już mam po prostu dosyć.. bo ileż można słuchać niechcianych rad którymi mnie wszyscy uszczęśliwiają na siłę ![]()
jestem młoda mama i chwilowo mieszkam bez męża u swoich rodziców bo tak się sytuacja po prostu ułożyła teraz niedługo mamy wynająć mieszkanie ale to jeszcze trochę.
u Mnie w domu wszyscy wiedzą wszystko oczywiście lepiej no jakże inaczej mogło by być.
ja jestem młoda i według nich nie mam o niczym pojęcia.no wiadomo bez ich wspaniałych porad bym umarła chyba ;/
jak mój synek był mniejszy to miała tak że kiedy posadziłam go na podłodze czy w foteliku a on nie chciała siedzieć to po prostu krzyczał nie płakał tylko się darł bo wiedział że jak tak zrobi to ktoś go na ręce weźmie i ponosi a ja chciałam go tego od uczyć więc nie brałam go na ręce tylko czekałam aż mu przejdzie to niech tylko usłyszała babcia to od razu leciała do Mnie "o boże jak ty się nad dzieckiem swoim znęcasz!!" i wielkie gadanie, albo ciągłe a weź go ubierz zobacz jakie ma pod szyją gołe za raz będzie chory.
teraz tak samo jak nie wyjdę z nim na dwór to za raz babka leci do Mnie idź z dzieckiem na dwór bla bla bla... a jak już zobaczy że mam włączony tv, to według niej wtedy oglądam jakiś głupoty a nie zajmuje się dzieckiem to poleci do piwnicy i i korki wykręci!!! PARANOJA...
znowuż kiedy chciałam od uczyć małego wstawania w nocy to przeczytałam w kilku książkach żeby po prostu nie wstawać do dziecka a ono się uspokoi samo i uśnie..a gdzie tam od razu matka przyleci i go weźmie na ręce i uśpi.
nie mogę się dzieckiem zajmować tak jak chce bo jet cały sztab ludzi którzy mi na to nie pozwalają ![]()
jak powiedziałam żeby sie odczepili ode Mnie bo wiem co mam robić to ojciec powiedział mi że jak oni się ode Mnie odczepią to z głodu zdechnę.
Oczywiście mojego męża nie lubią tak więc on stwierdził że nie ma zamiaru tu przychodzić więc nasze spotkania wyglądają bardzo marnie
oni to maja gdzieś totalnie ich to nie obchodzi ze nie możemy być normalna rodzina tylko żyjemy tak oddzielnie ;( ;(
tak strasznie Mnie to męczy że szok ciągłe wtrącanie się do moich spraw... nie znoszę tego. marze o dniu kiedy się od nich wyniosę bo Mnie psychicznie rozwalają, non stop chodzę taka zdenerwowana...