O homoseksualizmie na naszym forum już dyskutowaliśmy, dziś chciałabym jednak przyjrzeć się problemowi w innym nieco ujęciu.
Wbrew bombardującym nas i powszechnie głoszonym hasłom o tolerancji i zrozumieniu dla osób o odmiennościach seksualnych sprawa ma się zupełnie inaczej kiedy chodzi o nasze dziecko lub bliską nam osobę. Takie wyznanie może okazać się rzeczywistym szokiem. Dlaczego kiedy przychodzi zmierzyć się z problemem twarzą w twarz ta deklaracja spotyka się z tak wielkim niezrozumieniem? Bo w przypadku homoseksualizmu stereotypy są wyjątkowo silne, a znajomość problemu wciąż wyjątkowo niska.
Czy zastanawialiście się kiedyś co będzie, jak możecie zareagować kiedy będziecie musieli sami decydować: zaakceptuję takim jaki jest lub odrzucę? Czy naprawdę jesteście w stanie zrozumieć podłoże homoseksualizmu, pomóc dziecku czy przyjacielowi odnaleźć się w tym trudnym dla niego świecie? Czy może jednak okazać się, że będzie to czysta hipokryzja- owszem akceptuję, o ile nie dzieje się to w moim najbliższym otoczeniu? Bo może to będzie zbyt trudne, więc takie wyznanie spotka się z odrzuceniem i niezrozumieniem? A może już musieliście dokonać takiego wyboru? Opowiedzcie o tym.
Pamiętajmy jednak: homoseksualiści są wśród nas.