Więc tak, Jestem z moim chłopakiem od początku pierwszej liceum, teraz jestem w klasie maturalnej, więc jesteśmy ponad 2 lata razem.On(20) jest na drugim roku studiów ja bądę szła na pierwszy do tego samego miasta.
Kocham go on mnie też chcemy sobie razem życie ułożyc, planujemy wspólna i jesteśmy ogólnie bardzo szczęśliwi:)
Ale teraz pytanie: Czy powinnam z nim zamieszkać? Niby fajnie by było razem, on by bardzo chciał móc byc ze mna cały czas ja tak samo, ale........... są wątpliwości, czy to sie nie popsuje jak razem zamieszkamy? czy to nie jest za wcześnie? czasami jak o tym rozmawiamy mam wrażenie żeby chciał zebym ja prała sprzątała i obiadki mu robiła i troche mnie to wkurza, no bo same rozumiecie
a najbardziej boje się jego rodziców oni mnie wmiare akceptują ale są bardzo religijni i mieszkanie ze sobą przed ślubem to największe zło dla nich już poruszaliśmy ten temat no i nie było za dobrze, nie chciałabym żeby mnie uważali za jakąś taką co się nie szanuje
moja mam uważa że to moja decyzja, mówi jak to moze wyglądac i czego mam sie bac itd. i raczxej też mi odradza wkońcu jestem młoda
A teraz chciałabym się spytać o wasze zdanie, co o tym myślicie? co powinnam zrobic? i tych starszych jak bardzo sie związek zmienia po zamieszkaniu razem?
będę wdzięczna za wszystkie opinie:) przepraszam jeżeli pisałam nie zrozumiale