Witam. Historia jest taka. Byłam w wakacje dość długi czas w górach, poznałam tam parę ciekawych ludzi którzy byli tam w delegacji w tym pana X
zaczło się niewinnie wspólne imprezy, pogaduchy, spacer itp od początku wiedziałam że on jest zajęty tzn zaręczony. Ale z biegiem czasu zblizylismy sie do siebie, skaczyło się w łóżku... trwało to jakiś czas, było cudownie. Usłyszałam że namieszałam mu w głowie, ze nie wie co zrobić ze swoim życiem itp przyszedł czas rozstania obietnice spotkania, kontaktu. Ale ja nie wiem czy to ma sens, ciagniecie tej dziewnej relacji. Czekanie z utesknieniem na sms, telefon jakikolwiek znak. Wiem że zrobiłam coś złego, weszłam miedzy dwie osoby, ale było to silniejsze. Teraz ja mam mętlik. Z jedej strony chce go mieć dla siebie, ale z drugiej pragne zeby dziewczyna nigdy sie o mnie nie dowiedziała, żeby nie cierpiała. Nie wiem co mam dalej robić... ![]()
Podobne tematy
Facet zabawil sie na delegacji, ot co. Moim zdaniem to juz skonczone z jego strony, teraz pewnie bedzie prosil niebiosa , co aby sie nie wydalo....
Nigdy nic nie wiadomo. Zaręczyny to nie ślub.
Może mu tak zawróciłaś w głowie, że to Ciebie wybierze.
Nie odpuszczaj, ale i nie przesadzaj z walką o faceta. Jeśli ma klasę i jest odpowiedzialny to powinien się zadeklarować. Jesli uważasz, ze sprawy zaszły daleko, możesz mu powiedzieć czego od niego oczekujesz. Nie stawiaj go pod ścianą, daj mu troche luzu, ale powiedz o swoich uczyciach i oczekiwaniach deklaracji w jakims określonym terminie.
Jeśli zobaczysz, ze kręci to odpuść sobie. Ale pamiętaj, ze on tez może przeżywać ciężkie chwile, bo musi dokonac wyboru na dalszą część swojego życia.
Ja myślę, że niepowinnaś nic robić żeby podtrzymać tą znajomość bo:
a/jeśli z jego strony był to "wypadek" przy pracy, lub pozegnanie ze stanem kawalerskim - to nie niszcz życia nieświadomej narzeczonej bo to jak będzie dalej między nimi to nie twoja sprawa.
b/jeśli będzie chciał kontynuować tą znajomość będąc nadal na drodze do ołtarza z inną to jest "szmaciaż" nie wart zachodu - bo jak zrobił to jej to może kiedyś zrobić tobie
c/jeśli zerwie zaręczyny i będzi chciał być z tobą to znaczy że jesteś mu przeznaczona.
Tak więc ja czekałabym na rozwój sytuacji nie rezygnując ze swojego życia i nie oczekując niczego. Czas pokaże.
Trzymaj się.
Nie wiesz co robić? Zajmij się czymś by o tym człowieku zapomnieć. Nie warto czekać na to aż on się odezwie, bo to czekanie jest bezsensowne, z jednej strony chcesz by się odezwał, a z drugiej by jego dziewczyna się nie dowiedziała. Jedno drugiemu zaprzecza. Po za tym po co ci jakikolwiek kontakt z nim jeżeli jest zaręczony, wrócił do tamtej? Liczysz na to, że kiedyś będziecie razem? Nie warto, nawet jeśli chciałby żeby tak było to zastanów się czy warto z takim człowiekiem, który wyjeżdżając na delegację zdradza swoją narzeczoną z pierwszą, lepszą dziewczyną.