netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

powroty rozstania zdrada...

5 odpowiedzi3 072 wyświetleniazałożony przez stokrotka_91, 03.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » powroty rozstania zdrada...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: powroty rozstania zdrada...

Moze zacznę od początku.. kilka lat temu poznałam chłopaka.. traktowałam go tylko i wyłącznie jak kolegę choć miałam wrażenie ze dla niego stawałam sie kimś więcej...
Ja przeszłam przez jeden związek drugi i kolejny a on wiecznie byl obok... gdy trzeba wspierał pomagał po prostu był gdzieś obok. Po ostatnim rozstaniu pisal jakim byl by farciarzem gdyby mial kogoś takiego jak ja itd... i pomyślałam ' kurcze moze to to?!' zaczęłam sie angażować.. wiedziałam jaka ma prace ze nie ma za duzo wolnego czasu itd ale wcale nie przeszkadzało mi to, dbał o mnie jak mogł bardzo mi to imponowało. Niestety to zbyt długo nie trwało.Nie było miedzy nami klotni ale mimo to on stwierdził ze nie zasluguje na mnie itd.. podstawowa gadka faceta ktory nie chce zwiazku... ale niestety nie brak wolności okazał sie problem, jak sie potem okazalo od dłuższego czasu miał kogoś bylo mu z nia dobrze a malo tego ona powiedziała jego ojcu ze jest w ciazy... pamiętam jak swiat mi sie zalamał ... Zdążył stać sie moim zyciem ktore w jednej chwili stalo sie piekłem...Nie docierało do mnie to co sie stało to jak mnie okłamał... powinnam zapomnieć o nim ale sie nie dało... ostatnie spotkanie ... rozmowa wygarniecie mu jego bledow... to nie poskutkowało. Minęło kilka miesięcy znow sie niefortunnie pojawił w moim zyciu... Pozwoliłam mu wrocic... znow bylo tak dobrze ale coz nie dlugo to trwało znow rozstał sie ze mna... powod ? brak czasu... tak miałam myslec, lecz on wciaz był z nia:( znow odcierpiałam swoje, a wierzcie to nie było takie proste... (prostując ap-ropo ciąży z jej strony to bylo klamstwo). Mineło kilka miesiecy... wciąż pisal co wieczor i rano dobranoc i dzien dobry mimo ze nie bylo z mojej strony zadnego odezwu... mimo to nie dało mi to szans by zapomnieć o nim... próbowałam chodzic na randki ale nie dalo sie zapomniec o nim ani na chwile....przyszło latem i jakis pech czekajac na stopa natrafiłam na niego... i wszytsko wrociło.. ale na szczęście bylam tyle silna, jak wtedy myslałam, postanowilam traktowac go jak kolege tylko i wylacznie... Ale on nie mial zamiaru byc moim kolega... zaczal mowic jak mocno mnie kocha jak bardzo nie chciał mnie skrzywdzić jak bardzo pragnie bym mu zaufała itd..zaufałam... wiem wiem to żałosne ale to bylo silniejsze ode mnie. 3 dni byly jak z bajki co prawda z mega dystansem...znow odszedl powiedzial ze nie moze o niej zapomnieć...stare rany znow sie otworzyly...
Chociaz teraz historia w pewnym sensie zatoczyła koło jest inaczej od 6 miesięcy jest idealnie jak kiedys nasze 'zwiazki' byly ukrywane tak teraz cala rodzina mnie lubi i bardzo chetnie zaprasza na imprezy rodzinne on dba o mnie co rano wozi mnie do pracy itd. Pozmieniało sie kocha mnie... ale co jakis czas odzywa sie we mnie leek i strach. Wiem ze skoro postanowiłam mu wybaczyc nie moge mu wypominac tego co zrobil ale nie umiem czasem o tym nie myslec to po prostu silniejsze... Mozna sobie z tym jakos poradzić? Przecież kocham go przeszlam dla niego przez to pieklo i to nie jednokrotnie...

2

Odp: powroty rozstania zdrada...

Wybaczyc wybaczysz, o ile juz tego nie zrobilas, ale nigdy, przenigdy i zadnym sposobem nie zapomnisz.
Jedynie czas moze nieco zniwelowac to co sie wczesniej dzialo.
Juz zawsze bedzie w Tobie "furtka", ze ponownie moze tak sie zdarzyc.

Co masz robic?
Nie ma zlotej recepty. Jedynie czas, dalsze poczynania Twojego mezczyzny moga spowodowac, ze strach wycichnie a lek ucieknie do ciemnego kata. Jednakze nawet wtedy bedzie sie w Tobie tlila iskierka watpliwosci. Tych nie pozbedziesz sie juz nigdy. Z czasem moga przycichnac i jesli Wasze sprawy nadal beda cudowne to przestanie dochodzic do glosu.

Pozdr.

3

Odp: powroty rozstania zdrada...

ja też próbowałam wybaczyć...ani nie zapomniałam, ani nie wybaczyłam..znienawidziłam go po dwuletniej relacji. (półtoraroczny zwiazek)

4 Ostatnio edytowany przez stokrotka_91 (2010-11-15 12:36:32)

Odp: powroty rozstania zdrada...

od jakiegoś czasu czuje ze mnie zdradza... a mianowicie wrocił do swojej byłej ;( od kilku dni swiat mi sie wali kawałek po kawałku....ona jezdzi do pracy jego autem...(wiem bo mijam jej miejsce pracy dosc czesto) nie mieszkamy razem ale wiem ze on jest znia.. nie ma dla mnie prawie czasu i do tego zrobił sie taki oschły na moje 'kocham' ostatnio odpisuje mi tylko " wink" czuje ze go trace. sad nie wiem co mam ze soba zrobic... to kwestia czasu az mnie zostawi wiem to, czuje ...
CO MAM ROBIĆ? po mału sie wykanczam...:(

5

Odp: powroty rozstania zdrada...

Nie możesz zrobić nic, tylko z nim porozmawiać i jeżeli jest tak jak myślisz to musisz się z nim rozstać, i czasem niech Ci do głowy nie przyjdzie prosić go o powrót...

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » powroty rozstania zdrada...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026