netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

31 odpowiedzi7 546 wyświetleńzałożony przez niedostepna.ona, 18.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1 Ostatnio edytowany przez niedostepna.ona (2011-01-19 22:56:00)

Temat: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Boże jaka ja jestem (byłam) ślepa?!!!

...

2 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-12-18 22:17:20)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

..."Sierotki" aż sie uśmiechnęłam. Robienie z siebie sierotki-hhaa!.
No i ta goła pi, az nie moge uwierzyc. Koleżanki, nie ma co. Ale z tej sierotki to nie moge.....normalnie nie moge.

Wiesz co? Długo szukałam okreslenia dla mego męza i uważam, że robienie sierotki jest dla niego w sam raz. On podrywa  na sierotke chyba!!!!!Troche to innna sierotka, ale coś podobnego.Hihi

Ja  bym podała  powód prawdziwy. W końcu był jakiś inny , a Ty postanowiłas to sprawdzic. będzie opowiadal po znajomych , ze go kontrolujesz, ,ale ja bym i tak powiedziała prawde. Tylko uwazaj by Cie nie pobił!!!!  Bo jak wpadnie w szał......., to może być nieprzewidywalny, wiem co mówię. Bądź ostrożna.

3

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

hmmm... faktycznie straszne
ale czy te zdjęcia były wysyłane jakoś ostatnio już jak byliście razem??
i co miałaś na myśli mówiąc "DOROSŁYCH juz kobiet"? A te maile w stylu,że tęsknią to może jakieś dawne znajome z którymi już nie ma kontaktu.
Zrobisz jak będziesz uważała ale ja na twoim miejsu powiedziałabym prawde, że czytałam i obserwowałabym jego reakcje i tłumaczenia

4

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Tak mi przykro,że przytrafiło Ci się coś takiego..Dobrze,że stało się to teraz.Nie chcę go usprawiedliwiać, ale facet był 6 miesięcy na misji bez kobiety..Tak jak netbabeczka niżej myślę,że powinnaś powiedzieć mu prawdę

5 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-12-18 22:25:13)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Wyłącznie prawde. Na kłamstwach sie pogubisz. Powiedz wprost, ze szukałas i znalazłas. TYLKO UWAZAJ.On moze wpaśc w szał i Cie pobic. Dotkliwie.


Mój mąz jak wpadał w szał, to ostro doskakiwał do mnie-uważaj!!!!  Potem już w swoim osobistym kompie miał hasła to mu nie wlazłam.
Miej sie na baczności, bo to moze byc bardzo, BARDZO  niebezpieczne, tym bardziej , ze tam Takie foty były! Ech..

p.s. ale ta sierotka to fajne okreslenie smile

6 Ostatnio edytowany przez niedostepna.ona (2011-01-19 22:57:45)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Gazia cieszę się, ze chociaż troszkę Cię rozbawiłam wink Szczerze mówiąc to jestem w takim szoku, że ogarnia mnie pusty śmiech...



Szczerze mówiąc nigdy nie przypuszczałam, że mógłby mnie uderzyć (ale pewnie każda która była bita nigdy nie przypuszczała, że ją to spotka) teraz mi dałyście do myślenia - bo jak widać, po tym co dziś odkryłam to ja go zupełnie NIE ZNAM!

Aero - to nie jest argument... przynajmniej nie dla mnie - ja każdego dnia "srałam ze strachu" czy mu włos z głowy nie spadnie a ten sobie w najlepsze urządzał erotyczne fotostory!
Powinnam się cieszyć, że połączenia na skypie były jedną wielka porażką bo kto wie co tam by się działo!

Chodzi mi po głowie by mu powiedzieć prawdę - widok jego miny pewnie będzie BEZCENNY - ale Gazia mnie troszkę "nastraszyła" mieszkam sama... to żołnierz więc silny z niego chłop...
Teraz mi sie przypomniało, że na samym początku znajomości zmieniał meila i numer gg bo ponoć ktoś mu sie włamał na konta... Zapewne jakaś moja poprzedniczka przeszpiegowała mu pocztę?!!

7 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-12-18 22:47:34)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

No własnie , uważaj na siebie bo  jak sama napisałas wcale go jednak nie znasz.
Trzymaj się i uważaj na "sierotkę"  Bardzo fajne okreslenie, tak mnie sie skojarzyło z moim mezem -swietnie pasuje do niego, na prawde!!!

Wszystkie tutaj  sie zmagamy z sierotkami .....

8 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-18 22:54:08)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Zapowiadało się tak fajnie. Przykro mi, że spotkało Cię coś takiego. I po tym co napisała Gazia, lepiej może spotkajcie się w miejscu, w którym będzie dużo ludzi, aby nie zrobił Ci krzywdy. Może w jakiejś kawiarni, restauracji oznajmij mu swoją decyzję o odejściu. Jeśli będzie pytał dlaczego, możesz mu powiedzieć. Napewno będzie zły, ale przecież w miejscu publicznym Cię nie pobije.
Rozstanie chyba będzie najlepszym wyjściem. Bo mimo,że go kochasz- bardzo Cię zranił i zniszczył Twoje zaufajnie do niego. A tego raczej nie da się już odbudować.
Mam nadzieję, że dasz sobie radę. Pozdrawiam wink

9

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

powiedz mu prawde, jeśli boisz się że może coś tobie zrobić to może jakieś neutralne miejsce będzie dobre...bo teraz jest u rodziców tak??? a może podczas rozmowy telefonicznej coś wspomnij, zobaczysz jego reakcję tzn tongłosu...
ehh te sierotki:) marne stworzenia

10 Ostatnio edytowany przez niedostepna.ona (2011-01-19 22:57:09)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Martynka masz rację - zapowiadało się bardzo fajnie... pewnie dlatego tak ciężko mi w to uwierzyć... ale fakty są faktami, widziałam to czarno na białym...
Mam ten komfort, że mam pracę, mieszkanie, samochód...  Pod względem materialnym niczego mi nie ubędzie... tylko ta cholerna pustka i tęsknota...  jestem wrażliwą osobą.... wiem, ze będzie bolało... już boli...

Czarna nie mam 15 lat żeby takie rzeczy załatwiać przez telefon... poza tym zanim do mnie dojedzie to zmieni hasła i wszystko pokasuje - kto wie, może mi jeszcze wmówi, że mi się przysniło?! hehe
Nigdy sie go nie bałam bo nie miałam powodów, teraz tylko dziewczyny mi dały do myslenia...
Mimo wszystko załatwię to w domu - niech zabiera swoje graty - nie chcę się rozczulać ogladając jego ciuchy i inne pierdoły.
Ślubu nie mamy, dzieci też nie - więc chyba nie ma aż tak wiele do stracenia, pewnie szybciutko znajdzie sobie kolejną pocieszycielkę... w końcu taki biedny z niego chłopczyk...

11 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-19 00:37:39)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Kochana zawsze boli. Jednak myślę, że lepiej skończyć to wcześniej, bo nie masz pewności, że znowu tego nie zrobi. A potem będzie podwójnie bolało.
Oczywiście możecie jeszcze próbować to naprawiać.Ale wiesz, co innego jakby miał wyrzuty sumienia i sam Ci o tym powiedział, żałując, a co innego kiedy sama odkryłaś to,a on nic na ten temat nie wspomniał. Jakby to go nie ruszało.

Skoro kochasz, możesz zainicjować szczerą, spokojną rozmowę. Skoro był taki wspaniały, to niemożliwe że tak nagle się zmienił. W końcu to chyba nie były tylko pozory. Można go usprawiedliwiać, że może tak długo był tam bez Ciebie, że może to nic nie znaczy. Ale po co? To nie my go powinniśmy usprawiedliwiać, bo tak naprawdę nie wiemy dlaczego to zrobił.

Napiszę Ci co bym zrobiła na Twoim miejscu. Spróbuję postawić się w Twojej sytuacji wyobrażając sobie, że ktoś kogo kocham nad życie, nagle tak bardzo mnie zawiódł, zranił.
Najpierw do niedzieli przemyślałabym czego właściwie chcę. Czy byłabym w stanie ewentualnie mu to wybaczyć. Zastanowiłabym się czy nie zrobiłby tego znowu, i czy mogłabym mu jeszcze zaufać, skoro tak strasznie zawiódł.
Następnie jakakolwiek by to była decyzja, oznajmiłabym mu, że chciałabym porozmawiać o nas.
Jeśli boisz się, że może Cię uderzyć, to spotkajcie się w miejscu, w którym jest wiele ludzi, aby w razie czegoś mógł ktoś zainterweniować. Natomiast jeśli Twój wybranek jest oazą spokoju, nie bije kobiet, to rozmowa mogłaby się odbyć w domowym zaciszu.
Rozmowę zaczęłabym pytaniem "kim dla niego jestem? Czy traktuje mnie poważnie? Jakie ma wobec mnie plany,zamiary? ". Założmy że na wszystkie pytania odpwiedziałby pozytywnie(że mnie kocha, traktuje poważnie, ma poważne zamiary wobec mnie, planuje wspólne życie). Zapytałabym się wtedy czy kiedykolwiek mnie zdradził, i czy jest coś o czym powinnam wiedzieć.
Jeśli się wyprze i uzna, że o niczym nie powinnam wiedzieć - chcąc nie chcąc skończyłabym ten związek. Podwójne oszustwo. Pierwsze - "zdrada" , drugie- okłamywanie. Miał szansę nie wykorzystał, niech się wynosi.

Natomiast jeśli odpowiedziałby, że jestem dla niego ważna.Ale podczas tego wyjazdu bardzo brakowało mu mnie, jako kobiety i zrobił głupstwo, opowiedział całą historię. I zapewnił, że bardzo żałuje, i chce naprawić nasze relacje, dałabym mu drugą szansę.

Wiem, ile w stanie jest wybaczyć kochająca kobieta, jednak czasami nie warto. To, że my się będziemy starać, nie znaczy, że nasze relacje zostaną odbudowane. W tym przypadku facet musiałby się nagimnastykować, abyś mu to kiedykolwiek wybaczyła, musiałby mieć sporo cierpliwości, aby walczyć o naprawienie waszych relacji, odbudowanie zaufania.

Czasami warto powalczyć o związek. Podejmij decyzję, której nie będziesz żałować, i która będzie DLA CIEBIE najkorzystniejsza. Po zakończeniu związku wydaje nam się, ze nasze życie traci sens. Jednak wcale tak nie jest. To jest przejściowy stan.

Mam nadzieję, że przemyślisz na spokojnie całą sprawę, jego zachowanie, to czy byłabyś w stanie mu wybaczyć, ewentualnie walczyć o związek i jak wyglądałby ten związek w przyszłości. I najważniejsze - czy warto o to walczyć.

12

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

nie chodziło mi o to abyś załatwiła to przez tel, bo na samym początku napisałam aby powiedzieć jemu otwarcie jak wróci, telefon to była lekka sugestia po tym jak napisałaś że może coś Tobie zrobić(chociaż nie popadajmy w paranoje) żeby zobaczyć jego reakcje, bo myśląc logicznie nawet jabyś powiedziala to w miejscu neutralnym to i tak musiał by wrócić po swoje rzeczy do ciebie, a wtedy mogłoby wydarzyć się wszystko

13

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!
czarnaa86 napisał/a:

nie chodziło mi o to abyś załatwiła to przez tel, bo na samym początku napisałam aby powiedzieć jemu otwarcie jak wróci, telefon to była lekka sugestia po tym jak napisałaś że może coś Tobie zrobić(chociaż nie popadajmy w paranoje) żeby zobaczyć jego reakcje, bo myśląc logicznie nawet jabyś powiedziala to w miejscu neutralnym to i tak musiał by wrócić po swoje rzeczy do ciebie, a wtedy mogłoby wydarzyć się wszystko

No i pamiętaj, że twój partner to nie mąż gazi. Ty wiesz lepiej, czy go stać na jakieś rękoczyny, czy może właśnie jako wojskowy jest nauczony opanowania i nie wyciąga rąk smile
Bardzo mi się podoba post Martyny - jej podejście jest bardzo wyważone i rozsądne. Popieram smile

14

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

A na zarzut,że sprawdziłaś jego pocztę możesz użyć argumentu,że się martwiłaś w końcu był w Afganistanie a taki wyjazd to nie wypad do uzdrowiska i jakieś ślady w psychice na pewno zostawia..., więc tym bardziej Twoje zachowanie można jakoś usprawiedliwić..

15

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Witaj
są chyba dwie strony tej sprawy , musisz trzezwo ocenic sytuacje...

wiec moim zdaniem jak ochłoniesz/ nie wiem kiedy wraca/  zajrzyj jeszcze raz na pocztę.
czy on się w nich umawiał na spotkanie?
uważam, że wyjaśnienie iż był na 6 mc na misji nie usparwiedliwia go że musiał oglądać gołe laski!!
Po za tym sory, Ma Ciebie i miał cały czas...
Znasz może prawdziwy powód rozwodu?

Wiem że jest Ci ciężko. Ja bym też powiedziała ze weszłam na maila.

Podam ci mój przykład.
ja weszłam na pocztę i zobaczyłam maila , od dawnej dziewczyny mojego męża, byli ze sobą jak mieli po 18 lat.
I e-mail od niej- wyobrażam sobie- że to ty we mnie wchodzisz a Nie mój mąż...

Ja myslałam że odlece... nie było odpowiedzi od mojego męża... po za tym, oni utrzymywali kontakt , kiedy przez 3 mc nie mieszkalismy razem a około 7 mc nie byliśmy razem zupełnie..

dostałam szału , płakałam, napisałam mu smsa i wyłączyłam telefon. Przjechał o 2 w nocy, zwolnił się z pracy i tłumaczyl mi, pokazał w archiwum ze nie odpisał...i nic go nie łączy z nia...

Uwierzyłam bo znam charakter mojego męża...

od tamtej pory nie wchodze na jego maila, nie sprawdzam komórki...ani gg.
Między nami jest ok...


Nie wiem czy ci pomogłam...
a może sprawdzisz jeszcze komórkę?
ja będzie w toalecie:)
   


a propos e -maili, ja tego wysłałam sobie na swoją pocztę więc wyprzeć się nie może,,,potem skasowałam archiwum wysyłanych...

buziaki:)

16 Ostatnio edytowany przez niedostepna.ona (2011-01-19 22:58:39)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Witam
Cały dzisiejszy dzień przesiedziałam na forum czytając wasze historie...
Martynka wiele mądrego jest w tym co piszesz... przede wszystkim muszę ochłonąć!

Prawdopodobnie będziemy widzieć się dopiero w święta, wigilie spędzamy osobno.
Mam jeszcze tydzień na rozmyślania. Dziś chyba wyczuł, że mnie coś ugryzło... bo od porannej rozmowy milczy, fakt nie miałam siły udawać, że wszystko jest cacy i byłam dość oschła. Pewnie niedługo zadzwoni ponownie, ja jakoś nie mam nastroju na pogaduszki przez telefon.
Czeka nas poważna rozmowa, będzie musiał się określić jak widzi nasze dalsze wspólne życie.
Od jego wypowiedzi będzie zależało czy przyznam się do swoich odkryć.

Apple kurcze to nadal nie jest argument do tłumaczenia się czemu szperałam w jego prywatnych rzeczach. Zrobiłam źle i mam tego świadomość. Jednak gdyby nie to "szpiegostwo" żyłabym dalej w błogiej nieświadomości.

Doris żadnych konkretów dotyczących spotkań nie było...

Jest mi źle... jestem zła na niego... Motam się po chałupie i nie mogę sobie znaleźć miejsca...

17

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Skoro nie powiesz mu , ze czytałaś jego pocztę to jak powiesz mu że coś jest nie tak.
przecież wyjeżdzał do rodziców i było ok prawda?
Czy to nie będzie dla nie podejrzane..po za tym powiem ci szczerze nie wiem czy mu potem zaufasz jeszcze.On zmieni hasło a ty będziesz się zastanawiać co tam piszę...ciężka sprawa.
Wiem że cię nerwy ponoszą...
niestety czeka Cię ciężka rozmowa i ciężki czas...
ale jesteśmy z Tobą...

18

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Niedostępna ..co u Ciebie?
napisz martwie się...bądz z nami!!!

19

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Witam
No troszke mnie nie było... zbieram się do kupy...
Długo nie musiałam czekać na rozmowę... bo odbyła się jeszcze w niedzielę.
Jakby któraś nie wiedziała jak pozbyć się niezdecydowanego faceta to wystarczy mocniej przycisnąć na tematy: kiedy ślub?, kiedy dziecko? i taki oto biedaczek zaczyna się motać...
Zamotał sie chłopina tak, że pogoniłam go w ciemny las...
Nawet nie musiałam się przyznać że mam dostęp do jego poczty.
Skutecznie się leczę z tej miłości czytając co lepsze kawałki jego poetyckich meili - boli jak cholera - ale działa wyśmienicie bo od niedzieli ani razu nie wzięłam do ręki telefonu żeby do niego zadzwonić.
Teoretycznie dostał czas na przemyślenia czego chce od życia - praktycznie- ja dziś juz wiem, ze drugiej szansy nie będzie. Bo jak można zaufać komuś kto się w ten sposób zachowuje?

Boli jak cholera... ale... brak szacunku też będzie bolał...
Nie chcę każdego dnia zastanawiać sie czy już mnie zdradził, czy może zrobi to za tydzień... Jak go swędzi fiut to niech sobie szuka innej norki! Moja już dla niego ZAMKNIETA!

A jak już się wyleczę to może mu się przyznam do tego co wiem - żeby wiedział, że wiem jaki jest ZAŁOSNY!

20

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

niedostepna
masz rację. zresztą to własnie pisałam ci wcześniej...
nie miałabyś już zaufania...ciągle byś o tym myślała, wiem ze jest Ci ciężko...ale ..czas leczy rany..

21

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Jestem z Ciebie dumna wink
Cieszę się, że mimo iż go bardzo kochasz, znalazłaś w sobie tyle siły aby skończyć ten związek.
Zasługujesz na kogoś o niebo lepszego. I takiego faceta Ci życzę. Pozdrawiam. wink

22

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Dziękuję dziewczyny... nie jest łatwo bo i nie jest to łatwy okres - wiadomo święta... ale prawda jest taka, ze zawsze znajdzie się jakąś wymówke...bo to nie są łatwe decyzje...
Musiałam zareagować szybko bo znam siebie i swoja słaba "silną wolę" Bardzo możliwe że za jakiś tydzień czy dwa sama przed sobą bym go zaczęła tłumaczyć.
Obym wytrwała! najtrudniejsze mam za sobą...

23

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

dasz radę. To była mądra decyzja...
Trzymaj się wierzę że uda ci się szybko zapomnieć

24

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Niedostępna uciekaj daleko i spal wszystkie mosty.
Żeby przypadkiem cię nie znalazł.
Seksoholizm jest strasznym uzależnieniem.
Póki nie masz w stosunku do niego żadnych zobowiązań.
I zrób sobie badania bi uwierz, na zdjęciach się nie kończyło.

25

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

niedostępna bardzo 'ciekawy' jest Twój wątek.
Współczuję CI,że znalazłaś się w takiej sytuacji,ale jednocześnie Cię podziwiam,że odcięłaś się od niego i nie chcesz z nim być.Życzę Ci powodzenia.

26

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Dziewczyno-gratuluje podjecia tej wlasciwej decyzji .
Na tym etapie,uwierz mi,zaoszczedzilas sobie bolu,o jakim niewiele osob ma pojecie.
Jestes silna i madra.
Zycie ma sie jedno,nie marnuj go na kogos,kto Cie nie docenia.
Powodzenia,

27

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

jestes bardzo silna tez bym tak chciala daj mi recepte na pozbycie sie namolnego faceta

28 Ostatnio edytowany przez niedostepna.ona (2011-01-19 23:00:04)

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Witam
Nadal żyje, oddycham... choć na nic nie mam ochoty...
Wczorajszą wigilię jakoś przeżyłam, widziałam, ze rodzice się martwią ale nie drążyli tematu, nie wypytywali... Wieczorem wpadła przyjaciółka i zrobiłysmy sobie "pasterkę" u mnie w domu.
Troche pomogło, wspominałyśmy stare szkolne czasy i  potrafiło mnie to rozbawić!
Płacz też był oczywiście, ale wiadomo, że to nieuniknione...
Mój "ex" dzień przed wigilią wysłał mi meilem jakieś oklepane świąteczne życzenia...
Aaaa no i na końcu napisał, że tęskni...ale na to to zupełnie nie zareagowałam.
Wczoraj wieczorem wysłał kolejny oklepany wierszyk, tym razem smsem... to mu odesłałam pustego smsa - nie napisałam w nim zupełnie nic - niech się zastanawia czy zrobiłam to specjalnie, czy przez przypadek.
Dziś kolejne życzenia smsem... Aż mnie rozbawił... Z resztą kumpela u mnie jeszcze była więc obie stwierdziłyśmy, że jest żałosny... Facet pod 40-kę, tydzień po rozstaniu trzepie wierszyki typu "100 choinek w lesie..." - normalnie żal.pl
Każdego dnia staram się go sobie obrzydzić...
W tygodniu ma przyjechać po swoje rzeczy - boję sie tego spotkania ale wiem, że im wcześniej ono sie odbędzie tym lepiej dla mnie.
Jeśli nie będzie mu sie chciało przyjechać, to spakuje to wszystko i jeszcze w tym roku odeślę pocztą.

Malinka wiem, ze to była jedyna słuszna decyzja - tacy ludzie się nie zmieniają - jak facet jest babiarzem to będzie się dowartościowywał dopóki będzie w stanie "zadowolić" inną laskę.

Wiolka nie jestem silna, ale z całych sił staram sie taką być... Poczytałam Twoją historię i z całego serca życzę Ci byś i Ty w sobie odnalazła te siłę!!!

Ściskam Was wink

29

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

niedostępna
życzę Ci siły ...będzie dobrze smile
musi być!!!

30

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Powiedz mu prawdę ale i tak zrobisz co będziesz uważać za stosowne.

31

Odp: Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!
davne25 napisał/a:

Powiedz mu prawdę ale i tak zrobisz co będziesz uważać za stosowne.

Już nie ma takiej potrzeby... już nic mu nie muszę mówić... nasze drogi się rozeszły.
Chociaż nie... może będę miała taką okazję... bo ten typ tak ma, że lubi podtrzymywać kontakty ze swoimi ex - przypuszczam, że traktuje te kontakty jako pogotowie seksualne... Niech no mi tylko za jakiś czas spróbuje wysłać jakiegoś "czułego" meila... wówczas dowie się całej prawdy wink
W odpowiedzi dostanie "screeny" swoich wypocin do innych panienek - oczywiście te z czasów naszego związku wink kto wie... może poniesie mnie fantazja i kopię tego maila puszczę do tych lasek z którymi tak cudnie od dawna romansuje  wink

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Naiwna? Głupia? Ślepa? - sama nie wierzę, że mi się to przytrafiło!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026