netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy jesteśmy złymi rodzicami?

9 odpowiedzi3 076 wyświetleńzałożony przez Beza, 30.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez Beza (2010-11-30 22:58:37)

Temat: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Cześć dziewczyny!
Właściwie mój post mogłabym przyporządkować do kilku rozdziałów. Bo chodzi i nie chodzi o mnie, myślę co z moimi dziećmi, co z facetem, z którym je mam... ale od początku.
Moja sytuacja jest dość dziwna. Z Marcinem spotykałam się 1,5 roku. Oboje jesteśmy raczej mało konserwatywni. Mamy swoje mieszkania, swoje prace, swoich przyjaciół i swoje zainteresowania.
"Związek" oparty na seksie i wypadach na imprezy firmowe, do teatru, itp.
Kiedy okazało się,że jestem w ciąży, nie było mowy o ślubie, chociaż zarówno moi jak i jego rodzice naciskali.
Pomieszkiwałam trochę u niego, bardzo pomagała mi jego mama, która stopniowo wprowadzała mnie w świat pieluch. Również on i jego rodzice byli obecni przy porodzie (moi rodzice są raczej od "święta", mam z nimi średni kontakt a fakt, że miałam być panną z dzieckiem, jeszcze go pogorszył).
Urodziłam śliczne bliźniaczki - Biankę i Dianę. Marcin i jego rodzice od początku bardzo mi pomagali, tak że szybko mogłam wrócić do pracy. 
Mój "problem" polega na tym,że ja z Marcinem nie jesteśmy parą. On przychodzi do nas i pomieszkuje, kiedy któraś z dziewczynek gorzej się czuje tudzież ma dużo czasu a on wykonuje wolny zawód.
Jeździmy na weekendy do jego rodziców, czasami do moich - razem. Sypiamy ze sobą, chociaż zaczęłam spotykać się z kimś na stałe, a i Marcin widuje się z koleżanką z pracy.
Martwi mnie jedno - czy to dobrze wpłynie na dziewczynki? Mają cudownego ojca, który w ich obecności okazuje czułość mamie i zachowuje się jak prawdziwy mąż, ale mieszka gdzie indziej i spotyka się z obcą dla nich panią?
Czy ta nasza otwartość nie wybuduje w nich niechęci do nas, do wierności?

2

Odp: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Wydaje mi się, że to co Wy robicie jest lepsze niż to, co robi większość ludzi czyli ślub dla dobra dziecka. Macie jawne relacje między sobą i to jest najważniejsze. Z dziećmi, gdy zaczną rozumieć, trzeba rozmawiać szczerze i wszystko będzie dobrze smile Na pewno nie będziecie dla nich wzorcem rodziny ale cóż, to chyba lepsze niż małżeństwo bo "tak trzeba", kiedy to dzieci muszą patrzeć na nienawidzących się rodziców.
Zresztą są inne wartości na świecie niż małżeństwo, które na pewno przekażecie swoim dzieciom smile

3 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-12-01 00:18:08)

Odp: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Sypiacie ze sobą, spotykacie się, pomieszkujecie razem i nie jesteście parą? To wg Ciebie kim w takim razie jesteście? Wydaje mi się, że w życiu trzeba wykazywać się dojrzałością i odpowiedzialnością w każdej sytuacji. Wy tego nie robicie. Niby tworzycie rodzinę - niby. I Twoim zdaniem taki wzorzec rodziny chcesz przekazać swoim dzieciom? Że można sypiać ze sobą, bo ma się ochotę, przemieszkiwać kiedy zajdzie potrzeba, ale miłości, poczucia bezpieczeństwa to już w rodzinie być nie musi? Moim zdaniem powinniście się obydwoje zdeklarować, czy jest miłość między wami czy nie. I po prostu wybrać. Lepiej żeby dzieci widziały szczęśliwych rodziców w prawdziwych związkach, których seks jest tylko dopełnienieniem niż niekochających się, sypiających ze sobą rodziców spotykających się z coraz to nowymi osobami.

4

Odp: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Caameron chyba nie doczytała, że tu jest głęboka patologia a nie "jawne relacje"... Przyznam, że na początku też mi to umkneło, dopiero po odpowiedzi Emilii przeczytałam jeszcze raz i...zgroza. Wszystko byloby ok, gdyby nie to, że tatuś i mamusia są w jakiś dziwnych figurach geometrycznych. To nawet nie trojkąt tylko jakiś sześciokąt. Zarówno mama, jak i tata zdradzają swoich partnerów. Lub zdradzają siebie - z punktu widzenia dzieci. Czy jest jakaś opcja, żeby taka sytuacja pozostała bez wpływu na dzieci jeśli się utrzyma do czasu, kiedy zaczną coś rozumieć?

5

Odp: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Ja zaś nie rozumiem tu pewnych rzeczy, które są według mnie dziwne.

Beza piszesz, że dzieci mają cudownego ojca, który jest czuły dla ich mamy. Piszesz też, że utrzymujesz kontakty seksualne z ojcem dzieci, ale nie jesteście parą, a w dodatku oboje jesteście w stałych związkach.

Moje pytania: Czy kochasz ojca swoich dzieci? Czy jest szansa abyście jednak mogli być parą? Czemu on się nie określi, nie zdeklaruje czego chce? Jeśłi go kochasz i chciałabyś coś z nim stworzyć to może powalcz o ten związek, ale nie bądź jednocześnie z kimś innym. A jeśłi go nie kochasz bądź z jego strony nie ma szans aby się z Tobą związał to Ty coś tu zdecyduj! I przestań z nim wówczas uprawiać seks. Nie daj się w pewnym sensie wykorzystywać. To, że jest cudownym ojcem ok, świetnie, zatem niech dalej będzie świetnym ojcem. Jest czuły wobec mamy? Chyba lepiej dla Ciebie oraz Twoich dzieci aby przede wszytskim szanował ich mame. Może nawet być wobec Ciebie czuły i opiekuńczy, ale nie znaczy że ma jeszcze w dodatku z Tobą sypiać, tym bardziej że jest związany z kimś innym.

Kochasz mężczyznę, z którym dla odmiany jesteś związana? Czy jemu pasuje taki układ, czy zgadza się być zdradzanym? Czy jesteś z nim tylko dlatego, że ojciec Twoich dzieci kogoś ma?

A ojciec dzieci kocha swoją kobietę? Ma wobec niej jakieś plany, zamiary?

Czy Tobie pasuje ten cały układ? Jeśłi tak to może chcecie tworzyć takie poliamory? Jednak dla większości społeczeństwa to patologia zatem Twoje dzieci nie będą się z tym czuły dobrze szczególnie kiedy zaczną spotykać się z rówieśnikami i rozumieć te sprawy. Już nawet nie wnikając w kwestie czy cały taki układ jest "chory", czy nie to jednak musisz pamiętać, że jeśłi Twoje dzieci się jakoś odnajdą w układach swojej rodziny to z pewnośćią będą się tego wstydziły przed właśnie koleżeństwem i może to przyspożyć im wiele problemów.

Czy może wbiłaś się w ten układ, bo w rzeczywistości kochasz ojca swoich dzieci i naiwne liczysz na niewiadomo co? Albo wydaje Ci się, że w ten sposób udało Ci się go jakoś zatrzymać?

Niezależnie od powodów trwania w tym układzie raczej w ten sposób nie uda Ci się nauczyć dzieci, przekazać im cennych wartości odnośnie wierności, związków itp. dzieci głónie chłoną to co widzą u rodziców, a nie to co mówią im rodzice.

6

Odp: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Niczym "moda na sukces" smile
A tak serio to dla mnie jest jakiś cyrk na kółkach.
Ty masz partnera, sypiasz z innym,który też ma kogoś.
Czy Twój partner wie,że jest zdradzany?
Czy tamta kobieta wie, że jest zdradzana?
Czy nie możecie żyć normalnie?

Skoro masz faceta, to nie możesz być mu wierna? Musisz go zdradzać?
Jeśli go nie kochasz, co jest bardzo prawdopodobne(gdyż kochająca kobieta jest wierna) to dlaczego się nie rozstaniecie?

Narazie masz partnera. Jeśli jest to coś powaznego to prędzej czy później ze sobą zamieszkacie. I co wtedy powiesz dziewczynkom? Jak go przedstawisz? Jako drugiego tatusia? Wujka?

To co teraz robicie jest bardzo krzywdzące. Krzywdzicie samych siebie, waszych partnerów, a także dzieci na tym ucierpią. Zastanówcie się co i kto jest dla Was ważny i zdecydujcie się na jednego partnera.

7

Odp: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Skoro masz wątpliwości, to chyba wiesz, że to co robicie nie jest właściwe. W pewnym momencie dziewczynki będą już trochę widziały i analizowały. Przychodzi tatuś i on mamę przytula oraz przychodzi wujek i mamę przytula. Kto wie czy to nie odbije sie na tym, że w przyszlości dla nich to będzie normalne mieć dwóch chłopaków. Przyszedł czas, że trzeba wziąć też odpowiedzialność za dzieci. To nie zabawa w dom. Skoro macie innych partnerów a Was łączy tak na prawdę tylko seks ( nie licząć dzieci, chodzi o uczucia ), to trzeba spoważnieć. Ty żyj z nią, ja z nim. Odwiedzaj dzieci kiedy chcesz.

Skoro między Tobą a tym drugim mężczyzną robi się poważnie, dlaczego go zdardzasz? To na prawdę nie jest zdrowa sytuacja. Wszelkie kroki względem ojca dziecka, prowadzące do jakiś czułości czy seksu muszą być koniecznie zaprzestane. Może dzieci sa małe ale widzą. Może nie rozumieją ale zrozumieją i mozliwe, że będą miały Ci za złe.

Pomyśl jak jest i jak być powinno. Zobaczysz, że życie dorosłe to nie tylko mieć dowód, to także umiejętność podejmowania wielu decyzji, ważnych i życiowych. Każdy błąd może wiele kosztować.

8

Odp: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Chyba macie rację dziewczyny. Teraz to dokładnie przeczytałam i przeanalizowałam. Zrozumiałam z posta bezy, że oni nie chcą się wiązać skoro się nie kochają. I uznałam, że to lepsze niż małżeństwo "dla dobra dziecka"
hmmm współczuję tym dzieciom. Paru tatusiów, wujków, cioć...
więcej pisać nie będę bo podpisuję się pod powyższymi postami, więc bez sensu powielać

9

Odp: Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Taki układ to dopiero zrobi bałagan w głowach dzieci. Żadnych prawidłowych wzorców, żadnych prawidłowych mechanizmów a tym bardziej zachowań. Terapeuci mają dwie kolejne pacjentki w przyszłości.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy jesteśmy złymi rodzicami?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026