netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

31 odpowiedzi8 144 wyświetleniazałożony przez caameron, 16.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

witam.
Mam mały problem. Jesteśmy po ślubie dopiero 5 miesięcy, oboje pracujemy ale nie mamy jeszcze własnego mieszkania i mnie to przeraża bo zawsze chciałam się najpierw ustatkować, a potem myśleć o dziecku ale mój mąż ciągle namawia mnie byśmy zaczęli już starania. Widzę jak bardzo tego pragnie i chciałabym go uszczęśliwić ale czy to jest odpowiedni czas? Dla faceta za wiele się nie zmieni życie, a moje wywróci się do góry nogami... Z jednej strony też chciałabym być już mamą ale mieszkamy z moją babcią... ona ma mi się wtrącać do wychowywania syna/córki?? nie mogę na to pozwolić!
? Mąż twierdzi, że przesadzam i że jeśli będziemy to odkładać to nigdy nie będzie odpowiedni czas bo tak naprawdę nie mamy pewności, że kiedykolwiek będziemy na tyle ?bogaci? by było nas stać na dziecko? Wiem, że ma racje. Macierzyństwo to wspaniała ale i odpowiedzialna sprawa. Boję się, że nie sprostam temu...
Ca o tym sądzicie Dziewczyny? Też miałyście/macie takie obawy? To normalne, czy może gdybym była naprawdę gotowa i dojrzała to nie miałabym ŻADNYCH wątpliwości??

pozdrawiam

2

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

caameron.. mysle, ze kada mama chce jak najlepiej dla swojeggo malenstwa.. satd twoje watpliwosci.. ja szczeze mowiac, tez bym nie chciala, zeby ktos wtrancal mi sie do wychowywania dziecka... ale powiedzialam raz `` to moje dziecko, i ja decyduje o tym jak je wychowac`` koniec tematu..
A wydaje mi sie, ze nigdy nie ma tak naprawde odpowiedniej pory na malucha.. chyba ze sa pary ktore staraja sie po kilka lat..
Powiedzmy sobie szczeze.. to nie taka latwa sprawa zajsc w ciaze, tymbardziej kiedy sie planuje smile Ja bym sie tu zdala na Pana Boga.

Prozmawiaj szczeze z mezem, jezeli naprawde masz watpliwosci.. ale, wydaje mi sie, ze skoro on tego tak pragnie, a nic innego nie stoi na przeszkodzie, to czemu nie?

3

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Shiseido bardzo Ci dziękuję za odpowiedź smile

Wiem, że masz rację. Kocham swojego męża jak nikogo na świecie i wiem, że dziecko jeszcze bardziej nas do siebie zbliży. Ale boję się. Wszystkiego. Począwszy od strachu przed porodem, utratą figury, zarwanymi nocami.... Boję się, że jestem za młoda (23) na bycie dobrą mamą... Mój mąż widzi tylko dobre strony. Powtarza mi, że będę pięknie wyglądała z brzuszkiem, że będzie spełniał moje zachcianki i jeździł o 2 w nocy na stacje benzynową po lody smile patrzy na inne dzieci jak na małe "zabaweczki" które dają samą radość. Ale ja się jeszcze nie zdążyłam nacieszyć małżeństwem i egoistycznym spełnianiu swoich zachcianek typu spontaniczny wyjazd nad morze we dwoje. Z małym dzieckiem nie ma na to szans...

4

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

caameron, pogadaj z mezem o swoich obawach..
Ja zaszlam w ciaze w wieku 17 lat.. urodzilam majac 18 smile Czuje sie spelniona.. mimo, ze kolezanki mi mowia `` a bo nie mialas sie kiedy wyszelec`` jestem w drugiej ciazy w 8 miesiacu.. naprawde jestem szczesliwa..
Ale jakby popatrzec z drugiej strony, ja bede miala wczesnie dzieciaki odchowane, i zdaze jeszcze poszalec, a w tedy moje kolezanki beda zarywaly nocki..
Do figury da sie wrocic, zreszta nawet jezeli ciezej, malenstwo ci to wanagradza..
Ja mysle, ze kazda z nas - matek, boi sie ze nie sprosta zadaniu.. przeciez to ogromna odpowiedzialnosc..

Umow sie z mezem, ze chcialabys jeszcze troszke nacieszyc sie nim.. i miec go tylko dla siebie.. bo przeciez mozecie sprobowac za rok, badz dwa smile

5

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Tylko, że mąż nie chce słyszeć żeby znowu poczekać. Ja i tak długo odwlekałam ten temat żeby uniknąć kłótni bo czasem są o to sprzeczki. Mój mąż to dobry i odpowiedzialny człowiek ale słuchać to on nie potrafi. ja mu mówię o swoich obawach związanych z byciem mamą, a on twierdzi, że szukam wymówek żeby nie dać mu dziecka i na moje "ale nie mamy własnego mieszkania" odpowiada - "a ile osób tak żyje i jakoś sobie radzą?"... i taka z nim rozmowa... sad

6 Ostatnio edytowany przez caameron (2010-11-16 18:07:36)

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

właśnie jestem po rozmowie z mężem. tzn po kłótni. Skończyło się moimi łzami. Powiedziałam mu o swoich obawach. wkurzył się i stwierdził, że sama nie wiem czego chcę. no nie wiem i co mam na to poradzić? mimo wszystko rozmowa chyba wyszła nam na dobre bo przynajmniej powiedziałam co czuję i wyrzuciłam to z siebie ale on zdenerwowany wyszedł z domu. On widzi same zalety "posiadania" dziecka. Ja w głowie mam strach przed chorobami maleństwa, przed jeżdżeniem po lekarzach by dowiedzieć się do je boli itd... Wiem, że mieć dziecko to większość zalet niż wad, tzn większość pięknych chwil ale to jest przede wszystkim całkowita odpowiedzialność za drugiego człowieka, a mój mąż stwierdził, że jestem zwykłą egoistką...

7

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Twój mąż podchodzi do tego trochę egoistycznie... 'ja chcę, więc tak musi być'. Problem w tym, że dziecko to nie zabawka, jak to widzi Twój mąż, to przeogromna odpowiedzialność, i nie wolno powoływać nowego życia z powodu zachcianki. Pamiętaj też, że większość konsekwencji związanych z posiadaniem dziecka ponosi kobieta. Latanie o 2 w nocy po lody? Super, a wstawanie każdej nocy do płaczącego niemowlaka? To poświęcenie na dłuższą metę, a nie tylko na 9 miesięcy.

Jeśli nie jesteś gotowa- powiedz mu to wprost. Potrzebujesz więcej czasu, i za nic w świecie nie zmuszaj się. Niech to będzie Wasza wspólna decyzja, a nie tylko jego widzimisię.

8

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...
busiu napisał/a:

Twój mąż podchodzi do tego trochę egoistycznie... 'ja chcę, więc tak musi być'. Problem w tym, że dziecko to nie zabawka, jak to widzi Twój mąż, to przeogromna odpowiedzialność, i nie wolno powoływać nowego życia z powodu zachcianki. Pamiętaj też, że większość konsekwencji związanych z posiadaniem dziecka ponosi kobieta. Latanie o 2 w nocy po lody? Super, a wstawanie każdej nocy do płaczącego niemowlaka? To poświęcenie na dłuższą metę, a nie tylko na 9 miesięcy.

Dokładnie tak mu powiedziałam. Po kłótni i wyrzuconej złości usiedliśmy i szczerze porozmawialiśmy. Przyznał, że tak bardzo pragnie dziecka, że nie zauważył jak ja się boję... nie zauważył albo nie chciał widzieć... Powiedziałam mu na spokojnie co czuję. Nie sądzę by mnie tak do końca zrozumiał bo nie zmienił zdania ale mam mu dać znać jak będę gotowa na bycie mamą, a on nie będzie naciskał... Zaproponowałam kompromis, że nie będziemy się starać o dziecko tylko zdamy się na los...

Dziewczyny jego największym argumentem było to, że ma JUŻ 26 lat (w styczniu 27) i że chce być młodym ojcem!! Czy to normalne, że facet się martwi o swój wiek???? to jak jakiś kryzys wieku średniego hmm

9

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

caameron.. to chyba jakis kryzys smile Ale z drugiej strony, tez napewno nie chce isc po malego czy mala do przedszkola i uslyszec od rowiesnikow malucha ``X dziadek po ciebie przyszedl `` smile

Fakt. Dziecko to nie lada wyzwanie. Ale mysle, ze po wczorajszej rozmowie, wszystko jakos sie ulozy smile

10

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Staram się go zrozumieć ale jest mi ciężko. Ja jeszcze nie muszę się martwić, że może jestem za stara na bycie mamą. Z drugiej jednak strony przecież 27 lat to nie jest dużo! Nawet jak będzie miał 30 to nie będzie za stary na bycie ojcem. Jeżeli zdecydowalibyśmy się na dwoje dzieci to przecież i tak dla drugiego będzie starszym tatą...

11

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

caameron facetow ciezko zrozumiec.. moim zdaniem 27 lat to nie duzo, tak samo jak ty napisalas.. ale wiesz to 4 lata roznicy miedzy wami, wiec moze ciezko ci pojac sprawy dla niego banalne, a dla ciebie ciezsze..
Wydaje mi sie, ze wlaczyl mu sie bardzo silny ``instynkt ojcowski``.. smile Jezeli powiedzial, ze szanuje twoj wybor, to tak widocznie jest, i nie powinien wiecej nalegac smile Ale poszliscie na kompromis.. a co jezeli uda Ci sie zajsc w ciaze po 2 miesiacach? bo tak tez moze byc..

12

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...
Shiseido napisał/a:

Ale poszliscie na kompromis.. a co jezeli uda Ci sie zajsc w ciaze po 2 miesiacach? bo tak tez moze byc..

To będę szczęśliwa smile nie powiedziałam, że nie chcę dziecka tylko po prostu nie chcę go planować bo sądzę, że to jeszcze nie czas no i te moje obawy... ale jeśli los zdecyduje za nas...

Nie wiem czy to, co piszę jest dla Was zrozumiałe. szczerze mówiąc ja sama siebie do końca nie rozumiem... chcę ale nie chcę... boję się ale będę szczęśliwa...

Nie wiem... Ja chyba chciałabym być już mamą tylko te wszystkie lęki... to jest taka odpowiedzialność... to bardzo poważna decyzja, z której nie można się wycofać...

13

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

caameron smile ale jak Wam sie uda, i poczujesz ta malutka istotke pod serduszkiem, wszystkie obawy znikna smile

14

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

z pewnością smile aż łzy mi popłynęły na samą myśl...

15

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Caameron-skoro już pojawia się wzruszenie myśląc o dziecku, niepotrzebne wszystkie obawy:) Jedyne co powinnaś przemyśleć to Twoje relacje z partnerem...czy jesteś go w 100% pewna, czy nie pojawiają się jakieś znaczące zgrzyty/nieporozumienia między Wami? Tak, dziecko to duża odpowiedzialność, ale i ogromna radość:) Wiem, co mówie:))

16

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

zgrzyty zawsze są smile jesteśmy małżeństwem z krótkim stażem także docieramy się jeszcze smile Ale kocham go nad życie i tak - jestem go pewna w 100% smile

17

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Wiesz Caameron, ja po ślubie też miałam identyczną sytuację jak Ty. Mój mąż bardzo chciał dziecko od razu, a ja się bałam. W końcu po pół roku poszliśmy na niby kompromis, przestaliśmy się zabiezpieczać i zdaliśmy się na los. Wtedy, a będzie niedługo dwa lata, nie było tak, że zapierałam się rękami i nogami, przed ciążą po prostu się bałam ale w głębi serca wiedziałam, że jeżeli pojawiłoby się maleństwo to byłabym bardzo szczęśliwa. I teraz mmija 18 miesięcy odkąd na prawdę się staramy o maleństwo sad i nam nie wychodzi, a teraz pragnę dziecka najbardziej na świecie. Więc zajście w ciążę dla niektórych nie jest takie łatwe. Życzę Ci abyś nie przechodziła tego co ja. A prawdziwe powołanie do macierzyństwa przychodzi bardzo szybko jak już zaczniesz choć trochę o tym myśleć.

18

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...
chcebycmama napisał/a:

Wiesz Caameron, ja po ślubie też miałam identyczną sytuację jak Ty. Mój mąż bardzo chciał dziecko od razu, a ja się bałam. W końcu po pół roku poszliśmy na niby kompromis, przestaliśmy się zabiezpieczać i zdaliśmy się na los. Wtedy, a będzie niedługo dwa lata, nie było tak, że zapierałam się rękami i nogami, przed ciążą po prostu się bałam ale w głębi serca wiedziałam, że jeżeli pojawiłoby się maleństwo to byłabym bardzo szczęśliwa. I teraz mmija 18 miesięcy odkąd na prawdę się staramy o maleństwo sad i nam nie wychodzi, a teraz pragnę dziecka najbardziej na świecie. Więc zajście w ciążę dla niektórych nie jest takie łatwe. Życzę Ci abyś nie przechodziła tego co ja. A prawdziwe powołanie do macierzyństwa przychodzi bardzo szybko jak już zaczniesz choć trochę o tym myśleć.

kochana masz rację. Ile to się nasłuchałam, naczytałam że jak się nie chce to łatwo o wpadkę, a jak już się planuje... I przyznam, że po przeczytaniu wpisów na tym forum, gdzie kobiety wypisują jak bardzo chcą być mamami a nie mogą, postanowiłam zdać się na los. tak jak Ty kiedyś i nawet nie wiesz jak mi przykro, że jeszcze czekasz tyle czasu. Ale wierzę w to, że się doczekasz swojego ukochanego maleństwa!!
Przestaliśmy się zabezpieczać. co ma być to będzie!!!

19

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

kochana masz rację. Ile to się nasłuchałam, naczytałam że jak się nie chce to łatwo o wpadkę, a jak już się planuje... I przyznam, że po przeczytaniu wpisów na tym forum, gdzie kobiety wypisują jak bardzo chcą być mamami a nie mogą, postanowiłam zdać się na los. tak jak Ty kiedyś i nawet nie wiesz jak mi przykro, że jeszcze czekasz tyle czasu. Ale wierzę w to, że się doczekasz swojego ukochanego maleństwa!!
Przestaliśmy się zabezpieczać. co ma być to będzie!!!



Mam nadzieję że będziecie szczęśliwi i wszystko się ułoży smile  Dziękuję za wsparcie :*

20

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Trzymam za Ciebie kciuki, żeby udało Wam się jak najszybciej smile i jestem pewna, że tak będzie smile Po prostu to czuję i już smile

21

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

caameron ja mialam taka sytuacje jak ty tzn ja na dziecko nie bylam gotowa nie pracowalam ucze sie zaocznie a moj chlopak nagle oznajmil ze chcial by miec dziecko bylismy dopiero 3 miesiace ze soba ale jednak postanowilam odstawic tabletki i starac sie. Tak na prawde nie bylam gotowa nawet sie tego balam tym bardziej ze po tak krotkim czasie bycia ze soba sie zdecydowalam... ale tak go juz wtedy kochalam ze wiedzialam po prostu to czulam ze jestesmy dla siebie przeznaczeni smile udalo sie nam za pierwszym razem chyba po jakies 3 tyg po odstawieniu tabletek zrobilam test i wyszed pozytywny... i takie dziwne uczucie jakos nie moglo to do mnie dojsc ze mam w sobie "kijanke" z ktorej rosnac bedzie we mnie zycie smile balam sie a jednoczesnie bylam podekscytowana
teraz mam polrocznego syna mieszkamy z mojego chlopaka babcia oczywiscie moje zycie przewrocilo sie do gory nogami ale dalej chodze na zajecia do szkoly i staram sie jakos urozmaicac czas by nie zalowac nigdy niczego. teraz nie wyobrazam sobie zeby Alanka nie bylo jest cudownym dzieckiem i zmenil moje zycie na lepsze smile

22

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

relacja15 gratuluję Ci z całego serca i życzę szczęścia smile
Ja bałabym się tak zaufać facetowi, którego znam tak krótko ale fajnie, że nie żałujesz smile

23

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

dziekuje smile
a w tym rzecz ze ja mu praktycznie od poczatku ufalam sama nie wiem jak to mozliwe ale tak jakos wyszlo smile

24 Ostatnio edytowany przez caameron (2010-11-22 11:32:07)

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

wiem co czujesz, bo ja też tak zaufałam facetowi i po 2 latach wirtualnej znajomości wyjechałam z nim za granicę smile
teraz jest moim mężem smile znajomi do dziś nie mogą uwierzyć, że tak nam się udało bo na początku nikt w nas nie wierzył, wręcz przeciwnie - byli przekonani, że on mnie skrzywdzi, sprzeda, zabije smile ach życie smile

25

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

oo to dopiero cos smile gratuluje takiej odwagi smile i tego związku no i oczywiscie szczescia zycze smile

26

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Dzięki smile wzajemnie smile

27

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

i co Kochna udalo Ci sie zajsc w ciaze czy zowu nic z tego ehh ja juz zaczynam glupiec jescze kilka dni do okresu juz nie wytrzymuje bo niewiem czy sie udalo

28 Ostatnio edytowany przez caameron (2010-12-07 17:17:58)

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

ja powinnam dostać okres ok 6-tego grudnia, czyli wczoraj. bule brzucha mam i wszystkie inne objawy na okres więc sądzę, że na dniach się pojawi. Ale nie przejmuje się bo to dopiero pierwszy miesiąc starań. w sumie to nawet wolałabym aby jeszcze się nie udało bo straciłam niedawno pracę. Jestem teraz na okresie próbnym i zanim dostanę umowę to trochę minie. sama nie wiem co mam robić. chce dziecka ale z pensji męża nie damy rady...
Koniczynka na pewno się udało !! Trzymam kciuki!! Bądź dobrej myśli smile

29

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

koniczynko, proste- zrob test smile powinien juz wyjsc..

30

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

cholera dziewczyny...
Chcieliśmy dziecka. no nadal chcemy ale ja straciłam właśnie pracę... takie miałam wątpliwości czy zdecydować się na dziecko. teraz stwierdziłam, że nasze starania musimy przełożyć na przyszły rok bo przecież nie mam pracy więc nie należałoby mi się ani macierzyńskie ani wychowawcze. Ostatnio miałam trochę stresów i byłam trochę pochłonięta problemami. całkowicie zapomniałam który dziś jest. Tymczasem dotarło do mnie, że już ok tydzień temu powinnam dostać okres. Mam nabrzmiałe i obolałe piersi, pobolewa mnie dół brzucha tak jak na miesiączkę. Teraz męczy mnie zgaga ale ona może być spowodowana drinkiem, którego wypiłam dziś wieczór. No właśnie jestem przerażona bo jeśli jestem w ciąży a piłam!! yikes mogłam zaszkodzić dziecku!
Cholera miałam takie wątpliwości czy jestem gotowa, a okazuje się, że los zdecydował za mnie i to w takim momencie kiedy jestem bez pracy! sad

31

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

minął rok a ja mam pięknego zdrowego synka i z całego serca dziękuję Bogu, że wtedy zdecydował za mnie big_smile tyle głupich wątpliwości i strachu smile bałam się a teraz jestem MEGA szczęśliwa smile

pozdrawiam smile

32 Ostatnio edytowany przez ab44 (2015-04-16 23:25:38)

Odp: Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Caameron i jak teraz po tylu latach oceniasz swoje lęki? smile trafiłam na Twój wątek, gdyż sama jestem w podobnej sytuacji jak Ty kiedyś... Mój kochany widzi same dobre strony posiadania dziecka, a ja boję się tego najbardziej na świecie. Jak się zmieniło Twoje życie, Twój związek?

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Mój mąż pragnie dziecka, a ja...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026