Witam dziewczyny , piszę aby Wam sie wyżalic i prosić Was o rade :-((
Mam problem , może dla Was będzie to błachostka ale ja juz sama niewiem co myśleć..
Mam narzeczonego 2 lata jestesmy razem na drugi rok slubujemy , problem leży w jego 14-sto letniej siostrze , ja jestem jedynaczka i może tego nie rozumiem niewiem ale , ma ona 14 lat bardzo sie z nia lubimy piszemy ze soba i wogole ale zauwazylam ze moj narzeczony robi wszystko tak dla niej ze masakra , ona mu szykuje sniadanie do pracy on jej daje za to 2 zł hehe ale on mi zaprzecza jak mu to mowie , wiem to od niej i jego mamy alke jak mu powiem to moi ze jej nie placi nie jest to majatek ale sam fakt ze klamie , ona zaspiewala ze cche miec laptopa a on szybko sprzedaje jej komputer zeby tylko siostrzyczka dlugo nie czekala na laptoa co cche to jej daje , popsula aparat fot. a on ja broni pzred mama i za swoja kase kupuje czesci aby go naprawic stale tylko na ona ona....cos jej sie zrobi on leci i jej to naprawia gdzies razem jedziemy to tylko z nia wkurza mnie to juz , wczoraj zapytalam go kto jest dla niego wazniejszy ja czy ona a on..nie odpowiedzial stle ona to ona tamto ona to by umiala zrobic zapytaj ja o to i tak w kolko i stale tylko o niej a jak juz cos razem zrobia tyo lepiej nie gadac stale wspomina jak to ona byla mala i wogole
boze ja nie wyrabiam ...,
BŁAGAM WAS DORADZĆIE , NAPISZCIE , POMÓŻCIE
Co robic???