Jestem prawie 3 lata po ślubie Mieszkamy z mężem w bloku M-3 z babcią M Od samego początku nie potrafię się dogadać z babcią Jest okropną materialistką W prawdzie mieszkanie jest męża ale ona się rządzi twierdzi ze to jest jej Co ja zrobię wszystko jej nie pasuje Ostatnimi czasy jest coraz gorzej Babcia zajmowała się moim M po śmierci jego mamy Dzięki bogu nie kłócę się z M jest za mną Z miłą chęcią bym się wyprowadziła Ale nie umiem już wpłynąć na M On twierdzi że się nie wyprowadzi ze swojego A ja powoli psychicznie nie wytrzymuję Czy babcia może kochać tak bardzo swojego wnuczka że nie może się wyprowadzić się co córki?? Niby zasłania się tym że tu na miejscu ma lekarzy itp. A córka jest pielęgniarką w mieście 20 km od nas Na początku mieszkania z nią co róż płakałam jak coś nie tak mi powiedziała Sądzę że teraz trochę zmądrzałam bo w ogóle się do niej nie odzywam i zlewam to co ona sobie gada Dodam że mój M również się do niej nie odzywa. Tak sobie myślałam że dobrym wyjściem by było zajść w ciąże Może wtedy by się wyprowadziła do córki??
Sama już nie wiem co robić ![]()
Podobne tematy
2 2011-02-05 13:22:45 Ostatnio edytowany przez Shiseido (2011-02-05 13:23:29)
Zeby zajsc w ciaze musicie oboje tego chciec, i byc gotowym na to ze wychowanie dziecka, to nic prostego, jezeli finanse wam na to pozwalaja.. a wy chcecie i tak dziecka ( a nie tylko po to, zeby wywalic babke).. widzisz, babcie zawsze sa ``nadopiekuncze``.. tymbardziej napisalas, ze zajela sie Twoim M, zaraz po smierci jego mamy, nie dziw sie jej.. a gdybyscie poszukali jej mieszkania w poblizu was?.. moze ona nie chce sie z nim rozstawac.. wiem,on jest dorosly itd.. musicie pojsc na jakis kompromis.. z drugiej strony pomysl..
Mieszkala z nim caly czas, wychowywala, a nagle on wychodzi sie zeni, i chcecie sie jej pozbyc, mi byloby przykro..
Dlaczego na sile chcecie ja wyrzucic do corki.. przeciez gdybyscie jej znalezli kawalerke w poblizu was, napewno byloby jej bardziej milo, i wtedy mozecie powiedziec, np. jak juz zajdziesz w ciaze, ze potrzebujecie teraz wiecej miejsca, ale to nie znaczy ze chciecie sie od niej odizolowac.. sadze ze babka, jest juz starsza kobieta, moze ona sie boi samotnosci? skoro cale zycie wychowywala twojego M.. poprostu kwestia przyzwyczajenia do mieszkania z kims..
Mam nadzieje, ze wymyslicie cos.. co wam pomoze, a nie zrani tej kobiety..
Pozdrawiam ![]()
sama nawazylas sobie piwa,to teraz i sama je wypij.
Chcesz wywalic babcie,ktora wychowywala Twojego ukochanego.Co najgorsze chcesz pozbyc sie jej, gdziekolwiek, podrzucic do kogos jak cos zuzytego,co sie juz do nieczego nie nadaje sie.
TAK SIE NIE ROBI.
Dobrze,ze Twoj facet ma wiecej oleju w glowie niz TY!!!! Ona go wychowala,wiec nic dziwnego,ze teraz chlopak sie nia zajmuje.Jej sie to nalezy.
Mam nadzieje,ze Ciebie tak ktos nie potraktuje na starosc,jak smiecia.
nie zgadzam sie z Tobą Ciekawa jestem jak Ty byś się czuła jak by Ciebie wyzywano od psów paprochów Uwierz mi to nic przyjemnego Ja wszystko rozumie że to jest starsza osoba że powinno się nią opiekować Ale z jakiej racji ja to mam robić jeśli tak mi ubliża? W stosunku do mojego M nie jest lepsza
wiedzialas od poczatku jaka jest sytuacja.
Moglas zalatwic to na poczatku ze swoim chlopakiem,albo nie pakowac sie w taki zwiazek.
Miska_85
Pamiętaj, że starych drzew się nie przesadza. Babcia przez tyle lat wychowywała twojego męża, a ty teraz chcesz ją wyrzucić z domu jak stary nie potrzebny mebel?! Zastanów się dziewczyno co ty w ogóle piszesz. Zachodząc w ciąże chcesz wyrzucić babcie z domu. To świadczy tylko o twojej nie dojrzałości i fakcie że za szybko wyszłaś za mąż. Od samego początku wiedziałaś jak wygląda sytuacja i sama świadomie w nią weszłaś.
Przez tyle lat opiekowała się swoim wnukiem i pewnie świadomie/bądź nie przelała miłość z córki na wnuka.
Babcia ma już na pewno swoje lata. Zachowanie jej takie a nie inne spowodowane jest wiekem, chorobami a czasem nawet lekami. Pozatym ona ma już jakies swoje nawyki, przyzwyczajenia, a tu nagle przychodzi ktoś obcy i ją ustawia. A ty zamiast obrażać się na babcie, powinnaś z nią spokojnie porozmawiac i spróbować sie z nią dogadać, a nie kombinowac jak się jej z domu pozbyć, bo to jest poprostu żałosne.
I właśnie dla tego młodzi powinni mieszkac na "swoim" bez żadnych babć teściowych i innych dodatkowych domowników. Niedługo babcia oprócz wyzwisk czy obelg pozwoli sobie na wtrącanie do spraw sexu i niektórzy powiedzą ze wiekowa czy leki tak działają. Babcia też powinna sobie zdawać sprawę z tego ze młode małżeństwo powinno dogadywać się między sobą, babci nic do tego.
A na pewno nie pozwól na to żeby babcia obrażała Ciebie i Twojego męża, powiedz jej o tym wprost.
Nie poddawaj sie i walcz o swoje. Wcale nie musisz babci eksmitować do jej córki, ale moim zdaniem dobrze by było porozmawiać nawet włączając ciotkę w rozmowe o całej sytuacji. Może faktycznie babcia nie zdaje sobie sprawy ze swojego zachowania, więc trzeba jej to pokazać.
Nie ma nic bardziej wkurzającego jak nagonka. Łatwo jest osądzać, krytykować czy ganić, trudniej udzielić "mądrej " rady ![]()
miska_85- Trzymam za Ciebie kciuki, na pewno Ci się uda. Przynajmniej mąż jest z Tobą i wszystko musi być dobrze
pozdrawiam cieplutko.
sama nawazylas sobie piwa,to teraz i sama je wypij.
Chcesz wywalic babcie,ktora wychowywala Twojego ukochanego.Co najgorsze chcesz pozbyc sie jej, gdziekolwiek, podrzucic do kogos jak cos zuzytego,co sie juz do nieczego nie nadaje sie.
TAK SIE NIE ROBI.
Dobrze,ze Twoj facet ma wiecej oleju w glowie niz TY!!!! Ona go wychowala,wiec nic dziwnego,ze teraz chlopak sie nia zajmuje.Jej sie to nalezy.
Mam nadzieje,ze Ciebie tak ktos nie potraktuje na starosc,jak smiecia.
Wiesz ale w pewnym momencie babcia powinna zauważyć, że wnuk jest dorosły i zakłada własną rodzinę. A ona zamiast pomóc to jakby cgce odstraszyć mu żonę. Już sama sytuacja, że ani autorka ani wnuk babci się do niej nie odzywa jest nie halo. Skoro tak jest, znaczy, że coś mu nie pasuje, więc dlaczego nie pogada z babcią? Może ona go zorzumie? Ja po częście wiem o co chodzi. Również mieszkam z dziadkami K. Nie mamy prywatności, samodzielności, bo babcia zabiera mi robotę sądząc, że nie umiem tego zrobić, sprząta w pokoju nam... to jest męczące. Jednak my jak przyjdzie czas nie będziemy szukać sposobu by się ich pozbyć ale poszukamy własnego gniazdka. Tu jest sytuacja, że mieszkanie jest Twojego męża. Moim zdaniem córka pielęgniarka jest dobrym rozwiązaniem. Jednak wątpię by ta się zgodziła. Zawód pielęgniarki jest cieżki a jeszcze pracować w domu... moim zdaniem powinniscie siąść we trójke i porozmawiać.
Może źle się wcześniej wyraziłam Babcia mi nie przeszkadza że z nami mieszka Nawet fajnie było nie raz przyjść do domu i pogadać Tak było zaraz po ślubie później było coraz gorzej Co z tego że ja jej pomagałam jak się potłukła To ja byłam i jej pomagałam A dzieci jej nie było A za jakiś tydzień słyszałam wyzwiska pod swoim adresem Wiecie że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze To właśnie jest główny argument że mnie babcia nie toleruje Po prostu jestem za biedna Teraz po prostu się do niej nie odzywam Może tak będzie lepiej?? A co najgorsze to babcia nastawia swoje dzieci przeciwko mojemu M On sie do niej nie odzywa ponieważ stwierdził że jeśli będzie mnie traktowała jak człowieka równemu sobie to wtedy będzie z nią żył w zgodzie Powoli zaczynam się martwić że moj M przeze mnie nie bedzie odzywał sie z rodziną ;(
No i masz rację że nie rozmawiasz z babcią poniewaz sama sobie winna, nikt nie ma prawa obrażać drugiej osoby choćby dla tego że jest w podeszłym wieku. Jak się nie mylę to osoby starsze powinny uczyć młodszych członków rodziny "jak żyć". Niezła nauczycielka ![]()
Dla Twojego M to Ty jesteś rodziną i jeśli reszta się obrazi na niego że Ciebie broni to tylko o nich będzie niezbyt dobrze świadczyć.
Może zdaniem babci wnuk popełnił mezalians żeniąc się z Tobą, lecz to nie średniowiecze tylko XXI wiek, i musi pogodzić się z tym. Twój mąż okazuje sie świetnym facetem, powinnaś się cieszyć. Rzadko tacy się zdarzają.