netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

kłopoty w relacjach z mamą.

21 odpowiedzi4 388 wyświetleńzałożony przez venga, 14.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » kłopoty w relacjach z mamą.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: kłopoty w relacjach z mamą.

Hej Netkobietki.
chodzi o to,że odkąd poznałam pewnego faceta,nie mogę dogadać się z mamą...Ona nie chce dopuścić do siebie myśli,że mogłabym kiedyś być z rozwodnikiem...I powiedziała,że zrobi wszystko,żeby do tego nie dopuścić.Dochodzi do tego,że stawia mi ultimatum: albo oni i wszystko jest jakk wczesniej,albo on i się wyprowadzam z domu.
Nie chodzi w tym momencie nawet o samego tego faceta,bo nie wiem jak długo z nim będę i czy w ogolę będzie między nami jakaś głębsza relacja,chodzi o to,że moja mama nie pozwala mi decydować o moim życiu.Bardzo boli mnie to co mówi.Nie chciałabym się wyprowadzać teraz,bo to nieodpowiedni moment,myślę,że na zawsze skreśliłoby nasze relacje...A mama przetłumaczyłaby to sobie na swój sposób,nawet jeśli moja znajomość z tym facetem zakończyłaby sie w miedzyczasie.Ta sytuacja pokazała mi,że musze poszukac sobie kąta dla siebie i zaczac zyc na swoj wlasny rachunek.Bo po tym wszystkim nie będę potrafiła dogadać się z mamą.W mojej rodzinie nigdy  nie było kolorowo,ojciec uzależniony od alkoholu,ja dorosłam,czuje sie odpowiedzialna,a mama nie pozwala mi decydować o moim wlasnym zyciu.Nic do niej nie dociera.Z tego co mówi wynika,że skoro mieszkam pod jej dachem to mam postępować tak,jak ona sobie życzy.
Czy ktoś może mi coś doradzić?

2

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Myślę że odcięcie pępowiny poprawi wasze relacje bo mama uświadomi sobie że nie jesteś od niej zależna.

3

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Zdaję sobie z tego sprawę,ale nie poprawią się w momencie,gdy ja wybiorę faceta a nie ich.W innej sytuacji,gdybym sie zdecydowala wyprowadzić,pewnie służyliby mi pomocą.W tym momencie to bedzie oznaczalo dla nich jedynie,ze na wlasne zyczenie niszcze sobie zycie.Boje się,że teraz odwrócą się ode mnie,a ja nie będę w stanie się z tym pogodzić,bo zbyt mmocno jestem z nimi związana.

4

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Twoja mama z pewnością chce Twojego dobra i martwi się o Ciebie. Pewnie myśli, że skoro raz już się rozwiódł to Ciebie też to czeka jeśli się z nim zwiążesz. I to jest całkiem normalne gdyby nie fakt, że zamiast Cię wspierać to narzuca Ci swoje racje. Myślę, że powinnaś się wyprowadzić, odciąć trochę kontakty, zdystansować się. I przede wszystkim nie ulegaj wpływom mamy. Może ona ma rację, że to nie jest mężczyzna dla Ciebie ale przecież sama musisz się o tym przekonać i uczyć na własnych błędach. Z mamą porozmawiaj, spróbuj wytłumaczyć, że nie uchroni Cię przed całym złem tego świata. Powiedz, że bardzo cenisz jej rady i chcesz jej troski ale jednocześnie potrzebujesz czasem się sparzyć by wiedzieć, że to był zły krok.
Powodzenia

5

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Łatwo powiedzieć,próbowałam już wszelkimi sposobami.Niestety,temat ten sprawia,że moja mama wpada w furię.Ja jestem spokojna,ona nie potrafi przejśc z tym do porządku dziennego.Reaguje bardzo histerycznie.POmyślałam,że może lepiej będzie jeśli napiszę wszystko co czuję do niej w liście.Cały dzień bałam się jaka reakcja na to będzie.Niestety,zawiodłam się.Reakcja była niezmienna,nawet chyba zyskała na gwałtowności.Bardzo mi ciężko z tym wszystkim.Czuję,że będzie mi jej brakowało mimo wszystko gdy się wyprowadzę.Poza tym nie chce podejmować takiej decyzji teraz.Myślę jak to wszystko rozegrać by i wilk był syty i owca cała...ale jedyne rozwiązanie to chyba kłamstwo.Choć ja nie potrafię,nie lubię i wiem,że to w końcu wyjdzie na jaw.Nie wiem co mam robić,ale coraz gorzej  jest ze mną.

6

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

A z czyjej winy jest rozwodnikiem?

7

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.
Dary napisał/a:

A z czyjej winy jest rozwodnikiem?

Dary, według mnie wina ZAWSZE powtarzam zawsze leży po obu stronach.
Choćby jedna miała 90% winy,to 10% jest tej drugiej osoby.


Droga autorko, cokolwiek byś nie wybrała byłoby źle.Wiem, bo sama przez coś takiego przechodziłam.
Nie pozwól mamie decydować o swoim życiu!
Zakładam,że jesteś dorosłą i odpowiedzialną osobą,więc myślę,że to najlepszy czas aby wyprowadzić się z domu.
Wynajmij jakąś kawalerkę,zacznij żyć na własny rachunek i tak jak chcesz,a nie jak chce Twoja mama.
Widać,że to osoba,która chciałaby decydować za Ciebie,więc Twoja wyprowadzka podziałałabym jak kubeł zimnej wody na głowę.
A później to ona przyjdzie i Cie przeprosi,a nawet jesli nie,to i tak zrozumie,że zrobiła źle.

8

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

wszystkie mamy sie martwia o swoje dzieci... ale przychodzi taki czas ze trzeba sie w koncu postawic im. jak kaze ci wybierac mniedzy nimi a chlopakiem, to powiedz jej w prost, wybieram go. wyprowadzka by oczyscila atmosfere po mniedzy toba a mama. powiedz jej ze nadeszla pora samemu podejmowac decyzje. i ze jej nikt nie wybierał chlopakow.
bedzie dobrze smile

9

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Wiem,wyprowadzka jest konieczna,najwyższy czas,żeby mama uświadomiła sobie,że nie jestem już dzieckiem i że to moje zycie,moje decyzje,wybory..
ale boję się,że urwą ze mną kontakt..

10

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

A ten facet to ja juz nie wiem..chyba mnie okłamuje...a miała być szczerość.

11

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

podgadaj z nim szczerze z tym facetem. a dlaczego myslisz ze oklamuje ? po miedzy dzieckiem a matka jest pewna więź ktorą nic nie powinno rozerwac. może warto spróbować... ale też czy warto ryzykowac utrate rodziny dla faceta, który nie jest pewny. jak jestescie długo ze soba to pomyslcie o wspolnym mieszkaniu, o przyszlosci. zacznij z nim rozmawiac na ten temat i zobacz jaka bedzie reakcja, pozytywna czy negatywna. pamietaj ze czlowiek uczy sie na błędach:) wiec zycze szczesia:)

12

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Czasami zdumiewa mnie zaborczosc i apodyktycznosc matek, ktore na slle chca ustawiac i ukladac zycie swoim DOROSLYM DZIECIOM.  A wiadomo nie od dzis, ze to jest glowny powod  wszelkich konfliktow w RELACJACH z rodzicami , a szczegolnie matkami. Wspolczuje ci, ale uwazam , ze powinnas mimo wszystko dazyc do konsekwentnego wyjasnienia swojego stanowiska matce.. Wyjasnij , ze to ty bedziesz odpowiedzialna za swoje czyny i decyzje , proszac mame o zwyczajne niewtracanie sie w twoje wybory. Jesli mama jest  rozsadna to zrozumie , ze to jest twoje zycie i twoje wybory niekoniecznie jej sie podobajace sie. Moze wreszcie ta oczyszczajaca rozmowa UZDROWI  zatruta atmosfere. Zycze powodzenia.

13

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Z moją mamą nie da się rozmawiać na ten temat,probowalam juz wszystkiego..
ale chyba problem bedzie z glowy,bo z tym facetem chyba się juz zawalilo wszystko..

14

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

No i dobrze. A jak myślisz swoją drogą, jakby ktoś mieszkał u Ciebie, to chciałabyś aby liczył się z tobą? Szczególnie jeśli zależałoby ci na tej osobie i jej dobru? Mama cię kocha, nawet jeśli nie potraficie się dogadać smile

15

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Wiem,że mnie kocha i ja ją kocham,ale nie powinna podejmowac za mnie tak waznych decyzji.

16

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.
venga napisał/a:

Wiem,że mnie kocha i ja ją kocham,ale nie powinna podejmowac za mnie tak waznych decyzji.

Si seniora.
Ona wie, że jak wyjdziesz z domu to będziesz robić co chcesz. Sama poraniona własnym życiem, ciebie chce chronić przed błędnymi "tak ważnymi decyzjami". Dopóki jesteś pod jej dachem - ma coś do powiedzenia, więc chowa cię "w korcu maku" - przed tobą samą. Bo gdzie później idą zranione córki? Z płaczem do matki. A matce serce pęka.
Nie bierz tego za negację twojego stanowiska. Tłumaczę tylko "drugą stronę medalu" a zrozumieć nie znaczy zaakceptować. Może tylko zrozumieć i pogodzić się z tym drugim stanowiskiem. Bo obie macie "swoje" racje big_smile

17

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Wiem wiem, staram się postawić na miejscu mojej mamy...ale ciężko.Zrozumiem jak to jest kiedys jesli będę miała swoje dzieci.
tymczasem...chwilowo czekam na rozwój sytuacji..z tym facetem..

18

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Twoja mama bardzo martwi się o Ciebie i chce za wszelką cenę uchronić Cię przed złem (które prawdopodobnie sama przeżyła). Spróbuj z nią porozmawiać, powiedz, że chciałabyś sama decydować o tym co robisz i żeby nie skreślało to jednocześnie relacji z rodziną. Relacje matka-córka nie są łatwe, to ciągła rywalizacja. Ale ostatecznie Twoja mama chce tylko zapewnić Ci bezpieczeństwo. To nie oznacza jednak, że musi od razu roztaczać nad Tobą klosz i blokować dostęp wszystkich mężczyzn tudzież innych 'toksycznych' wedłog Twojej mamy ludzi. Człowiek uczy się na swoich błędach. Tego nie da się uniknąć.

19

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Mysle ze twoja mama zawsze bedzie ingerowac w twoje zycie,chyba powinnas sie usamodzielnic bez wzgledu na to co wyjdzie z tym facete.Masz prawo sama ukladac sobie zycie,tak bys nigdy nie miala zalu do matki ze przez nia jestes nieszczesliwa.

20

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Tyle czasu minęło,a problem wciąż jest...Tak jak amazonka740 napisała,moja mama zawsze będzie ingerowała w moje życie..Minęło kilka lat,a ona nadal potępia moje wybory...juz  nimi nie mieszkam,na chwilkę to poprawiło relacje...ale teraz wszystko powróciło.Mama chce decydowac o moim życiu...wciąż i wciąż chce,żebym podejmowała takie decyzje,jakie ona by podjęła...bo takie uważa za słuszne...Tylko,że ja nie jestem nią;/;/;/ Czy ona kiedys to zrozumie?

21

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Właśnie dostałam opieprz od moderatora...ale tak długo tu nie zaglądałam,że nie wiedziałam,że ten wątek jeszcze istnieje.. tak więc klopotów CD.



Witam.
Mam 27 lat i odwieczny problem z mamą. Nigdy nie byłysmy sobie bliskie. Ona nie wie nic o moim świecie. Bardzo ją kocham. Ale jednocześnie czuję się przez nią źle. Nie kwestionuję decyzji jakie podjęła w swoim życiu. Dzięki nim mam tatę i brata. Rodzinę. W której nigdy nie było kolorowo. Między rodzicami odwiecznie były kłótnie,ojciec pił,mieszkaliśmy z babcią-mamą mamy. Wydaje mi się,że relacja między moimi rodzicami tak się ułożyła,ponieważ moja mama bardziej liczyła się ze zdaniem swojej mamy,niż ze zdaniem męża...i podczas kłótni obstawała przy babci.I odkąd pamiętam rodzice żyli jak pies z kotem. Wieczne awantury,piękne wspomnienia z dzieciństwa mam tylko na zdjęciach. Nigdy nam niczego nie brakowało,mama z babcią starły się,żebyśmy z bratem mieli wszystko.Tata pił,ale kochał nas, mimo że zachowywał się nieodpowiedzialnie.Matka zawsze wyciągała go ze wszystkich klopotów i dawała kolejną szansę,i kolejną i kolejną...tak jest do dziś. Najlepszy kontakt miałam z babcią,ale zmarła gdy miałam 15 lat. Od tamtej pory kontakt z mamą jakis był...ale nigdy chyba nie umiałam jej powierzyć moich sekretów,nie czułam od niej wsparcia,ani zainteresowania. Zawsze uczyłam się dobrze, nawet bardzo dobrze...Jeden raz podczas całej edukacji nie miałam czerwonego paska na świadectwie...i moja mam zrobiła z tego taki problem...jakbym co najmniej nie zdała do nastepnej klasy...a było to w 3 klasie technikum. Natomiast co do mojego brata wymagania były żadne..totalne minimum,którego nie potrafił wypracować...Ciągłe problemy wychowawcze, złe oceny...ale i tak żadnej kary...tylko słowa,zero konsekwencji wobec niego... i tak jest do dziś. Jak ja nie mialam paska na swiadectwie to swiat sie walil, a jak on nie podszedl do matury ani do egazminu zawodowego,to wszystko ok.Poszłam na studia zaoczne bo chcialam odciążyc rodzicow, mieszkalam u nich ale sama sie utrzymywalam,placilam za studia,wzielam kredyt na samochod...wszystko sama. Ale i tak jestem zla i niedobra. Wyprowadzilam się, sama się utrzymuje całkowicie, poszłam dalej na studia skonczyłam je,musze napisac jeszcze prace mgr..trochę to juz trwa,bo mi motywacja spadła,ale to juz finish...a moja mama zarzuca mi,że "zawaliłam szkołe". Bo "schodzę na złą drogę", bo wybrałam nieodpowiedniego faceta (rozwodnika)...Wiecznie pretensje o wszystko...bo nie wybrałam kawalera,ktory wg niej byl idealny. Ostatnio zaszłam w ciążę, bardzo się cieszyłam,bo dobrze mi sie układa z partnerem,podzieliłam się z rodzicami ta wiadomością. I co? Ucieszyli się,oczywiście...ale pierwsze pytanie, to "kiedy ślub?". Jak powiedziałam,że w odpowiednim czasie...to oczywiście pretensje, "dlaczego nie chcesz wziąć ślubu?", "chcesz zrobić patologię"? Zero przejęcia moim zdrowiem,zero świadomości,że nerwy mogą mi zaszkodzić, że moge stracić dziecko..i tak się stało,ciąża obumarła...a ja nie umiem sobie poradzić z tym jak moja matka jest do mnie nastawiona. Że chce żebym żyła tak jak ona chce...Mimo że ma świadomość,że jej wybory nie były najlepsze...chce za mnie decydować i mna rządzić;/ nadal... Kocham mojego brata,kocham moja mamę i mojego tatę.Nie wyobrażam sobie,żeby ich nie  było. Ale to co robi moja mama z moim życiem sprawia,że jeszcze bardziej się od niej oddalam. Nie wiem co robić...

22

Odp: kłopoty w relacjach z mamą.

Przed wszystkim - usamodzielnij się!

Jesli chcesz świętego spokoju od mamy to się od niej wyprowadź, prawda jest taka, że tylko nie mieszkając od rodziców możesz sam o sobie decydować. Mieszkanie rodziców - to oni w Nim decydują.

Jak już sie wyprowadzisz to mama nie może decydowac o tym z kim się masz spotykać. Musisz być stanowcza, w końcu da Ci spokój i z tęsknoty bedzie z Toba utrzymywać kontakt mimo Twojego odmiennego wyboru do jej przekonań.

No i jeszcze jedną kwestią jest to, że mamy bardzo kochaja swoje dzieci (no większość) i czasami w dziwny sposób okazują swoją troskę, więc może ona nie chce żebyś była z rozwiedzionym mężczyzną, bo się boi że Ciebie też zawiedzie, jest takie stare powiedzenie - "na cudzym nieszczęściu swojego szczęścia nie zbudujesz"....

Wytrwałości w "stawianiu na swoim" smile

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » kłopoty w relacjach z mamą.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026