Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 235 ]

1

Temat: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Obecnie tyle słyszymy o gwałtach i wykorzystywaniu seksualnym kobiet. Ale tak na prawdę mało osób zdaje sobie chyba sprawę z tego jak takie upokorzenie wpływa na całe życie kobiety. Ja przeżyłam coś takiego. Miałam 14 lat - on 18  był moim chłopakiem, po pewnej imprezie poszliśmy do niego do domu. Jego rodziców nie było.  Myślałam ,ze skończy się na przytulaniu, ale stało się inaczej. Wbrew mojej woli - ale nikomu nie potrafiłam długo o tym powiedzieć. Cały czas wydawało mi się że to moj wina. W końcu nikt mi nie kazał z nim łazić po nocach . Byłam młoda i naiwna. Dziś często cierpię na depresję (choć minęło już 12 lat , a on dawno zniknął z mojego życia) wciąż mam obawy przed związkami z innymi mężczyznami i choć wiele razy już sobie obiecywałam ,ze o tym zapomnę to nie potrafię. To zostaje na całe życie. Dlatego jak słyszę ostatnio o tym Fritzlu z Austrii co gwałcił i więził własną córkę przez 20 lat w piwnicy to pięść mi się zaciska. Faceci to bestie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

nie wszyscy faceci to bestie, są na świecie i ci mili i opiekuńczy.... Proponuje abyś poszła do psychologa i wyleczyła te "ropiejące wrzody", owszem zostaną blizny ale z tym można żyć. Sama o tym nie zapomnisz... Jeszcze możesz w życiu być szczęśliwa, jeszcze możesz się uśmiechać:)

Życie ciągle płata mi figle. Myśli, że mam dość sił by iść ciągle pod wiatr...
...A ja mam już oczy pełne piasku, nie widzę nic...

3

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Dzięki Ewaq a słowa otuchy ... Wiem, są we mnie rany, być może nigdy się nie zagoją. Ale ja nie chcę o tym myśleć i wstydzę się tego co zaszło przed samą sobą. Po prostu jestem zbyt nieśmiała żeby komuś o tym opowiedzieć tak na żywo. I tak się przełamałam ,ze tutaj o tym piszę, ale jakoś tak widzę że inni znajdują tu pociechę więc się przełamałam. Po prostu , nie wiem, chciałabym zapomnieć o tym co było. Tylko tyle. Więc jeżeli znacie jakieś sposoby to będę wdzięczna.

4

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Tego nie da się zapomnieć...to będzie tkwiło, ale można zabliźnić , można myśleć o tym inaczej... Najgorsze jest to, że ofiary przemocy seksualnej noszą w sobie poczucie winy, myślą o sobie bardzo źle itp. A to przecież ta osoba, która skrzywdziła powinna cierpieć, to ta osoba powinna być ukarana... Nie możesz się tego wstydzić, bo to co się stało to nie była Twoja wina. Moim zdaniem dobrze by było gdybyś jednak przełamała się i skorzystała z terapii - na początku może być bardzo ciężko ale uwierz potem może już być tylko lepiej. Trzymam za Ciebie kciuki smile

Życie ciągle płata mi figle. Myśli, że mam dość sił by iść ciągle pod wiatr...
...A ja mam już oczy pełne piasku, nie widzę nic...

5

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

To super, że jednak mimo wszystko zdecydowałaś się ujawinić tę sprawę. Brawo za odwagę i pierwszy(najtrudniejszy) krok do przodu!
Twoje odczucia względem tej sprawy są jak najbardziej normalne: poczucie wyobcowania, wstyd, poczucie winy i odraza do mężczyzn to jest to, co każda z nas poczułaby na twoim miejscu. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
Zaletą terapii osób w Twojej sytuacji jest to, że często odbywają się one w grupie, co pozwala zrozumieć, że Twoja sytuacja nie jest wyjątkowa, że inni przeżywają to samo, a czasem nawet trudniejsze chwile... być może dałloby Ci to lepsze samopoczucie, a na pewno wsparcie osób, które by Cię zrozumiały.
Jesli jednak nie ejsteś co do tej formy pomocy przekonana, to nie ma sensu robić niczego wbrew sobie i warto dac sobie czas, aby dojrzeć do tej decyzji. Pamiętaj o tym, że sama też możesz być swoim "terapeutą". Bądź wyrozumiała dla siebie i swoich uczuć, one są normalne i nie należy się za nie obwiniać!
Dla Ciebie i innych osób w Twojej sytuacji przytaczam MITY i stereotypy społeczne dotyczące gwałtu:
-gwałt można sprowokować określonymi zachowaniami czy strojem
-gwałcone są tylko młode, atrakcyjne seksualnie kobiety
-gwałty dokonywane są zazwyczaj w ciemnych odosobnionych miejscach
-gwałt jest rozładowaniem potrzeby seksualnej (w rzeczywistości ma z tym niewiele wspólnego- służy  zaspokojeniu potrzeby dominacji, agresji i władzy nad ofiarą)
-tylko kobiety mogą byc ofiarami gwałtu

"Dopóki walczysz- jesteś zwycięzcą"

6

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ja też jako przyszły psycholog namawiam Cię na podjęcie się terapii. To trudna decyzja, do której trzeba dojrzeć, ale warto by było zająć się tymi dawnymi ranami. O takich sprawach zawsze chce sie zapomnieć, trudno do nich wracać, a jeszcze trudniej o nich mówić, ale one zawsze gdzieś tam w nas pozostają i tak naprawdę przepracowanie ich, omówienie z kimś pomaga zrozumieć to co się wydarzyło, pozbyć się poczucia winy, w pewnym sensie się od tego uwolnić. To paradoks, ale właśnie o takich sytuacjach trzeba mówić najgłośniej, nie trzymać ich w sobie. Przemyśl to, powodzenia, jakby co służymy pomocą.

7

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Kontunuując wątek Martyny pomyślałam, że być może metodą na kompromis między wizyta u psychologa a nie robieniem niczego jest skorzystanie z pomocy anonimowej, takiej jak telefon zaufania dla ofiar przemocy seksualnej. Właśnie wpadł mi do głowy ten pomysł, więc na bieżąco podrzucam do przemyslenia...

"Dopóki walczysz- jesteś zwycięzcą"

8

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Świetna myśl Joasiu.
Dal ułatwienia sprawy dla Ciebie Goyu, strona z telefonami zaufania-zależy gdzie mieszkasz:

http://prestar.pl/telefony_zaufania.htm


i ośrodkami pomagajacymi osobom, które zaznały przemocy:

LISTA ORGANIZACJI WSPIERAJĄCYCH OFIARY PRZESTĘPSTW
opracowana na podstawie informacji nadesłanych przez prezesów sądów apelacyjnych i zawierająca inne organizacje niż wymienione w Wykazie instytucji, organizacji społecznych, fundacji i stowarzyszeń, o których mowa w art. 47 i 49 kodeksu karnego, zamieszczonym w obwieszczeniu Ministra Sprawiedliwości z 4 marca 2005r. (Dz. Urz. MS Nr 2, póz. 6).


2.   Biuro Rzecznika Praw Ofiar w Warszawie, ul. Okężna 57,
3.   Ośrodek ?Dom" dla ofiar przemocy w rodzinie prowadzony przez Stowarzyszenie Pomocy Bezdomnym w Warszawie, ul. Walecznych 59,
4.   Fundacja Ośrodek Informacji Środowisk Kobiet ?Ośka" w Warszawie, ul. Fałata 2/48,
5.   Ośrodek Interwencji Kryzysowej Fundacji Ecce Homo w Warszawie, ul. Osowska 81,
6.   Stowarzyszenie  ?Razem  Przeciwko  Przemocy"  w  Warszawie,   ul.   Białobrzeska 34/137,
7.   Ogólnopolskie   Pogotowie   dla  Ofiar  Przemocy  w   Rodzinie   ?Niebieska  Linia" w Warszawie, ul. Szczotkarska 48a,
8.   Centrum Pomocy Rodzinie Przeciw Przemocy - Wyrównać Szansę Stowarzyszenie ASLAN w Warszawie, ul. Nowolipie 17,
9.   Fundacja Dzieciom Ofiarom Przemocy w Rodzinie w Warszawie, ul. Linleya 12,
10. Fundacja   Pomocy   Dzieciom   Ofiarom   Gwałtu   i   Przemocy   w   Warszawie,   ul. Wyzwolenia 11/19
11. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. Pro f. Adama Grucy w Otwocku,
12. Stowarzyszenie ?Pomocna Dłoń" na Rzecz Pomocy Potrzebującym i Zapobieganie Patologiom Społecznym w Grajniku,
17. Polskie Towarzystwo Psychologiczne Zespół ds. Wiktymologii Oddział w Bielsko -Białej,
18. Bydgoskie Centrum Wsparcia Rodziny w Bydgoszczy,
19. Stowarzyszenie ?Medar" w Bydgoszczy,
33. Stowarzyszenie ? Bezpieczny Region Słupski" w Słupsku,
34. Stowarzyszenie Pomocy Ofiarom Przemocy TAMA w Słupsku, ul. Sienkiewicza 7,
35. Dom Interwencji Kryzysowej w Słupsku, ul. Wolności 3,
36. Słupskie Stowarzyszenie Pomocy Dziecku i Rodzinie w Słupku, ul. Sienkiewicza 3,
37. Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii w Słupsku, ul. Sienkiewicza 7,
38. Stowarzyszenie ?Bezpieczne Chełmno" w Chełmie,
74. Świętokrzyskie Stowarzyszenie Pomocy Ofiarom Przestępstw w Kielcach,
77. Stowarzyszenie Rodzin ?Zdrowie Psychiczne" w Krakowie,
78. Stowarzyszenie Pomocy ?Bądźcie z nami" w Krakowie,
81. Stowarzyszenie Pomocy ?Krąg" w Nowym Mieście n. Wartą,
103.Fundacja  ?Non  Licet"  Pomoc  Ofiarom  Przemocy  w  Rodzinie,   50-312
Wrocław, ul. Żeromskiego 37/1,
104.Stowarzyszenie Inicjatyw Wobec Zagrożeń ?Anan", 58-100 Świdnica, Pl.
Wojska Polskiego 4,
105.Stowarzyszenie     Klub     Ludzi     Życzliwych,     53-125     Wrocław,     ul.Ledóchowskiego 8/4,
3.Fundacja ?Pomoc Kobietom", 53-676 Wrocław, ul. Zelwerowicza 16,

Taka sobie dziewczyneczka:)

politolog i prawie psycholog:)

9

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

I jeszcze a właściwie przede wszystkim:

Telefon Zaufania dla Kobiet
http://www.federa.org.pl/telefon.htm

Taka sobie dziewczyneczka:)

politolog i prawie psycholog:)

10

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Jeśli tu jeszcze zaglądasz goyu to daj znać czy coś się u Ciebie zmieniło? i jak sobie radzisz?

"Dopóki walczysz- jesteś zwycięzcą"

11

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

NIedawno zostałam zgwałcona. W sumie sama nie wiem czy to był gwałt... w dużej mierze ja mu na to pozwoliłam myśląc że to mój chłopak. Stało sie to na wycieczce, wypiliśmy trochę alkoholu i poszliśmy spać,każdy do swojego pokoju. Kiedy sie obudziłam byłam już prawie naga, myślałam że to mój chłopak i na wiele mu pozwoliłam. Dopiero kiedy   nie pozwoliłam mu na seks bez zabezpieczenia on stał sie brutalnya ja pomyślałam ze coś  jest nie tak. Gdy siłą się odwróciłam (cały czas robił to "od tyłu") w ciemnościach zobaczyłam trwarz przyjaciela mojego chłopaka. niewiem skąd wzięłam siły, ale uciekłam. Poszłam do lekarza, ale nie uwierzył mi. Nawet mnie nie zbadał. Nie zgłosiłąm tego na policję a teraz żałuję. Nie wiem czy mam jeszcze szanse, zeby udowodnić jego winę. On cały  czas utrzymuje, ze nic nie pamięta bo był pijany.
Proszę poradźcie mi czy mam dać temu spokój, czy mam jakieś szanse na to zeby został ukarany, bo jeśli zrobił to raz może zrobić drugi. I czy jedynym wyjściem jest zgłoszenie na policji gwałtu i proces?

12 Ostatnio edytowany przez Krzyś (2008-10-04 09:23:36)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Bardzo mnie dobija to, że kobiety mają z tym bardzo duże problemy. Często nic nie mówią, myślą że same są winne. Przykro mi jest jak o tym piszę, bo staram się to zrozumieć. W śród moich znajomych parę razy zdarzyła się podobna sytuacja i społeczeństwo "chłopskie" zajęło się delikwentem. Jestem zwolennikiem takich rozwiąza, ponieważ wiem, że dostaną oni za swoje. Dlatego nie miałbym ani chwili zawachania żeby takiemu "człowiekowi" coś zrobić. Sprawiedliwość musi być.

Najbardziej dziwacznym ze wszystkich zboczeń seksualnych jest zachowanie wstrzemięźliwości...

13

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

A ja się z Krzysiem nie zgadzam. Widocznie w Twoim towarzystwie jest tak, że koledzy się skrzykną. A poza tym, dla kobiety to jest na tyle upokarzające, że ciężko z kolegami sobie o tym porozmawiać, zwłaszcza krótko po. Żadna nie chce, by patrzono na nią przez pryzmat ofiary Chce być kobietą, pełnowartościową, jedyna w swym rodzaju, uroczą! A z tego ją właśnie jakiś sk*$%**yn obdarł!
Mnie zgwałcono jak miałam 15 lat, ot tak wracałam z Sylwestra (z przystanku do domu - 50 metrów przy głównej ulicy). Wyglądałam seksownie - spodnie narciarskie, niemiecka wojskowa kurtka z demobilu - sam czar. Szal na twarz, pistolet przy głowie i co? Wyrywać się? Byłam na policji, byłam u psychologa. Jakoś tak to wszystko po mnie spłynęło. Większości znajomych nie mówiłam bo po co? Ciekawość ludzka nie zna granic, informacje zawsze się rozniosą, aż znajdzie się ktoś, co się spyta? "Ale jak? Od tyłu?". Uważam, że to nie ja się powinnam wstydzić, ale z drugiej strony po co kogoś tym wszystkim obarczać? Raz, jak poszłam do pani ginekolog, to pod nosem bąkała "najpierw się jak dziwki ubierają, to potem maja.." - kobieca wyrozumiałość, he he.
Nawiązując do policji, to zostało przestępstwo zgłoszone, ale na rozprawę się nie zgodziłam. Niestety polskie prawodawstwo było tak skonstruowane (to był 2001r.), że ofiara gwałtu występuje w charakterze świadka - a to sporo zmienia. Znając podejście naszych władz do tego typu spraw, nic się nie zmieniło, bo nikt w takich nieprzyjemnych sprawach nie chce się grzebać. U psychologa byłam parę razy, stwierdziłam, że nic mi nie jest, więc olałam terapię. Ale problem wypłynął z trzy lata temu, kiedy mojego męża poznałam. Wyszło, że wszystko fajnie, ale seks jako penetracja jest zły, zły i koniec. Wszystkie inne zabawy są fajne, radosne i miłe. Ale dojdzie do konkretów, to flashback, odwracanie się na drugi bok i łzy. Mimo zapewnień S., że to nieistotne, pojawiła się depresja (przecież jaka ze mnie kobieta?), wszelkie huśtawki nastrojów i wrogość. Po jakimś czasie stwierdziłam ( za jego namową), że warto się u seksuologa pojawić (ślub za pół roku!) i wyszło, że problem jest na tyle poważny, że teraz, po tłumieniu wszelkich emocji przez kilka lat, pojawiły się stany lękowe (tak, tak, sama o 21 nie wyjdę), nieufność wobec innych, totalne przewrażliwienie na punkcie przemocy wobec kobiet, a dodatkowo wydobywanie teraz tego wszystkiego po tylu latach jest o wiele trudniejsze. Jestem miesiąc po ślubie, jeszcze w zupełności nie współżyjemy, ale co ważne, znam swoją tożsamość, spełniam się jako kobieta i widzę jakieś pozytywne wyjście z tej sytuacji. Nigdy  tym nie zapomnę, ale coraz bardziej wypracowuję sobie postrzeganie świata nie poprzez krzywdę jaką mi wyrządzono. Nie mam problemu z mówieniem przyjaciołom o moich problemach, przez to, że o nich mówię, demony zasypiają. Może kiedyś znikną?

14

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

przeczytałam wasz historie i powiem że im wiecej jest takich rzypadków tym częśliej myśle że karą za takie rzeczy powinna byc kastracja. Bo o ile sprawcy odpowiedzą za to co zrobili to wyjdą i będą dalej to robic a na dodatek przez rok państwo czyli również ofiray będą ich utrzymywac to jest chore.

15

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Również uważam, że kastracja to dobry pomysł. Jednak nawet jakby wprowadzono karę, to uległo by jej może parę procent zboczeńców i ludzi niewyżytych seksualnie. Ja jestem za "karą ludu" i tyle. Taki 'człowiek' powinien cierpieć. Wyobrażam sobie co kobieta może czuć podczas gwałtu, ale i długo po. Ja tam na władzę nigdy bym nie liczył, a delikwenta za jaja i na latarnie.

Najbardziej dziwacznym ze wszystkich zboczeń seksualnych jest zachowanie wstrzemięźliwości...

16

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Wiesz, najbardziej boli bezsilność. A co do 'kar ludu' - wszystko ma swoje konsekwencje, co mi z tego, że mój facet tego kolesia wykastruje, powiesi? Znęcanie się czy pobicie łatwiej udowodnić niż gwałt. Osobiście to sama popieram wszelkie inicjatywy 'oddolne' uprzykrzające życie gwałcicielom, ale tylko w jasnych sytuacjach,ale jako obywatel nie przeszłabym do porządku dziennego nad linczem. Nie po to z drzew zeszliśmy! (pomijając wszelkie aspekty nieudolności władzy..). Samosądy prowadzą do chaosu, bo w końcu jakaś panna się znajdzie, co stwierdzi, że ją kolega zgwałcił (a wyjdzie, że jej nie chciał, więc się mści). W sądzie nie udowodnią, opinia zostanie. Wierzyć, nie wierzyć? Może faktycznie się napił i wyszło jak w sytuacji 'zagubionej'. Niestety czasem wystarczy bodziec by się w bestię zamienić, bo zła interpretacja sygnałów wysyłanych przez kobietę to jakaś bzdura!

17

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Huhu jak takis bojowy, to noz kupuj i po krzakach zacznij w nocy chodzic, by potencjalnych gwalciecieli 'uspokajac'! Wiesz, sama jestem ofiarą, a po pierwsze winna się nie czuję, a po drugie zdrowy rozsądek zachowałam, nie wszystko jest takie proste. Widzisz, czasem policja jest naprawdę bezradna, sladow nie ma, świadków też i co? Widzisz, a'propos cierpien, znasz jakas naprawde bliska osobe po gwalcie?

18

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Drodzy Forumowicze,
proponuje założyć odrębny temat dotyczący kar dla gwałcicieli i tam przedstawiajcie swoje poglądy na temat sposobów karania, czy jak to wygląda w innych krajach itp, itd.

Natomiast tutaj KRZYSIU i inni jest poruszany temat przez kobiety ZGWAŁCONE i dla nich hasła w stylu kastracja, czy inne formy nie jest odpowiedzią na ból.

Bardzo dużym wysiłkiem dla nich było napisanie tego i powrót do tych wydarzeń. One raczej nie chcą słuchać czy Ty masz ochotę wysłuchiwać żalów czy nie.  Nie chcesz to po co zabierasz głos, który jest off topic i mało tego obraża POKRZYWDZONE.

Bardzo proszę o trzymanie się tematu i wsparcie dla pokrzywdzonych kobiet....

Ode mnie w tym wątku zostały napisane ośrodki, które mogą pomóc i koniecznie zwrócić się z tym do policji i psychologów w ośrodkach pomocy kobietom przeciw przemocy.

Taka sobie dziewczyneczka:)

politolog i prawie psycholog:)

19

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

myślę, że każdy facet najchętniej zabiły by tego, kto zrobil krzywdę jego kobiecie.

ja uważam, że kastrafcja to jedyne wyjście. najlepsze.

jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

20

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ja równiez zostałam zgwałcona, jako 14-latka, przez niby "mojego chłopaka". Przez 30 lat milczałam. Jako dziecko byłam równiez ofiarą molestowania. Cały ten obszar wyparłam, usunęłam z pamięci tak dokładnie jak się dało. No i narastały rózne coraz gorsze stany i symptomy. Z tym, że wtedy było bardzo trudno o dobrą pomoc. Wtedy nikt nie zadbał o pomoc psychologiczna dla mnie. Moja matka nie stanęła na wysokości zadania. W zasadzie potraktowała to tak jakbym ja była winna, jakbym cos "przeskrobała". To okropne. Przez wiele lat niosłam tę winę, i za gwałt i za molestowanie w dzieciństwie, gdy miałam 4-5 lat. Przed kilku laty dopiero udało mi się wejść w porządną terapię. Przepracowanie seksualnej traumy uwalnia od wielu symptomów, od stanów depresyjnych, lęków, itd.
W Polsce jest już pierwsze stowarzyszenie Koniec Milczenia, na stronach którego można znaleźc sporo informacji na temat traumy, leczenia i na temat ogólnoświatowego zakłamywania tematu.

21 Ostatnio edytowany przez moNniaaaa (2009-08-31 11:43:11)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

To było prawie dwa lata temu... Mój "chłopak" zaprosił mnie do siebie. Nie widziałam w tym nic złego, w końcu często do siebie jeździliśmy. Siedzieliśmy u niego w pokoju, gadaliśmy, przytulaliśmy się. Zaczął mnie dotykać, mówiłam żeby przestał. Przestał. Przeprosił... Znów gadaliśmy. Nagle podszedł do mnie, zaczął całować, dotykać...rozbierać...zrobił "to". Chciałam żeby przestał. Nie mogłam wydusić z siebie słowa. Byłam w szoku. Chciałam krzyczeć, a on tylko głupkowato się uśmiechał...Znienawidziłam go z całych sił.
Później jakby nigdy nic odwiózł mnie do domu. Od razu poszłam do łazienki. Brałam prysznic chyba przez godzinę. I płakałam... Cały czas płakałam... Dobrze że nie było nikogo w domu. Całą noc nie mogłam zasnąć... Myślałam o tym co się stało, o tym, że nie powinnam do niego jechać, że go sprowokowałam, że to moja wina... Do dziś udaję że nic się nie stało, że nadal jestem tą radosną osobą, że sama sobie ze wszystkim radzę... Ale ja wcale sobie z tym nie radzę;(. Nikomu o tym nie mówiłam.

Cały czas tłumię w sobie poczucie winy i obrzydzenie... Nienawidzę gdy ktoś mnie  dotyka, nawet przez przypadek. Ostatnio poznałam miłego faceta. Fajnie nam się rozmawia, mamy ze sobą wiele wspólnego.  Ale gdy chciał mnie pocałować, albo wziąć za rękę, odepchnęłam go. Nie chcę żeby ktokolwiek mnie dotykał... Wiem że go skrzywdziłam, w końcu nie jest niczemu winien i o niczym nie wie. Nikt nie wie...

Musiałam to z siebie wyrzucić. Dlatego właśnie piszę o tym na forum...

Proszę, pomóżcie mi...

Dum spiro, spero

22

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Nikt nie wie na temat gwałtu tyle ile kobieta, która została zgwałcona. Przeczytałem ten wątek z dużym skupieniem. Łatwo jest rzucać rewolucyjne pomysły co zrobić z takimi zwyrodnialcami. Gardzę takimi sukinsynami, jak i tymi, którzy w stosunku do kobiet i dzieci stosują przemoc. Wstyd mi, że faceci nadużywają swojej siły i pozycji do takich zachowań.

Im więcej czytam takich wpisów tym bardziej czuję Wasz ból. I naprawdę trudno mi powiedzieć: głowa do góry, nie wszyscy to świnie. Ale cóż innego pozostaje?

23

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ale ja już nie mam siły udawać, że wszystko jest w porządku, że nic się nie stało... Mam dopiero 19 lat, całe życie przed sobą. Ale co to za życie, które zostało naznaczone w taki sposób...

Dum spiro, spero

24

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Mój pierwszy raz wyglądał dokładnie tak samo.
Miałam wtedy 14 lat, a chłopak był ode mnie 2 lata starszy. W parę miesięcy później zaszczuł mnie tak, że bałam się wyjść sama z domu, bo nie przyjmował do swojej wiadomości, że nie chcę się z nim spotykać. Przepłaciłam swoje milczenie poważną depresją, bo nikomu nie umiałam powiedzieć o tym, co się stało.

Udało mi się zamieść pod dywan wszystko, co czułam i kiedy miałam 16-17 lat nikt by nie powiedział, że spotkało mnie kiedyś coś takiego.

W końcu poznałam chłopaka, na którym bardzo mi zależało. Nigdy przy nikim nie czułam się tak komfortowo, ale niestety, im bliższy mojemu sercu się stawał, tym bardziej nie umiałam poradzić sobie z fizyczną bliskością. Jednego dnia wszystko było w porządku, siedzieliśmy przytuleni, ale gdy pięć minut później on obejmując mnie kładł mi rękę niżej na plecach to zaczynałam płakać i dosłownie trząść się ze strachu. Nie byłam w stanie przewidzieć nawet swoich własnych reakcji, kompletnie nad tym nie panowałam.
On bardzo szybko zauważył, że coś jest nie tak. I kiedy mnie o to zapytał, poczułam, że chcę mu powiedzieć. Nigdy tego nie żałowałam. Dzięki temu, że wiedział, wszystko odbywało się w wyjątkowo zwolnionym tempie albo nie odbywało się wcale - mogłam zrobić 3 kroki do przodu i 10 do tyłu w naszej bliskości.
Kiedy wydawało mi się, że przepracowałam już swój problem i gdy przestałam mieć z tą bliskością problemy, zdecydowałam, że chcę się z nim kochać. I nagle po "właściwym" seksie z jak najbardziej właściwym mężczyzną wszystko wróciło. Wtedy właśnie dotarło do mnie, że powinnam zgłosić się do kogoś, kto profesjonalnie będzie w stanie mi pomóc.
Poszłam - za namową tamtego partnera zresztą - do seksuologa. Zaczęłam terapię.

Dziś mam 25 lat. Nie mam najmniejszego kłopotu - ani zakamuflowanego ani widocznego - z seksem i relacjami damsko-męskimi. Jestem pewną siebie i swojego ciała kobietą, lubię seks, a co najważniejsze pozbyłam się poczucia winy. Zawdzięczam to terapii i tamtemu partnerowi, który przeszedł ze mną przez tą całą gehennę leczenia.
Piszę Ci o tym wszystkim, żebyś Ty - i być może inne dziewczyny/kobiety, które przez to przeszły - wiedziały, że można z tego wyjść. Że warto zwrócić się o pomoc, nawet, kiedy nie chce się zgłaszać sprawy na policję, że żaden psychoterapeuta nie podejmie takiej decyzji za Was, że nikt nie będzie do tego namawiał, że nikt nie będzie nawiązywał kontaktu z Waszą rodziną. Że to może wyjść Wam tylko na dobre i można żyć po gwałcie. Nie udawajcie, że nic się nie stało, ten ciężar łatwiej jest nieść, gdy ktoś niesie go wraz z Wami. I jeśli nie czujecie się na siłach, by podjąć terapię, poszukajcie choć jednej zaufanej osoby w Waszym otoczeniu. Dajcie sobie szansę na wyzdrowienie.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

25

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Łatwiej pisać o tym na forum, gdzie jest się anonimowym, niż mówić to komuś prosto w oczy. Mówić o swoim upokorzeniu, wstydzie...

Dum spiro, spero

26 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-08-31 19:28:09)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
moNniaaaa napisał/a:

Łatwiej pisać o tym na forum, gdzie jest się anonimowym, niż mówić to komuś prosto w oczy. Mówić o swoim upokorzeniu, wstydzie...

Zanim napisałam to dziś na forum musiałam zmierzyć się dokładnie z tym, co Ty. Ale nie wyobrażam sobie, jak wyglądałoby dzisiaj moje życie, gdybym nie włożyła resztki siły w to, żeby się przemóc.
To nie musi być jutro. Ja potrzebowałam właściwie 3 lat, zanim odważyłam się odsłonić przed bliską osobą, a kolejnego roku, by trafić do specjalisty. 11 lat, żeby napisać w internecie coś takiego jak dziś rano. Ale jeżeli czujesz, że to Cię przygniata włóż tą resztkę siebie w to, żeby sobie pomóc, a nie zniszczyć (poprzez okaleczenie, samobójstwo)...
Jest wiele opcji pomocy - również anonimowej. Są telefony zaufania. Są nieznajome z internetowego forum. Są ośrodki interwencji kryzysowej ze świetnymi psychologami. Są Twoi bliscy. To Ty podejmujesz decyzję, czy i komu mówić o tym, co Cię spotkało i cokolwiek nie zdecydujesz to wciąż dobra decyzja, jeżeli dajesz sobie radę...

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

27

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Wiem, ale nie jestem w stanie opowiadać komuś o tym. A jeśli nikt mi nie uwierzy? Przecież  sprawca i tak będzie na wolności, bo nie mam żadnych dowodów. Tylko słowa...

Dum spiro, spero

28 Ostatnio edytowany przez filifionka (2009-09-02 17:35:52)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Ja też swoje przeszłam. Nie będę opisywać szczegółów bo mi po prostu jakoś głupio. Do tej pory to pamiętam i mam problemy z sexem. Duże problemy. Często mnie coś boli, choć wiem, że to leży tylko w psychice, bo fizycznie jest wszystko dobrze. nie mam przyjemnośći z seksu penetracyjnego, potrafię się popłakać podczas tak zupełnie bez sensu. A to było 4 lata temu. Mój romantyczny pierwszy raz... i ciągle są skutki. Jak powiedziałam o tym mojemu chłopakowi to powiedział coś w stylu "Pewnie sama sobie winna" od tamtej pory nie ma mowy żebym komuś powiedziała to wprost. Tamto stwierdzenie było gorsze od samego zdarzenia...

Kocham cie tak Jak moje przestworza
Pokochał wiatr A jednak o morzu
Nie wiem czy miłość to też czy zew.

29

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Wiem co czujesz...

Dum spiro, spero

30

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
moNniaaaa napisał/a:

Łatwiej pisać o tym na forum, gdzie jest się anonimowym, niż mówić to komuś prosto w oczy. Mówić o swoim upokorzeniu, wstydzie...

Jest mi trudno sobie wyobrazić traumę, jaką przeżywają osobę potraktowane w ten sposób, bo sama tego nie doświadczyłam. Ale dziewczyny- nie możecie ciągle nosić w sobie tego poczucia winy. To nie Wam powinno być wstyd. Trudno jest mówić, ale tak na prawdę to właśnie to pozwoli pozbyć się tych negatywnych emocji...

Osobiście jak czytam to to mam wrażenie, że zrobiłabym coś strasznego takim bydlakom. A tu jeszcze system prawa i restrykcji w tych delikatnych kwestiach zawodzi... jak można gwałciciela skazać na rok? Ja bym- jak Verissimo- na kastrację(gdyby to było mozliwe) skazała. To okrutne. A najgorsze jest to, że ofiary nie maja wsparcia u rodziny i co gorsza nawet lekarz nie wierzy... ogarnia mnie bezsilna złość...

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

31

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Wielkie dzięki za wsparcie. Najgorsze jest to, że krzywdzę innych (którzy o niczym nie wiedzą) swoim zachowaniem i nie potrafię tego zmienić... Nie chcę ich dłużej od siebie odpychać.

Dum spiro, spero

32

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

hello everyone..i have a problem..first of all sorry for english.cause i dont know polish very well..i have a girlfriend..she is polish.we have been together for 1 year..she went to england for work 5 months ago..and she was planning to come to poland last week..but before she came to poland she was raped by her boss..now she is in norway and staying with her friends..sometimes i am talking to her on internet..she says that she loves me too much..but she cannot come to poland now and she needs time..i understand this..but i want to help her..i love her too much.more than everything..i can even die for her..we were planning to get marry..have a good life..but now..she says that i should forget about her and live my life..but its impossible..i cannot live without her..i dont know what to do..i am crying all the time..can anyone help me about what to do?thanks from now..

33

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

man in pain, every woman is different. She may be afraid, she may feel disgust, you never know. For sure she needs time and support - it's great she has her friends, she's not alone, it's really important.
Waiting is all you can do. Tell her you'll be here whenever she wants you to be.
I hope things will work for you.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

34

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

thanks for the answer 'yvette'..for sure i will wait for her..and i am ready to do everything for her..i am just afraid that she will never come back to me..but i will dedicate my life to get her back no matter what happens..by the way i am living in szczecin.do you think i can find a psycholog who knows english?

35

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

man in pain, of course you can find, most of psychologists will probably speak English because they learn this language at the university.
The best solution is to call - numbers you'd find in the internet. Just call and ask "Do you speak English?", if someone does then he/she will answer. Are you looking for a psychologist for yourself or for the girl?

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

36

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

well first of all for myself..cause i dont know how to struggle with this situation..i need to know how to speak and how to behave to my girlfriend...cause i am also in depression and i dont want to say something which can hurt her..when she comes back(hope she will) we will go together..

37

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Man in pain- The worse thing you can do is to leave her alone. I know that she has a friend but it's not the same. When you find a good psychologist who tells you how to behave you should go to Norway and talk to her...Hug her... She really needs it... You should give her time... A lot of time because this tragedy  which has happened is the worse thing that could happen. You must be patient...
You love each other and I hope that everything's gonna be all right. Good luck

Pomogłam Ci trochę językowo, ale ogólnie świetnie, że jest odzew nawet na anglojęzyczne posty wink

Dum spiro, spero

38 Ostatnio edytowany przez november (2009-09-15 11:23:04)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Are you sure, that it really happened? I know that of course you believe her... but I know also that people sometimes try to hide the truth- and use the most difficult explanation for that. It's hard to understand why she needs to stay there... I know that you love her and I'm sorry that I'll say that in my opinion she'd met someone. But surely keep in touch, try to find someone who can help her- but take a little bit of distance...

Drobna edycja językowa wink

Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

39 Ostatnio edytowany przez yvette (2009-10-20 01:12:16)

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
filifionka napisał/a:

Ja też swoje przeszłam. Nie będę opisywać szczegółów bo mi po prostu jakoś głupio. Do tej pory to pamiętam i mam problemy z sexem. Duże problemy. Często mnie coś boli, choć wiem, że to leży tylko w psychice, bo fizycznie jest wszystko dobrze. nie mam przyjemnośći z seksu penetracyjnego, potrafię się popłakać podczas tak zupełnie bez sensu. A to było 4 lata temu. Mój romantyczny pierwszy raz... i ciągle są skutki. Jak powiedziałam o tym mojemu chłopakowi to powiedział coś w stylu "Pewnie sama sobie winna" od tamtej pory nie ma mowy żebym komuś powiedziała to wprost. Tamto stwierdzenie było gorsze od samego zdarzenia...

Heh co za palant....

Słuchajcie z tego co piszecie nie rozumiem jednej rzeczy. Co to znaczy "chce być kobietą?" Myślicie że każdy facet jak o czymś takim usłyszy to będzie potem opowiadał innym historyjkę jako ciekawostkę pornograficzną a na forum są wyjątki od zblazowanych współczujących chłopców a nie mężczyzn?  To wam powiem że co najmniej 80% facetów uważa że takie zachowania powinno się gnoić, a takich kolesi skazywać na mękę.

Znałem dziewczynę którą coś takiego spotkało. Też był to jej pierwszy facet, jej pierwszy raz. 4 lata temu jak miała jeszcze lat naście.
Efekt do dzisiaj jest taki, że z nikim w bliskie związki nie wchodzi, mało tego każdego faceta który si nią zainteresuje odpycha, czuję nad nim władzę a potem porzuca. I co z tego wynika? Czemu to innym normalnym kolesiom chcącym dobrze (bo następny nienormalny by ją potraktował tak po raz drugi nie starając się o nic) kaleczy taka panienka potem uczucia? Co oni są winni?

Staje sobie potem taka dumna dziewczynka na piedestale i wbić się jej do głowy nie da, że przez nią cierpią inni normalni faceci, którzy potrafią ją kochać, bo "ona swoje przeżyła".

A taka postawa świadczy właśnie o gigantycznej słabości i pogodzeniu się z byciem ofiarą zamiast stawić temu czoła!

Babka obrywa z nieokreślonego powodu poznając ..., potem męczy się.
Następnie się otrząsa, a potem idzie dalej, a przez jej jazdy cierpią już tylko normalni faceci.
A ... dawno już zapomniał i sobie chodzi po wolności - pewnie jeszcze niejedną tak załatwi (a w konsekwencji zrani to o wiele więcej osób potem) zanim kobieta i ikrą go posadzi na 10 lat do pierdla, jak zrobi coś takiego potem jeszcze raz, to trafi do pierdla na 20 czyli prawdopodobnie już do wieku mocno zaawansowanego kiedy czas i podłe traktowanie za kratkami go unieszkodliwi.

Ale lepiej "nie być ofiarą" "być kobietą" i pogodzić się z tym, zamiast walczyć z tym chamstwem. Polecam się nad tym zastanowić.

Na forum nie tolerujemy wulgaryzmów w żadnej postaci.
Yvette
Moderator

40

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

jestem jedną z was tyle że wam jest łatwiej bo w każdej chwili możecie pójść po pomoc do specjalisty a ja nie ,mieszkam za granicą i musze sobie z tym sama poradzic ale nie wiem jak.Mam problemy z mężem i doszło już do takiej sytuacji że jestem pewna że to koniec małżeństwa i w tym samym czasie pojawił się w moim życiu facet jest dużo starszy ode mnie zna 5 języków obcych miałam wrazenie że mamy o czym pogadać a on po prostu na pierwszym spotkaniu zmusił mnie do seksu nie spodziewałam sie tego wogóle tak mnie sparaliżowało że do tej pory nie mogę się podnieść po tym wszystkim po pól roku zadzwoniłam na telefon zaufania opowiedziałam tam całą historię jak było i co kobieta powiedziała mi że dziwi mi się że żyję że większość kobiet załamuje sie dla mnie to jest juz koniec chcę o tym zapomnieć ale nie potrafię moze gdyby mąż zgodził sie na chocby separację doszlabym do siebie w samotności a on twierdzi że nie jest to możliwe a tak aby mnie chyba ukarać za zdradę jestem zrozpaczona nie wiem co robić pragnę spokoju i ciszy a nie ciągłego przypominania mi co się stało czuję że mam w domu domowego psychopate który zatruwa mi życie ,chcę rozwodu i chcę spokojnie zająć się dziećmi czy to tak wiele ja już naprawdę nie chcę nic więcej w tym życiu.Dziewczyny proszę was jezeli macie mozliwość korzystajcie z tego co macie nie wszyscy mają tyle szczęścia pozdrawiam was wszystkie

41

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
Glabrezu napisał/a:

I co z tego wynika? Czemu to innym normalnym kolesiom chcącym dobrze (bo następny nienormalny by ją potraktował tak po raz drugi nie starając się o nic) kaleczy taka panienka potem uczucia? Co oni są winni?

Staje sobie potem taka dumna dziewczynka na piedestale i wbić się jej do głowy nie da, że przez nią cierpią inni normalni faceci, którzy potrafią ją kochać, bo "ona swoje przeżyła".

A taka postawa świadczy właśnie o gigantycznej słabości i pogodzeniu się z byciem ofiarą zamiast stawić temu czoła!
(...)
Następnie się otrząsa, a potem idzie dalej, a przez jej jazdy cierpią już tylko normalni faceci.

Nigdy nie spotkałam się z bardziej egoistycznym podejściem.
Myślę, że dojrzałego mężczyznę cechuje przede wszystkim zrozumienie dla gwałtu jako etapu - etapu, na który składa się nie tylko sam gwałt, ale też bardzo ciężki okres wychodzenia z tego dramatu.
I nie ma w takich sytuacjach "dumnych dziewczynek", ale skrzywdzeni ludzie. I gwarantuję Ci, że jeśli te dziewczynki spotkają na swojej drodze właściwych mężczyzn z odpowiednim podejściem to budują satysfakcjonujące związki.

Facet, który takie zachowania nazywa "jazdami", normalny nie jest.

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

42

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
Glabrezu napisał/a:

Znałem dziewczynę którą coś takiego spotkało. Też był to jej pierwszy facet, jej pierwszy raz. 4 lata temu jak miała jeszcze lat naście.
Efekt do dzisiaj jest taki, że z nikim w bliskie związki nie wchodzi, mało tego każdego faceta który si nią zainteresuje odpycha, czuję nad nim władzę a potem porzuca. I co z tego wynika? Czemu to innym normalnym kolesiom chcącym dobrze (bo następny nienormalny by ją potraktował tak po raz drugi nie starając się o nic) kaleczy taka panienka potem uczucia? Co oni są winni?

Staje sobie potem taka dumna dziewczynka na piedestale i wbić się jej do głowy nie da, że przez nią cierpią inni normalni faceci, którzy potrafią ją kochać, bo "ona swoje przeżyła".

A taka postawa świadczy właśnie o gigantycznej słabości i pogodzeniu się z byciem ofiarą zamiast stawić temu czoła!

Babka obrywa z nieokreślonego powodu poznając ..., potem męczy się.
Następnie się otrząsa, a potem idzie dalej, a przez jej jazdy cierpią już tylko normalni faceci.
A ... dawno już zapomniał i sobie chodzi po wolności - pewnie jeszcze niejedną tak załatwi (a w konsekwencji zrani to o wiele więcej osób potem) zanim kobieta i ikrą go posadzi na 10 lat do pierdla, jak zrobi coś takiego potem jeszcze raz, to trafi do pierdla na 20 czyli prawdopodobnie już do wieku mocno zaawansowanego kiedy czas i podłe traktowanie za kratkami go unieszkodliwi.

Ale lepiej "nie być ofiarą" "być kobietą" i pogodzić się z tym, zamiast walczyć z tym chamstwem. Polecam się nad tym zastanowić.

Jesteś strasznym egoistą. Co ty możesz wiedzieć o tym, co przeżywają ofiary gwałtu?! Doskonale rozumiem postawę tej dziewczyny, bo sama niejednokrotnie odpycham do siebie ludzi, choć nie chcę tego robić, naprawdę. Ale jak można zachowywać się inaczej, skoro każdy dotyk przypomina o tym co się stało... o tym, że została jej zabrana władza nad własnym ciałem...

"czuję nad nim (facetem) władzę a potem porzuca"- to nie chodzi o to, że czuje nad Nim władzę, tylko najzwyczajniej w świecie boi się!!! Skąd ona ma wiedzieć komu może zaufać? Skąd może wiedzieć czy "normalny koleś" znów jej nie skrzywdzi?!

Jak w ogóle możesz takie zachowanie nazywać "jazdami"?! Jak możesz obwiniać dziewczynę za to jak postępuje? Uwierz mi, że takie "jazdy" wcale nie sprawiają, że czuje się lepiej... Wręcz przeciwnie.

"A ... dawno już zapomniał i sobie chodzi po wolności - pewnie jeszcze niejedną tak załatwi (a w konsekwencji zrani to o wiele więcej osób potem) zanim kobieta i ikrą go posadzi na 10 lat do pierdla [...]"- Nie obwiniaj  dziewczyn za to że nie zgłaszają gwałtu na policji. Widzę, że nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak ciężko jest mówić o tym, co się stało... A później zacznie się gadanie, że to ona go sprowokowała, że to jej wina...

Sam się zastanów nad tym, co piszesz...

Dum spiro, spero

43

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

A ja bym chyba chciała aby każdy z tych drani zobaczył jak to jest ,aby każdy z nich doznał tego upokorzenia aby zobaczył jak to smakuje pózniej, jak nie można się pozbierać po tym do kupy według mnie to jest dla nich wszystkich kara .Mam swoje zdanie na temat gwałcicieli i na pewno jest tak że to oni potrzebuje terapii ale niestety rzeczywistosc wygląda tak że to my musimy po nią isc jakieś to dziwne dla mnie

44

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

zgadzam się z Tobą, ale to niemożliwe, żeby ONI przeżyli to samo co ich ofiary...

Dum spiro, spero

45

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
yvette napisał/a:

I kiedy mnie o to zapytał, poczułam, że chcę mu powiedzieć. Nigdy tego nie żałowałam. Dzięki temu, że wiedział, wszystko odbywało się w wyjątkowo zwolnionym tempie albo nie odbywało się wcale - mogłam zrobić 3 kroki do przodu i 10 do tyłu w naszej bliskości.

yvette moja historia jest troszkę podobna do twojej...
Ja byłam molestowana przez ojca a potem zgwałcona przez dziadka. Po tym wszystkim przez prawie rok chodziłam do terapeuty, na jakiś czas terapia mi bardzo pomogła,ale co  tego jak poznałam bardzo fajnego chłopaka i wszystko szlag trafił bo wszystkie wspomnienia wróciły ze zdwojona siłą. Kiedy go poznałam to na początku wszystko było ok,ale kiedy dochodziło do czegoś więcej zawsze mówiłam NIE, on nie nalegał i nie pytał dlaczego? W końcu się przełamałam sama w sobie i mu o wszystkim powiedziałam a on mnie przytulił i powiedział, że mogłam mu od razu o tym powiedziec. Po tej rozmowie wiedziałam,że zawsze moge z nim o tym porozmawiac. ON mi powiedział,że nie zrobi nic bez mojej zgody, powiedział,że jak już będę gotowa to mam mu powiedziec. No i przyszedł taki dzień kiedy mu powiedziałam, że chce się z nim kochac,ale w czasie seksu powiedziałam NIE, usiadłam i zaczęłam płakac a on mnie przytulił i pozwolił się wypłakac. Kolejne zbliżenia wyglądały coraz lepiej aż w końcu się przełamałam a dzisiaj mamy razem wspaniałego synka i jestem szczęśliwa co nie oznacza,że wspomnienia do mnie nie wracają bo czasem przeszłośc powraca...

46

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

"Babka obrywa z nieokreślonego powodu poznając ..., potem męczy się.
Następnie się otrząsa, a potem idzie dalej, a przez jej jazdy cierpią już tylko normalni faceci.
A ... dawno już zapomniał i sobie chodzi po wolności - pewnie jeszcze niejedną tak załatwi (a w konsekwencji zrani to o wiele więcej osób potem) zanim kobieta i ikrą go posadzi na 10 lat do pierdla, jak zrobi coś takiego potem jeszcze raz, to trafi do pierdla na 20 czyli prawdopodobnie już do wieku mocno zaawansowanego kiedy czas i podłe traktowanie za kratkami go unieszkodliwi.

Ale lepiej "nie być ofiarą" "być kobietą" i pogodzić się z tym, zamiast walczyć z tym chamstwem. Polecam się nad tym zastanowić."


widać kolega za bardzo tu się rozpędził! co Ty myślisz ze w jakim kraju my żyjemy?? 10 lat? ha ha! mój oprawca za recydywę dostał 5! i fakt- diabelnie upokarzające jest to że ofiara jest według polskiego prawa świadkiem..i na rozprawie stoi około 5m od oprawcy i musi jeszcze raz wszystko przeżywać opowiadać albo słuchać jak sędzia czyta wcześniejsze zeznania a oprawca pod nosem mruczy "hehe wcale tak nie było, a moglem mocniej kopnąć, co za szlama z niej suka zakłamana" a na koniec oświadcza ze był pijany i nic nie pamięta...
jak Cie zraniła jakaś dziewczyna to nie znaczy że masz prawo tak mówić!!! bo mówisz też o mnie!! myślisz że to tak fajnie być  w takim stanie że chcesz zbudować zdrowy związek i wszystko z początku jest cacy a później się psuje.. nie wiesz co czuje taka osoba! cierpi przez to że sama siebie nie rozumie i czasami jest świadoma że wszystko psuje ale nie umie sobie z tym poradzić i to wychodzi na jeszcze gorsze..

u mnie po zdarzeniu jest już 3 lata.. przez rok miałam faceta i to był chory zwiazek.. po 2 latach postanowiłam zaufać komuś.. przestać się bać.. bo ile można płakać w poduszkę i czuć się nieszczęśliwym.. jestem z Nim krótko bo 3 miesiące z hakiem.. na szczęście trafiłam na odpowiedniego faceta.. ciężko było zacząć z nim rozmowę.. no bo niby jak?? "hej kochanie muszę ci coś powiedzieć, jakiś czas temu byłam zgwałcona" i fruuu tylko patrzeć jak za nim się kurzy bo ucieknie.. nie wyobrażalny jest strach przed tym że znowu się zawiedziesz i znowu zostaniesz sama ze sobą i swoim upokorzeniem.. dokładnie wczoraj był punkt w moim życiu mam nadzieje przełomowy.. zaczęłam się czepiać o wszystko coraz częściej się kłóciliśmy i czasami mówiłam mu rzeczy o których nawet nie myślałam i wiem ze było mu przykro.. wczoraj płakałam pól dnia.. wolałam go zostawić niż miał by się ze mną męczyć bo zrozumiałam ze jestem zła i go krzywdzę a nie chcę go ranić już nigdy więcej.. ale los chciał że trafiło mi się szczęście- on tylko do mnie przyszedł i płakał ze mną razem.. nie musiał nic mówić wiedziałam o co chodzi.. zraniłam go i to bardzo i to nie pierwszy raz a on wciąż jest ze mną.. wczoraj zrozumiałam że mogę mu ufać że muszę pozwolić mu mną się opiekować.. że nie mogę ciągle go trzymać na dystans i zamykać się w sobie.. dziś jestem o wiele spokojniejsza i szczęśliwsza..
ale nie powiem- z byłym chłopakiem było inaczej.. bałam mu się zaufać.. choć był normalnym facetem jakich jest miliony na tym świecie.. nie dał mi poczucia że chce mnie zrozumieć że boli go to co się stało.. tak z początku było fajnie później się psuło aż go zostawiłam- dlatego że nie umiał do mnie przemówić.. nie pokazał jak się nauczyć znowu komuś ufać, nie umiał przedrzeć  się przez ta skorupę która się otoczyłam.. z natury jestem dziwnym człowiekiem ale wiem jedno: żyć tak jakby nic się nie stało a zarazem żyć ze świadomością że jednak coś się stało jest bardzo trudne.. minęły 3 lata a ja wciąż mam koszmary.. budzę się zapłakana mokra od potu wali mi serce a czasami nawet leci mi krew z nosa z nerwów.. później cały dzień jest do du..py. czasami za to obrywa się komuś całkiem niewinnemu.. ale nie wolno się poddawać.. życie toczy się dalej.. gdyby nie ciekawość do tego co mnie może jeszcze spotkać a bynajmniej do tego co dobrego może mnie spotkać to już na tym świecie by mnie nie było.. ale uważam że dla takich ludzi jak Sebastian warto żyć bo to dzięki niemu mam po co rano wstawać z łóżka..

"Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły"

47

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
monia0045 napisał/a:

dzisiaj mamy razem wspaniałego synka i jestem szczęśliwa co nie oznacza,że wspomnienia do mnie nie wracają bo czasem przeszłośc powraca...

Nie ma się co łudzić... To nie jest wspomnienie, które wymazuje się z głowy. Ale dochodzenie do siebie w końcu nie polega na tym, żeby zapomnieć, tylko żeby z tym wspomnieniem nauczyć się funkcjonować, żyć, zakochiwać, kochać (się)... Komukolwiek ufać. I jeżeli to się choćby w dużej mierze udało to pozostaje się tym cieszyć i czuć dumę, bo wiemy przecież, jaką to szczęście z mężczyzną miało cenę...

Nie mam wątpliwości co do tego, że trzeba ogromnej siły i dojrzałości, żeby mężczyzna mógł kobiecie po takiej tragedii pomóc. Słabi faceci, którzy nie są w stanie tego problemu ogarnąć w kategoriach głębszych niż jeden z wypowiadających się tutaj panów po prostu narobią więcej szkody niż pożytku i oby nie mieli nigdy "szczęścia" na skrzywdzoną kobietę trafić.
Z tym tylko, że nawet wspaniałemu mężczyźnie trzeba zaufać, zaryzykować i... Dać szansę. Bo jak może nam pomóc, gdy nie wie, co jest przyczyną naszego irracjonalnego lęku?

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

48

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Witajcie,
Po pierwsze - super, że jest miejsce, gdzie można otwarcie mówić o gwałcie, gdzie nie obowiązuje to idiotyczne otaczające gwałt tabu. Przeżyłam gwałt półtora roku temu. Po gwałcie jednym z większych problemów było dla mnie to, że nie mogę otwarcie mówić o swoim doświadczeniu. Zainteresowałam się tym tematem naukowo, zaczęłam rozmawiać z przyjaciółmi, a także z dalszymi znajomymi i okazało się, że nie jest to takie trudne jak myślałam.
Między innymi żeby przełamać zmowę milczenia postanowiłam napisać o gwałcie pracę magisterską. Temat pracy dotyczy dokładnie praktyk stosowanych przez policję i przez lekarzy w kontakcie z kobietami zgłaszającymi się do nich po gwałcie lub próbie gwałtu.

Proszę wobec tego o pomoc w badaniach. Zbieram relacje kobiet, które zgłaszały na policji gwałt lub próbę gwałtu i/lub poddawały się badaniu medycznemu z tego samego powodu. Interesują mnie stosowane na policji i u lekarzy procedury, zachowanie policjantów i lekarzy, a także osobiste odczucia kobiet.
Proponuję dwie formy przekazania swojej relacji - umówienie się ze mną na wywiad (w Warszawie) lub opisanie przebiegu kontaktów z policją/szpitalem na piśmie, przy wykorzystaniu przesłanych przeze mnie pytań pomocniczych. Zamiast sztywnego wywiadu proponuję zwykłe spotkania i rozmowę, wymianę doświadczeń. Chodzi o to, żeby otwarcie rozmawiać o swoich przeżyciach.

Kobiety chcące przekazać mi swoją relację na piśmie lub osobiście proszę o kontakt na gg: 3056674 lub na maila krystynaznienacka[at]o2.pl.
Relacje wykorzystam tylko do celów naukowych, a sposób prezentacji wyników nie umożliwi identyfikacji rozmówcy. Nie będzie trzeba odpowiadać na wszystkie pytania i w każdym momencie będzie można przerwać rozmowę.

Pozdrawiam serdecznie,
Zosia

49

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Czy są kobiety które zgłaszały gwałt na policji i dostały należną pomoc.?
Czy są kobiety które zostały przez nasz WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI (policję) potraktowane jak ofiary?

Pod moim sercem twoje serduszko pukało. Teraz twoje rączki otulają mój świat,a dłonie me koją twój cichutki płacz.
                                                                   ALEKSANDRA 20.10.2014
                                                                   FRANCISZEK 26.04.2016

50

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Wiemy jak jest. Źle. Nawet jeśli trafi się jakaś bardziej empatyczny/na policjant/ka, to na ogół nie ma wiedzy koniecznej do tego, żeby zachowywać się odpowiednio (i nie ma pojęcia, że mówiąc "i po co było łazić po parku?" obarcza kobietę winą za coś, czemu absolutnie ie jest winna), albo system nie pozwala mu udzielić pomocy (bo musi postępować wg procedur). Chcę mieć w ręku relacje, wyniki badań - nie tylko na potrzeby pracy mgr, ale i na potrzeby przyszłego projektu.
Pozdrawiam,
Z.

51

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
goya napisał/a:

Obecnie tyle słyszymy o gwałtach i wykorzystywaniu seksualnym kobiet. Ale tak na prawdę mało osób zdaje sobie chyba sprawę z tego jak takie upokorzenie wpływa na całe życie kobiety. Ja przeżyłam coś takiego. Miałam 14 lat - on 18  był moim chłopakiem, po pewnej imprezie poszliśmy do niego do domu. Jego rodziców nie było.  Myślałam ,ze skończy się na przytulaniu, ale stało się inaczej. Wbrew mojej woli - ale nikomu nie potrafiłam długo o tym powiedzieć. Cały czas wydawało mi się że to moj wina. W końcu nikt mi nie kazał z nim łazić po nocach . Byłam młoda i naiwna. Dziś często cierpię na depresję (choć minęło już 12 lat , a on dawno zniknął z mojego życia) wciąż mam obawy przed związkami z innymi mężczyznami i choć wiele razy już sobie obiecywałam ,ze o tym zapomnę to nie potrafię. To zostaje na całe życie. Dlatego jak słyszę ostatnio o tym Fritzlu z Austrii co gwałcił i więził własną córkę przez 20 lat w piwnicy to pięść mi się zaciska. Faceci to bestie.

Witam!
wiesz co pomaga  choc na chwile zapomnieć?? zajecie się problemami innych. Ja jestem tu od niedawna ale ta strona bardzo mi pomaga, pisząc na innych forach nie myśle o swoim problemie. Przezyłam nie jedno ale musze żyć i funkcjonować. Poradzisz sobie wierze w Ciebie. pozdrawiam

Nie wolno mi się bać!
Strach zabija umysł........

52

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

.....przeczytałam  wczoraj  wypowiedzi Dziewczyn Tutaj ... i spać nie mogłam...


Staszne rzeczy, ale czasem to w Rodzinach takie "zło" siedzi a niektóre osoby zamiast wspierać -
tą dziewczynę, kobietę to jeszcze Ją poniewiwerają, wyśmiewają i wmawiają,że ona winna.

Jestem zdruzgotana ja bym takich zboczeńców wsadzała do celi bez okien chleb i woda i jeszcze wpuszczała raz dziennie sadystę do bicia go a potem z 3 oprychów aby takiego - zgwałcili !!!
to może było karą - a nie więzienie z TV, DVD,laptopem
czy dobrym żarciem ,którego nie ma większość ludzi na stołach ...

Dla bydlaków taka powinna być kara: pedofili, gwałcicieli,zabójców, piratów drogowych i dilerów narkotykowych, wtedy by sie bali więzienia a tak to się ofiarą w nos śmieją.... Jestem za karą śmierci.
Niewinne dzieci się morduje a takich sku*****w nie !!!!!



--------------------------------------------------------------------------------
Dziewczyny trudno jest żyć ale próbujcie !!! wiem co czujecie /naprawdę jestem z Wami poszukam jakichś sposobów aby Wam pomóc ... spytam specjalisty bo chodze też do psychologa i na terapię miałam w domu : pedofila i sadystę wiem co mówię- chcecie to przeczytajcie moja historię... odezwę się -Wy nie jesteście winne 95% samców to zboczeńcy sad

Szukaj w sobie siły, entuzjazmu i namiętności.
   Żyj najpiękniej jak umiesz. Po swojemu. Spełniaj się smile

53

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Cześć, pisałam już na innej części forum. Teraz czytając wasze posty zdałam sobie sprawę, że ja też potrzebuje się komuś wygadać, a na żywo nie potrafię o tym mówić.

Zaczęło się gdy byłam w 4 klasie szkoły podstawowej, wtedy po raz pierwszy mnie zgwałcił. Mój starszy brat. Potem to już robił regularnie, a ja się zawsze bałam się powiedzieć o tym komukolwiek, dzisiaj po raz pierwszy o tym wszystkim piszę. Teraz gdy mam 18 lat udaje mi się często go powstrzymać, ale i tak czasami mu się udaje. On jest teraz na studiach i przyjeżdża do domu rzadko więc jest mi łatwiej. Ale ostatni raz był na początku grudnia i od tamtej pory boje się że jestem w ciąży, ale mieszkam w małej miejscowości i jak na razie nie mogę się przełamać by iść do apteki po test ciążowy.
Wiem, że napisałam to wszystko w dużym skrócie ,ale nie umiem o tym wszystkim jeszcze tak po prostu mówić ( pisać ), ale i tak jest mi teraz łatwiej gdy napisałam choć tyle. JEST MI LŻEJ.

54

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Natalina czy to prawda? Brat czy nie, to przestępstwo wymagające kary.

55

Odp: Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety
Natalina napisał/a:

Cześć, pisałam już na innej części forum. Teraz czytając wasze posty zdałam sobie sprawę, że ja też potrzebuje się komuś wygadać, a na żywo nie potrafię o tym mówić.

Zaczęło się gdy byłam w 4 klasie szkoły podstawowej, wtedy po raz pierwszy mnie zgwałcił. Mój starszy brat. Potem to już robił regularnie, a ja się zawsze bałam się powiedzieć o tym komukolwiek, dzisiaj po raz pierwszy o tym wszystkim piszę. Teraz gdy mam 18 lat udaje mi się często go powstrzymać, ale i tak czasami mu się udaje. On jest teraz na studiach i przyjeżdża do domu rzadko więc jest mi łatwiej. Ale ostatni raz był na początku grudnia i od tamtej pory boje się że jestem w ciąży, ale mieszkam w małej miejscowości i jak na razie nie mogę się przełamać by iść do apteki po test ciążowy.
Wiem, że napisałam to wszystko w dużym skrócie ,ale nie umiem o tym wszystkim jeszcze tak po prostu mówić ( pisać ), ale i tak jest mi teraz łatwiej gdy napisałam choć tyle. JEST MI LŻEJ.

Współczuję Ci Natalinko ... ale kochana wiem,że to Twój brat ale to go nieusprawiedliwia i nie może tak bezkarnie Cię krzywdzić kochana. Jesteś młoda masz przed sobą całe życie ,które jeżeli coś z tym nie zrobisz nie będzie łatwe.... mogę klika pytań... rozmawiałaś z Mamą/ Rodzicami /????
Wiem jak to boli.... bo moje 2 córki molesteował ich ojciec... /nie powiedziały mnie bo je zastraszył !!!/
Latem na wakacjach: 8lat temu jedna z nich powiedziała o tym Babci... Bogu dziękuję za tą Jej  odwagę bo nie wiem jak by się to potoczyło dalej... Wiem jedno,że im bliższy człowiek to robi tym bardziej boli : fizycznie i psychicznie... Nie mogą zboczeńcy chodzić bezkarnie!!!!!! Bez względu czy to brat,ojciec,kuzyn,wujek,dziadek... sąsiad czy obcy człowiek. Byłaś u psychologa ... wiem jak trudno o tym mówić... jak trudno z tym żyć jestem z Tobą ...mam córki w Twoim wieku... wiem co te wydarzenia z nimi zrobiły... Pozdrawiam Cię serdecznie życzę Ci aby Twój koszmar się skończył abyś znalazła siły by zerwać to co Cię spotyka!!!! Powiedz Rodzicom jego trzeba leczyć !!!!  Natalino powstrzymaj to zło które bez Twojego STOP nigdy sie nie skończy... Życzę Ci odwagi i sił aby z tym zerwać !!!! Stop milczeniu !!! Julia

Szukaj w sobie siły, entuzjazmu i namiętności.
   Żyj najpiękniej jak umiesz. Po swojemu. Spełniaj się smile

Posty [ 1 do 55 z 235 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Gwałt, przemoc i wykorzystanie seksualne kobiety

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018