netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

moje małe wielkie życie:)

16 odpowiedzi3 928 wyświetleńzałożony przez czarnaa86, 12.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » moje małe wielkie życie:)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: moje małe wielkie życie:)

Zaczynająć od początku, jestem po rozwodzie, mam wspaniałą 4letnią córeczkę! Pozwólcie że o moim byłym mężu pisała nie będe  bo to stara historia poztym wymazałam go ze swojegożycia-a ze wspomnieniami nje chce żyć...

Tak jak napisałam w poście Beaty1169, na dzien dzisiejszy bawię się mężczyznami ale nie chodzi o to że sypiam z nimi itd tylko wykorzystuje ich dobroć i to że im się podobam, dla jakiś tam własnych korzyści np żeby do domu szybciej wrócić Wiem, że to jest podłe bo niektórzy to naprawde wspaniali faceci i gdym się z którymś związała żyłabym jak w bajce...
hmm w bajce bez miłości i bez chemii...

a następnym wątkiem pod którym moge się podpisać jest wątek "słabej kobietki" tzn z tą różnicą że każdez nas ma przeszłość nieudany związek za sobą...cdn

2

Odp: moje małe wielkie życie:)

cdn

poznaliśmy się 2,5roku temu w pracy, na początku coś zaiskrzyło... Rozmawiliśmy mówiłam mu o wszystkim o moich największych tajemnicach on też... w jednej z rozmów powiedział, że jest z kimś ale ten związek to fikcja. Zdystansowałąm się, nie chciałam budować swojego szczęscia na nieszczęściu tej kobiety. Nasza znajomość konczyła się na zdawkowym CZEŚĆ. Jednak przez cały ten czas czuć było chemie w powietrzu, gdy np rozmawiałam z jakimś chłopakiem a nie daj Boże poszłam na kawe w pzrerwie zaraz konczyło się na jakiś docinkach przepełnionych złością i zazdrością... Jakieś śmieszne konskie zaloty, które jak na 30letnieg faceta były strasznie zabawne. w listopadzie 2009 pow mi że rozstał się z tamtą kobietą że oboje się męczyli i to nie miało sensu. W głębi duszy byłam szczęśliwa, ale nic z tym nie zrobiłam romawialiśmy ze sobą troche więcej ale nic pozatym . Gdy jego zwolnili postanowiłąm się odezwać stwierdziłam że teraz albo nigdy... i nie żałuje bo jeśli chodzi o seks to chociażby dlatego było warto bo to byłocudowne, nie zapomne tych chwil do końca życia...

Zaczeliśmy się spotykać najpierw, kawa, kino, spacer,później doszło do zbliżenia...  i tak spotykaliśmy się ale ja po pewnym czasie chciałam czegoś więcej... (wiem że on boi się zaangażować, a pozatym ma problemy z wyrażaniem uczuć-wychował się bez rodziców)
chociaż może ze mną jest coś nie tak bo gdy inni faceci mnie rozpieszczali i chcieli na rękach nosić to mnie to irytowało, ale gdyby on to robił byłabym najszczęśliwszą kobietą na świecie!!! A on to taki typowy bad boy, zimny drań itp. Gdy przedstawiał Mnie znajomym mówił "MOJA KOLEŻANKA"!!!
Zbuntowałam się gdy odezwał się 2tyg temu ja to zignorowałam, nieodp, później odezwał się jesze ze3 razyi od tyg cisza...
tęsknie strasznie, ale nie odezwe się pierwsza...
Jeśli jemu zależy to się odezwie (chciałabym bardzo) a z drugiej strony wiem że to jest nierealne. Strasznie mi z tym cięzko, a myślałam żenajgorsze mam już za sobą;((

3

Odp: moje małe wielkie życie:)

PEWNIE ŻE NAJGORSZE ZA SOBĄ. ALE CZYTAM TO I WIDZĘ PO CZĘŚCI SIEBIE. DZIEWCZYNY CHCEMY ŻEBY O NAS ZABIEGALI , OCZEKUJEMY OD NICH ADORACJI, A CZY MY IM TO DAJEMY. W PEWNYM SENSIE TAK ALE WIEM, ŻE SĄ GŁODNI POCHWAŁ I ZABIEGANIA. KOCHANKI TAK ROBIĄ. ONI CZUJĄ SIĘ WYJĄTKOWO. KAŻDY ZARÓWNO MĘŻCZYZNA JAK I KOBIETA PRAGNIE TEGO. MYŚLĘ ŻE DZWONIŁ TRZY I CZTERY RAZY ZADZWOŃ ZAPYTAJ CO SIĘ STAŁO, JEŻELI JEST CHOCIAŻ TROSZKĘ WAŻNY DLA CIEBIE POKAŻ MU BO UCIEKNIE. A CHYBA NIE CHCESZ TEGO POZDRAWIAM SERDECZNIE

4

Odp: moje małe wielkie życie:)

Ale teraz pora na jego inicjatywe i pokazanie czegoś więcej...

5

Odp: moje małe wielkie życie:)

witaj
wydaje nam się że z tego co przeszłyśmy wyciagniemy wnioski, wydaje nam się iż bedziemy ,,silne'' w sensie -bawić się facetami...nie angażowac...
udaje się i owszem ale do czasu kiedy znowu , poczujemy to uczucie...wyłancza się rozum, rządzi serce.
i czego się nauczyłyśmy? Mniej trochę boli i szybciej dochodzimy do ,,normalności''

trzymaj się....
wierzę że ci się uda...

6

Odp: moje małe wielkie życie:)

Szczerze,to nie wiem czy odgrywanie się na facetach za własne niepowodzenia jest najlepszym pomysłem.
Zło wyrządzone powraca wink

7

Odp: moje małe wielkie życie:)

TO FAKT nie można kazdego taką samą miarą mierzyć...

8

Odp: moje małe wielkie życie:)

Ale ja się na nich nie odgrywam, poprostu wykorzystuje ich "sympatie" a najgorsze jest to że to są naprawde wartościowi faceci. Gdybym była w stanie poczuć coś więcej do któregoś byłabym chyba najszczęśliwsza na świecie...
ale SERCE NIE SŁUGA...

9

Odp: moje małe wielkie życie:)

"Gdy przedstawiał Mnie znajomym mówił "MOJA KOLEŻANKA"!!!" -spotkało mnie to samo.Na początku byłam na niego wściekła "jak to koleżanka.Tylko tyle" zadawałam sobie pytanie.Po takich czułych pieszczotach,seksie tak odlotowym jestem tylko koleżanką.Ale był dzwon!!!
  Zal mogę mieć tylko do siebie o to że jakoś wcześniej nie pomyślałam że ONI są naprawdę inni.
  i rzeczywiści jeśli mówią swoim znajomym ''to jest moja koleżanka" to tak jest i koniec kropka.
Tak faceci lubią się natrudzić wiadomo jak jest z łatwą zdobyczą - szybo się nudzi...
Więc jeśli zadzwoni i zgodzisz się na spotkanie to czy będziesz kobietą która działa na jego zmysł wzroku.Będziesz wyglądać ślicznie ale będziesz lekko z dystansem,pewna siebie,uśmiechnięta ,uwodzicielska.Nie okażesz gościowi jak się cieszysz ze spotkania Po godzinie poprosisz o odwiezienie do domu...  Przepraszam trochę mnie poniosło.Sama chciałabym być taką kobietą na spotkaniu z mężczyzną.Może kiedyś-teraz muszę się trochę "wyprostować" że tak powiem aby kolejny raz nie dać się nabić w butelkę.No cóż uczę się na błędach...

10

Odp: moje małe wielkie życie:)

staram się być twarda. Od środy do dziś włącznie dzwoni codziennie, pisze, prosi o spotkanie, dziś wręcz błagał... powiedzialam, nie! Kazałam mu sie zastanowić nad tym wszystkim jaki to ma sens, że ja nie potrafię tak żyć. powiedział że jestem nieobliczalna... hmm stwierdził tak bo nie jestem na każde jego zawołanie jak na początku... przed chwilą dostałam smsa od niego "Ślepy(to nasz kolega z pracy, mój były adorator o którego było pare afer)powiedział mi kiedyś,że ty jesteś prawdziwą kobietą a nie tanią imitacją i teraz wiem że miał 100% racji" hmm tylko iekawe czy coś się zmieni, póki co spotkania nie planuje

11

Odp: moje małe wielkie życie:)

Czarna...dasz mu szansę?

12

Odp: moje małe wielkie życie:)

Szansę?? w zasadzie jaka to szansa. Tyle razy się na nim zawiodłam... Cholera zależy mi na nim ale nie chce cierpieć bardziej... TEraz szybciej zapomne... tzn troche przecierpie ale wyjdę z tego... a im głębiej w las tym więcej drzew... jak tak patrze trzeźwo na to(tzn logicznie:)) to mam wrażenie że my jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami że to nie ma racji bytu. gorzej jak włączą się uczucia...

13

Odp: moje małe wielkie życie:)

dokładnie -uczucia wyłąnczają rozum..

14

Odp: moje małe wielkie życie:)

tak Doris... tylko ja chce myśleć:) i dlatego czuje się troche zagubiona... wiem że jak to zakończe będzie lepiej... a z drugiej strony chciałabym się spotkać-zaznaczam że te nasze spotkania nie polegają na seksie tzn nie zawsze... to jest taki facet... jak się spotkamy to możemy gadać godzinami o wszystkim... a później grzecznie wrócić do domu:))

15

Odp: moje małe wielkie życie:)

a przyjażń?Przecież relacje między ludzmi mogą być różne.Nie zawsze przecież musisz iść z nim do łóżka jesli tego nie chcesz.

16

Odp: moje małe wielkie życie:)

tak wiem, tyle tylko że ja czuje do niego coś więcej niż tylko przyjaź więc nie wiem czy to ma sens

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » moje małe wielkie życie:)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026