moje malzensto sie rozpada mam25 lat jestem mezatka od 4lat mam wspanialeso synka ktorego kocham i na tym koniec zaczoł sie koszmar gdy zaszlam w ciaza akurat w niej jestem moj maz sie oddalil ode mnie zaczoł czesciej wychodzic mnie zostawia w domu z dzieckiem a jak przychodzi pod wplywem alkoholu to mnie wyzywa i mowi ze do niczego mu nie jestem potrzebna obrucil sie o 100 stopni a ja ratunku nie widze to co mi zostało rozwod a co z dziecmi nie wiem jak mam sobie z tym poradzic
Podobne tematy
Kochana jesteś młoda i jestem pewna, że znajdziesz jeszcze odpowiedniego faceta na swojej drodze
Wiem, że jest Ci przykro i ciężko bo jesteście małżeństwem i dałaś mu jedno dziecko, a drugie nosisz pod sercem. Ten facet Cię nie szanuje, a Ty nie zasługujesz na takie traktowanie, takie życie... i Twoje dzieci również.
Odejdź dopóki dzieci są jeszcze małe, bo czym młodsze tym mniej cierpią bo mniej rozumieją. Zrób to dla nich bo nie zasługują na nieszczęśliwą mamę i pijącego ojca... Nie jest wart byś poświęciła dla niego swoje szczęście i szczęście swoich dzieci...
Ikusia-zmykaj od tego palanta jak najdalej! I przestrzegam-uważaj na jego żal, przeprosiny, płacz etc., ma to oddziaływać na Twoją psychikę, nie znam ani jednego faceta który by się zmienił, a mnóstwo przypadków takich jak Twój....A o dziecko się nie martw-lepiej go wychowasz sama,z pomocą rodziców a w przyszłości może Twojego partnera, niż żeby dziecko widziało swojego pijanego ojca jak znęca się nad Tobą-czy to psych.,czy fiz. Z tego co piszesz synek ma 4 latka,takie dzieci już naprawde wiele rozumieją, i świetnie wyczuwają nastrój, nic się przed nimi nie ukryje choćbyś nie wiem jak udawała....Takie jest moje zdanie, nie ma się co męczyć, a zrobisz jak zechcesz. Pozdrawiam serdecznie:)
ikusiu tak bardzo teraz potrzebujesz wsparcia i spokoju-nie pozwól mu na pijaństwo niech idzie precz skoro mu nie jesteś potrzebna,nie przymykaj oczu.
Kobiety w ciąży są silne bo muszą bronić potomstwa -wierzę ,ze nie pozwolisz sobą pomiatać-
pozdrawiam i trzymaj się !
Niedobrze.Przed toba rzeczywiscie bardzo trudny okres. Ale tkwienie w takim wyniszczajacym malzenstwie to naprawde dramat.Dlatego wlasnie dla dobra dzieci zakoncz to gehenne jak najpredzej. Sprobuj porozmawiac z kims z rodziny, ew. z kims bliskim ,kto moze sluzyc ci rada i wsparciem.Wiem , ze takie decyzje nie sa proste i latwe. Wymagaja nie lada ODWAGI i DECYZJI ale sa konieczne i mozliwe do przeprowadzenia. Nie pozwol wiecej soba pomiatac i lekcewazyc. Wodka nie jednemu zniszczyla malzenstwo i zycie. A tak na marginesie sprawy , to wydaje mi sie , ze twoj maz nie dorosl do roli ojca i meza. Jest NIEODPOWIEDZIALNY i CHAMSKI. Dlatego zycze ci sily w podjeciu tych trudnych decyzji. Wiem , ze ci sie uda. Powodzenia.
Ikusia, napisz cos wiecej o sobie, jak dotąd wyglądał twój związek, jaka jest twoja sytuacja materialna, czy pracujesz, czy masz oparcie w rodzinie, jak wyglada picie twojego męża? I czy to pierwszy kryzys w twoim małżeństwie?
7 2010-12-13 00:49:25 Ostatnio edytowany przez czarnaa86 (2010-12-13 00:52:08)
moja córka ma 4lata z jej tata rozstałam się gdy miała 15miesięcy. mój były mąz odkąd ona się urodziła miał zawsze ważniejsze sprawy od nas, poźniej doszła zdrada(BOLAŁO!) bo ja dla niego rzuciłam studia, prace skupiłam się na nim i dziecku. Z pomocą rodziny i pzryjaciól przetrwałam najgorszy okres... wróciłam do szkoły i do pracy. Uwierz że nawet przez chwilę nie żałuje, że to się skończyło...
życzę powodzenia
Izusia...dasz rade , zrób cos dla siebie a tym sposobem tez dla dzieci.
czy masz kogos kto może ci w tym pomóc?
masz rodziców lub kogos do kogo możesz sie wyprowadzić...
a jeżeli chodzi o wiek dzieci
nie zgadzam sie z wami
nie ważne ile dziecko ma lat,
na pewno dziecko nie bedzie szczesliwe jak ty nie będziesz szczęśliwa zawsze wyczują że coś jest nie tak
szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko...zawsze....
DORIS2727 100% racji