znalazłam się naprawdę w strasznej sytuacji nie wiem co robić jak sobie poradzić ![]()
jestem mężatką od prawie dwóch lat mamy roczne dziecko, bardzo się kochamy i chcemy być razem.
mieliśmy dość kiepską sytuacje materialną i zmusiło to nas to oddzielnego zamieszkania ja u swojej rodziny a mąż u swojej nie zmieniło to nic między nami bo jak napisałam kocham się bardzo i chcemy być razem.
mąż narobił kłopotów trochę, cała sprawa wyszła na jaw że tak powiem wszyscy się dowiedzieli, sytuacja jest taka, że winę ponosi mąż ale, tak naprawdę odpowiedziałabym za to ja niestety bo to ja tu mieszkam u rodziców a nie on.
Wszyscy tu u mnie są przeciwni mojemu małżeństwu od początku nie lubia a nawet powiedziała bym nienawidzą mojego męża nie chcą żebym z nim była i dążą do tego od samego początku.
teraz moj ojciec postawił mi ultimatum że albo składam pozew o rozwód albo on idzie na policje i zgłasza całą sprawę nie na męża mojego tylko na Mnie, a na dodatek jeszcze postara sie o to żeby mi odebrali moje dziecko bo nie pracuje nie mam środków do życia itd.
od 2 dni słysze tylko że musze to zrobić że znajde sobie kogoś innego lepszego bo ten nie jest mnie warty a jak m owie że nie wezme żadnego rozwodu to ojciec mnie wyzywa i każe zejść z oczu..
nie wiem co robić nie stać mnie na porade prawną
kocham męża i moje dziecko nie pozwolę żeby odebrano mi któregoś z nich
może któraś z was wie co robić? bo mnie już brak sił do tego... jutro będę musiała napisać ten pozew aż mnie serce boli na samą myśl, a i jeszcze zapomniała bym ojciec powiedział mi że nie będę tu mieszkać i oprócz tego że zabiorą mi dziecko to jeszcze załatwi moją eksmisje z domu.
dziewczyny normalnie ręce opadają
tak się namieszało w tym moim życiu nie wiem jak teraz z tego wybrnąć...
bardzo źle sie tu czuje długo tu nie wytrzymam a nie mam na razie gdzie iść:( nigdy w życiu nie byłam nawet w podobnej sytuacji...