netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Proszę o radę

10 odpowiedzi2 883 wyświetleniazałożony przez don dieo, 16.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Proszę o radę

Witam, mam 30 lat i poważny problem. Zacznę od początku. Jeszcze kilka lat temu byłm żonaty, mam syna (teraz 8 lat). Małżeństwo nie było udane - nie, że były kłótnie i wrzaski. Po prostu nie było tym, czego oczekiwałem. Może dlatego, że, delikatnie mówiąc, była to "wpadka". Jednakże dla dobra małego pobraliśmy się i wchowywaliśmy go. Generalnie życie mi biegło bardziej jako ojciec niż jako mąż. Myśl o rozwodzie tłukła mi się po głowie od mniej więcej dwóch lat po ślubie, ale mówiłem sobie "dla małego dasz radę..."
Około 3 lat temu poznałem kobietę. Przecudowną. Wiedziałem, że ma kogoś, z nim dziecko malutkie. Wychodziłem z założenia, że jest dla mnie nieosiągalna, że nie mam szans na kogoś takiego, na życie z nią. Bardzo często się widywaliśmy na gruncie służbowym, w wolnych chwilach rozmawialiśmy o przeróżnych sprawach -dzeciach, książkach, filmach itp. Szczerze mówiąc nie wykonywałem "pierwszego kroku" bo bałem się, że spieprze świetną przyjaźń. Jednak po półtora roku stało się, po pierwszym pocałunku dowiedziałem się, że Ona też na to czekała. Rozpoczęła się największa miłość w moim życiu, było cudownie, byłem dla niej całkowicie. W ciągu niecałego roku złożyłem pozew o rozwód, ona rozstała się z ojcem małej, zamieszkliśmy razem. Było cudownie, nauczyła mnie opowiadać o swoich uczuciach, zmieniłem się dla niej w o wiele lepszego człowieka niż byłem, codzienne sprawy, które dotychczas były przykrym obowiązkiem nabrały totalnie innego znaczenia, odkryłem przjemność z gotowania dla niej, ze wspólnych posiłków, wspólnego zasypiania. Jej twarz o poranku jest najcudowniejszym widokiem... jej uśmiech jest nagrodą a słowa dopieszczeniem...
Jej 4-letnia córeczka wprost mnie uwielbia, odwzajemniam to uczucie z resztą w pełni. Jest nisamowitą dzieweczką, bez wstydu powiem, że kocham jak swoją własną córkę. Mamy doskonały kontakt, nawet jej mama powiedziała mi, że nigdy ze swoim ojcem się tak nie bawiła jak ze mną.
Mój syn też przywykł do mojej nowej sytuacji, nie bez oporów ale polubił obie dziewczyny i znalazł z obiema wspólny język.

Muszę teraz niestety opisać byłego. Wiem, że jednym z powodów rozkładu ich związku była obojętność jego. Nie było go w domu bo pracował a ja już był to był komputer i gry. Fakt, zarabiał pieniądze i to spore. Ale nie był ani ojcem ani mężem. Wiem, że mieli kiedyś marzenia, ale jemu wystarczyło w pewnym momencie tylko to, że ma środki żeby je spełnić. Praktycznie nie miał kontaktu z córką. Po wyprowadzce stwierdził, że nadal kocha i że rozumie swoje błędy i chce wrócić, że się zmieni. (przez osiem miesięcy był przez tydzień z córką na wakacjach i miał ją na trzy weekendy) a tak widywał się z nią raz na dwa trzy tygodnie przez pół dnia. Teraz tęskni, pisze listy, smsy. Tłumaczy, mojej cudownej Pani, że ja jestem odskocznią, chwilowo, że to co do mnie czuje to zauroczenie. A ja kocham totalnie, głęboko, niezmiernie...

Równo dwa miesiące temu postanowiła, że mam się wyprowadzić bo musi przemyśleć. Że nie może być totalnie dla mnie, będąc jeszcze emocjonalnie uwikłana w niego. Że ma wyrzuty sumienia i wie, że musi w końcu wybrać jednego z nas. Oczywiście, gdy były się dowiedział stał się od razu najlepszym ojcem świata - przypomniał sobie, że mała lubi żeby jej czytać bajki na dobranoc, że ją kąpał jak był jeszcze mniejsza i że będzie przyjeżdżał po to. (nie wyjaśniłem, że brak kontaktu z małą tłumaczył tym, że mówiła dużo o mnie a to go raniło).
Teraz wygląda to tak, że kocham ciągle tak samo mocno jak pierwszego dnia, zrobiłbym wszystko dla nich obydwu, traktuję je jak swoją rodzinę. Widuję się z nimi dosyć często, odbiorę małą z przedszkola 2-3 raz w tygodniu, raz na jakiś czas zostaję na noc - wedy wieczory są nasze - takie jak były, gdy byliśmy dla siebie całą dobę. Rodzinne, romantyczne i namiętne. Czasami dostaję telefon "przyjedź, jestem smutna, tęsknie" - wtedy nie ma dla mnie czerwonych świateł, fotoradarów - gnam jak dziki...
Wie co do niej czuje, wie, że nie traktuję tego jako coś nietrwałego, wie, żę marzę o tym, żeby spędzić z nią resztę życia... Tak bardzo kocham, tak bardzo tęsknie...
Co mam robić?

2

Odp: Proszę o radę

Ciężka sprawa i trudna rada. Chyba faktycznie musisz jej dać ten czas o który prosi. I cały czas zapewniać o swoich uczuciach i pewności wspólnej przyszłości z twojej strony smile

3

Odp: Proszę o radę

sprawa jasna jak słońce, kochasz ją ona ciebie, chcecie być razem i nikt tu nie ma nic do gadania!
eks twojej miłości to już przeszłość, zrezygnował z niej i żony, były mu obojętne, a teraz jak nagle dowiedział się,że ma kogoś pojawia się i przeprasza, oh jakie to smutne!
ALE COŚ TU NIE GRA! jeśli ona jest emocjonalnie uwikłana w niego, to PO CO SIĘ Z TOBĄ WIĄZAŁA? mówiłeś,że cię kocha-jeśli to jest prawdą, to powinna być z tobą!
potrzebuje czasu..? rozumiem, ale rozumiem też,że ty nie możesz czekać w nieskończoność...
na moje oko to ten facet nieźle jej znowu namącił w głowie, ale to jest jej decyzja jak by nie było!
A CO Z TWOJĄ BYŁĄ ŻONĄ? MASZ Z NIĄ JAKIŚ KONTAKT?

4

Odp: Proszę o radę

Musicie dać sobie troszeczkę czasu na przemyślenia. Jeżeli oboje uświadomicie sobie, że bardzo za sobą tęsknicie, i jesteście sobie niezbędni do życia to z pewnością do siebie wróciecie smile A teraz nie staraj się zabiegać o jej względy, że tak się wyrażę, a skoncentuj się na swoich oraz jej odczuciach. To prawda, że Twoja wybranka nie może się w pełni zaangażować w związek z Tobą, gdyż jest uwikłana w poprzedniego mężczyznę. Niech do końca rozwiąże sprawę i wszystko między Wami powinno się ułożyć. Życzę powodzenia i trzymam kciuki wink

5

Odp: Proszę o radę

Wydaje mi sie iż Ona nie jest pewna tego z kim chce spędzić przyszłość...
Jednak powinna wziąść pod uwagę Twoje uczucia bo jak widzę..troszkę się nimi bawi...

Może daj jej trochę czasu...niech sama dojrzeje do decyzji- bo to musi być jej decyzja.

6

Odp: Proszę o radę
wiolka20 napisał/a:

sprawa jasna jak słońce, kochasz ją ona ciebie, chcecie być razem i nikt tu nie ma nic do gadania!
eks twojej miłości to już przeszłość, zrezygnował z niej i żony, były mu obojętne, a teraz jak nagle dowiedział się,że ma kogoś pojawia się i przeprasza, oh jakie to smutne!
ALE COŚ TU NIE GRA! jeśli ona jest emocjonalnie uwikłana w niego, to PO CO SIĘ Z TOBĄ WIĄZAŁA? mówiłeś,że cię kocha-jeśli to jest prawdą, to powinna być z tobą!
potrzebuje czasu..? rozumiem, ale rozumiem też,że ty nie możesz czekać w nieskończoność...
na moje oko to ten facet nieźle jej znowu namącił w głowie, ale to jest jej decyzja jak by nie było!
A CO Z TWOJĄ BYŁĄ ŻONĄ? MASZ Z NIĄ JAKIŚ KONTAKT?

Jest matką mojego dziecka. Oczywiście, że mam z nią kontakt. Jest całkiem spoko, choć do rozwodu robiła pod górkę to teraz się uspokoiła. Łączy nas dziecko i nic poza nim.

A to też nie tak, że eks mojej ukocanej z niej zrezygnował. On ją cały czas kocha - po prostu dopiero jak go zostawiła to sobi uświadomił. I zaczął jej mówićo tym.

7

Odp: Proszę o radę

zostawiła jego, bo czuła się samotna, mąż ją ,,olewał,, kiedy pojawiłeś się ty pojawiło się nowe uczucie, którego tak dawno nie czuła, szczęście i poczuła się na nowo kochana smile,ale
to nie znaczy,że tamto uczucie wygasło ? może ona kocha go cały czas, nigdy nie przestała, a teraz, gdy mówisz,że on uświadomił sobie,że jednak mu na niej zależy, chce to wszystko odbudować, więc się waha...
z jednej strony ty, nie wiem jak z tymi uczuciami teraz do ciebie? z drugiej ojciec jej dziecka, może po prostu nie chce rozwalać rodziny, chce żeby dziecko miało przy sobie oboje rodziców? być może takie są jej przemyślenia... trudno powiedzieć.. chcąć nie chcąć nie pozostaje tobie nic innego jak tylk czekanie, bo teraz to wszystko od niej zależy ;/ ty ją kochasz ponad wszystko, a co ona zrobi ..? nie wiem
Podejmie w sumie ważną decyzję.

8

Odp: Proszę o radę

Może powinieneś bardziej realnie patrzeć na wasz "związek".
Ona twierdzi że kocha ciebie. Opisujesz dużo rzeczy jakie zrobiłeś dla niej. A co ona zrobiła dla Ciebie?

9

Odp: Proszę o radę

minął miesiąc...
bez zmian sytuacja...
co mam robić...?

10

Odp: Proszę o radę

trwac przy niej i kochac.
mozesz spytac czy mozesz wrocic ale jak wciaz nic nie wie ktorego ma wybrac to nistety to bedzie trwalo....

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026