Podczas masturbacji pierwszy raz zamiast palców użyłam "gadżetu" i poczułam, że powietrze jakby pompuje mi się do środka.. Co prawda wydaje mi się, że przynajmniej część tego powietrza uciekła, ja jednak czytałam coś o zatorze spowodowanym powietrzem w krwiobiegu i zaczynam się bać... Tym bardziej, że w pewnym momencie zrobiło mi się bardzo duszno, ale może to tylko moja psychika...? W ogóle gdyby faktycznie dostało mi się za dużo powietrza, to po jakim czasie musiałoby dojść do pogorszenia bądź zgonu?
Podobne tematy
To normalne, podczas stosunku też dochodzi do wpompowywania powietrza do środka.
Pomyśl troszkę, co ma powietrze w pochwie do powietrza w krwiobiegu? Pęcherzyki powietrza nie przenikną Ci przecież przez ścianki pochwy do krwi...
też słyszałam o takim zagrożeniu, które podobno tak samo działa w przypadku mężczyzn, czy ktoś wie coś więcej na ten temat?
Jakby dostało Ci się powietrze do pochwy to prawdopodobnie byś je "wypierdziała". Odgłos jak przy puszczaniu bąka, ale byłoby to bezzapachowe, wydostanie się powietrza z pochwy. Czułabyś, że to uchodzi z pochwy. Myślę, iż nie ma obawy bo organizm umie pozbyć się nadmiaru, a po drugie to normalne podczas stosunku, czyli czasem się zdarza.
Zacznij od poczytania wcześniejszych postów
http://www.netkobiety.pl/t8609.html
I nie przerażąj się - przeżyjesz
Moje Drogie.
To nic innego jak "balooning pochwy".Sprawa dość powszechna,u mnie też się zdarza. Najczęściej u nas kobietek nazywanych ciasnymi.
Kiedyś znalazłam gdzieś nazw na to(w/g mnie nie ciekawa):pryczek miłości.
Tylko się cieszyć,że sprawiamy i sobie i naszemu Drogiemu przyjemność i MA TO W NAS POLUBIĆ!
Czysta natura.
Hehe przypomnialo mi się jak kumpela mi mówiła ze psiocha jej się zapowietrza często podczas sexu i któregoś razu zapowietrzyla się jej wydając wiadomy odglos i nagle zachcialo jej się baka puścić , ja się pytam no i co przerwalas i poszlas do toalety, o na mi na to: co Ty zwalilam na psioche:) Mi tez się zapowietrza czasem i jakoś nie przyszło mi do głowy ze mogę zazgonic od tego:-)
Mi tez wtłacza się powietrze do środka.Moj partner nigdy nie robił z tego problemu.
Przynajmniej było śmiechowo ![]()