Nowa praca - wielki stres - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nowa praca - wielki stres

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Nowa praca - wielki stres

Witam, chciałabym założyć osobny wątek poświęcony wpływowi nieśmiałości czy też niskiej samooceny na możliwości zawodowe. Pewnie ktoś kiedyś już tu wspominał o tym, częściowo też rozmawiam na ten temat z kilkoma dziewczynami w innych wątkach. Jednak potrzebuję jakichś praktycznych rad dotyczących tylko tego tematu: jak radzić sobie w nowym środowisku, tak by brak wiary w siebie nie zaprzepaścił osiągnięć w nowej pracy.
Nigdy w siebie nie wierzyłam, ale jak odrzucę głupie kompleksy, to wychodzi, że jestem dość inteligentna i generalnie doceniana przez przełożonych. Jednak moje lęki powodują, że zawsze wykonywałam pracę trochę poniżej moich możliwości. Teraz dostałam szansę, której boję się zaprzepaścić. Dostałam pracę idealną dla mnie;) Aż się uśmiecham, gdy o tym myślę. Jednak czuję na sobie taki ogrom odpowiedzialności, że nie śpię od tygodni, tak się martwię... Zawsze miałam wrażenie, że moja nieśmiałość powoduje jakiś paraliż w kontaktach międzyludzkich i utrudnia mi realizowanie moich obowiązków, bo głównie skupiam się na tym jak wypadam w oczach innych, czy mnie zaakceptują itp. Ciągle myslę o relacjach, zamiast skupić się na zadaniu. To powoduje permanentny stres, ale przede wszystkim umykanie czasami ważnych kwestii, dekoncentrację, brak samodzielności, co oczywiście może przyczynić się do mniejszej efektywności, nie wykorzystywania całego swojego potencjału. Staram się oczywiście z tym walczyć, daję sobie czas, staram się przełamywać, ale jest to wszystko trudne...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nowa praca - wielki stres

Aga30 napisałaś, że jak odrzucisz głupie kompleksy....no więc co to za kompleksy ? Bo tak ogólnie to sie nie da poradzić. Może na początek pomyśl, że ta praca to spełnienie Twoich marzeń i zacznij cieszyć się tym, ze będziesz robić coś co lubisz. A nie wciąż bać się jej. I dawaj, jakie to kompleksy.

3

Odp: Nowa praca - wielki stres

Mój problem z odnalezieniem sie w pracy wziasie z tego, ze gdy trafiłam do mojej pierwszej pracy (to była super robota, zgodna z wykształceniem, intersująca), natrafiłam na niesamowitą wrogość ze strony współpracowników.
Była naprawde dobra w tym co robiłam, uczyłam sie szybko, w razie potrzeby mogłam pare osób zastąpić na ich stanowiskach, ale nikt z przełożonych tego nie widział.
To była duża firma, a ze mną pracowały same kobiety i kilka z nich od mojego pierwszego dnia odnosiło sie do mnie z otwartą niechęcią.
Po kilku miesiącach poddałam sie i odeszłam. Było mi żal tej pracy, długo sie zbierałam, ale nadal uważam to za słuszną decyzje, bo gdybym dłuzej popracowała w takiej atmosferze byłabym emocjonalnym wrakiem.
Dzięki tej pracy nabawiłam sie babofobii. Teraz mam przeświadczenie, ze baby w pracy knują tylko jak wykluczyć młodsze koleżanik a na ich miejsce "wepchnąc" swoje córki, kogoś z rodziny czy znajomych ( po moim odejściu dowiedziałam sie, że na moje miejsce została zatrudniona protegowana jednej z tych, które tak mnie tępiły).

Te przerjścia pozbawiły mnie pewności siebie, woli walki o swoje racje i prawa, zrobiłam sie uległą kukła, której nienawidze, mam wrażenie, ze wszyscy czekają na moje potkniecie, by mnie zwolnić.
Przestałam wierzyć w to, że fachowego pracownika przełożeni docenią.

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

4 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2011-02-03 21:08:23)

Odp: Nowa praca - wielki stres

Kompleksy to niestety w większości jakieś irracjonalne przekonanie, że coś jest z nami nie tak. Nie będę wchodzić w szczegóły skąd one u mnie się wzięły, bo znaczenie ma jedynie to, że są i utrudniają mi życie. Przede wszystkim chodzi o to, że ja nie akceptuję swojego wyglądu. Mężczyźni nigdy się mną specjalnie nie interesowali i wysnułam prosty wniosek, że jestem brzydka. Słyszałam różne komplementy dotyczące mojego wyglądu, ale to działa tylko na chwilę, a w głowie jest zakorzenione i tak, że jest źle. Pytanie jak to się przekłada na pracę? Otóż praca to też kontakty z ludźmi, a ja przez to co myślę o sobie, nie czuję się akceptowana przez innych. Powoduje to, że:
- mniej się odzywam
- nie dążę do zintegrowania z grupą
- zadaję mniej pytań dot. spraw zawodowych, a więc wolniej poznaję temat
- lęk przed wychylaniem się przed szereg sprawia, że nie ujawniam niektórych pomysłów, czyli mniej się wykazuję
- i tak jak u Niobe - lęk przed forsowaniem swojego zdania, uległość
Teraz muszę to wszystko zmienić, bo moja praca wymaga ode mnie kreatywności, a relacje ze wspołpracownikami są w niej bardzo ważne właśnie pod względem zawodowym. Walczę z tym i uważam, że radzę sobie nieźle, ale przeszkadza mi to ciągłe przekonanie w mojej głowie, że muszę ciągle potwierdzać swoją wartość.

Niobe, Ty i ja uświadamiamy sobie z czym mamy problemy i skąd się one wzięły. Potrafisz na chłodno siebie ocenić i wiesz, że nie brakuje Ci kompetencji, tylko zwykła kobieca zawiść wywołała Twoje lęki. Pozostaje nam chyba tylko wmawiać sobie, że jesteśmy dobre, że nasze lęki są irracjonalne, no i przełamywać się. Z czasem może stanie się to naturalne i zniknie z głowy ta uporczywa myśl, że coś jest nie tak. Świadomość problemu to już połowa sukcesu smile

5

Odp: Nowa praca - wielki stres
Aga30 napisał/a:

Zawsze miałam wrażenie, że moja nieśmiałość powoduje jakiś paraliż w kontaktach międzyludzkich i utrudnia mi realizowanie moich obowiązków, bo głównie skupiam się na tym jak wypadam w oczach innych, czy mnie zaakceptują itp. Ciągle myslę o relacjach, zamiast skupić się na zadaniu.

Witaj Aga30. Miałam kiedyś podobne odczucia.
To takie dzikie szukanie akceptacji innych, wobec tego, co się czyni.
Niech chociaż przyklasną. Odnosiłam wrażenie, że wszystko, co robię jest komentowane. Koncentrowanie się na relacjach z innymi bardzo mnie wyczerpywało. Gdy to w końcu zrozumiałam, zaczęłam czuć się lekko. Teraz wiem, że nikt nie jest doskonały, nie wszyscy muszą być moimi przyjaciółmi, wcale nie ze wszystkimi muszę mieć ochotę rozmawiać, no i  przecież nie wszystkim musi odpowiadać, to co robię i jaka jestem. Jak mówi stare przysłowie: ,,jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził"

Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada.

6 Ostatnio edytowany przez Julia82 (2011-02-14 17:43:36)

Odp: Nowa praca - wielki stres

Aga30 jak tam praca nad sobą ? Ja też mam kompleksy (jak się teraz przekonuję wyssane z palca). Jednak wciąż ta nieśmiałość u mnie pozostaje, czasem się ujawnia w niechcianych momentach. Ale walczę i gnębię ją smile.
Wspominasz o komplementach na swój temat - powinnas pomyslec w ten sposob, że ludzie widzą Cię inaczej, nie tak jak Ty siebie. I powinnaś przyjąć te komplementy w żadnym wypadku negować, bo wtedy komplementującemu robi sie niemiło. A potem zacznie się zmieniać Twoje myślenie na swój temat (wiem coś o tym, sama to wypróbowałam).
Przed komplementami pisałaś ze mężczyźni nie interesowali się Tobą zbytnio.  Skąd to wiesz ? Skoro jesteś nieśmiała to zapewne odrzucałaś wszystkie komplementy albo udawałaś, że ich nie słyszysz. Wypierałaś je ze swojej świadomości. Druga sprawa to taka, że być może zachowywałaś się w sposób taki, ze faceci widzieli w Tobie nieprzystępną, zimną kobietę i dlatego było ich niewielu (bali się Ciebie). Przemyśl sobie jak postępowałaś w sytuacjach gdy ktoś mówił Ci coś miłego. Czy nie negowałaś tego mówiąc daj spokój itp. A czy masz/miałaś na tyle odwagi żeby uśmiechnąć się do faceta i tym samym wysłać mu sygnał, że można z Tobą pogadać, że jesteś miła i nie ma się czego bać ? Czy tylko chodziłaś/chodzisz z ponurą miną, ze wzrokiem wbitym w ziemię lub patrzącym gdzieś hen przed siebie i tym samym sprawiasz wrażenie niedostępnej ? Piszę tak bo coś mi się zdaje, że właśnie tak postępowałaś/ postępujesz, bo jak sama piszesz nie jesteś pewna swojego wyglądu i jesteś nieśmiała. Dodam, że też tak się zachowywałam. I tak samo jak Ty mowilam ze nikt sie mna nie interesuje, ze jestem brzydka itp. Dopiero niedawno otworzylam oczy, zaczelam sie przelamywac i rozgladac jak reaguja ludzie na to ze sie usmiechne itd. I jednak ogladaja sie za mną. No ale trzeba jednak dać do siebie podejść facetom smile
Przez swoją nieśmiałość i brak pewnosci co do wygladu- nie widzialam ze faceci na mnie patrza i im sie podobam.
Rozejrzyj się i zmień trochę postawę.
Co masz do stracenia skoro nie masz niczego ??

7

Odp: Nowa praca - wielki stres

Julia, w nowej pracy nie jest mi łatwo. Każdy przejaw swojej niewiedzy albo jakiś błąd traktuję jak koniec świata i dowód mojej niekompetencji czy braku inteligencji. Ale oczywiście rozmawiam ze sobą wink i znajomymi i jakoś staram się dać sobie czas.

A jeśli chodzi o brak powodzenia u mężczyzn, to jest dokładnie tak jak mówisz: wyniosła postawa i mina pt. "spadaj". Mam tego świadomość. Jak już ktoś mnie bliżej pozna to wie, że w  środku jestem bardzo niepewna siebie, ale udaję znakomicie.

8

Odp: Nowa praca - wielki stres

Aga nie traktuj swojej niewiedzy albo błędu jak katastrofę. Każdy ma prawo czegoś niewiedzieć !!! Jesteś nowa, dopiero się wdrażasz więc jak najbardziej masz prawo nie wiedzieć. Moim zdaniem to nie jest wstyd dopytywać się kogoś o coś, prosić o wytłumaczenie. Wstydem jest jak ktoś udaje, że wie chociaż nie ma o czymś bladego pojęcia. Każdemu, nawet najlepszemu może zdarzyć się potknięcie. Pamiętaj jednak że zostałaś przyjęta bo ocenili, że masz w tym zakresie wiedzę i doświadczenie w jakimś stopniu i widzą, że się nauczysz i dasz radę.
A co do Twojej postawy to jest odzwierciedleniem mojej (byłej postawy) i jest w 100% błędna. Też tak robiłam dlatego Cię rozgryzłam smile. Musisz koniecznie to zmienić nikt Ci krzywdy nie zrobi !!! Spróbuj to nie boli !!!

9

Odp: Nowa praca - wielki stres

Julia, bardzo chętnie zmienię postawę, ale ciężko jest panować nad czymś co się dzieje na poziomie nieświadomym raczej. Ta groźna mina i ton głosu i bezpośrednie teksty do facetów i udawanie twardzielki, czyli "nic nie jest w stanie mnie ruszyć" to jest jakaś obrona przed cierpieniem. Ale i tak cierpię, więc to bez sensu. Jakieś małe kroczki w kierunku zmiany robię, ale ja jak zwykle chciałabym wszystko od razu...

10

Odp: Nowa praca - wielki stres

Witaj:-)
I ja byłam kiedyś nowa,różnie to bywało...Wybrnęłam w taki sposób,że poprosiłam dwie najbardziej w moich oczach kompetentne osoby,aby mi pokazały,zwróciły uwagę,kiedy coś zrobię źle...Powiedziałam każdemu z nich osobno,w innej sytuacji tak:"jeśli możesz to zwróć mi od razu uwagę na jakieś niedociągnięcia,bo wiem,że znasz się na tym lepiej ode mnie".Podziałało to w taki sposób,że po pierwsze nie patrzyli na mnie jak na jakieś zagrożenie,po drugie zdobyłam ich przychylność,jako kolegów.Po trzecie nie musiałam aż tak bardzo myśleć o tym,co mogę popsuć i tym samym osiągnęłam pewien komfort psychiczny.
Dziś uczę nowe osoby,to jest fajne,kiedy przełożony przyprowadza do mnie kogoś nowego i z uśmiechem mówi:"proszę słuchać tej pani,ona wszystko wyjaśni..."Wiesz od czego zaczynam?Mówię do tej nowej osoby sparaliżowanej strachem:"jak by co,to o wszystko pytaj/powiem ci,bo wiem co teraz czujesz..."
Może są wokół Ciebie takie osoby do których mogłabyś powiedzieć:"pokaż mi moje niedociągnięcia",a w ten sposób ludzie sami do Ciebie wyjdą...Pomyślności Tobie życzę i trzymam kciuki:)

11

Odp: Nowa praca - wielki stres

Aga - doskonale znam taką postawę jak Twoja, z autopsji i wiem, że da radę to zmienić. Tylko na prawdę trzeba to chcieć zmienić i nie bać się przede wszystkim.

12

Odp: Nowa praca - wielki stres

Pierwsze dni w firmie, to był jakiś koszmar. Czułam się jak na polu bitwy. W gruncie rzeczy od razu zauważyłam, że na wsparcie liczyć nie mogę. Długa to historia, tę krętą, wyboistą ścieżkę ubrukowała mi moja poprzedniczka. Ale o tym dowiedziałam się długo później.
Martwiły mnie teksty w stylu:,,zero profesjonalizmu" Wychodziłam z siebie, aby jak najszybciej ogarnąć wszystko, z czym wcześniej nie miałam do czynienia. Codziennie pojawiało się coś nowego, coś nieznanego.

Teraz jestem w stu procentach profesjonalistką w tym, co robię smile I wiesz co? Śmieję się sama do siebie, gdy teraz znam ludzi, którzy opacznie wypowiadali komentarze na temat mojej pracy. Na tym zakończę historię wink

Nauczyłam się jednego. Trzeba być wyluzowanym, spięcie jeszcze bardziej komplikuje.

Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada.

13

Odp: Nowa praca - wielki stres

Aga30 a w ogole w jakiej branzy pracujesz ?

14

Odp: Nowa praca - wielki stres

w bankowości

15

Odp: Nowa praca - wielki stres

Witam niestety życie wszystko zmienia,ja kiedyś bylam zywiołową dziewczyną myślałam pozytywnie ale moze dlatego ,ze najwazniejsza osoba dla mnie jeszcze żyła i rodzice sie tak nie nawidzili jak teraz...Uważam ze obecnie moja psychika jest zniszczona i sama nie wiem jak mam sie przełamac jak mam sie odnaleźc w otoczeniu ludzi,jak sie znowu uśmiechac i lubic samą siebie też nie wierze w siebie wydaje mi sie ze jak coś zaczne robic i tak mi nie wyjdzie często zamykam sie w sobie i po prostu siedze w pokoju przez 4 h i nie wychodze masakara jakas.Dodam jeszcze ze chodze do szkoły kosmetycznej(moje marzenie ) a jesli chodzi o ten zawód musze być przeciez otwarta ,miła itd poszłam też sie uczyc do tej szkoły bo myślałam ze to pomoze mi sie jakos otworzyc na ludzi ,ale za kazdym razem gdy mam jakoms nadzieje ktos mi ją psuje...nie jestem na tyle silna zeby dac sobie rade z moim życiem.Boje sie jak to dalej będzie ,wiem ze dokładnie nie wiedzie jak wyglada u mnie sytuacja itd ,czytałam sobie rózne posty na forum i natrafiłam na to postanowiłam cos napisac...bo nawet nie mam sie komu zbytnio wygadac;/pozdrawiam.

Be my friend,hold me,I am small,warm me up,and breathe me.

16

Odp: Nowa praca - wielki stres

bankowość - to ciężki kawałek chleba. Ludzie, którzy pracują w bankach kojarzą mi się z osobami zimnymi i sztywnymi. Bez urazy Aga30. Chodzi mi tylko o to, że może właśnie dlatego, że jest to taka instytucja gdzie trzeba trzymać odpowiedni poziom i nie za bardzo się spoufalać z koleżeństwem, odbierasz to tak jakby nikt Cię nie lubił albo traktował w gorszy sposób, bo jesteś nowa i sie uczysz. Oczywiście zdarzają się fajne osoby i może po pracy zachowują się zupełnie inaczej - na luzie. Jednak w banku trzeba trzymać odpowiedni fason...Taka zimna instytucja. Ja w sumie tez bym sie zle czula w takim srodowisku. No ale niestety...w takich instytucjach czesto ludzie sobie swinie podkladaja i takie tam (mam znajome, które pracują w bankach i podobnych i mówią, że to tragedia co Ci ludzie wyprawiają, aby tylko osiągnąć swój cel posuwają się do różnych świństw)...ale może u Ciebie nie jest tak...oby...to też pewnie zależy co, w tym banku robisz. W jakim dziale, jaki zespół itp.

17

Odp: Nowa praca - wielki stres

Aga30 jak idzie w pracy ? Masz jakies sygnaly zwrotne ze jest ok ? Jak relacje z nowymi współpracownikami ?

18

Odp: Nowa praca - wielki stres

jest masakra

19

Odp: Nowa praca - wielki stres

Aga30 jaka masakra ? Co sie dzieje ? Dawaj pisz gadaj opowiadaj !

20 Ostatnio edytowany przez aka (2011-03-17 19:42:03)

Odp: Nowa praca - wielki stres

Witam,

ja mam podobny problem. od pół roku szukam pracy, niestety nie radze sobie głównie z powodu braku pewności siebie i przekonania, że jestem najgorsza, ostanio pracowałam w sieciowym sklepie, niby nic skmplikowanego, ale stres mnie poprostu paraliżował i odeszłam, bo gdybym tego nie zrobiła, to na pewno by mi podziękowali. Czuje sie okropnie , rozważam wizyte u psychologa, bo tak żyć nie potrafie. Staram się nastawiać pozytywnie, ale jak tylko następuje "konfrontacja" z sytuacją, to spełniają się moje nagorsze wyobrażenia. Wczoraj byłam na rozmowie ws pracy, również w sieciowym salonie i wiem, że oddzwonili w tym samym dniu a ja miałam w głowie to co działo się w poprzednim miejscu, w którym próbowalam pracować, w efekcie nawet nie odebrałam tego telefonu bo sparaliżowała mnie sama myśl, że znowu wszyscy zobaczą jaką jestem ofermą. Czuje się podle.

PS. mnie również żywo zainteresowała historia Agi30.

21

Odp: Nowa praca - wielki stres

Strach przed nową sytuacją jest najgorszy.Jak się go pozbyć?Sama nie wiem. Nie możesz myśleć o swoich nie powodzeniach, bo to Ci w niczym nie pomoże.Nikt przecież nie jest idealny.Było, minęło.Nie analizuj tego,nie skupiaj się na niepowodzeniach, nie myśl o tym.
Ja w przyszłym tygodniu idę do nowej pracy.Bardzo sie cieszę z tego powodu, bo dość mam siedzenia w domu.Poznałam już paru nowych ludzi, ktorzy ze mną zaczą pracę, a jednak trochę się boję.Z natury jestem zamknięta w sobie, ale walczę z tym.Nie chcę, żeby postrzegali mnie jako "szarą, cichą myszkę" Też boję się niepowodzeń, ale staram się o tym nie myśleć. Jakoś to będzie:)Głowa do góry i naprzód big_smile

? ? ? Tylko ja sypiam w jego ramionach
To dla niego zostałam stworzona
Tylko do mnie mówi `KOCHANIE`
To mój teren pod jego ubraniem ? ? ?  ;-*

22 Ostatnio edytowany przez magda574 (2011-03-21 14:25:21)

Odp: Nowa praca - wielki stres

Pierwsza praca lub nowa zawsze sprawia , że czujemy się nieśmiai! Owszem, atmosfera w pracy jest bardzo ważna!

23

Odp: Nowa praca - wielki stres

To już jutro!! Boje się, jak to będzie.

? ? ? Tylko ja sypiam w jego ramionach
To dla niego zostałam stworzona
Tylko do mnie mówi `KOCHANIE`
To mój teren pod jego ubraniem ? ? ?  ;-*

24

Odp: Nowa praca - wielki stres

i jak Ci poszlo?mam nadzieje, ze dobrze. najwazniejsze to byc soba, im wiecej stresowych sytuacji tym czlowiek coraz lepiej sobie z nimi radzi, ja tak mam przynajmnniej..

25

Odp: Nowa praca - wielki stres
miniula napisał/a:

i jak Ci poszlo?mam nadzieje, ze dobrze. najwazniejsze to byc soba, im wiecej stresowych sytuacji tym czlowiek coraz lepiej sobie z nimi radzi, ja tak mam przynajmnniej..

Masz rację:)
Jak mi poszło?? hm.. chyba dobrze:) poznałam paru fajnych ludzi, ale niestety nie będę z nimi pracować, bo będziemy na innych zmianach:/ ale jakoś to będzie.. smile

? ? ? Tylko ja sypiam w jego ramionach
To dla niego zostałam stworzona
Tylko do mnie mówi `KOCHANIE`
To mój teren pod jego ubraniem ? ? ?  ;-*

26

Odp: Nowa praca - wielki stres

Cześć Dziewczyny!
Piszę do Was żebyście mi pomogły jakoś, może powiedziały jakie są Wasze sposoby na to, żeby panicznie się nie stresować przed nową pracą.. Dostałam pracę w sklepie sieciowym. Ale to mały sklepik, będę pracować tylko ja i kierowniczka, która jest naprawdę fajną, młodą dziewczyną. Cierpliwą i spokojnie wszystko mi tłumaczyła. A jednak jak mi powiedziała, że za kilka dni już mam sama stanąć w sklepie to wpadłam w panikę! Wiem, że to nie są jakieś kosmicznie trudne rzeczy, już pracowałam w sklepach, a jednak strasznie się stresuje tym. Dziś nie spałam praktycznie, chociaż mam być z nią na zmianie żeby się uczyć. Zawsze tak silnie reaguje w sytuacjach stresowych i mam już dość hmm Któraś z Was ma podobnie?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

27 Ostatnio edytowany przez Leliana (2014-12-11 18:02:48)

Odp: Nowa praca - wielki stres

Aga, jedyną sensowną radę, jaką można Ci dać, to cierpliwości. smile Zawsze nam się wydaje, że aparycja w pracy, szczególnie jeśli chodzi o kontakty międzyludzkie, jest ważny. W wielu kwestiach może i tak, ale nie przedkładaj tego ponad swoje możliwości i nie priorytetuj. Wykazując więcej pewności siebie, odkładasz wygląd na drugi plan, a Twoje podejście do ludzi i kontakty z nimi jest o wiele ważniejszy, niż martwienie się o coś, co jest tylko opakowaniem. smile Daj sobie szansę i czas. Wszystko się na pewno jakoś ułoży. Zanim mrugniesz, nabierzesz już doświadczenia i przestaniesz się przejmować. Trzymam kciuki!

chomik9911 napisał/a:

Cześć Dziewczyny!
Piszę do Was żebyście mi pomogły jakoś, może powiedziały jakie są Wasze sposoby na to, żeby panicznie się nie stresować przed nową pracą.. Dostałam pracę w sklepie sieciowym. Ale to mały sklepik, będę pracować tylko ja i kierowniczka, która jest naprawdę fajną, młodą dziewczyną. Cierpliwą i spokojnie wszystko mi tłumaczyła. A jednak jak mi powiedziała, że za kilka dni już mam sama stanąć w sklepie to wpadłam w panikę! Wiem, że to nie są jakieś kosmicznie trudne rzeczy, już pracowałam w sklepach, a jednak strasznie się stresuje tym. Dziś nie spałam praktycznie, chociaż mam być z nią na zmianie żeby się uczyć. Zawsze tak silnie reaguje w sytuacjach stresowych i mam już dość hmm Któraś z Was ma podobnie?

Oj, pamiętam, jak ja kiedyś pracowałam w handlu. smile Doskonale Cię rozumiem. Kiedyś byłam strasznie zestresowana nową pracą, którą dostałam w sklepie, ale dość sporym, więc stres był jeszcze większy. Doświadczenia miałam zero. Po kilku dniach już też postawiono mnie na kasie, ale dałam radę!!! Skoro pracowałaś już wcześniej w sklepie, nie stresuj się. Nie ma czym. Ludzie, których będziesz obsługiwać, też są ludźmi i zrozumieją fakt, że jesteś nowa. Ja zwykłam się zawsze tłumaczyć: "proszę wybaczyć tempo żółwia, ale to mój pierwszy raz w sklepie", itd. Rozśmieszaj ludzi. Nawet, jeśli będziesz z początku wolna, rób sobie z tego żarty, a ludzie Cię polubią. smile

28

Odp: Nowa praca - wielki stres

Leliana, dziękuję za ciepłe słowa i odpowiedź smile Masz rację, nie powinnam się tak stresować, nie ja jedna tak zaczynam. Tylko właśnie na zapas myślę co będzie, jak zrobię taki i taki błąd, jak coś tam się stanie itp. a to nie ma sensu. Wiadomo, że każdy popełnia błędy. Ale dziś sama już obsługiwałam ludzi, coraz bardziej rozumiem ten program do sprzedaży, właśnie śmiałam się sama z siebie że jestem mega wolna smile

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

29

Odp: Nowa praca - wielki stres
chomik9911 napisał/a:

Cześć Dziewczyny!
Piszę do Was żebyście mi pomogły jakoś, może powiedziały jakie są Wasze sposoby na to, żeby panicznie się nie stresować przed nową pracą.. Dostałam pracę w sklepie sieciowym. Ale to mały sklepik, będę pracować tylko ja i kierowniczka, która jest naprawdę fajną, młodą dziewczyną. Cierpliwą i spokojnie wszystko mi tłumaczyła. A jednak jak mi powiedziała, że za kilka dni już mam sama stanąć w sklepie to wpadłam w panikę! Wiem, że to nie są jakieś kosmicznie trudne rzeczy, już pracowałam w sklepach, a jednak strasznie się stresuje tym. Dziś nie spałam praktycznie, chociaż mam być z nią na zmianie żeby się uczyć. Zawsze tak silnie reaguje w sytuacjach stresowych i mam już dość hmm Któraś z Was ma podobnie?

no jasne, że początki są sttresujące - ale gwarantuje Ci, że za dwa miesiące będziesz się z tego śmiać smile Podejrzewam, że spokojnie sobie poradzisz z wszystkim - i trzymam za Ciebie kciuki!:)

30

Odp: Nowa praca - wielki stres

Dzięki dziewczyny. No macie racje - pewnie będę się z tego śmiać. Póki co staram się jak mogę smile

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

31

Odp: Nowa praca - wielki stres

Eh... no,chyba nikt  nie lubi tych pierwszych dni w nowym miejscu pracy i swego rodzaju "nieporadności" z tym związanej wink  Najważniejsze że jesteś zaangażowana i starasz się jak możesz, żeby szybko opanować nowe obowiązki. Przełożona zapewne to dostrzega i docenia. Nie martw się na zapas chomik,  w razie jakiejś wpadki zawsze możesz z uśmiechem na ustach klienta  przeprosić i powiedzieć, że pracujesz w tym miejscu od niedawna...  smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

32

Odp: Nowa praca - wielki stres

Pierwsze dni w pracy zawsze są stresujące. ja też pamiętam swoje początki w Stefczyku i nie było lekko, ale na szczęście kierownik i zespół byli na tyle wyrozumiali, że nie robili mi problemów jak przez przypadek coś źle zrobiłam

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nowa praca - wielki stres

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018