netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

prosba o rade was kobiety

12 odpowiedzi2 840 wyświetleńzałożony przez adam1201, 07.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » prosba o rade was kobiety

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: prosba o rade was kobiety

witam nigdy wczesniej nie pisałem na tym forum i niesądziłem że kiedykolwiek bede potrzebował waszej pomocy ale potrzebuję bo nie wiem juz co robić co myślec jak rozwiązać te sytuacje.

Wiec zaczne od początku poznałem dziewczyne w czerwcu zeszłego roku przez internet po kilku mailach postanowiliśmy że sie spodkamy choć dzieliło nas ponad 50 km pojechałem.Było cudownie nigdy wcześniej tak sie nie czółem tak inaczej rozmawialiśmy patrzyłem na nia wydawało mi sie jakbyśmy sie znali od dawien dawna i tak minoł ten cudowny dzień.Jadąc z powrotem myślałem o niej co czóje co myśli heh zakochałem sie od pierwszego wejzenia sam w to niemogłem uwiezyc bo mając 24 lata nie wierzy sie w taka miłość.Kolejne dni utwierdziły mnie w tym że ją naprawde kocham co chwila smsy dzwonienie i po 3 dniach postanowiłem poprosic o spodkanie pomyślałem ze powiem jej to wszystko co czóje.Ku mojemu zdziwieniu zgodziła sie od razu i pojechałem ponad 2 godziny jazdy autobusem w jedna strone ale co tam czego sie nie robi dla kogoś wyjątkowego.Na spodkaniu powiedziałem jej prosto w oczy co czóje ze ja kocham  itd. powiedziała mi to samo i byliśmy parą szybko prawda ale w miłosci nikt racjonalnie nie myśli.Jezdziłem do niej codziennie po pracy mimo ze wstawałem o 4 kładłem sie spac o 24 nie czólem zmeczenia dzien w dzien po 5 godzin autobusami by pobyc z nia z3-4 godziny.Itak mijały dni miesiace ja poznawałem ją ona mni.Mniała ciezką sytuacje w domu wiec jej rodzice nie akceptowali naszego zwiazku wiec postanowiłam ze zamieszkamy razem.Mimo ze kłóciliśmy sie codziennnie ja wciąż ją kocham i ten okres był najpiękniejszy w moim życiu.Przeprowadziła sie do mnie w pażdzierniku wzieliśmy slub cywilny wbrew rodzicom chcieliśmy tego oboje mimo ze znalismy sie zaledwie4 miesiace.Itak mijaly dnie i nagle zaczeło sie piekło moi rodzice zaczeli mieszac sie w nasze zycie chcieli ukladac wszystko wedle siebie ja straciłem prace widziałem ze moja żona zle sie czóje w moim domu a nie stac nas było na wynajem.Miedzy nami zaczeło sie psuc kłótnia za kłótnią obrywałem za wszystko dzien w dzien słyszłem ze nie chce tu byc wyzwiska potrafiła nawet uderzyc.wspólnie postanowiliśmy ze skoro tak jest to ona wróci do siebie a ja zostanę tu póki nie bedzie nas stac na wynajem.Pytałem czy napewno kocha czy napewno chce byc tylko ze mną czy przetrwamy wszystko razem mowiła ze tak.Postanowiliśmy ze po nowym roku pojedzie do siebie.W wigilie dostałem cudowny prezent okazało sie ze bede ojcemtak sie cieszyłem i ciesze kurcze bede tata.Mineły świeta nowy rok myślałem ze w takiej sytuacji zostanie tutaj i wspólnie bedziemy walczyc o swoją przyszłośc by zapewnic małemu wszystko.Jednak tak sie nie stałopo potwierdzeniu ze jest w ciąży nastepnego dnia stwierdziła ze jedzie do domu co mniałem zrobić na siłe jej niezatrzymam i pojechała.Ja zostałem z bólem w sercu ze wraz z miłością mojego życia odchodzi dziecko.Przysięgała ze kocha ze bedziemy razem ze wspólnie wychowamy małego.Spotykamy sie w wekendy ja wreszcie znalazłem prace i chciałbym by sie ułożyło byśmy wspólnie wychowali nasze dzieciątko tak mi na nich zależy ale niewiem co robić.Na początku pierwsze wekendy były cudowne spędzaliśmy je razem nawet nocowałem tam tak sie cieszyłem bo była blisko mogłem przytulić pogłaskać po brzuszku gdzie jest moje dzieciątko.Jednak od 3 tygodni wszystko zaczyna sie psuć czoje ze oddalamy sie od siebie nie wiem dlaczego.Przyjezdzam do niej w wekend bo nie chce spotykać sie częście a i w wekendy czasu ma mało 3 godziny i mowi bym jechał bo słabo sie czóje bo matka niby nie pozwala i takie wykrety.ja jak głópi jade do niej 5 godzin busem a ona po 2 godzina mówi mi zebym juz jechał nie ma ochoty pobyć ze mną sam na sam nie chce bym ja przytulal całowal czóje sie jakbym był obcy dla niej że ma mnie gdzieś nieodpisuje juz nawet na smsy.Wczoraj próbowałem z nią o tym porozmawiac o nas naszej przyszłości powiedziałem jej jak bardzo za nią tęsknie jak bardzo pragne by to sie ułożyło że chce mieć rodzine i ze bede ja kochał na zawsze milczała nic nie mówiła.Spytałem wprost czy to koniec czy juz mnie nie potrzebuje czy jestem tylko kolejnym na liście który juz jej sie znudził dla niej to był 13 zwiazek z jednym sie nawet zareczyła mimo ze go niekochała czy w tym przypadku bedzie tak samo?czy juz jej sie znudziłem? pytałem o to mowiała ze nie,ze chce byśmy byli razem na swoim.Spytałem dlaczego tak sie zmieniła powiedziała nie wiem.Mówiłem o tym co czóje że pewno mnie nie kocha ze sie juz jej znudziłem a ja ją tak strasznie kocham.Na to wszystko co jej powiedziałem po 2 godzinach od mojego przyjazdu powiedziała bym jechał juz bo sie zle czóje poczółem sie okropnie jak śmiec który sie znudził i został wyrzucony czóje że juz mnie nie potrzebuje.A ja ją tak kochamdzień w dzień płacze za nią tak bardzo chciałem mieć rodzine z nią i z dzieckiem.Niewiem co robić dalej co wy o tym myslicie ciaza moze az tak zmienic dziewczyne? ja jej kochac niepotrafie przestac pisze do nie smsy ale ona nie odpisuje co mam robic pomuzcie

2

Odp: prosba o rade was kobiety

Nie wiem co dokladnie robili jej i Twoi rodzice, ale wydaje mi się, że powinieneś szczerze powiedzieć jej, co czujesz, skoro nosi Twoje dziecko to tym bardziej powinna się ogarnąc i bardziej zabiegać o to, żeby maleństwo miało rodzinę. To chora sytuacja, jesteście po ślubie, dziecko w drodze, a nie mieszkacie razem. Jesteś ojcem i mężem i masz prawo mieć dziecko i żonę przy sobie. Wytłumacz jej to i niech zacznie podchodzić do sprawy odpowiedzialnie.

3

Odp: prosba o rade was kobiety

Dziwna sprawa ,albo jest niedojrzala zyciowo albo ma jakies watpliwosci musisz jej uswiadomic ze bedziecie mieli dziecko i musi osbie wszystko przemyslec.Jesli chce czasu nie chce sie z toba widywac ok przystan na to a ty w miedzy czasie staraj sie zoorganizwac jakies mieszkanie pokaz ze walczysz o zwiazek i dizecko o wspolna przyszlosc i rodzine ale nie nachodz ja i nie pytaj caly czas czy cie kocha i co zamierza bo pewnie przyechodzi mala depresje przedporodowa takze daj czasu jej i sobie .A Napewno bedzie dobrze dziecko duzo zmeni jak przyjdzie na swiat:)Powodzenia

4

Odp: prosba o rade was kobiety

Powiedziałabym ,że troszkę na pewno się wyzwania jakim jest macierzyństwo i może stąd wynikają tego rodzaju kłopoty. Jak szczerze z nią porozmawiasz i przedstawisz swoje racje to może coś się zmieni albo po prostu odczekaj to zmieni zdanie.

5

Odp: prosba o rade was kobiety

a dla mnie sytulacja jest jasna, pracuj, szukaj dodatkowej roboty, wynajmij juz teraz mieszkanie i zabierz swoja zone, wlasnie temu sie wali ze nie jestescie razem,ze sie od siebie odzwyczajacie, zabierajja szybko jesli niechcesz jej stracic, zaangazuj ja w wasze sprawy, niech szuka mieszkania, zaporzycz sie i wynajmijcie je teraz, potem oddasz z wyplaty, czlowku musisz teraz byc odpowiedzialny i pomocny przy zonie, zeby czula sie przy tobie bezpieczna, zeby wiedziala ze ma w tobie oparcie, zeby wiedziala ze ci zalezy, powiedz zebys zukala mieszkania, zeby przyjechala i pomogla tobie w walce o wspolna przylszlosc, kochacie sie, nie trac tego!!
owszem ciaza to wielkie watpliwosci, a to ze rodzinke ma pokrecona to tez moga jej mozg prac, juz nie raz przeczytalam o takich sytulacjach, dla tego nie czekaj z tym mieszkaniem tyle czasu i nie mow mi ze to nie jest latwe, siadaj i szukaj dzis!! i zabieraj zone bo czas spedzony oddzielnie dziala na wasza niekorzysc

6 Ostatnio edytowany przez czarnaa86 (2011-02-07 16:36:07)

Odp: prosba o rade was kobiety

z kobietami w ciąży różnie to bywa, uwierz mi:)
Ale sądze, ze powinniście jednak mieszkać razem, bo tak na dłuższą mete żyć się nie da... porozmawiaj z nią

7

Odp: prosba o rade was kobiety

Po pierwsze nie pozwól się bić.
Moim zdaniem jest to kobieta która twierdzi że "mi się należy i już".Jeśli to Ci odpowiada to nie narzekaj tylko bierz się do roboty - bo kochasz ,prawda?
Czy ona kocha Ciebie?

Może właśnie o to chodzi.Jedne są bite,zdradzane,poniżane,oszukiwane a tkwią przy tych swoich chłopach a inne - proszę facet stracił prace to pakuje walizkę i ucieka do mamusi(Ja sama nie wiem dlaczego też tkwię)

Fajnie że są tacy faceci jak Ty.Myślę że przy wsparciu innych ludzi wszystkiemu dasz rady.A ona powinna Ci wspierać,pomagać,szukać rozwiązań a nie siedzieć z założonymi rękami.Pozdrawiam.

8

Odp: prosba o rade was kobiety

Najgorsze jest to, że jesteście już po ślubie, a wasze rodziny, jej rodzina zupełnie w dalszym ciągu nie akceptuje, nie honoruje Waszego małżeństwa.

Możliwe, że ona ma lekką depresję, jest przytłoczona sytuacją. Jako kobieta spodziewająca się dziecka ma swoje rozterki, obawy.

Jednak wydaje mi się, że głównie tu miesza jej rodzina, która wykorzystuje całą sytaucję aby Was rozdzielić. Pewnie przechodzi "lekkie mranie mózgu", a że jest w ciąży to jest bardziej podatna na stresy i nieodporna na naciski.

Jak naszybciej zorganizuj mieszkanie i zabierz ją do siebie. Musicie współnie, razem mieszkać. Tylko będąc razem macie sznase uratować ten związek.

9

Odp: prosba o rade was kobiety

Dla mnie to jakaś abstrakcja. Ja zaczęłam się spotykać z moim chłopakiem właśnie też w czerwcu, poznaliśmy się w maju. Jak sobie pomyślę, że Wy w tym czasie dorobiliście się małżeństwa i dziecka to czuję, że my jesteśmy trochę "do tyłu" ;p
Skąd taki pośpiech jeżeli chodzi o ślub? Ja mam prawie 23 lata, mój chłopak także 24. Gdyby po czterech miesiącach chciałby ślubu raczej bym uciekła, teraz nie wiem hmm... Myślę, że jest tym odpowiednim.

Nie ma co gdybać, liczy się to co jest teraz. Powinniście zrobić wszystko, aby zamieszkać razem, z dala od toksycznych rodziców. Za dużo jest osób trzecich w Waszym związku. Powinniście się dobrze poznać, chociaż takie sprawy to chyba przed ślubem się "załatwia". Weszliście w małżeństwo praktycznie się nie znając, nie mieszkaliście wcześniej razem. Znaliście się tylko cztery miesiące. To nie komedia romantyczna, takie akcje nie przechodzą. Niestety scenariusza nie można już zmienić, można się tylko postarać, aby było lepiej.

10

Odp: prosba o rade was kobiety

Uważam, że ona mieszkając z rodzicami jest trochę przez nich buntowana przeciwko Tobie, a wiadomo jak się z kimś spedza dużo czasu to można przesiąknąć ciągłymi gadkami. do tego dochodzą zmiany hormonalne w jej organizmie, zmiany nastroi. . to normalne nawet jak by z Toba mieszkała teraz miała by chwiejne humory.. smile Rada ode mnie.. Szybko szukaj mieszkania wynajmuji jedź po nia.. !! i daj jej trochę czasu ona też dużo przechodzi nie tylko Ty..pozdro i szczescia

11

Odp: prosba o rade was kobiety

niestety stwierdzam racje szukaj pracy,poszukaj mieszkania i wez ja na wasze wspulne mieszkanie.Wez pod uwage,ze zaczełeś mieć odpowiedziAlne obowiązki-tu szykuje się maleństwo na świat,pokarz,udowodnij rodzince,że można na ciebie liczyć, bo oni podejrzewam naciskają na nią i ona sama niewie biedna co ma zrobić-jak by nie patrzeć jesteś jej mężem-była świadoma w zupełmości  kogo bierze za męża i sama przecież powiedziała ci tak,że zostanie twoją żoną-radze ci wziąść rękawy zakasać starać się o prace,po tym mieszkanie,wspulna przeprowadzka na swoje z maleństwem-musi być dobrze i niebierz do siebie, żadnych innych argumentów-a to,że niema ochoty z tobą rozmawiać-kobieta bliska porodu jest uwierz zdolna do niespodziewanych chumorków,i napewno może w domu ja rodzice wkurzają,pewnie tym, że nieda sobie rady z tobąi lepiej jak zamieszkała by z rodzicami (ja tylko pisze tu co mogą jej truć rodzice,a może i być też tak, że jej rodzice chcą cie sprawdzić,czy jesteś dość odpowiedzialny) może teżtak być-ja miałam podobną sytuacje,tylko,że my byliśmy bez ślubu[-ja w ciąży,też miałam dość trucia rodziców,nieraz dochodziło do kłutni,ale mój partner poszukał mieszkanie i wzioł mnie od rodziców,mieszkaliśmy razem na nowym mieszkaniu 7mieś.wtedy doszło dziecko,a wtym czasie miesiąc po narodzinach dziecka stracił prace-niestety w polsce tak jest,że  pracujesz 3mieś.i narka. Musze ci powiedzieć,że jeżeli napewno znajdziesz ten wasz dom, myśle, że pujdzie z tobą,osoby kture sie tak naprawde kochają-pujdą za sobą w ogeń,i nieświadczy to, że jest w ciąży,ja zostawiłam moją rodzine i też byłam w ciązy-wszystko przed wami-ale pamiętaj,że ludzie są tylko istotami i mogą też sie mylić.POWODZENIA!!!!pozdrawiam

12

Odp: prosba o rade was kobiety

Wiesz wydaje mi sie że jak najprędzej powinienes znaleść prace i jak najszybciej ścignąć swoją kobiete do siebie .  Młodzi ludzie najlepiej jak mieszkają sami , wiem że nie zawsze jest taka mozliwość ale na sam początek weż wynajmnij cos małego niedrogiego  z czasem sie dorobicie . Porozmawiaj z nia szczerze jeśli ona niecche cie widzieć  to jedz do niej  sam masz prawo tam jest twoje dziecko , i jak  dobrze zrpzumiałam jesteście po slubie tak?? jesteś jej mężem  masz 100%prawa do niej i dziecka a małżeństwo powinno być razem mimo największego kryzysu . Widać jak sie starasz może ona sie wystarszyła odpowiedzialności niewiem ale nie dawaj za wygraną , Jedz do niej i  nie odiezdzaj  dopóki z toba normalnie nie pogada i nie wytłumaczy swojego zachowania .

Trzymam kciuki :-))

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » prosba o rade was kobiety

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026