Cześć nazwyam się Angelika.Piszę tutaj z tego względu, że już sama nie wiem co mam zrobić??...Mam 23 lata i dostałam w spadku dom po zmarłych rodzicach,tzn.nie cały 1/3 bo mam jeszcze 2 siostry w tym jedną PRZYRODNIĄ.Pracuję żeby go utrzymać i dopółki się uczę dostaje rente po zmarłych rodzicach...boje się że jak skończe naukę to wogóle nie będzie mnie stać na utrzymanie go bo zarabiam nie wiele...Jedni mówią mi żebym go sprzedała i kupiła za to "jakieś"mieszkanie a inni odradzają sprzedaż.Jestem jeszcze młodą osobą i chce skorzystać z życia,bo przecież tak krótko trwa.Chciałabym zwiedzić świa a w przyszłości założyć rodzine.Z drugiej strony to czuję wielki sentyment do tego domu mój Tato budował go sam,tu się wychowałam i przeżyłam ponad 20 lat.Moge wynając mieszkanie a pieniądze ze sprzedaży odłożyć na konto czy lokate i po 2,3 latach wybrać o ile coś urośnie.Teraz jest 3 właśćicieli a siostry w każdej chwili mogą upomnieć się o swoje. Sama nie wiem co mam zrobić.Co Wy zrobilibyście na moim miejscy????
Podobne tematy
Przede wszystkim nie spieszyć się, bo się przecież nie pali
Nie możesz sama sprzedać domu, możecie sprzedać tylko wszystkie 3 razem, a wtedy może się okazać. że otrzymasz za mało aby kupić mieszkanie. Ja bym radziła na początek zwrócić się o poradę do prawnika. Są darmowe porady prowadzone np. przez Stowarzyszenie Iuris, ponieważ nie napisałaś gdzie mieszkasz najlepiej jak sobie ich "wygooglujesz" w internecie ![]()
ANDZIA a czy ty mieszkasz z siostrami w tym domu?Pamiętaj że nalezy on do ciebie tylko w 1/3 cześci i nie mozesz sama podjąc decyzji co do sprzedaży tego domu.Czy one są pelnoletnie?Musisz pamiętac tez o tym że utrzymanie mieszkania w bloku tez sporo kosztuje.
Tak siostry w każdej chwili mogą upomniec sie o swoje bo maja do tego pelne prawo.jest jeszcze mozliwośc że zrzekna sie prawa wlasności na Ciebie,ale nie śadze...
Dziękuję za odpowiedzi
Tak one są pełnoletnie,mają swoje rodziny i MIESZKANIA, a ja sama mieszkam w domu dlatego jest mi coraz ciężej go utrzymać zwłaczsza teraz w okresie zimowym...dom jest ogrzewany gazem,sporo mnie to kosztuje.Wymaga też już małego remontu..oj mówie Wam dziewczymy naprawdę nie wiem co mam robić
one będą się cieszyły jak usłyszą że chce go sprzedać tylko że właśnie co będzie ja nie starczy mi na mieszkanie??Myślałam też że może kupie sobie mieszkane po sprzedaży a to co zostanie to żeby dziewczyny się podzieliły..tylko czy się zgodzą bo w końcu to są ich pieniądze.Moi wujowie mają podzielone zdania,jedni mówią tak a drudzy inaczej.Żal mi by było gdybym go sprzedała,serce mówi mi że mam zostać a rozmu że sprzedać....
ANDZIA a za mąż sie nie wybierasz?:Dżartowalam...ale byloby ci latwiej...Mysle że powinnas powaznie porozmawiac z siostrami może sie zgodza na takie rozwiązanie-zakup mieszkania dla ciebie i reszta do podziału dla siostr.W przyszłości ewentualnie splacilabys je z reszty...
Rozumiem doskonale Twoje rozterki co do szprzedazy...może najpierw zorientuj się jakie są ceny mieszkan w miejscowosci ktora cie interesuje a pożniej popros o wycenę domu.Będziesz miala orentacje jaka czesc za sprzedaz by ci sie należala.może wtedy gdyby brakowalo ci kasy moglabys otrzymac jakiś kredyt jeśli pracujesz.Najpierw jednak zorientuj sie jakie sa ceny rynkowe.Znajdz osobe ktora wyceni dom...
wiesz nie sadze że twoje siostry zrezygnuja ze swoich udzialow...no chyba że maja kasy jak lodu...
Jesli chodzi o wycene to liczy się data budowy,jaki standart itd
Nie Andziu nie sprzedawaj domu...
Żal mi by było gdybym go sprzedała,serce mówi mi że mam zostać a rozmu że sprzedać....
A propos mieszkania - jego utrzymanie też kosztuje. Jeśli dojdzie do tego spłata kredytu to wraz z czynszem może się zrobić koszt w wysokości nawet do ok. 1000 zł. miesięcznie. Czy na takie wydatki jesteś przygotowana, bo jednak we własnym domu czynszu się nie płaci ![]()
moim zdanie jak najszybciej musisz dogadać się z siostrami ..bo w życiu różnie bywa.teraz mogą powiedzieć,że nie chcą domu po rodzicach gdyż mają swoje mieszkania itd.ale życie pisze nam przeróżne scenariusze i nic nie jest wieczne..a dom to jednak taki "azyl" dla was wszystkich:)
pozdrawiam serdeczne
A może pomyśl o wynajmie , zawsze masz parę złotych miesięcznie.Wiem że to opłacalne.