Czesc moje Kochane:*
Kiedys Wam pisalam o chlopaku ktory mnie poniza itd... Wiec z nim zerwalam i wrocilismy do siebie po tym jak zaczol sie starac o moja milosz. I naprawde jest super dla mnie ale niekiedy powtarza sie te zachowanie z tamtych miesiecy zwiazku. Njagorsze jest to,ze ja juz na to nie zwracam uwagi i mam to w dup... Po jakims czasie ja stalam sie dla niego taka sama jak ona dla mnie wtedy. roztawalam sie z nim ale tylko slowami. Nigdy sie nie sPakowalam i nie wyjechalam OD NIEGO ale jak chce to zrobic to nagle mi go brakuje.Teraz jak to pisze chce a wrecz pragne to zakonczyc. Czuje,ze zycie ucieka, przemija kolo mnie. Pomozcie!!!! Nie mam komu sie zwierzyc. Przez to wszystko przytylam 15 kilo i czuje sie okropnie itd. A tak poza temat zaczynam Dukana ;] Tylko to mi pozostalo. Czuje ,ze moj zwiazek to rutyna i przyzwyczajenie a nie milosc