Witajcie
Chciałam się was zapytać, jakie kierunki medyczne studiujecie, jak wam się to podoba i czy to lubicie
No i jak z czasem wolnym, czy stereotypowo tylko siedzicie w książkach czy też jest trochę tego wolnego ![]()
Ja studiuję farmacje i powiem szczerze, że po tych wszystkich tekstach, jakich sie nasluchałam przed pójściem na studia, to nie jest tak źle, jak myslałam
Owszem, nauki jest dużo, co mnie momentami strasznie zniecheca i dobija - tym bardziej, że nie mam nastawienia "dam rade!" tylko właśnie "nie dam rady". Zastanawiam się, ile jeszcze wytrzymam na tych studiach ![]()
A jak jest u was? ![]()
Podobne tematy
Ja studiuję medycynę, ale chyba zmienię kierunek studiów, może źle wybrałam - Katowice i to przez to ![]()
Same studia są bardzo ciekawe, ale trzeba mieć duże samozaparcie, żeby je skończyć i być na 100% pewnym, że to jest TO ![]()
Ja o mały włos się nie dostałam do Katowic na lekarski właśnie
ale patrząc na znajomych, czego oni sie tam uczą cieszę się, że się nie dostałam na to, bo to nie dla mnie ^^
A czemu myślisz o zmianie kierunku? W końcu lekarski to nie byle co
Przez natłok nauki czy po prostu nie kręci Cie to aż tak? ![]()
Oceansoul a czy można wiedzieć, gdzie studiujesz farmację? mogłabyś coś wiecej napisać o tej szkole, czy cięzko jest itp? bardzo mnie to ciekawi;] z góry dziękuje.
Napisałam niedawno wątek: Co wybrać?... Wszystko tam opisałam ![]()
Znasz kogoś na farmacji, kto zrezygnował z lekarskiego i poszedł właśnie na farmację? ![]()
hm, takiego przypadku osobiście nie znam. Jak już to parę przypadków takich, że rodzice oboje lekarze, a córka od razu na farmację poszła, bez zastanawiania się nad lekarskim ![]()
Generalnie to o studentach farmacji krąży stereotyp (co nas strasznie denerwuje), że są to osoby, które się nie dostały na lekarski, więc poszły na to (bo pierwszy próg niższy od lekarskiego do farmacja w większości wypadków), ale to jest tylko takie gadanie i nieprawda... Na pewno są takie osoby, ale nie jest to większość, żeby tak gadać ![]()
Zastanawiałam się nad farmacją, chemię zawsze wolałam, ale podobno coraz ciężej coś znaleźć po farmacji, apteki zaczynają wypełniać technicy.
też tak słyszałam.. no ale jednak w każdej aptece musi być przynajmniej jeden mgr, a aptek zaczyna byc coraz więcej, tak jak w krajach na Zachodzie.. więc mam nadzieję, że nie będzie tak źle
nie wierzę też, że nagle w aptekach będą sami technicy, a mgr farmacji będą bezrobotni, albo będą mieć wielkie problemy ze znalezieniem pracy ![]()
Moim zdaniem musisz się zastanowić, na czym bardziej siebie widzisz i co do nauki bardziej wolałaś
Bo chyba nie ma sensu ciągnąć czegoś, co Ci się nie podoba albo się nie odnajdujesz na tym ![]()
W sumie już skończyłam medycynę....;) ale....z perspektywy czasu ...hm... może powiem tak : na studiach bywało różnie - kwadratowo i podłużnie
ale jest duuużo nauki.Oczywiście każdy może sobie tak zorganizować czas, że ze wszystkim zdąży ....i ma czas na rozrywki.Niemniej jednak porównując ilość nauki na lekarskim do ilości nauki np. na innym kierunku, powiedzmy humanistycznym to niebo a ziemia ! Są to ciężkie studia - w przeciągu krótkiego czasu trzeba opanować sporą ilość materiału , przykładowo : do egzminu z psychiatrii miałam 6 dni i przez ten czas do opanowania książkę, która liczyła 400 stron....;) Da się zrobić, to kwestia samozaparcia i dużych chęci ( i wcale nie trzeba być geniuszem !
)
Coś w tym jest, że trzeba to CZUĆ, bo inaczej można się męczyć przez całe studia i potem resztę życia. Nie napisałam tego żeby kogoś zrazić i przestraszyć ![]()
Wiadomo, że trzeba samemu " w to wdepnąć" żeby dokładnie wiedzieć ,co mam na myśli.
Jeżeli czujecie taką potrzebę, aby właśnie to studiować to na pewno dacie radę !
Kto nie ryzykuje ten nie ma ![]()
Medycyna mi się podoba co prawda, ale to długa i trudna droga, nie wiem czy dam radę. Szybko się zniechęcam, zwłaszcza gdy cały weekend siedziałam nad anatomią, a nie zdałam kolokwium, równie dobrze mogłam się przez ten czas obijać... Alternatywą też może być dla mnie farmacja, boję się tylko, że będę żałować - studia równie ciężkie, a potem traktowanie przez ludzi jak zwykłego sprzedawcę.
kolejny tekst, który mnie denerwuje
ludzie jak chcą, to i tak nie będą traktować z szacunkiem, choćby sie nie wiadomo co skończyło i ile tytułów miało
a studia robisz dla ludzi dookoła, czy dla siebie? ![]()
Ja też się szybko zniechęcam (szczególnie po sytuacjach takich, jak opisałaś), plus do tego nie mam jakiejś wielkiej wiary w swoje możliwości - ale tak samo nie wierzyłam, że sie dostanę na tą farmacje
a z biegiem czasu odnajduję się na tych studiach, i nie widzę żadnej innej alternatywy dla siebie - chyba trafiłam z wyborem
A tym, co sobie inni pomyślą i co myślą - już mam głęboko w poważaniu ![]()
Brakuje mi czasem takiego nastawienia ![]()
Pierwsza sesja jeszcze przede mną, zobaczę jak mi pójdzie, może nie będzie aż tak źle.
A to pierwsza sesja też przed Tobą dopiero? Myślałam, że już 1 rok skończyłaś
to witam w klubie ![]()
Na medycynie to ponoć najgorszy rok, potem tylko 4 jeszcze jest hardcore, a reszta jest już lepsza - tak słyszałam
nie wiem, jak w Katowicach z tym jest, ale pewnie podobnie ![]()
14 2012-01-10 20:28:06 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-01-10 20:30:11)
Hm..... I rok na medycynie to rozgrzewka
jest trudny ze względu na to, że trzeba się przestawić "na inne tory ".
Z czasem mózg
się rozgrzewa na bardziej wydajną pracę - rośnie ilość połączeń synaptycznych i jest coraz lepiej.
Absolutnie !!! pod żadnym pozorem nie zrażaj się anatomią - niektórzy z prowadzących chcą pokazać swoją wyższość nad jeszcze zielonymi studentami.
Sama pamiętam kolokwia i potem egzamin na koniec z tego przedmiotu....heh.... Nie taki straszny diabeł.Masz poprawki i co z tego? Myślisz, że przez to będziesz gorszym lekarzem ??:) Przestań, wyluzuj ! To prawda, że anatomia na I roku spędza sen z powiek niejednemu i jest najważniejszym przedmiotem, ale z perspektywy czasu....no cóż, pozostaje wspomnieniem
( milszym lub mniej miłym, ale WSPOMNIENIEM )
Osobiście dla mnie najcięższym rokiem był V - mało wolnego czasu, dużo materiału...itd.
Niby na VI było 10 egzaminów i to takich mega - np. pediatria, onkologia, ortopedia, okulistyka, ale Na VI roku wiesz, że już Ci mogą "skoczyć " i jest zupełnie inne podejście.
Nie poddawaj się - nie od razu Rzym zbudowano ! Jedni potrzebują więcej czasu drudzy mniej. Motywacja jest ważna .
Anatomia jest wymysłem samego diabła
ale poradzisz sobie, na pewno !
Skończyłam AM we Wrocławiu.
Pozdrawiam !
A sesja pójdzie Ci dobrze
i tej myśli się trzymaj !
oo to Ty K_r_o skończyłaś tą uczelnie, gdzie ja teraz zaczynam swój studencki żywot
w tych jakże pieknych, zabytkowych murach ![]()
a mialaś jakiś znajomych z farmy?
to byś może porównała medycyne i farmacje, no i oczywiście może wiesz, jak tam im po studiach się wiedzie ![]()
Mam nadzieję, żę będzie lepiej, na razie denerwujące jest to, że innym idzie lepiej, chociaż się mniej uczą, a mi coś ciężko wszystko przychodzi... I jeszcze tak daleko od domu... Zobaczę, jak to będzie na 1. sesji
Piszesz, że 5 ro najgorszy, ja teraz mam już mało czasu, nie woybażam sobie, że będzie gorzej ![]()
17 2012-01-10 22:22:44 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-01-10 22:25:29)
nie będzie gorzej tylko INACZEJ
to moje subiektywne odczucia
. Niektórzy na IV roku bardzo ubolewali nad farmakologią, mnie się udało...bo miałam super asystentkę - bardzooo wyrozumiałą i ludzką i nawet miło wspominam ten przedmiot, tylko nauka pisania recept...:D:D to było ciekawe doświadczenie:D
Na moim roku też było sporo ludzi dużo ode mnie zdolniejszych, ale chyba porównywanie do niczego dobrego nie prowadzi ![]()
Zawsze znajdą się ci lepsi i ci gorsi...
Nie łam się ![]()
Nie rezygnuj tak szybko, początki bywają ciężkie, potem pójdzie już prawie
gładko ![]()
OceanSoul - właściwie większość znajomych miałam z mojego kierunku. Po studiach wszyscy się rozjeżdzają i życie wyglada zupełnie inaczej, więc korzystaj z pięknego czasu ![]()
Co do porównywania medycyny z farmacją ....chyba się nie da za bardzo
aczkolwiek gdyby lekarski nie istniał to na pewno wybrałabym farmacje...no ewentualnie fizykę jądrową, ale to tylko gdybanie...
no właśnie staram się korzystać, na razie grupa jest w miarę zgrana, da się z każdym pogadać, od czasu do czasu jakieś wyjście gdzieś na piwo cz na impreze.. Ale w porównaniu z LO, to jakoś nie ma aż takiego zgrania - na razie wszystko na powierzchni uczelnianej, mam nadzieję że z czasem się to zmieni..
Albo to ja przesadzam, i chciałabym jakis nie wiadomo jakich dobrych kontaktów z większością od razu ![]()
U mnie w pózniejszym terminie potworzyły się grupki , w które trudno było "wejść", ale taka kolej rzeczy. Nie można wszystkich lubić ![]()
Jeżeli chcesz pozbyć się rozmów tylko o studiach to lepiej zaprzyjaznić się z kimś z zupełnie innego kierunku/ uczelni.
( i wcale nie trzeba być geniuszem !
)
dokładnie! ja tam geniuszem nie jestem, a już trzeci rok na lekarskim mi leci ![]()
21 2012-01-23 16:20:01 Ostatnio edytowany przez ewa20 (2012-01-23 16:20:47)
panna_m gdzie studiujesz? ![]()
Ja akurat tak mam, że się zniechęcam bardzo po każdym niezdanym kole... Zdajesz wszystko w pierwszych terminach? ![]()
Na ŚUMie, z tym, że w Zabrzu. Miałam poprawki, niezaliczone koła też się zdarzały, ale to mi wyszło na dobre, bo mam większy dystans niż znajomi, którzy wszystko zaliczają za pierwszym razem, więc nie ma się co dobijać, bo te drugie podejścia wychodzą ostatecznie na dobre ![]()
również studiuję medycynę.Obecnie jestem na 6 roku ;)Na pewno nie było tak ciężko jak to niektórzy uważają, trzeba się dużo uczyć i tyle no i oczywiście być tu z powołania bo inaczej cięzko będzie na zajęciach np. w prosektorium;)Pozdrawiam
powiedzcie mi czy kazdy z Was idac na medycyne zdaawal mature z bioli czy chemi? chcialabym isc na medycyne ale ani z chemi ani z bioli nie podeszlam dodatkowo do matury,wiec raczej zadnych szans nie mam prawda?
i powiedzcie mi,znacie kogos komu moze wystarczylo studium aby pracowac w medycynie?
25 2012-02-10 09:00:07 Ostatnio edytowany przez Ewelina25 (2012-02-10 09:03:46)
chodzilam do LO o profilu bio-fiz i aby dostać sie na medycyne trzeba obowiązkowo zdawać biologię i chemię rozszerzoną do tego zdawalam też fizyke ale nie wszedzie potrzebna jest fizyka.Powodzenia
E.Nie znam nikogo kto po studium pracowałby jako lekarz.Studia medyczne są 6 letnie a potem specjalizacja która trwa kilka lat w zależności jaką wybierzesz
i to jest straszne,bo tym samym niestety to co bym chciala robic odpada... juz deklaracja maturalna podpisana a tym samym zamkniecie drogi na medycyne.. kiepsko;/
joannja- dlaczego? Uważam że w tym przypadku drogę masz ciągle otwartą...
Zanim ja rozpocząłem studia medyczne, miałem rok przerwy po okresie szkoły średniej. Do matury możesz podejść w następnej sesji- nic nie stoi na przeszkodzie. Jestem zdania że lepiej zacząć studia rok później niż studiować kierunek który jest dla ciebie wyjściem awaryjnym... po takim wyborze można mieć żal do siebie przez lata.
Obecnie kończe medycynę , przynajmniej w znaczeniu czysto akademickim ( 6 rok w Poznaniu ) i muszę przyznać że okres studiów pomimo wielu godzin wyrzeczeń będe mile wspominać. Ale przemyślcie to dziewczyny- studia to nie wszystko... do tego należy doliczyć rok stażu oraz okres specjalizacji- którego czas trwania jest różny, w zależności od tego w czym będziecie się specjalizować(5-6 lat/ o ile pamiętam wyjątkiem jest medycyna rodzinna- 3lata? )
Bez względu na podjętą decyzję - życzę pomyślności.