Dokładnie tak. Jesteśmy ze sobą ponad roku. Niestety w związkach bardzo często tak bywa, że po pewnym czasie nie jest tak, jak na początku. Z panem X często miewam problemy. Jednym z nich jest to, że on bardzo często ''rozmawia'' (ja to traktuję jako flirt) z innymi, uśmiecha się słodko, żartuje, czasami złapie, połaskocze... A gdy mu to ''wygarnę'' to tłumaczy się tak, uwaga : jestem dziwny, nie wiem co robię, nie wiem czy to jest dobre czy złe i jak Ty to odbierasz, przepraszam, nie powtórzy się to''.
Aha. Nie powtórzy. Wypominałam mu to setki razy. A on nadal... Może powodem tego jest również to, że wychował się między kobietami (tak mówi). Nie wiem co mam z tym robić.
Innym problemem jest to, że on wcale nie jest o mnie zazdrosny, a jak już jest to dusi to w sobie. On w ogóle wszystko w sobie dusi (wiem, że mężczyźni nie lubią rozmawiać o uczuciach ale zaczyna mnie to irytować).
Zawsze powtarza mi, jak bardzo mnie kocha, ja chce się ze mną ożenić, że znaczę dla niego najwięcej i nikt inny się nie liczy. Ale jak mam rozumieć to zachowanie z innymi? Kiedyś była taka sytuacja, że aż za bardzo ''kolegował'' się z pewną Y. Pisali do siebie sms-y, gadali często, a ja byłam z boku. Teraz, gdy widzę, że choćby podchodzi do niej to czuję wściekłość.
Inną sprawą jest to, że... nigdy nie uprawialiśmy seksu. On tłumaczy to tak, że jeszcze nie jest gotowy, że ma moralne zachamowania. Czasem pod wpływem innych osób przez chwilę się waha, ale i tak wychodzi na to, że pytam się go czy jest pewien, a on : ''nie wiem...''. Ostatnio (musiałam z niego to prawie na siłę wyciągnąć) powiedział mi , że częściej zastanawia się nad sensem swojego życia, że jego marzenia legną w gruzach (bo chciał iść do wojska lecz problemy zdrowotne nie pozwalają mu na to), że wszyscy przez niego tylko cierpią. Mnie uważa za swoją najlepszą przyjaciółkę, mówi mi wszystko, nawet to, że czasem się za kimś obejrzy czy się uśmiechnie do innej.
Powiedzcie, co mam zrobić żeby go uszczęśliwić, żeby nie czuł się samotny, a przy tym sprawić żeby bardziej się o mnie starał i był bardziej ''odważny'' ?
1 2010-11-13 19:15:25 Ostatnio edytowany przez Idealistka93 (2010-11-13 19:17:12)
Podobne tematy
ile macie lat?? jesli mozna wiedziec??
prawie 18.
no właśnie tak myślałam, czego ty od niego oczekujesz?? że odrazu zaangażuje sie 18-latek w poważny związek?? nie kochana, przykro mi ale jeszcze nie .... wyraźnie widać z tego co piszesz że on jest z tobą ale podobają mu się też inne kobiety. Na seks nie nalegaj, jeśli nie chce to musisz to uszanować, może faktycznie nie jest gotowy? musisz poczekać i dać mu troche czasu...
On jest zaangażowany w poważny związek, skoro tak mówi i na każdym kroku mi to powtarza. A na seks nie nalegam, po prostu szukam odpowiedzi na to, dlaczego tak się dzieje.
To jeszcze młody chłopaczek i trochę czaruś z natury (skoro lubi poflirtować i kończy się to na obiecankach-cacankach, że więcej nie będzie). Musisz to albo zaakceptować albo poszukać kogoś starszego, który już będzie poważnie podchodzić do związku i nie będzie rzucał słów na wiatr.
A co do seksu, to nie naciskaj na niego. Nigdy nikogo nie wolno do tego zmuszać.Skoro mówi ci szczerze, że nie jest gotowy, to uszanuj to.