netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

11 odpowiedzi8 100 wyświetleńzałożony przez mobla1982, 11.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Moje malzenstwo jest bez sensu , tak mi się wydaje, jestesmy 13 lat razem,(4.5 roku po slubie) , z roku na rok, jest miedzy nami coraz gorzej, dla uratowania naszej milosci chcialam dziecka i mamy 1,5 roczna coreczke, to był oczywiście mój pomysl on tego nie chcal choc dzis kocha swoja corke, mowi ze mnie  tez ale ciezko jest mi w to wierzyc patrzac jak mnie rani, kolejna awantura, chamskimi tekstami, bardzo często się kłocimy (ja wtedy wypominam mu wszystkie bledy, ze nic nie robi w domu , ze mi nie pomaga ze jest taki sam jak jego ojciec)wiem ze nie powinnam ale...mam już dosc odkad urodzilam dziecko siedze w domu, on duzo pracuje, a gdy wraca to wazniejszy jest telewizor niż ja, nawet jeśli chodzi o sex to ja tez prawie zawsze musze zaczynac, po klotni to ciagle ja musze wyciagac pierwsza reke, nawet gdy jego wina to ja pierwsza proponuje rozmowe, i ciagle ja mowie a on nie ma mi nic do powiedzenia , mam tego dosc bo od dawna nie jest lepiej tylko coraz gorzej , mysle o rozwodzie , chociaz zdrady nie było , mamy dziecko dom , kiedys tak bardzo się kochalismy , a dzis (on mowi zebym sobie kogos znalazla bo z nim nigdy szczesliwa nie będę) co ja mam robic???wiem ze jestem glupia bo mimo to go kocham....

2

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Nigdzie nie jest powiedziane, że zdrada to jedyny uzasadniony powód rozwodu...

Skoro próbujesz z nim rozmawiać i nie wychodzi może należy faktycznie ten drastyczny krok przemyśleć...
Dziecko powinno być owocem miłości a nie sposobem na ratowanie związku, w którym miłości nie ma. Ale na pytanie, czy wolisz tkwić w takiej sytuacji jak teraz czy wolisz być sama musisz sobie sama odpowiedzieć. Jedno jest pewne - na pozytywną zmianę w Waszych relacjach nie ma co liczyć bez chęci ze strony Twojego męża.

3

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Po pierwsze: nie ma między wami zdrowego dialogu. Ty mu wszystko wypominasz i się złościsz, a on tylko się denerwuje i od razu zmuszony jest odpierać Twoje ataki. Nie tędy droga.
Musicie zdecydowanie zacząć od SPOKOJNEJ rozmowy. Wiem, że wszyscy to w kółko powtarzają, ale to naprawdę podstawa. Jak siada ten podstawowy budulec, to sama widzisz jak jest.

Obydwoje musicie się na siebie otworzyć. Mąż ma prawo być zmęczony po pracy, ale nie może zapominać o Tobie i dziecku. Powinnaś powiedzieć mu jak się z tym czujesz i czego od niego oczekujesz i on tak samo niech powie Ci jak on widzi Wasz małżeństwo.

Nie można mówić "znajdź sobie lepszego", to złożenie broni i ucieczka. Zawalczcie o to, bo skoro kochaliście się, to lepiej zwlaczyć kryzys i wyjść z niego wspólnie silniejszym.

4

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

A może pomogłaby terapia dla małżeństw?
Warto o tym porozmawiac bo przecież macie dziecko. Skoro kiedyś było dobrze to trzeba się zastanowic co się stało i może coś zmienic? A może Twój mąż ma tak niską samoocenę ,że po prostu sam siebie skreśla jako dobrego męża i ojca?

5

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

mobla ... a czy rozważałaś powrót do pracy? przynajmniej na 1/2 etatu.  Nie każdej mamie siedzenie dłużej z malutkim dzieckiem w domu robi dobrze. A pro po  dzieci... one nie wzmacniają małżeństwa, podobno to jeden z mitów, rzeczywistość często jest inna.
Często w związkach kiedy dziecka długo nie było paradoksalnie  jego pojawienie się , zmiana trybu życia , brak czasu dla siebie powoduje, że ludzie się rozstają  lub zaczynają się od siebie oddalać.

6

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Mobla, cytuje ciebie: "wiem ze nie powinnam ale mam już, jest coraz gorzej, jest bez sensu, wiem, ze jestem głupia ale go kocham ..."

Zostaw pytanie kocham, nie kocham, powinnam,  nie powinnam, sens, bez sensu, głupia , nie głupia...

Mobluś, życie jest zmianą płynie, każdy dzień przynosi nam nadzieje na dobro i dobry dzień...

Ty i twój ukochany gdzieś zaplątaliscie sie tkwicie zawieszeni w przeszlych żalach, obwinianiach, agresji, złosci, bezsensie ......

Co jest przyczyną konfliktu potrafisz spojrzeć w głab waszego związku i znaleźć odpowiedz?


Wiedz jedno jeśli nie odnajdziesz w sobie blasku, twoj partner tez go nie znajdzie.

To, w tobie tkwi źródło .... postępuj tak abyś pokochała siebie, bądż dla siebie dobra i ..... w chwili gdy nie wiesz co zrobić daj dobro, nie obwiniaj, nie cofaj się - idź na przód - twórz taką przyszłosc jakiej pragniesz.

7

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Dziekuje za wszystkie odpowiedzi
Ja wiem, ze dziecko to nie sposób na ratowanie zwiazku, zawsze to wiedzialam , mimo to zrobilam to,(myslalam ze to go zmieni ) dzis bym tego nie zrobila, wtedy latwiej byloby się rozstac a tak bardzo ciezko...
Kometo 9 ? mój maz nie ma slabej samooceny, raczej odwrotnie ,uwaza ze jest najmadrzejszy, Od kiedy go tylko poznalam chcialam żeby rzucil paperosy przez 8 lat znajomosci ciagnelo się jego rzucanie, były klamstwa, obietnice, i tony moich wylanych lez, on ciagle przepraszal mowil ze się stara, ja bylam wtedy mloda i glupia wierzylam mu. W zwiazek malzenski wstapilam przekonana ze jest wolny od nalogu. Niecaly chyba rok po slubie nakrylam go na paleniu , a on co? ? jak ci się niie podoba to się rozwiedz ja tego nie rzuce i tak skonczyly się już obietnice i przeprosiny od tamtej pory to on postawil na swoim , ....pali do dzis (teraz elektronicznego + czasami zwykle).Chodzi o to ze ze jak się ukrywal ze pali był bardzo nerwowy, wszystko go denerwowalo , nie chcial mnie nigdzie zabierac, udawal ze ma cos do zalatwienia , wiec dla dobra zwiazku pozwolilam mu palic ....wiecie ze on nawet tego nie docenil, ze po tylu latach mojej walki z tym dalam za wygrana, ze zrozumialam ze on nigdy tego nie rzuci, obiecal ze będzie mniej nerwowy, ale minelo już tyle czasu i wcale nie jest lepiej może tylko na poczatku się staral a teraz znowu jest tak samo , o wszystko chamskie slowa, krzyki, L nic się nie zmienilo a ja ....jestem przegrana...
Ja zawsze chcialam być dla niego najwazniejsza(on jest moim 1 chlopakiem a ja jego 1 dziewczyna) , nigdy nie zrozumiem dlaczego on tak się zmienil ze dzis kiedy placze on ma to gdzies i nigdy nie przutuli mnie wtedy, ze 4 dni temu kiedy wyprawialam moje iimieniny  mielismy gosci on poszedl grac w kosza(jest w druzynie amatorskiej i mieli mecz w lidze, podobno nie było ludzi żeby grac i musial isc) ....
Jeśli chodzi o prace to oczywscie ja bardzo chce wrocic do pracy , ale nie mam z kim zostawic dziecka(dziadkowie i babcie pracuja) a do zlobka jej nie oddam , musze czekac do 3 roku zycia az pojdzie do przedszkola...
Mowie Wam , czasami jest mi tak bardzo bardzo ciezko....

8

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Mobla, rozumiem Cię, jest to ciężka sytuacja i takie kryzysy prędzej czy później dopadają bardzo wiele małżeństw, jedni wychodzą z nich zwycięsko, inni się rozwodzą. Ja wychodzę z takiego założenia że o małżeństwo powinno się walczyć, ale jeśli nic z tego nie wychodzi i jest tylko gorzej to lepiej się rozstać i próbować ułożyć sobie życie po raz drugi.
Na pewno błędem z Twojej strony było oduczanie męża palić, mówię to z własnego doświadczenia. Też kiedyś byłam nałogowym palaczem, mąż mnie tego na siłę oduczał, nie podobały mi się zdania typu "gdybyś mnie kochała to byś dla mnie rzuciła palenie" itd, bo dla mnie jest to swego rodzaju szantaż emocjonalny. W końcu to palenie rzuciłam, z jednej strony dobrze, ale z drugiej zawsze będę miała mały żal do męża za to (chociaż nie wypominam mu tego), bo dla palacza palnie jest swego rodzaju rytuałem i jest to ciężko rzucić nie przez samo uzależnienie od nikotyny, ale przez samą czynność. Ja np nie wyobrażałam sobie imprez bez papierosów, ja po prostu lubiłam te momenty kiedy sobie przy kawce zapalałam papierosa czy siedząc w pubie z przyjaciółką.

9

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Witaj
Dokładnie tak jak bym czytała o moim życiu jestem w twoim wieku znam mojego męza 11 lat trzy lata jesteśmy po ślubie mamy dwuletnia córeczkę i dokładnie tak samo postepuje mój maż jak twoj. Tylko u mnie jest jeszcze kwestia ze moi rodzice nie mieli z nim dobrego kontaktu od poczatku ale miłosć zwyciężyła mieszkalismy u tesciów ale ile może wytrzymać kobieta on cały czas pracował i tylko powtarzał ze mnie utrzymuje i ze nic nie robie.
Wiec wziełam walizki i sie wyprowadziłam do rodziców choć była to naprawde trudna decyzja po dwóch tygodniach zamiszkał z nami ale nic nie było lepiej praca i lezenie jego przed telewizorem miał mnie gdzies. Potem przeczytał w moim telefonie smsy od kolegi i stwierdził ze go zdradzam a tak naprawde szukał pretekstu aby sie rozstac.

Nie mieszkamy już razem trzeci miesiąc chciał się rozwieść od razu lecz do dzis nie złożył pozwu  zabiera córke w niedziele na spacer i na tym kończy sie jego ojcostwo.
Podczas ostatniej rozmowy wspomniał cos o pogodzeniu i wynajęciu własnego mieszkania lecz ja juz sobie postawiłam nowe cele w życiu teraz wiem że żyję szukam pracy córeczke zapisałam do przedszkola i mysle że uda mi sie to wszystko osiągnąć.
Jest trudno i nie będę kłamać ale nie jestem wstanie wrócić do niego i wysłuchiwać tych upokożeń tego że NIC NIE ROBIĘ i on tylko może być zmęczony.
Także decyzja należy do Ciebie i ty sama musisz wiedzieć co będzie lepsze moze gdybyście się rozstali na jakiś czas taka terapia wstrząsowa w niektórych przypadkach działa może by przejrzał na oczy co może stracić...rodzinę która jest najcenniejszym skarbem.
Powodzenia

10

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Kij ma dwa końce, a nie próbowałaś być z nim szorstka żeby mu pokazać pazurki? A może go za bardzo rozpieściłaś i teraz zbierasz tego żniwo?`

11

Odp: czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

hej dziewczyny
Jak bylam w ciązy to kłocilismy sie bardzo czesto, w 8 miesiacu wyprowadzilam sie do rodzicow, nie bylo mnie 2 tyg a on nawet nie zadzwonil, nie odwiedzil mnie nic, rozmawialam z jego matka ona mu nagadala i to tez nic nie dalo, nie moge zrozumiec do dzis jak mozna tak traktowac kobiete w ciazy sad , on nigdy nie wyciaga pierwszy reki Pan Wladca i Hrabia , mialam takie nerwy ze po 2 tygodniach wrocilam do domu chcialam rozmowy , on powiedzial wtedy ze on by sie 1 nigdy nie odezwal.....teraz tez chcem z nim porozmawic i wlasnie uslyszalam ze to nie ma sensu....ze on nie ma mi nic do powiedzenia ....chyba kazde rozwiazanie w tej sytuacji jest bez sensu sad

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy moje małzenstwo ma jeszcze jakis sens????

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026