netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Rozstanie z powodu tesciowej

26 odpowiedzi9 205 wyświetleńzałożony przez bemi2010, 16.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozstanie z powodu tesciowej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez bemi2010 (2010-10-16 19:40:10)

Temat: Rozstanie z powodu tesciowej

Wyprowadziłam się bo mam dość chce miec spokój a nie patrzec na babe która urabia mi tyłek na prawo lewo wtrąca się we wszystko wszedzie musi wsadzic swój pazór. A co najlepsze mąż został. Stwierdził ze jakoś to ucichnie wszystko i bedzie dobrze mamui przejdzie złość na mnie bo jak mogłam pójść co ludzie powiedzą ze to przez nią.
szok co dalej
satysfakcja ze jej nie widze ze nie bede jej słuchac a z dugiej strony brak męża który nie widzi w mamusi postepowaniu nic złego tylko ja jakaś taka
nie wiem co dalej czy układac zycie bez męża czy jakos go odzyskac tylko jak walczyc z mamusią która jak trzeba to bedzie wyc jak bóbr i nawet chorobe sobie wymysli

2 Ostatnio edytowany przez kanapka_1985 (2010-10-16 11:53:26)

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

yyy.. fajny mąż..
a moze to w waszej relacji tez jest cos nie tak skoro on nie poszedl za Toba, albo nie stanal za Toba murem,? '
nie zastanowilas sie nad tym?
moze to tu tkwi sedno..
co na to mąż? nie mowisz nic o jego reakcji czy w ogole jakas byla.
czy stac was na oddzielne zycie , a nie tylko u boku mamusi.
najgorsze jest jak kttos sie wtraca w zwiazek...

moim zdaniem dobrze zrobilas wyprowadzajac sie skoro juz nie moglas zniesc tej sytaucji , czas zadbac o siebie.
i jak tu ktoras z dziewczyn miala opis ... nieszczescia zsylane sa nam po to by uwazniej przyjrzec sie swemu zyciu..

3

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Jeszcze nic straconego. Walcz o męża. Nie pozwól zostać mu tam samemu, bo mamuśka będzie go urabiała coraz bardziej na swoją stronę. Niech on przeprowadzi się z Tobą, porozmawiaj z nim.

4 Ostatnio edytowany przez bemi2010 (2010-10-16 12:43:36)

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej
kanapka_1985 napisał/a:

... nieszczęścia zsyłane sa nam po to by uważniej przyjrzeć się swemu życiu..

mądre zdanie i prawdziwe bo poszłam za ciosem bo co mam do stracenia co najcenniejsze już pochowałam
czy stać nas na życie bez mamusi tak
mąż uważa ze jakoś wszystko ucichnie i będzie dobrze ze tyle zainwestowaliśmy w remont poddasza ze szkoda
ale mi nie szkoda bo my nawet nie możemy wyjechać nigdzie bo ona sie boi sama w domu a co będzie za kilka lat jak teraz pozwala nam wychodzić tylko do 22
no mąż niby pocieszony nie jest z faktu tego ze został sam a mieliśmy być w trojkę ale jakoś mało to okazuje jak możemy się spotkać to mamusia coś wymyśla do roboty i potem nie ma czasu tylko dzwoni
to żałosne wiem i zarazem upokarzające zachowuje sie jak mały chłopczyk ważne żeby mamusia zadowolona była a ona to jest zadowolona bo ma synka teraz tylko dla siebie

5

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

ojej a przed slubem tez taki byl ? po ile macie lat ?
jak dla mnie to ja bym nie wytrzymala z taka mamusia u boku.. porozmawiaj szczerze z mezem bez sporow, ze Ty nie chcesz prowadzic takiego zycia , i aby to mamusia byla najwazniejsza a nie zoneczka. warto probowac zmienic swoje zycie na lepsze w kazdej chwili smile

6

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej
kanapka_1985 napisał/a:

yyy.. fajny mąż..
a moze to w waszej relacji tez jest cos nie tak skoro on nie poszedl za Toba, albo nie stanal za Toba murem,? '
nie zastanowilas sie nad tym?
moze to tu tkwi sedno..

Kanapka, myślę, że jesteś w ogromnym błędzie. Przyczyna zachowania męża Bemi nie tkwi w ich relacji, ale w jego niedojrzałości do stworzenia własnej rodziny.
Człowiek dojrzały do samodzielnego życia i co nie mniej ważne poważnego związku musi odciąć swoją pępowinę z rodzicami. Jeżeli z jakiegoś powodu nie potrafi tego zrobić i w każdym związku są co najmniej 3 osoby (zakochana para + mamusia) to żaden związek, niezależnie od tego, jak wspaniała byłaby partnerka nie będzie zdrowy.

Bemi, Twój mąż musi odciąć się od matki - a to nigdy się nie stanie, jeżeli będzie z nią mieszkał. I niestety, jeśli w obliczu Twojego odejścia on nie umie się zmobilizować, to z dużym prawdopodobieństwem już tego nie zrobi, przynajmniej nie do momentu przepracowania problemu z terapeutą.

7

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej
kanapka_1985 napisał/a:

ojej a przed slubem tez taki byl ? po ile macie lat ?

tak wygląda jakbyśmy byli parą smarków a oboje jesteśmy po 30-tce
wiesz wiem ze nasuwa sie mysl odrazu widziały gały co brały ale jakos tego nie było wczesniej to on ustawiał matke ze sie wtronca teraz chyba przeraziła go wizja odejscia od matki mimo wszystko bo jak sobie bidulkA SAMA PORADZI
tylko ze ta bidulka ma gdzieś ze rozwala nasze małżeństwo a my juz nie mieszkamy razem prawie miesiąc
sama nie wiem do czego mu jestem potrzebna i czy wogóle do czegoś
wiem ze żałosne ale prawdziwe

8

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

yvette ty jestes moze psychologiem?
pytam bo ciekawi mnie jak wygląda taka terapia co sie proponuje parom
jak kiedys byłam ale to był psychiatra bo taki był w okolicy i nie wiem czy to był błąd bo moze powinien to byc psychoterapeuta
ta kobita odpowiadała mi tylko "tak" taaaak" dosłownie na wszystko ja mówiłam a ona zadnej rady w sense czy ja cos nie tka robie czy jakos rozwiązac problem "potakała mi" przepisała leki na depresje i kazała przyjsc za miesiac
jak wiesz cos na temat pracy psychologów to opisz jak to wygladac powinno

9 Ostatnio edytowany przez kanapka_1985 (2010-10-16 15:41:06)

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

tak sie nasuwa ale wiem bardzo dobrze ze niektorych rzeczy nie zauwaza sie w czas badz wychodza pelna para dopiero po czasie, takze tego akurat komentowac i oceniac nie bede.
w sumie z jednej strony zgadzam sie z osoba ktora napisala ze jest to wina jego niedojrzalosci do zalozenia wlasnej rodziny. ale tez od razu przychodzi mi na mysl wtedy jak wazny dla niego jest wasz zwiazek..dlatego pytalam czy wasze relacje sa w porzadku

co do psychiatry nie bylam, psycholog jest od wyszukania problemu (bo czesto sam pacjent go nie widzi), i wskazywania kilku drog do wyboru by sytaucja ulegla poprawie. pacjent sam sobie wybiera droge, psycholog nie powienien narzucac swojego zdania i naklaniac do okreslonego wyboru. moze zaznaczyc swoja opinie ale ostatnia decyzja zalezy od pacjenta tylko i wylacznie, bo co jest dobre dla 1 osoby nie musi byc wcale dobre dla drugiej .. dlatego wlasnie. polecalabym.

ciekawe jak to jest na terapii dla par... sama kiedys o tym myslalam.

10

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej
bemi2010 napisał/a:

yvette ty jestes moze psychologiem?
pytam bo ciekawi mnie jak wygląda taka terapia co sie proponuje parom
jak kiedys byłam ale to był psychiatra bo taki był w okolicy i nie wiem czy to był błąd bo moze powinien to byc psychoterapeuta
ta kobita odpowiadała mi tylko "tak" taaaak" dosłownie na wszystko ja mówiłam a ona zadnej rady w sense czy ja cos nie tka robie czy jakos rozwiązac problem "potakała mi" przepisała leki na depresje i kazała przyjsc za miesiac
jak wiesz cos na temat pracy psychologów to opisz jak to wygladac powinno

Bemi, tak, jestem psychologiem.

Pacjent i terapeuta muszą się "dobrać", dlatego jeżeli czujemy, że nie umiemy się otworzyć przed psychologiem/psychiatrą, z którego porad korzystamy, że odczuwamy niechęć lub nie mamy zaufania to należy o takich wątpliwościach mówić. Ja miałam już zupełnie prywatnie kontakt z 3 różnymi psychologami zanim znalazłam tą psycholożkę, która naprawdę potrafiła rozwiać moje wątpliwości. Więc nie jest tak jak z lekarzami, że pójdziesz do pierwszego z brzegu, tu trzeba niekiedy spróbować z różnymi osobami i czasami z różnymi typami terapii.

Co do terapii dla par, nie wiem, o ile będzie pomocna w Waszym przypadku, kiedy mąż nie wykazuje chęci zmiany. Podstawą każdej terapii jest motywacja pacjenta, pacjent musi sam chcieć zmiany, nie może być przymuszony czy niechętny zmianom. Zazwyczaj terapia dla par to tak indywidualne spotkania psychologa z każdym z Was, jak i wspólne "mediacje". Psycholog stara się stworzyć pole do konstruktywnej rozmowy i moderować dyskusję, a także indywidualnie doradzać. To, co mu powiesz sam na sam nie zostanie ujawnione bez Twojej zgody małżonkowi.

11

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Moje małżeństwo się rozwaliło głównie przez "teściową". Kiedyś gdy już prawie na dobre zagościła w naszym życiu (mimo że mieszkała 30 km od nas). To postawiłem ultimatum ex. Albo mamusia albo ja. I wybrała MAMUSIĘ ( teraz chyba nieco żałuje. Jak już jesteśmy po rozwodzie). Nawet już wcześniej po większej sprzeczce uciekała do mamusi. A tak naprawdę po ślubie to u mamusi musiała być co najmniej raz na tydzień. Mimo że mamusia ma przy sobie synka kawalera. I na początku było podobnie jak napisała autorka. Potrafiła okłamywać i wymyślać dziwne rzeczy do matki by tylko spotkać się ze mną. A później jej się odwidziało. I dlatego ja uważam tak jak yvette. To osoba nie odpowiedzialna i nie przystosowana do życia w rodzinie. A wiecie dlaczego drogie panie? Bo to jest niestety przykład wychowywania dziecka przez matkę. A raczej niańczenia. I potem taka osoba w dorosłym życiu sobie nie radzi. Bo przecież całe życie miał wszystko podstawiane pod buzie. To teraz bez mamusi ani kroku nie zrobi. Mogę w ciemno obstawiać że Twój maż wychowywany był tylko przez matkę. Albo ojciec przestał mieć z nim kontakt w bardzo młodym wieku. Tak z innej beczki to jest to bardzo ważny powód do unieważnienia małżeństwa kościelnego.  Życzę trafnej decyzji.

12 Ostatnio edytowany przez bemi2010 (2010-10-16 19:24:32)

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Czerepach dzięki ze się odezwałeś warto znać zdanie płci przeciwnej
ja to myślałam ze zawsze jest problem z teściowymi od strony męża bo mi nigdy wystarczająco nie będziemy dobre żeby zadbać o ich synów ale bywa i inaczej
mój maż w ogóle nie bierze tego pod uwagę ze nie wrócę bo jak mówi ze mi sie odwidzi i zmięknę
w ogóle szok jak mam dotrzeć do niego ze nie i koniec bo od miesiąca próbuje a on nic czeka dalej jak ma czas to sie ze mną spotyka jak nie to dzwoni ze coś tam po prostu obłęd
sama nie wiem co dalej czy jak on po tylu latach małżeństwa i w ogóle bycia razem to w sumie 14 lat jak piszecie nie dorósł to co dalej ogólnie kłótnie jakie były to tylko temat teściowa albo my głośno wyrażamy swoje opinie a na to wpada teściowa zęby nam pomóc tzn tłumacz obstać za synkiem bo wredna baba cos od bidulka chce a ona pokorniutki jak baranek wtedy siedzi jak mysz pod miotłą bo zostałam osądzona ja i obwiniona oczywiście teściowa zadowolona opuszcza nas a ja piana a wtedy mężuś mnie przeprasza ehhhhhhh pisać by i pisać
ap ropo kłótni my bardzo rzadko o coś się spieramy a jednak mimo to problem jest bo nie mieszkamy razem

13 Ostatnio edytowany przez Czerepach (2010-10-16 19:44:20)

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Ja może głupio poradzę. Ale złożył bym pozew do sądu o rozwód. Nie opłacaj go. Tylko złóż w 2 egzemplarzach i jeden mu pokaz. A sąd i tak jak nie opłacisz to Ci to zwróci. Bez żadnych skutków. Zobaczysz co zrobi. Zagroź mu albo Ty albo rozwód.

14 Ostatnio edytowany przez bemi2010 (2010-10-16 19:56:49)

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

spoko na to bym nie wpadła
byłby niexle w szoku bo on mysli ze tak ma byc bo przeciez nie przez niego odeszłam tylko przez jego matke mi juz kompletnie odwaliło
napewno by jej powiedział o tym i wspólnie doszli by do wniosku ze mi juz kompletnie odwaliło
ona jest z tych co trzymasz je za reke a ona twierdzi ze to nie jej reka

15

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

A co Ci szkodzi zaryzykować? Niech sie martwią. Nie razk dobrze jest wylac kubeł zimnej wody komuś.

16

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

RAdzę ci niech wybierze matka abo ty .Ja mam też problem z tesciową tylko troche inny. Moja teściowa mieszka blisko ale wogule się moja rodziną nie interesje.przychodzi do nas jak tylko cos chce jak nie ma kasy albo coś opłacic i wogule nie uznaje moich dzieci.Tylko umie przyjśc ze nie widzi tam innych wnuczków a moich jak nie widzi z miesiąc to nic nie powie .Mnie już to denerwuje bo po łaske to do nas a tak ma nas gdzieś i oto cały czas kłócę się z mężem.

17 Ostatnio edytowany przez bemi2010 (2010-10-18 15:33:22)

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

tak tez zrobiłam ale nie dociera on wierzy ze wróce i jest jakby nic sie nie stało tylko ze nie mieszkamy razem

tesciowa go przekonuje ze wróce daje bezcenne rady jak ze mna postępować a jej na rękę ze mnie nie ma bo o to chodziło wyeliminowac przeciwnika masakra
jej celem jest udowodnienie mi winy i zeby wszyscy wiedzieli ze jestem zła a ona do rany przyłóż a ja nie robię nic zęby pokazywac jaka jestem cudowna bo i po co jej rodzinie jej koleżankom kto mnie zna to nie musze go do siebie przekonywac

18

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Teściowa daje bezcenne rady... Wróć i zrób rewolucję !! jestem z Toba :*

19

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

tylko ze te rady sa w stylu "nie dzwon do niej "

20 Ostatnio edytowany przez bemi2010 (2010-10-19 16:50:34)

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

.

21

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Bardzo czesto zdarza sie rozstanie wlasnie z przyczyn ingerowania w zycie syna lub corki. Cos takiego diabolicznego jest i w matkach i w tesciowych . Ta ciagla dyrektywa . i dyrygentura jak w orkiestrze pod batuta tesciowej lub matki. Kto to jest wstanie WYTRZYMAC. ? Ale nagorsze jest w tym , ze one caly czas sa przekonane , ze dzialaja w dobrej wierze i nikt nich nie docenia a synowe lub zieciowie to BE..Trudne rozmowy , zale i obopolne pretensje to  wypisz wymaluj obra jak z HORRORU. Wydaje sie , ze jedyna i skuteczna obrona jest zdecydowane  opowiedzenie sie po stronie swoich polowek i OCHRONA swojego zwiazku przed  niechciana i niemile widziana JNGERENCJA tesciowych i matek. Czyli mowiac dosadnie Samo Zycie .

22

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Mój mąż zaczyna tesknic za mną ale nadal liczy ze ja wrócę do domu jego mamusi widujemy się ale mieszkamy osobno on nie chce zostawic tego wszystkiego co tam zrobiliśmy ze mieszkanie jest wyremontowane i co znowu od nowa wszystko tak mówi.
Ja jednak jestem w stanie poświęcic wszystko zeby tylko jej nie widywac mimo ze mineło sporo czasu jak sie nie widziałysmy to moja nienawisc do niej jest tak samo duza - jak ja mam wrócic pod dach kogos co go nie toleruje nie lubie najlepiej zebym nie widziała na oczy
co mam zrobic sama nie wiem tez tesknię mimo tego co od niego usłyszałam
powiedzcie jak wygląd wizyta u psychologa czy on jakos pomaga w podejmowaniu decyzji jakos nakierowuje cos wyjasnia? bo tabsy to raczej sprawy nie rozwiążą

23

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Pominę kilkuletnią "grę wstępną", ale w jej efekcie postawiłem żonie ultimatum: Wyprowadzam się i do niej należy decyzja - albo zostaje z mamusią, albo idzie ze mną. Powiedziała, że mamusi nie zostawi. No i po 8 latach dostałem unieważnienie. Uzależnienie dzieci od rodziców może świadczyć o ich niedojrzałości emocjonalnej do podjęcia obowiązków małżonka i rodzica, i jest argumentem by małżeństwo uznać za niesłusznie zawarte. Tylko czy jesteś na takie kroki gotowa i czy tak faktycznie w Twoim życiu jest?

Pozdrawiam

24

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

raczej tak jest bo mineło sporo czasu a maż dalej czeka na to az wrócę do domu jego mamusi
niby mieszkanie osobne ale wspólna klatka schodowa i jak ktos do mnie przychodzi to tak otwiera dzwi z rozmachem do swojego apartamentu ze trzeba uwazac zeby nimi nie dostac i tylko jak słyszy ze sie zchodzi wychodzi to ciągłe pytanie gdzie idziesz po co a na co a nie długo po ja sie sama boję- masakra
tak mi zalazła za skurę ze nie wyobrazam sobie dalej z nią mieszkac
meza kocham ale tez mi pojechał nieźle jak nadawałam do niego na mamusie ze to ja winna tylko zapomniał jak wypadał od niej jak pokarzony bo miała schizy

25

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

Bemi i co dalej zrobisz? Przeciez twoje malzenstwo dogorywa.Probuj  ,jesli sie kochacie. Bo jak istnieje bodaj malenka nadzieja na porozumienie to MIMO WSZYSTKO    warto. W koncu to twoj maz ozenil sie z TOBA a nie z TESCIOWA.   Walcz , rozmawiaj z mezem. Okaz wyrozumialosc  mezowi , moze jak sobie wszystko wyjasnice to wreszcie przykdzie po rozum do glowy.  W koncu  to ty jestes dla niego najwazniejsza. Chyba , ze okaze sie , ze jest inaczej. To wtedy bedziesz miala JASNOSC SPRAWY. Czekanie to chyba jest najgorsze co mozna ZROBIC. Powodzenia.

26

Odp: Rozstanie z powodu tesciowej

co zrobie? chce byc z nim ale moge tylko w domu jego mamusi bo on jej nie zostawi i w potrzebie a ja jej poprostu nie znosze wię jak moze zyc w jej domu
czy to wogóle jest mozliwe po tym wszystkim?
ja się chyba nie przemogę tymbardziej ze opowiada o mnie różne niestworzone historie wiem ze kto mnie zna to jej pokiwa a swoje pomysli ale jednak robi zeby mnie dobić
nie wiem co zrobić -po  prostu ta sytuacja mnie przerosła

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozstanie z powodu tesciowej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026