Zgwałcił mnie chłopak. Mój własny... Jak zapomnieć?:(
1 2011-02-03 15:38:26 Ostatnio edytowany przez Maślana (2011-02-03 22:43:25)
Podobne tematy
Czytam i własnym oczom nie wierzę. Ty wybaczyłaś swojemu "chłopakowi" to, że Cię zgwałcił? Temu, który ma chronić przed takimi jak on, dawać poczucie bezpieczeństwa, szanować? Skomentowałabym to bardziej i próbowała zrozumieć, gdybyś miała inne podejście do tematu i zaczęła w końcu szanować samą siebie. Jeśli chcesz zapomnieć i pytasz "jak", to ja Ci powiem- nie zapomnisz. Zamknij się w sobie i czekaj, aż znowu "się podnieci" i zrobi Ci krzywdę drugi raz, albo strzel po pysku z jednej i z drugiej strony i poślij do wszystkich diabłów.
P&P święta prawda.I ty jesteś gotowa jakby co zostać z nim na całe życie?
Jak mogłaś mu wybaczyć takie coś..? On jest po to by Cię chronić, a nie sam robić takie coś... Nie masz odwagi na niego spojrzeć.. A wyobrażasz sobie teraz życie z nim?
czytam twoj post i mnie zamurowalo....Co ty zrobilas? wybaczylas? no nie przeciez to sie nie miesci w glowie az tak do szpiku kosci jestes w nim zaslepiona?....nie wiem brak mi slow...nie wiem co ci napisac wiecej...
Brak mi słów.
Twój chłopak??????
zgwałcił!!!!!!!!
wybaczyć!?!?
pogonić w .....
Co zrobić,taka jestem zakochana i wybaczyłam...ale na razie odrzuca mnie na sama myśl o nim i boję się,że przez to związek się rozpadnie. A nie chciałabym go stracić...
Skoro odrzuca Cie sama musl o nim, to lepiej bedzie jak zakonczysz ten zwiazek. Predzej czy pozniej i tak sie on zakonczy jesli Ty nie bedziesz umiala przekonac sie, zaufac na nowo facetowi. Mialam podobna syuacje w poprzednim zwiazku z tym, ze do gwaltu nie doszlo ale bylo juz prawie prawie ale zdarzylam w ostatniej chwili odepchnac chlopaka i dac mu z liscia. Potem dluuugo sie do niego nie odzywalam, wybaczylam ale to nie bylo to samo az w koncu zerwalam, bo nie widzilam sensu. Mysle, ze Ty zrobisz to samo tylko potrzebujesz wiecej czasu, zeby sie w tym utwierdzic.
I pomysl o tym, ze skoro raz to zrobil, to istnieje mozliwosci, ze zrobi to poraz kolejny. Niestety, ale tak moze byc.
Faceci się nigdy nie zmieniają. Jeżeli tak zrobił po raz pierwszy to może być kolejny raz. Dla niego to przyjemność, a Tobie on niszczy psychikę. Najlepiej będzie jak zakończysz znajomość z nim, bo po takiej osobie można się wszystkiego spodziewać.
rzuć drania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co zrobić,taka jestem zakochana i wybaczyłam...ale na razie odrzuca mnie na sama myśl o nim i boję się,że przez to związek się rozpadnie. A nie chciałabym go stracić...
Oj nie wydaje mi sie ,że wybaczyłaś . Raczej przyjęłaś jego tłumaczenie .
Wydaje mi się ,ze powinnaś ten związek zakończyć .
Co zrobić,taka jestem zakochana i wybaczyłam...ale na razie odrzuca mnie na sama myśl o nim i boję się,że przez to związek się rozpadnie. A nie chciałabym go stracić...
Skoro tak mówisz i żadne argumenty do Ciebie nie trafiają, to trwaj w tym i cierp na własne życzenie ( bo cóż by Cię mogło w życiu lepszego spotkać, niż facet-gwałciciel?). A żeby było "zabawniej" Ty się boisz, że związek się rozpadnie. Masakra.
ja pierdziele, co za idiota ! a ty? .. no brak mi slow, kochasz kogos kto cie krzywdzi? jak tak mozna..
Skoro nie chcesz go zostawic.. hmm ciero dalej, i czekaj az znowu sie podnieci i zrobi to drugi raz..
Sory za szczerosc, ale wlasnie takto wyglada..
Doradziłabym ci, zgłoś się na policję, bo twój chłopak to zwykły sku...syn...ale w tym wypadku- zgłoś się do psychologa, potrzebujesz pomocy, fachowej. On zrobił ci krzywdę, z którą jak widać nie radzisz sobie- twoja reakcja na zaistniałą sytuacje jest chora, nieprawidłowa. Powiedz o tym bliskiej ci osobie może mamie, przyjaciółce, potrzebujesz natychmiastowej pomocy. A od niego trzymaj się z daleka, to co zrobił to tylko jego wina, tylko on ponosi za to odpowiedzialność! i istnieje ogromne prawdopodobieństwo że zrobi to po raz kolejny- jak nie tobie to innej- takich jak on trzeba izolować. On cię zgwałcił- to co zrobił to jedna z najokrutniejszych rzeczy jakie można zrobić innemu człowiekowi. Poszukaj pomocy specjalisty.
Czytam i własnym oczom nie wierzę. Ty wybaczyłaś swojemu "chłopakowi" to, że Cię zgwałcił? Temu, który ma chronić przed takimi jak on, dawać poczucie bezpieczeństwa, szanować? Skomentowałabym to bardziej i próbowała zrozumieć, gdybyś miała inne podejście do tematu i zaczęła w końcu szanować samą siebie. Jeśli chcesz zapomnieć i pytasz "jak", to ja Ci powiem- nie zapomnisz. Zamknij się w sobie i czekaj, aż znowu "się podnieci" i zrobi Ci krzywdę drugi raz, albo strzel po pysku z jednej i z drugiej strony i poślij do wszystkich diabłów.
Dziewczyno byłaś na policji ?! Pewnie nie a pamiętaj jak zrobił coś tak wstrętnego Tobie to będzie bez karny i zrobi komuś innemu coś jeszcze gorszego.
Dziewczyny mają rację ,że powinnaś iść do psychologa . Ja nie namawiam na wizytę na Policji , ale nauczka by mu się przydała .
Dziewczyny mają rację ,że powinnaś iść do psychologa . Ja nie namawiam na wizytę na Policji , ale nauczka by mu się przydała .
Popieram!
Ale nadal nie umiem zrozumieć jak ty mu mogłaś "wybaczyć" ?!
Nie moge tego czytac . Dziewczyno zgwałcił sie. To jest jakas masakra jak masz z nim zyc? Bac sie całe zycie..
policja,
psycholog.
zostaw tego bydlaka! zgwałcił Cię raz zrobi to jeszcze raz !
Co zrobić,taka jestem zakochana i wybaczyłam...ale na razie odrzuca mnie na sama myśl o nim i boję się,że przez to związek się rozpadnie. A nie chciałabym go stracić...
Wyj***ć go z życia bo stracisz więcej niż się Tobie wydaje.
hmmm... a Ja bym chciala wiedziec jak to dokladnie wygladalo, zucil sie na Ciebie wbrew Twojej woli? Byl strasznie nachalny? Nie wiem, uderzal Cie wtedy? Plakalas? Prosilas zeby przestal? Nie wiem.... wypowiedziala bym sie na ten temat.. ale nie znam szczegulow...
Co rozumiesz pod slowem gwalt? Jak sie z tym czujesz.. napisz troche wiecej ![]()
wlasnie.. jak moze zgwalcic Cię chlopak.. opisz to jakos .. hmm jesli to prawda to dziwię się ze się zastanawiasz jak wybaczyc..
jeżeli kobieta mówi NIE ! to NIE! i jeżeli już robi wbrew jej woli to jest właśnie gwałt ... nie można wybaczyć czegoś takiego , a jeszcze trudniej zapomnieć, to co Ci zrobił może poważnie wpłynąć na Twoją psychikę i w przyszłości mogą pojawiać sie opory przed zbliżeniem. Dziewczyno to że mu wybaczyłaś to tak jakbyś mu dała przyzwolenie na to żeby następnym razem też Ci to zrobił bo i tak mu wybaczysz. Jeżeli się kogoś kocha to nie krzywdzi się takiej osoby tylko ją chroni .... Powinnaś go jak najszybciej zostawić bo prędzej czy później stanie się tak samo
nie rozumiem cię... masz życie zmarnowane bo to co się stało zostanie w tobie na zawsze musisz zgłosić się o pomoc do psychologa.... i zostaw tego gnoja bo nie jest ciebie wart..
powinnaś skontaktować się z psychologiem, i uciekaj od niego. On nadal może to zrobić - tak myślę, skoro raz tak zrobił może kolejny. Porozmawiaj z kimś bliskim.
27 2011-02-12 17:08:38 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2011-02-12 17:18:21)
opisz dokladniej co zaszlo. Czasem facet mysli w taki sposob,ze kobiet mowi''nie,, a mysli ''tak,, jesli mowilas ''nie,, jednoczesnie sie usmiechajac i np.odwzajemniajac pocalunki,to bardzo prawdopodobne,ze tak wlasnie pomyslal.W trakcie pomagalas mu zmieniac pozycje? Jesli na koniec mialas orgazm,to juz wogole jest pewny,ze tego chcialas. Po gwalcie miala bys sine nadgarstki,obita na filoetowo cala twarz, powyrywane wlosy rozbite usta,moze nawet zlamany nos i wybite zeby. Tak traktuje ofiare gwalciciel,bo ofiara sie BRONI-gryzie,placze,wola o pomoc,wyrywa sie,ucieka,drapie. Bronilas sie? Czy to bylo tylko cos na zasadzie''dzis mi sie specjalnie nie chcialo kochac a on sie na mnie polozyl i zrobil swoje,,? W taki sposob to ja bylem ,,zgwalcony''przez kobiete ze sto razy.
Cholera, przecież to przestępstwo, kobieto uciekaj daleko od tego faceta, jeśli to wszystko prawda.
no wlasnie- jesli Cie zgwalcil mimo,ze sie bronilas,to wogole nie ma sie nad czym zastanawiac-zrobic obdukcje,wsadzic zwyrodnialca do pierdla i szybko o nim zapomniec. Ale jesli to wcale nie byl gwalt,tylko sytuacja ktora opisalem wczesniej,to nie przesadzaj dziewczyno nie stala ci sie zadna krzywda. Chlopak odbyl z Toba stosunek mimo,ze nie mialas akurat wtedy na to specjalnie ochoty. I co z tego ? Wiesz ile jest takich sytuacji? Kiedy facet chce sie kochac a kobieta ma jego potrzeby gdzies ? Kiedys swojej powiedzialem,ze jak NIE, to ide do lazienki z wlasna reka. To by byla dla niej hanba,wiec kochala sie ze mna troche na przymus. I co ? To byl gwalt ? Odwrotne sytuacje tez byly wielokrotnie i mimo ze padalem na ryj a czasem wrecz nie bylem w stanie sie obudzic,to pozwalalem sobie dziewczynie ''pojezdzic'' i jakos nic mi sie nie stalo.
opisz dokladniej co zaszlo. Czasem facet mysli w taki sposob,ze kobiet mowi''nie,, a mysli ''tak,, jesli mowilas ''nie,, jednoczesnie sie usmiechajac i np.odwzajemniajac pocalunki,to bardzo prawdopodobne,ze tak wlasnie pomyslal.W trakcie pomagalas mu zmieniac pozycje? Jesli na koniec mialas orgazm,to juz wogole jest pewny,ze tego chcialas. Po gwalcie miala bys sine nadgarstki,obita na filoetowo cala twarz, powyrywane wlosy rozbite usta,moze nawet zlamany nos i wybite zeby. Tak traktuje ofiare gwalciciel,bo ofiara sie BRONI-gryzie,placze,wola o pomoc,wyrywa sie,ucieka,drapie. Bronilas sie? Czy to bylo tylko cos na zasadzie''dzis mi sie specjalnie nie chcialo kochac a on sie na mnie polozyl i zrobil swoje,,? W taki sposob to ja bylem ,,zgwalcony''przez kobiete ze sto razy.
Mity dotyczące gwałtu:
Mit: Mężczyzny/kobiety nie można zgwałcić ? jeśli by chciał/a, obronił/aby się
Fakt: Sprawca zazwyczaj atakuje osoby słabsze fizycznie od siebie. Dodatkowo, bez względu na płeć, ofiary są przerażone sytuacją, w jakiej się znalazły. W większości przypadków nie są w stanie obronić się przed napastnikiem, szczególnie zaopatrzonym w broń.
Mit: Kobiety tak naprawdę pragną gwałtu, ale się do tego nie przyznają
Fakt: Kobiety nie są masochistkami, nie pragną cierpienia. Owszem, zdarza się, że kobieta fantazjuje na temat gwałtu, co nie wiąże się jednak z potrzebą seksualną, z pragnieniem doświadczenia gwałtu. Mit ten nie znalazł potwierdzenia w żadnym rzetelnym badaniu naukowym.
Mit: Mężczyźni nie mogą kontrolować swojego popędu seksualnego
Fakt: Mit ten nie znajduje potwierdzenia. W ogromnej większości spraw sądowych nie ma przesłanek wskazujących na niepoczytalność sprawcy ? nie ma powodów, by sądzić, że nie panował nad sobą, nie mógł się powstrzymać.
Mit: Pornografia nakręca gwałcicieli
Fakt: Twierdzenie to jest prawdziwe, ale tylko w stosunku do twardej pornografii nawiązującej do treści agresywnych, przemocy, gwałtu, poniżeń. Nie dotyczy to ?zwykłej/miękkiej? pornografii. Dzieje się tak, bo filmy pokazujące agresję seksualną, przekonują, że kobiecie się ona podoba, a sprawca pozostanie bezkarny.
Mit: Kobieta mówi ?nie?, ale myśli ?tak?
Fakt: Jeśli kobieta odmawia stosunku seksualnego, to znaczy, że go nie chce. Ponadto, dziewczyna ma prawo w każdej chwili zmienić zdanie. To, że pozwoliła postawić sobie drinka, zaprosić się do mieszkania czy pocałować nie oznacza, że nie może odmówić stosunku.
Mit: Gwałtu dokonuje osoba nieznana
Fakt: Gwałciciel najczęściej zna ofiarę gwałtu. Bardzo często napaści dokonują osoby dobrze znane ofierze. Mogą to być domownicy, współpracownicy, znajomi ze szkoły czy uczelni.
Mit: Kobiety zgwałcone są same sobie winne, bo były wyzywająco ubrane
Fakt: Najczęściej jest odwrotnie. Ofiarami zazwyczaj stają się kobiety ukrywające swoją atrakcyjność, sprawiające wrażenie zawstydzonych i bezbronnych. Kobiety mają prawo ubierać się tak, jak chcą i tłumaczenie przyczyn gwałtu niewłaściwym ubraniem jest manipulacją.
Mit: W małżeństwie/związku nie ma gwałtu
Fakt: W małżeństwie czy związku partnerskim dochodzi do gwałtów. To, że para jest razem, nie oznacza, że partnerka musi być zawsze gotowa na seks. Trudno określić jak często się zdarzają takie sytuacje, bo bardzo często ofiara nie zgłasza się na policję, ale rozstaje się z partnerem. W przypadku mężczyzn uzależnionych od substancji psychoaktywnych, gwałt na partnerce nie należy do rzadkości.
Mit: Prostytutki nie da się zgwałcić
Fakt: Prostytutki często padają ofiarą gwałtów. Sprawca jest wtedy przekonany o swojej bezkarności. Często myśli, że kobieta ze względu na profesję nie odważy się zgłosić przestępstwa. Zawsze, jeśli ktoś się nie zgadza na stosunek, a jest on wymuszony, to jest to gwałt. Nic tego nie zmienia, nawet wykonywany zawód.
Mit: Jeśli dziewczyna się nie broniła, to znaczy, że pozwoliła na stosunek, to nie był gwałt
Fakt: Gdy jesteśmy przerażeni możemy albo uciekać i się bronić, albo zastygać w bezruchu by uniknąć obrażeń. Jedne osoby reagują zazwyczaj tak, drugie inaczej. Tak samo jest w sytuacji gwałtu. Kobieta jest zwykle przerażona. W takiej sytuacji może poczuć się sparaliżowana i niezdolna do żadnego ruchu. Ofiara ma wtedy uczucie, że jest poza swoim ciałem, że to tylko film albo, że to nie ona jest ofiarą tylko świadkiem. Jest to sposób na ochronienie siebie tak psychicznie (to nie dzieje się naprawdę, to nie ja jestem ofiarą), jak i fizycznie (opór może być niemożliwy, a jego brak może uchronić przed obrażeniami). W żadnym razie nie jest to rodzaj przyzwolenia na to, co się dzieje!
Mit: Kobiety zbyt pewne siebie są bardziej narażone na gwałt
Fakt: Mniejsze ryzyko gwałtu jest, gdy kobieta jest asertywna, ma wysokie poczucie własnej wartości i samooceny, wierzy, że rzeczy, które ją spotykają zależą od niej, jest optymistką z dużą liczbą znajomych i jest głęboko przekonana o równości kobiet i mężczyzn. Więc warto te cechy w sobie pielęgnować i ćwiczyć. Szczególnie, że osoby posiadające odwrotne cechy częściej stają się ofiarami gwałtu.
Mit: Gwałt najczęściej ma miejsce w parkach, lasach
Fakt: Co najmniej 1/3 gwałtów ma miejsce w domu ofiary, 1/6 w miejscach publicznych, tyle samo w samochodzie i mieszkaniu sprawcy. Gwałty zdarzają się w parkach czy lasach, ale to nie tam najczęściej ma miejsce to przestępstwo.
Literatura:
Pospiszyl, K., (2005). Agresja seksualna. Rodzaje gwałtów i zabójstw na tle seksualnym oraz ich uwarunkowania. W: Przestępstwa seksualne. Warszawa: Wydawnictwo APS i Wydawnictwo naukowe PWN.
31 2011-02-13 13:37:56 Ostatnio edytowany przez marcin_rc10 (2011-02-13 13:42:38)
no wiec nie rozstrzygniemy problemu,dopoki ie dowiemy sie co faktycznie zaszlo. W powyzszych wywodach jest sporo niescislosci. Warunkiem koniecznym do stwierdzenia,ze doszlo do gwaltu jest fakt,ze napastnik otrzymal jasna informacje,ze kobieta sobie tego nie zyczy! Zamieranie w bezruchu moze i ma miejsce ALE NIE OD RAZU ! Dopiero po kilku minutach ,gdy juz trwa przemoc-wtedy sie zgadzam,ale przeciez najpierw musiala slowem czy gestem dac jasny sygnal-nie chce!!! Dala go ? Nie wiemy. Jak bardzo to byl ZDECYDOWANY sygnal ? Mozna bylo z sytuacji wywnioskowac,ze kategorycznie nie chce,czy ze zartuje,kokietuje partnera ? Sygnal ''NIE'' nie moze dawac takich watpliwosci,bo moze dojsc do blednej interpretacji.
Witam po dość długiej nieobecności... Tak naprawdę nadal jestem w szoku, od tamtego wydarzenia tylko telefonujemy z chłopakiem, był u mnie kilkanaście razy, ale boję się na niego popatrzeć.
Jak to wyglądało? Byłam sama u siebie w domu, przyszedł chłopak, zjedliśmy, pogadaliśmy, źle się czułam, powiedziałam że się położę... położył się na mnie,zaczął całować, odepchnęłam go, wtedy tak jakby coś w niego wstąpiło - zdarł ze mnie ubranie, przycisnął ręce swoimi i zrobił to,co zrobił. Wszystko pamiętam jak przez mgłę,nie chcę pamiętać. Płakałam, krzyczałam że nie chcę i to go chyba nakręcało. Jest dość potężny, ja filigranowa. Po wszystkim zaczął mnie przytulać i przepraszać. Nie wiem,czy go sprowokowałam, nie byłam ani wyzywająca ani nie prowokowałam go do tego (ciężko byłoby mi wtedy być, miałam migrenę).
33 2011-02-15 16:19:57 Ostatnio edytowany przez Gonia (2011-02-15 16:20:33)
NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK SPROWOKOWANIE GWALTU -ZROZUM. Gwalt jest bowiem czynem skierowanym na zaspokojenie popedow oprawcy wbrew woli ofiary.
Z Twojego opisu wynika, ze czyn chlopaka spelnia przeslanki gwaltu.
Nie daj sobie wkrecic prowokacji, kokietowania czy innych gierek. To byl GWALT.
Twoja reakcja na faceta jest naturalnym mechanizmem obronnym. Na Twoim miejscu zerwalabym wszelkie kontakty z typem. Inaczej nigdy nie uwolnisz sie od poczucia brudu calej tej sytuacji.
Pojscie na Policje nic nie da, gdyz jest juz za pozno na zebranie dowodow. Teraz bylyby to tylko poszlaki a w Polsce w takich sprawach z dowodami poszlakowymi na ogol zapadaja wyroki uniewinniajace lub sprawa zostaje umorzona z braku dowodow.
Tym bardziej, ze swiadkowie zeznaja, ze byliscie para, bywaliscie razem w roznych miejscach, on do Ciebie przychodzil i inne takie. Sprawa zezre Ci mnostwo nerwow a juz naprawde nie ma sensu robic z tym czegokolwiek.
Idz do psychologa-tylko takie spotkania sa w stanie Ci pomoc. Zrob to jak najszybciej i chodz tak dlugo jak potrzebyjesz. Sama bedziesz wiedziala, kiedy juz nie bedziesz potrzebowala tych spotkan.
Moja rada: wywal goscia z zycia, raz to zrobil i uwierz na slowo, a wiem co mowie, sytuacja sie powtorzy raz i jeszcze raz i jeszcze... Zerwij z nim wszystkie kontrakty, powiedz, ze nie chcesz go znac. I zastanow sie: Ty go kochasz, ale on Ciebie-NIE, bo kochajac nie krzywdzimy osoby kochanej. Nie ma wytlumaczenia gwaltu, nie ma zadnego usprawiedliwienie ani tolerowania takich zachowan.
Uciekaj od niego poki TO zdarzylio sie raz. Sama musisz sie szanowac, bo on Ciebie nie szanuje wcale. I za kazdym razem bedzie tylko gorzej i gorzej, skoro juz sie raz tak nakrecil.
Powodzenia.
w takim wypadku wsadzic dewianta do paki to malo. Trzeba by mu skuc morde. Daj mi adres to sie tym zajmiemy z kolegami. A dlaczego sie zastanawiasz nad pozostaniem z nim to pojecia nie mam.