Witajcie, opisze mój problem,który dotyczy pewno tak jak każdej z WAS a wiec do rzeczy otóż w wigilie zapytałam męża czy ma kogoś???? tak się zaczyna moja historia..........Jesteśmy(byliśmy) małżeństwem 18-lat i moje życie legło w gruzach,bo mój ex mi oświadczył,ze ma INNA,podobno znają się TYLKO MIESIĄC,ze podjął decyzje,ze się wyprowadza.Od 10-lat wyjeżdżał do pracy w Niemczech i tam JA poznał,kurcze nie wierze,ze w ciągu miesiąca można przekreślić 18-lat życia????czy tak się zakochał czy to kryzys wieku średniego,bo ja nie mogę tego pojąc,zaznaczę jeszcze,ze TAMTA ma 34-lata,także to nie jakaś panienka 18-letnia o którą bym była zazdrosna,poradźcie jak dalej żyć z tym wszystkim
Podobne tematy
Bardzo Ci współczuję... Mogę tylko wyobrazić sobie jak się czujesz...
Nie wiem co zrobiłabym na Twoim miejscu. Jestem po ślubie dopiero pół roku.
Wydaje mi się, że nieważne czy Twój mąż przechodzi kryzys wieku średniego, czy mu się znudziło rodzinne życie czy cokolwiek innego... ważne, że Cię zdradził, zawiódł... Wiem, że łatwo się mówi ale nie wart jest Twoich łez łajdak jeden!! Niech sobie idzie do tamtej, za chwilę wróci z podkulonym ogonem i będzie błagał o wybaczenie!! Jesteś wyjątkową kobietą, a on głupcem, że wypuścił Cię z rąk... Za chwilę przejdzie mu fascynacja nową zdobyczą i zobaczy co stracił...
Ściskam Cię mocno!!
zdradzona zona 2010 - bardzo ci współczuję bo sama nie raz się zastanawiam jak bym zareagowała na taką widomość jaką ty otrzymałaś od męża. I mam mieszane uczucia bo z jednej strony myślę że "kopnęła bym go w siedzenie" i zaczęła żyć na nowo bo w końcu jestem młoda (mam prawie tyle lat co ty) i wszystko przed mną, a z drugirj strony nie wiem czy umiałabym to wszystko tak po prostu uciąć i zakończyć. I pewnie ty też teraz nie wiesz co zrobić i jak zareagować moja rada daj sobie moment na głębszy oddech, niech pierwszy szok i emocje opadną, niech do głosu dojdzie rozsądek nie serce i dopiero wtedy można spróbować podjąć decyzję co dalej. Oprócz tego gdy opadną emocję możesz porozmawiać z mężem co on zamierza dalej zrobić z waszym życiem, jakie są jego plany - wtedy dowiesz się czy to tylko przelotny romans na zasadzie "głowa siwieje du... szaleje" czy faktycznie on chce się rozstać.
Masz przed sobą trudne chwile ale trzymam kciuki za ciebie bez względu jak będzie dalej pamiętaj nie jesteś sama i masz życie przed sobą.
W takich chwilach poprostu nie rozumiem facetów. Jak można tak o, skreślić 18 lat?! Gdzie oni kur... mają rozum? Jak widzę takie historie to zaczynam się bać o swoją przyszłość. Coż tu można poradzić... jak będzie chciał to odejdzie. Pozstaje tylko życzyć tej drugiej by i ją puścił kantem... A Ty sie nie przejmuj... A przynajmniej staraj sie nie przejmować. I zacznij żyć na nowo. Moja rodzina rozpadła się po 14 latach.... Ojciec pił matka miała dość i rozwiodła się z nim. I żyje dalej, ba nawet wyszła za mąż drugi raz i ułożyła sobie życie. Zawsze jest jakieś wyjście pamiętaj o tym.
Witaj zdradzona
To okrutne. 18 lat byłaś z tym czlowiekiem, czekałaś na niego w samotne noce i weekendy.
Wychowywałaś wasze dziecko .../macie dzieci?/
Mam przynajmniej nadzieję iż pracowałaś zawodowo, że masz przy sobie ludzi którzy teraz będą z Tobą...
Trzymaj się, wiem ze teraz wydaje ci się jakby cały świat runął...ale musisz ten najgorszy początkowy czas przetrwać...
To forum naprawdę działa kojąco...
jak spędzisz sylwestra? nie zamykaj się, idz do ludzi...
zapewne masz przyjaciół , znajomych...
jesteśmy z Tobą..
Dziękuje bardzo za ciepłe słowa,ale na pewno mi nie uwierzycie jak zareagowałam na tą WSPANIAŁĄ NOWINĘ,otóż właśnie obierałam ziemniaki do pierogów ruskich,notabene do tych,które ON miał robić na święta i tak prosto z mostu zapytałam,oczywiście przyznał się od razu,bo i tak widziałam po jego minie,ze jest coś nie halo,w końcu znałam GO tyle lat,także każdą jego minę i gest znam...Sama sobie się dziwie,ze to tak spokojnie przyjęłam,ale wiem w czym pies pogrzebany,,,,,, przez te lata co wyjeżdżał NAUCZYŁAM SIĘ ŻYĆ SAMA.Mamy córkę,która już wie o wszystkim,oczywiście tatuś jej powiedział,bo ja umyłam od tego ręce,myślę,ze dam rady,mam prace w której mnie szanują i nie jestem od hu....... niezależna finansowo
Witaj zdradzona
To okrutne. 18 lat byłaś z tym czlowiekiem, czekałaś na niego w samotne noce i weekendy.
Wychowywałaś wasze dziecko .../macie dzieci?/
Mam przynajmniej nadzieję iż pracowałaś zawodowo, że masz przy sobie ludzi którzy teraz będą z Tobą...
Trzymaj się, wiem ze teraz wydaje ci się jakby cały świat runął...ale musisz ten najgorszy początkowy czas przetrwać...
To forum naprawdę działa kojąco...jak spędzisz sylwestra? nie zamykaj się, idz do ludzi...
zapewne masz przyjaciół , znajomych...
jesteśmy z Tobą..
TAK teraz to mam zamiar sie bawić,jestem zajebista kobietka(słowa znajomych) także nie dam się,teraz cham zobaczy co stracił
O!!!
takie podejście mi się podoba!!! DO BOJU!!!!
![]()
Do dzieła...czy ty wiesz ze już wygrałaś????
Powodzenia:)
ogladałaś ,,nigdy w życiu ''? ja chyba już z 6 razy...![]()
"nigdy w zyciu" ja znam film na pamiec, dodaje sil jak nic i poprawia humor:)
a twoja postawa bardzo mi sie podoba, tak jest kochana na sylwestra do ludzi, mysle ze powinnas miec postanowienie noworoczne ze ten nowy rok bedzie lepszy, ze bedziesz sie rozwijac, poznawac swiat i spelniac marzenia-zycze ci tego.
a co do twego ex meza, mysle ze tak jak mowisz, kryzys wieku sredniego, znam tak ksiazkowy przyklad ze az opowiem,
on skonczyl 40stke, i zaczal swirowac po 17latach malzenstwa zaczal chodzic na dyskoteki(sam), zmienil styl ubierania sie, samochod na mlodziezowy, kolegow po 20lat. skonczylo sie rozwodem, z czasem okazalo sie ze ma babke 25lat...teraz jest sam, okazalo sie ze nie ma 30lat...nie wyrobilw zyciu jakie se zafundowal.
bardzo dobrze ze jestes samodzielna finansowo, a moze akurat bedzie ci sie zylo lepiej, zycze ci duuuzo sily, trzymam za ciebie kciuki i szczesliwego Nowego Roku:)
Kochana..
Twoja historia jest kopią mojej historii..
Ten sam wiek, też po 18 latach małżeństwa..
Mój były oświadczył nagle, że mnie nie kocha, że sie nie rozumiemy, odchodzi bo chce byc sam i takie tam bzdury.. tylko że ja juz wyczułam nieco szybciej o co chodzi..
powodem byla 20-paro letnia siksa, z którą spotkał sie raptem kilka razy..
wypier...go z domu tego samego dnia.
podał o separacje, ja w odwecie złożylam wniosek o alimenty
przeżylam to wszystko mocno, gniew w sumie trzyma mnie do dziś, ale to mnie zmobilizowało wystarczająco.
stracił dom, rodzinę, szacunek..
otrząsnęłam się ze smutku szybko, wyszlam do ludzi, poznałam fajnego faceta, w sumie juz jestem szczęśliwa..
a do gnoja czuje tylko głęboką pogardę..
więc moja rada, bądź silna, uwierz w siebie,
przetrwaj te trudne chwile teraz, by za jakiś czas cieszyć sie niezależnością i świadomośćią, że nikt cię nie oszukuje..
nie daruj za szybko swojej krzywdy tylko walcz o sprawiedliwość dla siebie
trzymaj się
jak ci będzie ciężko, pisz tu na forum
to bardzo pomaga
mnie też pomogło
Do dzieła...czy ty wiesz ze już wygrałaś????
Powodzenia:)
ogladałaś ,,nigdy w życiu ''? ja chyba już z 6 razy...
pewno,ze oglądałam,ostatnio nawet z NIM,ale nawet się nie spodziewałam,ze ja tak szybko będę w takiej sytuacji,ale cóż życie to nie bajka,tylko ja nie muszę domu postawić,bo to ja mam mieszkanie i to ON ma się wyprowadzić!!!!!!!!!!dobrze gnojowi tak......a taka zima na dworze
Kochana..
Twoja historia jest kopią mojej historii..
Ten sam wiek, też po 18 latach małżeństwa..
Mój były oświadczył nagle, że mnie nie kocha, że sie nie rozumiemy, odchodzi bo chce byc sam i takie tam bzdury.. tylko że ja juz wyczułam nieco szybciej o co chodzi..
powodem byla 20-paro letnia siksa, z którą spotkał sie raptem kilka razy..
wypier...go z domu tego samego dnia.
podał o separacje, ja w odwecie złożylam wniosek o alimenty
przeżylam to wszystko mocno, gniew w sumie trzyma mnie do dziś, ale to mnie zmobilizowało wystarczająco.
stracił dom, rodzinę, szacunek..
otrząsnęłam się ze smutku szybko, wyszlam do ludzi, poznałam fajnego faceta, w sumie juz jestem szczęśliwa..
a do gnoja czuje tylko głęboką pogardę..
więc moja rada, bądź silna, uwierz w siebie,
przetrwaj te trudne chwile teraz, by za jakiś czas cieszyć sie niezależnością i świadomośćią, że nikt cię nie oszukuje..
nie daruj za szybko swojej krzywdy tylko walcz o sprawiedliwość dla siebie
trzymaj się
jak ci będzie ciężko, pisz tu na forum
to bardzo pomaga
mnie też pomogło
Jak zobaczyłam jej zdjęcie to od razu mi ulżyło,powiem jedno MARNA ATRAKCJA,powodzenia
Wiecie co jestem w szoku,ze tyle ludzi ma problemy,nie siedziałam na takich forach,bo wcześniej mnie to nie dotyczyło,ale napisze dalej jak teraz postępuje z TYM GNOJEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Także już kazałam mu się wymeldować,,,dodam,ze to wszystko stało się 24,12,2010,także tempo to chyba mam niezłe,ale muszę tak,bo inaczej to by grał ma moich uczuciach,muszę pokazać,ze skoro ON tak szybko zadecydował o odejściu do tej LARWY to ja tez nie będę gorsza,także wyobraźcie sobie JEGO reakcje JEGO minę,ZOBACZYĆ JEGO WYRAZ TWARZY BEEEZCCCENNE!!!!!!!!!!!
JESTEM Z CIEBIE DUMNA!!
Proszę poczytaj inne wątki kobiet zdradzonych, które czekają na swoich mężów aż im się znudzi kochanka... Powinnaś uczyć siły te laski, które się poddały i zarażać je swoim optymizmem!! ![]()
JESTEM Z CIEBIE DUMNA!!
Proszę poczytaj inne wątki kobiet zdradzonych, które czekają na swoich mężów aż im się znudzi kochanka... Powinnaś uczyć siły te laski, które się poddały i zarażać je swoim optymizmem!!
Sama nie wiem kto mi daje tyle siły w tym co robię,ale śmiało możesz kierować do mnie inne kobietki w podobnej sytuacji jak moja,kurcze już nie mogę patrzyć na GNOJA!!!!!!ze mnie tak olał
Witaj jestem akurat mężczyzną i napiszę jak to wygląda z mego pukntu:)
Widzisz czasami tak jest ze nawet 18lat dla pewnych osób się nieliczy,Ja bym nigdy niewybaczył zdrady!Skąd wiesz ze to jego 1kochanka?Niemasz pojecia jakie rzeczy potrafia się dziac zza garnica...Więc głowa do góry,wiem ze sobie z tym poradzisz wszystkim!Życie trwa dalej więc do boju:)POWODZENIA
Witaj jestem akurat mężczyzną i napiszę jak to wygląda z mego pukntu:)
Widzisz czasami tak jest ze nawet 18lat dla pewnych osób się nieliczy,Ja bym nigdy niewybaczył zdrady!Skąd wiesz ze to jego 1kochanka?Niemasz pojecia jakie rzeczy potrafia się dziac zza garnica...Więc głowa do góry,wiem ze sobie z tym poradzisz wszystkim!Życie trwa dalej więc do boju:)POWODZENIA
Właśnie skąd mam wiedzieć czy to JEGO pierwsza????ale w dupie z nim,ja nie zamierzam po nim nosić żałoby,życie jest krótkie,powodzenia zycze
A wiec moi drodzy dalsza cześć mojej opowieści.Pytam GO kiedy ma zamiar się wyprowadzić a ON,ze po 15-stycznia,pytam dlaczego tak późno???????ON mi,ze musi iść do lekarza,myślę sobie czyżby chce,żebym myślała,ze jakiś chory???? mnie na litość?????już co wymyśla w tym zakutym łbie.Pewno nie spodziewał się po mnie,ze tak zareaguje na wieść o tym,ze odchodzi,myślał,ze GO będę błagać,żeby został!!!!!a wont mi z domu!!!!!przez te lata co wyjeżdżał nauczyłam się żyć sama,prosiłam GO żeby rzucił tamta prace,ze w POLSCE tez można dobrze zarobić,ale ON stawiał na swoim,tak to trwało ponad 10-lat,to teraz nie ma się mi co dziwić,za tak zareagowałam.
Moja Droga, on i tak pewnie się nie wyprowadzi chyba że go sama wyrzucisz:) A kochanka pójdzie w zapomnienie szybciej niż się spodziewasz. Zareagowałaś bardzo prawidłowo i jestem dumna z takich kobiet jak Ty:) Pozdrawiam i życzę wszystkiego naj w Nowym Roku;)
Dobrze, że byłaś już przyzwyczajona do samotnego życia przez te jego wyjazdy. To się teraz gnój zdziwił. Nie daj się wziąć na litość, oni są cwani. Mój ex - narzeczony jak znalazł sobie siksę, z którą mnie zdradził też chciał dalej ze mną mieszkać [wynajmowaliśmy wspólnie mieszkanie, dobra oferta, we dwójkę grosze za nie płaciliśmy] i jednocześnie dalej z tą siksą utzymywać kontakt. Oh co on nie wymyślał... Cuda na kiju, żebym tylko pozwoliła mu zostać, prosił, groził, płakał. Jednak wywaliłam dziada. Skoro podjął taką decyzję a nie inną to niech teraz radzi sobie sam, albo niech mu ta nowa pomaga.
Jestem z Ciebie dumna i mocno trzymam kciuki za Ciebie!!!
Wiec dalej o mojej historii,nie wiem czy pisałam,ze wymusiłam ma NIM,żeby pokazał mi JEJ zdjęcie!!!był w szoku,ze chciałam je zobaczyć,same wiecie jak w takiej sytuacji jedzie się na spontanie,ale jak się ogarnęłam to myślę sobie po co to mi....jak będzie młodsza,ładniejsza itp.to szlag mnie trafi,cóż slow nie mogłam cofnąć.....motał coś,ze wygląd się nie liczy tylko charakter,no cóż to tez jest ważne.. myślę sobie,bo jak wiadomo nie ma brzydkich kobiet tylko trochę zaniedbane no ale do rzeczy,,,także jak JA mi pokazał to przeżyłam szok,kurcze laska ma ponad 30-lat i do tego stara panna(nie ubliżając nikomu),,,ale wiecie jak w takim wieku ludzie maja przyzwyczajenia,kamień spadł mi z serca,poprostu nie chwaląc się JA przy tamtej to???????możecie się chyba domyśleć,tu nie wpadam w samouwielbienie,ale znam się na ludziach i potrafię przyznać się do tego,ze ktoś może być lepszy i ładniejszy niż ja...Od razu MU powiedziałam co TY chłopie robisz,wiesz w co się pakujesz!!!!!!!!ale ON swoje,ze odchodzi,mowie idź,ale żebyś później nie żałował tej pochopnej decyzji.
Zdradzona- jestes niesamowita...idz za ciosem...masz rację...
I fakt jest jeden bardzo szybko będzie tego załował...ale cóż dzieckiem nie jest mógł myśleć głową nie......:)
wiesz czym...
Witajcie to znowu ja..........teraz co WAM napisze to tylko nadaje się na powieść.......sytuacja moja dalej taka sama jak była,ale do rzeczy....otóż wczoraj zapytałam mojego EX czy spędzi ze mną ostatniego sylwestra w tym <NASZYM ZWIĄZKU>,ale ON,ze nie,bo jedzie go kolegi,myślę sobie trudno,ale już miałam plan, skoro niby KOCHA TAMTA SUKĘ to czemu u kolegi(pomyślałam sobie) a nie z nią,ale dalej,bo nie o to mi chodzi.....wyobraźcie sobie miał już spakowana torbę i co ja zrobiłam a jak myślicie oczywiście zajrzałam do niej a tu co garnitur!!!!!!a mój EX nigdy nie chodził w takim czymś,zawsze na luzie itp. wiecie coś mi tu nie grało,to ja długo nie myśląc wzięłam nożyczki i co oczywiście pocięłam cały garnitur,koszule i krawat i z powrotem spakowałam do torby.Dziś rano jechał tam do kolegi oczywiście ja nic nie mówiłam tylko cały czas się śmiałam a ON patrzył na mnie jak na debila,później napisałam do niego,ze życzę MU milej zabawy,ale nie odpisał,także nie wiem co i jak,ależ ja jestem złośliwa!!!!!!!!ale to jest życie i ja teraz dopiero się bawię,pozdrawiam i wszystkiego dobrego na ten NOWY ROK
To najlepsze --- co przeczytalam --- jestes wielka !!!!!!!!!!!!!! ze to zrobilas!!!!!
zdradzona zona 2010 szykuje się fajny 2011rok i biedny chłopina wszedł w ten rok z podartymi gaciami to żle jemu wróży . Ja miałam takie jazdy od kwietnia ale już powoli mi przechodzi ![]()
zdradzona a jak spędziłaś sylwestra?
Witajcie,wczoraj mój EX wrócił z imprezki,ale zero tematu otyczacego garnituru.Dopiero dziś coś mi tam gadał,ze mu za niego zapłacę a ja na to,ze ON MI SERCE Pociął A TO BYŁA TYLKO RZECZ!!!!!!A SYLWESTER BYŁ W DOMKU,BYŁO SPOKOJNIE,POZDRAWIAM
Witajcie to znowu JA,w końcu mogę powiedzieć,ze jestem szczęśliwa.!!!!!!!!!Ten *MÓJ* już były mąż w końcu się wyprowadził,,,teraz żyję własnym życiem.Już nie muszę się spowiadać z czegoś czego nie robię a i tak się zdarzało,także chodzę sobie na imprezki w miarę możliwości,bo pracować tez trzeba,ale jestem WOLNA od tego tyrana.Niech ON sobie żyję z tym babsztylem,także radze wszystkim porzuconym kobietą aby się nie poddawały i nie nosiły po GNOJACH żałoby,bo życie jest zbyt krótkie aby czekać aż ONI się wybawia i wrócą z podkulonym ogonem.Pozdrawiam Wszystkie Zdradzone Kobiety
Kochana - bardzo się cieszę, że już masz to za sobą! A ten garnitur to będzie klasyka gatunku ![]()
Witajcie to znowu JA,w końcu mogę powiedzieć,ze jestem szczęśliwa.!!!!!!!!!Ten *MÓJ* już były mąż w końcu się wyprowadził,,,teraz żyję własnym życiem.Już nie muszę się spowiadać z czegoś czego nie robię a i tak się zdarzało,także chodzę sobie na imprezki w miarę możliwości,bo pracować tez trzeba,ale jestem WOLNA od tego tyrana.Niech ON sobie żyję z tym babsztylem,także radze wszystkim porzuconym kobietą aby się nie poddawały i nie nosiły po GNOJACH żałoby,bo życie jest zbyt krótkie aby czekać aż ONI się wybawia i wrócą z podkulonym ogonem.Pozdrawiam Wszystkie Zdradzone Kobiety
Gratuluje ![]()
Tylko tak dalej
Niech spada dziad na szyszki ![]()
A pro po tego garnituru to wiem,ze kupił sobie nowy, ale tak go schował w szafie,żebym go nie znalazła,bo GNOJEK chyba bal się,ze go tez zniszczę,oczywiście go znalazłam,ale myślę sobie dam już na luz,nie będę ŚWINIĄ,odpuszczę!!!!!!Dziś byłam u kosmetyczki i u fryca,bo jutro mam imieniny także idę się bawić,bo wiem,ze znajomi szykują dla mnie jakaś niespodziankę a wyglądać jakoś trzeba prawda!!!!!POZDRAWIAM
No kobietko, zadziwiasz z każdą kolejną odpowiedzią! Jak dla mnie jesteś najlepsza
Życze Ci wszystkiego dobrego, abyś się wybawiła i poukładała sobie życie od nowa, bo szkoda czasu dla takich pajaców. Pozdrowionka
boze...jestes cudowna!!!
uwielbiam te twoje posty!
czekamy na nastepne,pisz co tam u Ciebie!
pozdrawiam!
Witajcie,no zdziwicie sie troszkę tak jak ja....Wczoraj mój EX napisał mi SMS-a z okazji imienin,oczywiście byłam w szoku,bo był jakiś dziwny ten sms....Już myślę,ze chyba żałuje tego,ze mnie zostawił. Odpisałam,ze dziękuje za pamięć i tyle a ON coś tam jeszcze wypisywał,ale ja już nie odpisałam,bo się szykowałam na balety...bawiłam się do 3 nad ranem,ale było warto,mimo tego dzisiejszego kaca!!!!pozdrawiam
Witajcie,no zdziwicie sie troszkę tak jak ja....Wczoraj mój EX napisał mi SMS-a z okazji imienin,oczywiście byłam w szoku,bo był jakiś dziwny ten sms....Już myślę,ze chyba żałuje tego,ze mnie zostawił. Odpisałam,ze dziękuje za pamięć i tyle a ON coś tam jeszcze wypisywał,ale ja już nie odpisałam,bo się szykowałam na balety...bawiłam się do 3 nad ranem,ale było warto,mimo tego dzisiejszego kaca!!!!pozdrawiam
Czy to jakaś epidemia? Kolejny skruszony? Niech spadają.
My z "marynarką" piszemy ogłoszenie: "Oddam w byle jakie ręce..." ![]()