w zeszłym roku rozpoczęłam studia na kierunki filologia angielska,
zawsze łatwo przychodziła mi nauka tego języka a matura poszła mi bardzo dobrze więc stwierdziłam że to będzie najlepszy wybór z resztą moi rodzice, mąż i nawet teściowa wszyscy twierdzili że to bardzo dobry wybór.
Dostałam się na studia na dobrej uczelni co prawda zaoczne ale nie przyjmowali przecież wszystkich jak leci.
W październiku zeszłego roku pojechałam na pierwsze zajęcia (byłam wtedy w 7 miesiącu ciąży) trochę Mnie przeraził poziom nauczania tzn.był wysoki.. Zastanowiłam się czy dam rade ale wszyscy mówili że to pierwsze zajęcia i wykładowcy zawsze tak straszą itp. Faktycznie tak było.
Ale mimo to nadal nie było lekko.zwłaszcza że zjazdy były co tydzień każdy piątek sobota niedziela. Powiem szczerze że trudno było mi wysiedzieć tyle godzin na wykładzie mam tu na myśli moją ciąże nie pomagała mi w tym że tak powiem.
jeszcze przed porodem byłam w szpitalu więc trochę zaległości mi się narobiło niestety
a pod koniec listopada urodziłam dzidziusia więc moje obecność na wykładach była niestety znikoma takiego maluszka nie mogłam przecież zostawić.
kiedy wróciłam do szkoły to był akurat ostatni zjazd przed sesją a moje zaległości w nauce były tak ogromne że szkoda słów
najpierw nastawiłam się że pozbieram notatki i zaliczę wszystko, niestety kiedy zobaczyłam ilość materiału przeraziłam się i zrezygnowałam ze studiów bo byłam pewna że nie dam rady ![]()
Teraz tak strasznie żałuje ze zrezygnowałam:( a nie stać Mnie jest żeby znowu zacząć studia, wtedy płacili mi rodzice ale skoro jak nie chciałam to stwierdzili że drugi raz nie będą mi płacić niestety.
pracę można znaleźć tylko po dobrej szkole a nie po skończonym liceum
zapisałam się co prawda do policealnego studium na dwa lata ale co to za szkoła w porównaniu z dobrymi studiami.
tak bardzo chciałabym jeszcze skończyć studia, ale boje się że mogę na nie nigdy nie pójść już...
nie mogę zrozumieć teraz jak mogłam być tak głupia?
nie chciała bym żałować tej decyzji do końca życia. a póki co strasznie żałuje