów, bo będą się bali, że nie dorastają Ci do pięt. Chociaż nie polecam udawania głupszej niż jesteś tongue
Po prostu warto odpuścić, szczególnie na początku znajomości, jakieś grubsze tematy do rozmowy i dać się poznać jako sympatyczna, otwarta osoba.
Znam jeden taki przypadek, ponadprzeciętnie ładna dziewczyna, ale każdy facet, który do niej zagada
na dzień dobry dostaje tak sarkastyczny tekst, że od razu się odechciewa. Owszem, da się z nią pogadać na jakieś naukowe tematy,
ale ciężko jest do niej dotrzeć, jeśli chodzi o taką zwykłą rozmowę.
Może to wg niej taki test na wytrwałość, ale jak dla mnie to jest trochę podświadoma obrona przed czymś... Może przed możliwym odrzuceniem.

Co do atrakcyjności, to pewnie jesteś świadoma tego, że najbardziej atrakcyjna jest pewność siebie. To banalne, ale możesz spróbować się więcej uśmiechać do ludzi. Tak po prostu.
Zauważyłam, że to baaardzo zmienia to nasz odbiór danej osoby. I sama też poczujesz się lepiej. 100+ do atrakcyjności. Nie musisz być od razu duszą towarzystwa.
Kolejne 100+ to podkreślenie swojej kobiecości. Warto zainwestować w sukienki, spódnice i odpowiednie buty big_smile "Nie ma brzydkich kobiet" itd.
Polecam uprawianie jakiegoś sportu, to kształtuje świadomość swojego ciała i poprawia samopoczucie, nie mówiąc już o tym, że stwarza też okazję, by kogoś poznać.
Z psychologiem można zawsze spróbować, jeśli masz czas i jeśli uważasz, że Twoje kompleksy mogą wynikać z jakichś przykrych przeżyć w dzieciństwie.

5

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Z tymi sarkastycznymi uwagami - na pewno racja. A przynajmniej do niedawna. Prawie mi przeszło, kiedy trafiłam do środowiska, w którym wszyscy są złośliwi i sarkastyczni, co jeszcze bardziej mnie onieśmiela (bo teraz to częściej ja dostaję złośliwy tekst na dzień dobry). A i złośliwe żarty trudniej mi przychodzą w obcym języku. Stety albo niestety, teraz wszyscy moi znajomi to pracownicy uczelni/doktoranci, a do tego naprawdę inteligentni i ciekawi ludzie, więc boję się z nimi rozmawiać i o nauce i o czymś luźniejszym. Zresztą moim odwiecznym problemem jest to, że boję się rozmawiać o tym, co mnie interesuje. Ba, kiedy pada głupie pytanie "Czego słuchasz?" to dostaję ataku paniki, że ktoś będzie oceniał mój gust muzyczny.

Z drugiej strony, raz na jakiś czas spotykam ludzi, z którymi po prostu rozmowa się klei i od początku mogę z nimi rozmawiać o wszystkim. Tyle że to raczej nie moja zasługa.

takiwiatr napisał/a:

Wybierz się też na zajęcia typu fitness czy taniec, poprawisz sobie nastrój i sylwetkę, a Twoje ruchy nabiorą wdzięku.

Tańczę od kilku lat, teraz z braku czasu mniej. Moja sylwetka nie poprawiła się nawet minimalnie (mam wrażenie, że moje ciało wiele lat temu przyjęło pewien kształt, do którego zawsze dąży - czasem troszkę przytyję, czasem schudnę, ale i tak zawsze wracam do tego samego kształtu), mimo solidnych treningów kilka razy w tygodniu (za to nastrój bardzo się poprawił). No i wybrałam chyba najbardziej aseksualny styl tańca, jaki mogłam tongue Może powinnam przerzucić się na coś latynoskiego. Polecacie coś, co nie wymaga pary?

Petita napisał/a:

To banalne, ale możesz spróbować się więcej uśmiechać do ludzi.

A jeśli nie należę do kobiet z powalającym uśmiechem? Z drugiej strony, wśród masy "trafionych" życzeń opłatkowych dostałam takie, żebym przestała być smutna. Też nietrafione, ale może tak mnie ludzie odbierają - jak chodzącą depresję.

krisniejaki napisał/a:

większość facetów wolałaby nie mieć u boku inteligentniejszej i zaradniejszej kobiety...

Z racji środowiska, w jakim się obracam, i w sumie preferencji też, chyba ewentualnego faceta szukałabym wśród naukowo zorientowanych ludzi. A tu już trudno żebym onieśmielała inteligencją, nawet przyjmując optymistycznie że jestem powyżej średniej całego społeczeństwa.

A co do tego, że najbardziej atrakcyjna jest pewność siebie - pewnie racja. Mam znajomą: obiektywnie otyła i nieładna (chociaż makijaż to umie sobie zrobić niezły), wygrywa w moim rankingu niesympatycznych ludzi, za to dosyć inteligentna i cholernie pewna siebie. Nawet jeśli czegoś nie wie, to potrafi gadać bzdury z takim przekonaniem, że wszyscy uważają ją za genialną. Ma za to zupełnie sympatycznego, normalnego faceta. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek przeszło jej przez myśl, że mogłaby nie mieć.

6

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Autorko,
Czy obracasz się wokół obcokrajowców tylko? (jakich zaklęć poprawności i tolerancji by nie rzucać, w praktyce ludzie parują się najchętniej wśród swoich)
Czy masz dostęp i ochotę do spotykania się ze  środowiskiem polaków za granicą? (czy może uważasz ich za gorszych bo niektórzy pracują po fabrykach, farmach itp, w związku z czym od razu ich skreślasz bo "wstyd" takiego przyprowadzić na imprezę z ludźmi z pracy?) 
Czy masz długie włosy, czy krótkie raczej? (dłuższe generalnie bardziej atrakcyjne dla mężczyn)
Chodzisz w spódnicy, czy tylko w portkach? (kobiety w portkach dla mężczyny wyglądają mniej atrakcyjne, coby same o tym nie myślały)
Używasz biżuteri i ozdób na codzień czy tylko okazyjnie lub skromnie (kobieta z widoczną biżuterią na codzień jest atrakcyjniejsza)
Czy umiesz pokazać mężczyźnie że ci się podoba? (przynieść mu ciastko, poprosić o drobną, banalną przysługę?)

7

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn
chorwat.croat napisał/a:

Czy obracasz się wokół obcokrajowców tylko? (jakich zaklęć poprawności i tolerancji by nie rzucać, w praktyce ludzie parują się najchętniej wśród swoich)
Czy masz dostęp i ochotę do spotykania się ze  środowiskiem polaków za granicą? (czy może uważasz ich za gorszych bo niektórzy pracują po fabrykach, farmach itp, w związku z czym od razu ich skreślasz bo "wstyd" takiego przyprowadzić na imprezę z ludźmi z pracy?) 
Czy masz długie włosy, czy krótkie raczej? (dłuższe generalnie bardziej atrakcyjne dla mężczyn)
Chodzisz w spódnicy, czy tylko w portkach? (kobiety w portkach dla mężczyny wyglądają mniej atrakcyjne, coby same o tym nie myślały)
Używasz biżuteri i ozdób na codzień czy tylko okazyjnie lub skromnie (kobieta z widoczną biżuterią na codzień jest atrakcyjniejsza)
Czy umiesz pokazać mężczyźnie że ci się podoba? (przynieść mu ciastko, poprosić o drobną, banalną przysługę?)

Obracam się głównie w środowisku współpracowników - w tym momencie składa się ono z wielu Polaków. Kiedy obracałam się wśród obcokrajowców, nie szukałam kontaktu z Polakami. A kiedy mieszkałam w Polsce, gdzie zresztą niedługo pewnie wrócę, mężczyźni nie chcieli mnie nawet kijem tknąć wink Z racji trybu życia, myślę, że partnera szukałabym najchętniej wśród ludzi "z branży" - nie jestem pewna, jak wiele innych osób zrozumiałoby, że na przykład po kolacji wigilijnej muszę i chcę iść do pracy (znajomi mający inne zajęcia czy rodzina zdecydowanie tego nie rozumieją). No i z braku czasu trudno mi szukać gdzieś indziej.
Włosy zdecydowanie mam długie, ale czego bym z nimi nie robiła, to nie mogę zmusić ich, żeby wyglądały atrakcyjnie. W sukienkach zaczęłam chodzić niedawno i powoli się do nich przekonuję. Biżuterii zdecydowanie nie noszę.
Tak, myślę, że byłabym w stanie okazać mężczyźnie, że mi się podoba, ale tylko gdybym miała podstawy podejrzewać jakąkolwiek sympatię z jego strony. Bez tego już widzę, co sobie myśli - że zarywa do niego brzydka laska, pora uciekać.

8

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Widzę, że sprawa jest poważna i nie daje Ci spać...
Przebywasz w środowisku naukowców, oni Ci imponują swoją wiedzą, inteligencją. Chyba błędem jest to, że zamiast być sobą Ty starasz się im dorównać, trafić w ich poziom. W sprawach naukowych ucz się od nich jak najwięcej, ale w innych dziedzinach mów otwarcie co uważasz, czego słuchasz, co czujesz. Odważnie przedstaw własny, kobiecy punkt widzenia. Najwyżej czasem zobaczysz ich głupie miny. Piszesz, że w tym momencie wszyscy wokół Ciebie są złośliwi i sarkastyczni. Może z podobnych powodów co Ty: żeby ukryć swoją niepewność i popisać się przed innymi. Proponuję Ci zastąpić sarkazm życzliwością, a w swoim wyglądzie i zachowaniu postaw na kobiecą delikatność.

9

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Twoim błędem jest to, że postrzegasz swoich współpracowników jako bóstwa, którym nie sposób dorównać. Na pewno nie są tacy idealni.
Ten sarkazm u nich też może być po to, żeby podnieść swoją samoocenę.
Ja również przebywam często wśród ludzi związanych z uczelnią, intelektualistów i mogę powiedzieć, że wszystkim podobają się kobiety sympatyczne,
ciepłe, otwarte, uśmiechnięte, które niekoniecznie są super bystre. No, inteligencją i wiedzą nie powalają, chociaż głupie też nie są.
Może jak Ty zaczniesz być dla nich inna, to oni też zaczną być milsi.

Co do uśmiechu - co to znaczy, że nie masz powalającego uśmiechu? Nie musisz od razu szczerzyć zębów na całego przy tym big_smile

W każdym razie, polecam małymi kroczkami zacząć się otwierać i zacząć mówić im trochę o sobie, np. przyznaj się jaki jest Twój ulubiony utwór, zobaczysz jak oni zareagują i czy to takie straszne.

10

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Takie porady na forum uważam za bezwartościowe. Nic o Tobie nie wiadomo - ani jak wyglądasz, ani jak się zachowujesz - mamy jedynie nakreśloną Twoją sylwetkę przez samą siebie, która jest nieobiektywna i przez każdego dodatkowo interpretowana inaczej. Odpowiedzi raczej poszukaj u osób z Twojego podwórka.

11

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Diagnoza:

Cenntenial napisał/a:

(...) Bycie zakompleksionym też raczej atrakcyjności nie dodaje. (...) jestem patologicznie nieśmiała. (...)

Rozwiązanie:

(...) pora na psychologa (...)

12

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn
niejedzmuchomorów napisał/a:

Odpowiedzi raczej poszukaj u osób z Twojego podwórka.

Próbowałam - dowiedziałam się, że wszystko ze mną w porządku, że na pewno, na pewno kogoś znajdę. I nie wiem, czy to źle rozumiana lojalność (więc nie dostanę krytyki) czy po prostu ludzie, którzy darzą mnie sympatią, mają większy problem ze znalezieniem moich wad. Albo naiwne wierzenie, że każdy kogoś znajdzie. A tym mniej znajomym nie zamierzam się chwalić problemami ze znalezieniem faceta.
Ale pewnie masz rację - porady w ciemno są średnio wartościowe. Nie jestem pewna na co liczyłam - może na inspirację lub coś, o czym sama jeszcze nie pomyślałam.

Petita napisał/a:

Twoim błędem jest to, że postrzegasz swoich współpracowników jako bóstwa, którym nie sposób dorównać. Na pewno nie są tacy idealni.

Nie ograniczałabym tego tylko do moich współpracowników - mam kompleks niższości wobec większości ludzi tongue Każdy jest mądrzejszy, zabawniejszy i ładniejszy. A jeśli nawet nie jest, to i tak ma parę, więc obiektywnie atrakcyjniejszy.
I to nie jest tak, że współpracownicy niemili - po prostu mają specyficzne poczucie humoru, które zresztą w dużym stopniu pokrywa się z moim. Dlatego czuję się tu wyjątkowo na miejscu.

Petita napisał/a:

Co do uśmiechu - co to znaczy, że nie masz powalającego uśmiechu? Nie musisz od razu szczerzyć zębów na całego przy tym

Wersja z wyszczerzem wygląda źle i nienaturalnie. Zawsze. Opanowałam jako taką wersję "zamkniętą", ale wciąż nie wygląda to jak coś, co będzie wywoływało u mężczyzn nagłe pożądanie tongue

takiwiatr napisał/a:

Odważnie przedstaw własny, kobiecy punkt widzenia.

Zmiana zachowania na ciepłe, miłe i dużo bardziej kobiece to prawdopodobnie coś, co powinnam zrobić, jeśli nie chcę spędzić kolejnych kilkudziesięciu lat w samotności, ale chyba chwilowo jeszcze mi się to nie mieści w głowie. Chyba zawieszam się na tym, że to nie byłaby tylko kosmetyka, a zwyczajnie musiałabym stać się bardzo innym człowiekiem.

13

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn
Cenntenial napisał/a:

Nie ograniczałabym tego tylko do moich współpracowników - mam kompleks niższości wobec większości ludzi tongue Każdy jest mądrzejszy, zabawniejszy i ładniejszy. A jeśli nawet nie jest, to i tak ma parę, więc obiektywnie atrakcyjniejszy.

(...)

Zmiana zachowania na ciepłe, miłe i dużo bardziej kobiece to prawdopodobnie coś, co powinnam zrobić, jeśli nie chcę spędzić kolejnych kilkudziesięciu lat w samotności, ale chyba chwilowo jeszcze mi się to nie mieści w głowie. Chyba zawieszam się na tym, że to nie byłaby tylko kosmetyka, a zwyczajnie musiałabym stać się bardzo innym człowiekiem.

Owszem, musisz w pewnym sensie stać się zupełnie innym człowiekiem. Mniej zablokowanym po prostu.
Jestem zdania, że człowiek może sam pracując nad sobą zmienić się, wyjść z kompleksów. Szczególnie jeśli masz przy sobie jakiegoś oddanego przyjaciela, który Cię wspiera i jest szczery.
Albo możesz po prostu spróbować z wizytami u psychologa. Nie ma co marnować sobie młodości przez jakąś niską samoocenę big_smile
Nie wiem dlaczego uważasz, że każdy kto jest w związku jest widocznie bardziej wartościowy, bardziej atrakcyjny. Przecież to jakiś mit.
Nawet ludzie bardzo nieurodziwi potrafią być w jakichś związkach. Obecnie nie jesteś w stanie być ciepła i miła dla innych, bo sama dla siebie raczej też nie jesteś.

Musisz sobie zadać parę pytań: jaki może być powód Twoich kompleksów (jak Cię traktowali rodzice, jakie miałaś dzieciństwo), w czym jesteś dobra a w czym kompletnie nie,
co możesz zmienić a co powinnaś zaakceptować, jak wyrażasz emocje itp.

Swoją drogą, jak Cię oceniają ci współpracownicy? Dostajesz jakieś pochwały, wiesz co myślą na Twój temat?

14

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Może nie musisz stawać się innym człowiekiem, po prostu obudź w sobie kobietę. Więcej czasu spędzaj z koleżankami z którymi możesz pogadać na babskie tematy. Jeśli masz znajomych z małym dzieckiem, odwiedź ich i pobaw się z nim. Odnajdź w sobie na nowo świat uczuć, może trochę zapomniany poprzez przebywanie wśród naukowców, gdzie na pierwszym miejscu jest rozum. Wrażliwość, delikatność, życzliwość to są ważne składniki kobiecej urody, nie chowaj ich za maską sarkazmu.

15

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Nie widzę w Tobie nic, co miałoby być negatywne czy odrzucające jeżeli mówimy o cechach itp itd. Nie widzę do tego również problemu z wyglądem. Raczej bym podpisał się pod TakimWatrem, często kobiety same sobie, nieświadomie zabijają w sobie kobiecość. i nie mówię tutaj o makijażu czy ubiorze, ale o kobiecości jako takiej.

16

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Ja tam nie jestem szczególnie kobieca jeśli chodzi o zachowanie, lubię pojeździć motocyklem, pójść na rockowy koncert, obejrzeć obrzydliwy horror, od kuchni trzymam się z daleka. z wyglądu podobnie, nie mogę mieć długich włosów, zawsze chodze  w spodniach, a jednak nawet ja kogoś mam. Każdy może kogoś mieć. Zazwyczaj ci wartościowi ludzie długo nikogo nie maja, bo nie ma odpowiedniej dla nich osoby.

17

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn
chloe2 napisał/a:

Ja tam nie jestem szczególnie kobieca jeśli chodzi o zachowanie, lubię pojeździć motocyklem, pójść na rockowy koncert, obejrzeć obrzydliwy horror, od kuchni trzymam się z daleka. z wyglądu podobnie, nie mogę mieć długich włosów, zawsze chodze  w spodniach, a jednak nawet ja kogoś mam. Każdy może kogoś mieć. Zazwyczaj ci wartościowi ludzie długo nikogo nie maja, bo nie ma odpowiedniej dla nich osoby.

Marnie skończysz big_smile A jakim motocyklem? I co widzisz nie kobiecego w pójściu na koncert czy co jest mało kobiecego w jakimś obrzydliwym horrorze, no może jaki gatunek, Piła czy coś co naprawdę ma przestraszyć.

18

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn
facetJAKwielu napisał/a:

Marnie skończysz big_smile A jakim motocyklem? I co widzisz nie kobiecego w pójściu na koncert czy co jest mało kobiecego w jakimś obrzydliwym horrorze, no może jaki gatunek, Piła czy coś co naprawdę ma przestraszyć.

nie wiem czy marnie, bo póki co chłop ode mnie nie uciekł big_smile
a jakim motocyklem, mój brat przerabia po swojemu różne, więc coraz lepszymi tongue
obecnie mój ulubiony serial to The walking dead, gdzie koleżanki oglądają jakieś m jak miłość i inne pierdoły a ja wole jak ktoś umiera, flaki i krew na ekranie big_smile
Zamiast namawiać faceta na jakies romantyczne ble ble oglądamy Doctora who,  Star Treka albo kabaret
a co złego w pójściu na koncert, no może faktycznie nic ale głos zamiast piskliwego jakiegoś typowo damskiego z lekką chrypką też jest czymś bardziej męskim.
God... powinnam się urodzić facetem, żebym tylko nie skonczyla jak Grodzka(i)...

19

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

A nie jest tak, że trochę siebie nie lubisz? smile
Nie wiem, czy jest to uniwersalna recepta, ale mnie się udało. Po prostu zrozumiałam, że ta babeczka w lustrze, może wtedy nie do końca kobieca, jest całkiem fajna smile Też przez długi czas byłam sama, czułam się nieatrakcyjna, dla facetów byłam co najwyżej fajną przyjaciółką. I też mam za sobą etap z sukienkami, które w międzyczasie bardzo polubiłam.To samo z makijażem smile Nie tylko pomogło mi to w życiu osobistym (bo i nie jestem już sama), ale i w zawodowym.
A co do sarkazmu - ktoś kiedyś powiedział mi, że to cecha ludzi inteligentnych smile Swój wręcz pielęgnuję.
Spróbuj polubić siebie - tak naprawdę polubić:) To wymaga sporo czasu i nie raz będziesz miała siebie jeszcze bardziej dość. Ale warto.
Powodzenia smile

20 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2015-12-30 21:40:21)

Odp: Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn
Cenntenial napisał/a:

Hej ...

Widzę tu trochę niekonsekwencji;
- odpowiada Ci poczucie humoru znajomych z pracy, ale nie potrafisz się otwarcie, naturalnie śmiać?
czy oni aby są na pewno zabawni?
- w jednym miejscu piszesz, że lokujesz swoją inteligencję powyżej średniej, a w innym że czujesz się gorsza na tym polu od "większości ludzi"...
ja siebie do nikogo nie porównuję bo nie widzę w tym żadnego sensu, w każdym razie jeśli jesteś ciekawa opinii innych w tym względzie to na moje oko jesteś zdecydowanie powyżej średniej

Włosy... może warto odwiedzić jakiś dobry salon fryzjerski, gdzie podpowiedzą Ci jaka fryzura pasuje do Ciebie?
Pytania "czego słuchasz?" i tym podobne z reguły nie służą temu by kogoś oceniać. Np. gdybym ja Ci je zadał oznaczałoby to, że właśnie szukam czegoś nowego do posłuchania (obejrzenia, poczytania, przemyslenia itp. itd.).
Zgadzam się z niejedzmuchomorów, ten wątek to błądzenie we mgle. Ale apropo tego czy faktycznie jesteś ladna czy nie, to wpadłem na pewien pomysł i teoretycznie moglibysmy to ocenić (w przybliżeniu) nawet bez Twojego zdjęcia.
O ile jesteś zainteresowana taką oceną oczywiście.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Kompletnie nieatrakcyjna dla mężczyzn

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026