Mam cudownego chłopaka. Kochamy się, szanujemy. Wszystko do tej pory było jak najbardziej udane, ale ostatnie wydarzenia sprawiły, że zaczęłam analizować nasz związek i szczerze powiedziawszy - nie wiem, co zrobić.
Ostatnio chłopaka odwiedził kumpel, który mieszka zagranicą. Ma dość lajtową robotę, gdzie spotyka mnóstwo dziewczyn (oczywiście, większość z tych spotkań kończy się w jego mieszkaniu).
Nie chcę dociekać, czy to jedynie fantazja przybysza odwiedzającego "stare śmieci", czy faktycznie żyje mu się po arkadyjsku. Wiem tylko, że mój chłopak wprost zachłysnął się uciechami kolegi.
Powiedział wprost - jak ja ci zazdroszczę tych wszystkich lasek, które lubią tamto i siamto.
Nie powiem, zabolało mnie to sformułowanie, ale nie chcę się czepiać.
Staram się jak mogę, aby nasza sfera intymna była udana i nagle słyszę, że kobieta, która robi to samo, ale ma w dowodzie inną narodowość, jest lepsza. Ok.
Zaczęło się też narzekanie na ojczysty kraj. Bo gdzie indziej jest radośniej, przyjemniej, beztrosko, itd.
Mamy dwadzieścia parę lat. Jest uczucie, ale coś mówi mi, żeby to skończyć. Powiedzieć wprost - idź, wyszalej się. Bo ja w tej sytuacji czuję się jak długie włosy, których szkoda się pozbyć. I nie chcę usłyszeć za parę lat - bo przez ciebie to ja czegoś nie zrobiłem. Albo zdrady i nadrabianie tęsknotek sprzed lat.
Czy miłość, to również rozłąka, dla dobra drugiej połowy? Cierpienie, ale pozwolenie ukochanemu na zrealizowanie swoich ukrytych pragnień? Może wtedy, kiedy będzie miał to wszystko, zrozumie że stracił znacznie więcej?
Nie zrozumcie mnie źle, nie czekałabym na niego, gdyby odszedł. Ale chcę jego szczęścia. Żeby przeżył to życie tak, jak chce. Żeby nie żałował.
Wypuścić tą miłość?
Podobne tematy
Powiedz mu wprost że jeżeli pragnie sie wyszalec to niech leci mimo że go bardzo kochasz, ale może tak tylko chciał pogadać ponarzekać sobie trochę;p powinnas z nim porozmawiac i zapytac sie czy dobrze go zrozumiałas i jak sie czujesz i że nie chciałabys sie tak czuć
Ale z drugiej strony jakby tak bardzo potrzebował sie wyszalec to by Cie zostawiał i tyle, może Cie kocha i Ty dla niego jestes wazniejsza niz to żeby sie wyszalec
I jak ktoś ma być razem to bedzie, Rodzice mojego chłopaka poznali sie na studiach potem ich drogi sie rozeszły na dwa lata przez różne kłutnie ale nie umieli bez siebie żyć i kiedy wrócili do swojej rodzinnej miejscowosci znowu sie zeszli
jeżeli ma sie wyszalec też musisz uważac żeby nie zaczął szaleć bedąc z Toba,
Porozmawiaj z nim to pomoże
Musisz mu wyjaśnić że jego szczęście jest dla ciebie ważne
Rozmowa wszystko wyjaśni może rzeczywiście on chciał sobie tylko ponarzekać albo na prawdę chce się wyszaleć musicie porozmawiać i tyle.
ŻYCZĘ UDANEJ ROZMOWY :*
''Chcial ponarzekac''. Ale zycie kolegi mu sie bardzo spodobalo, czyz nie? Wg mnie ta reakcja BAARDZO duzo o nim mowi. I prawdopodobnie jest to przykra prawda, ktorej kobieta nie chcialaby znac
Teraz tylko musisz wybierac miedzy tymczasowa wygoda i pozniejszym bolem, lub vice versa. Oczywiscie, moze on z czasem nagle dojrzeje, ale wydaje mi sie, ze bardziej pojdzie to wszystko w druga strone (''ach, czego to ja nie zrobilem..''). No i ten jego brak zadowolenia z terazniejszego zwiazku..
Oczywiscie, mozesz czy nawet musisz z nim porozmawiac, ale watpie, ze bedzie gotowy do rozstania, czy nawet gotowy przyznac, ze mysli o innych. Napisz w kazdym razie czego sie dowiesz.
A moim zdaniem nie powinnaś się tak poswiecać... Dlaczego zawsze musi to kobietom przypadac? Słuchaj, macie po dwadziescia pare lat i jestescie razem, tworzycie jakis powazniejszy zwiazek. Przeciez on tak samo jak ty wiedzial na co sie pisze. Wybrał miłość do Ciebie i to sie ceni.Więc przypomnij mu o tym delikatnie moze oprzytomnieje
A wyobrazalaś sobie jakby wyglądało Twoje życie gdybys zgodzila sie na te hulanki chłopaka? To ja Ci powiem. Nieprzespane noce, ciągłe myslenie gdzie jest, co robi, z kim... Przeciez go kochasz to normlne, ze cierpialabys i w imie czego? Miłości? Wtedy to juz by nie było to samo nawet gdyby wrócił.
Próbowałam z nim rozmawiać, ale on nie jest przygotowany na rozstanie. Jest mu dobrze, przyzwyczaił się.
W jakiś sposób irytuje mnie jego infantylność. Wydaje mu się chyba, że pierwsza lepsza kobieta-obcokrajowiec uszczęśliwi go i spełni każdą fantazję. Ale wszyscy chyba wiemy, że nawet wśród swoich ciężko nieraz dojść z kimś do porozumienia, "dopasować się".
beatrisss, tu nie chodzi o poświęcenie. Nie chcę po prostu być z nieszczęśliwym człowiekiem. Kocham go i pragnę, aby był zadowolony. A skoro ciągnie go het het, to chyba odpowiedź jest prosta. Przeszkodę stanowi uczucie. Mnie byłoby niezmiernie ciężko się rozstać, jemu również. Ale kto wie, może gdzie indziej czeka jego prawdziwe szczęście?
Bardzo mądrze piszesz, wydaje mi sie ze on troche popadł w fascynacje swoim kolega, pomysl ze kazda z nas tak nieraz ma. Mysle ze na pewno mu przejdzie i doceni to co ma, ale jesli chcesz byc ok moze zapytaj go czy jest szczesliwy i co jest dla niego wazne. zobaczysz jak sie rozmowa potoczy, a Ty nie zadreczaj sie myslami bo czasem wjak to kobiety szukamy dziury w całym..
Powodzenia!
Valentina, opowiem Ci jak to było w przypadku mojego przyjaciela, sytuacja działa się rok temu. On dwudziestoparolatek z dziewczyną ponad 3 lata. Kocha ją niezmiernie jak twierdzi, ale widzi kolegow w swoim wieku, wiadomo jak to; imprezuja, opowiadaja o podbojach sexualnych lub przechwalaja kto wiecej wypil. W jego oczach pojawia sie tesknota, chęć korzystania z życia. Zastanawia sie czy nie zerwac z dziewczyną, tłumaczy mi ze jest taaaaki młody a tak mało zaznał... Rozmawialam z nim dlugo na ten temat, wahal się sporo czasu. Kazałam mu sie zastanowic czy wtedy naprawde bedzie bardziej szczesliwy... czy to nie jest tak, ze tamci koledzy wlasnie zabijaja nudę imprezowaniem, przelotnymi znajomosciami a tak naprawde chcieli by byc na jego miejscu, miec kogo kochac i do kogo wracac. Historia zakonczyla sie pozytywnie. Chłopak przemyślał i przyznal mi racje. Miesiac temu oswiadczyl sie swojej dziewczynie
.
Tak pomyslałam, skoro on mysli tak o tym... hmm... moze wyskoczcie na jakas super impreze ale razem, ubierz sie szałowo zeby mu chłopaki zazdroscili... Poprzebieraj sie za kobiety z obcego kraju podczas zabaw sexualnych. Pewnie bedziecie sie dobrze bawic a on doceni co dla niego robisz, jak bardzo go kochasz i nie bedzie chciał nigdzie wyjeżdzać...
Tego Ci z całego serca życzę !
![]()