netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

(nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

9 odpowiedzi8 265 wyświetleńzałożony przez Mcrka, 07.06.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

Czy ta historia jest niezwykła ? Dla mnie z pewnością. Ciężko jest mi opisać ją w kilku zdaniach by komukolwiek chciało się to doczytać do końca... ale skoro już zaczęłam- dosyć tych dygresji wink

Piotra poznałam na imprezie którą zorganizowałam w moim domu. To było przeszło rok temu. Na tej imprezie, mało uwagi zwracałam na Jego osobę, ponieważ głownie byłam zajęta sprzataniem po tym co goście (czytaj -dzicz) zostawiała po sobie. W pewnym momencie jeden z pijanych gości wrzucił Jego słuchawki za pewien regał w salonie. Piotr próbował je wyjąć, ale mu się nie udało. Wszyscy rozeszli się do domu. Ja posprzątawszy dom położyłam się spokojnie do łóżka. O dziwo śnił mi się tajemniczy Pan Piotr. Następnego dnia wyjęłam jego słuchawki zza regału i próbowałam zdobyć do Niego numer telefonu by mu je oddać. Mi się nie udało. Lecz jemu tak smile
Zadzwonił do mnie czy byłaby szansa ze odzyskałabym jego słuchawki a ja mu z zadowoleniem przekazałam iż już je wydobyłam i mogę mu je wręczyć w każdej chwili. Tak też się stało. Akurat umówiłam się ze znajomymi na piwo więc po drodze miałam by mu je wręczyć. Zadowolony, swym czarującym uśmiechem podziękował mi (jeszcze wtedy ów uśmiech nie był dla mnie aż tak czarujący big_smile )...
Jak się potem okazało... Na spotkaniu ze znajomymi pojawił się Piotr. On także ich znał i także się z nimi tam umówił (żeby było jasne, ani ja ani On nie wiedzielismy ze tak się sytuacja potoczy). Skracając początek opowieści po miesiacu podchodów zaczęliśmy ze sobą być. Musze przyznać iż nie chciałam mieć wtedy faceta, ale Piotr był inny jak pozostali moi znajomi no i w dodatku bardzo mu na mnie zależało. Właściwie zaczęłam z nim być dla Niego...

Nadeszły wakacje. Byliśmy juz ze sobą dwa miesiace a ja zaczęłam moją przygodę z trawką. Lekceważyłam Piotra pomimo iż On był wielce we mnie zakochany. Bywało nawet tak, że kręciłam z innymi facetami. W jakimś bądz razie, jawnie go krzywdziłam. Po trzech miesiacach zerwał ze mna. Ja osobiście ten dzień nazywam dniem sądu, albo... dniem w którym dojrzałam do miłości. Zrozumiałam, że go kocham. To było dosyć dziwne. Po moich wielkich błaganiach (tak...ja kobieta o żelaznym sercu błagałam mężczyzne by został) został.
Minęły kolejne pięęęękne trzy miesiące. Pełne miłości, namiętności, chwil euforii bez chwil smutku. Znów ze mną zerwał. Tym razem (jak to faceci niektórzy maja w zwyczaju smsem "To koniec. Nie czuje do Ciebie już nic. Wybacz ze w smsie ci to piszę ale nie umiałbym Ci spojrzeć w oczy. Nie odpisuj."... Tiaa, tak byłoby najprościej, ale z racji tego iż babą jestem musiałam odpisać. A szkoda, że to zrobiłam bo z chwili na chwile i z smsa na sms wbijał mi kolejne noże w plecy. Będąc niczym jeż płakałam (czytaj -ryczałam drąc się) do poduszki i nie mogąc uwierzyć... zrozumieć. Dwa miesiące pełnej depresji. Dzień w dzień płacz, ból głowy. Bywały chwile ze słyszałam jego głos gdy zasypiałam mowiący zwykłe  "Cześć". Bałam się. Wszystko co robiłam było nim. Każda myśl to On. Gdy już powoli zbierałam się do kupy. Obciełam włosy, zmieniłam ubiór, zaczęłam intensywnie o siebie dbać i... "śledzić"  go na imprezach... Pewnego razu gdy tańczyłam (to były walentynki) On podszedł do mnie. Ten zapach, ten wzrok, Jego dłonie... Och, chyba tylko kobieta umie takie szczegóły docenić (za dużo dygresji!!!) Musiałam się poddać. Przez całe dwa miesiące nie chciałam się z nim spotykać bo nie umiałabym. Choć On nalegał, ja nie potrafiłam, a tamten dzień zmienił wszystko. Znów zaczelismy sie spotykać. Znów było jak dawniej, ba nawet lepiej. Seks smakował jak nigdy wcześniej. Każdy dotyk był zupełnie inny niż wcześniej. Po dwóch tygodniach zapragnął do mnie wrócić... Nie rzuciłam mu się na szyje... lecz się po prostu zgodziłam.

Wrócił słowami "Nie kocham Cię i pewnie nie pokocham, kiedyś bardzo mnie zraniłaś i nie umiem Ci tego wybaczyć, ale chce być z Tobą bo żadna kobieta do stóp ci nie dorasta". Bolało. Niesamowicie bolały słowa które wypowiadał tamtego wieczoru. Mimo to modliłam się by znów Jego uczucia wróciły... I Bóg mnie wysłuchał. Minęły cztery miesiące a my nadal jesteśmy razem, z chwili na chwile coraz bardziej zakochani. On kocha mnie jak nigdy wczesniej. Ja kocham go ciągle tak samo. Czy się boje ? Jasne że tak... ale nauczył mnie by cieszyć się chwilą, tym co się ma... Nie myśleć o przyszłości uczuciowej bo można się jedynie rozczarować.

Każdy nasz powrót po rozstaniu był inny. Pierwsze rozstanie spowodowało przypływ miłości i pełną euforię. Drugie rozstanie nauczyło nas wiele o sobie i zbliżyło. Dziś nie jesteśmy tylko parą zakochanych, ale parą prawdziwych przyjaciół. Gdy trzeba traktuje mnie jak swoją ukochaną... gdy trzeba traktuje jak zwykłego kumpla. Nie mogłam otrzymać od życia nic lepszego...

Ostatnie słowa :
Modliłam się by wrócił. Wrócił
Modliłam się by wybaczył. Wybaczył
Modliłam się by pokochał. Kocha.
Modle się by "na zawsze"... Tego wam dziś nie napisze smile

2

Odp: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

Wiesz co Mcrka cieszę się,że jesteś szczęśiwa i że sie ułożylo.Po tym co napisałaś sądzę,że jeżeli czegoś w życiu bardzo chcemy to otrzymamy.Mimo,że popełniamy błędy młodości to chcemy być szczęśliwi i Tobie to sie udało.Spelniłaś swoje marzenie.Życzę Ci szczęścia z tym chłopakiem,no i żeby ta milość trwała wiecznie:) Pozdrawiam

3

Odp: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

Wiesz co? Masz fajny styl pisania. Piszesz coś może?

4

Odp: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość
Delicious napisał/a:

Wiesz co? Masz fajny styl pisania. Piszesz coś może?

Pisze to co mi na myśl przyjdzię big_smile ale dziękujęęę smile

5

Odp: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość
oliwka napisał/a:

Wiesz co Mcrka cieszę się,że jesteś szczęśiwa i że sie ułożylo.Po tym co napisałaś sądzę,że jeżeli czegoś w życiu bardzo chcemy to otrzymamy.Mimo,że popełniamy błędy młodości to chcemy być szczęśliwi i Tobie to sie udało.Spelniłaś swoje marzenie.Życzę Ci szczęścia z tym chłopakiem,no i żeby ta milość trwała wiecznie:) Pozdrawiam

Ważne jest to że ludzie zmieniają się. Kiedyś myślałam że Ja nigdy nie będę uczyć się na błedach, a tym czasem stało się jak stało. Miłość zmienia ludzi, dlatego jest nam tak potrzebna smile

6

Odp: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

Pięknie napisane... i prawie wszystko o czym opowiadasz znam z autopsji. Tak. Miłość - o ile prawdziwa - wszystko przetrzyma:) Największy sztorm.
Pozdrawiam!

7

Odp: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

Last_tear znam psychikę męską na wylot... aczkolwiek zastanawia mnie czy ów "prawdziwa miłość"  z Jego strony można nazwać właśnie takim mianem ? Kochał, nie kochał, kocha... to co teraz kolej na "nie kocha" ? A może to było zwykłe zachwianie emocjonalne/ niedojrzałość ? tak sobie to tłumaczę, a Ty jak sądzisz ?

8

Odp: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

Prawdziwa Miłość smile taka jak Moja smile bo wiele przeszła i przetrwała smile Powodzenia wink

9

Odp: (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość
iziaaaaak napisał/a:

Prawdziwa Miłość smile taka jak Moja smile bo wiele przeszła i przetrwała smile Powodzenia wink

Jak to przeczytałam to cieplutko mi się zrobiło na serduchu i w żołądku. Szkoda że mój mężczyzna nie może się upewnić tego w taki sposób jak ja wink ... esz szpryciula ze mnie xD

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » (nie)miłosna historia- 2 rozstania i powroty. Trawka, zdrada i miłość

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026