netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy to bulimia??

22 odpowiedzi5 133 wyświetleniazałożony przez zagubiona80, 11.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy to bulimia??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Czy to bulimia??

Moja młodsza 18 letnia siostra chyba ma bulimię.  Ona nie jest jakaś gruba ale jest niskiego wzrostu i ma troche wystający brzuch ale jak na swój wzrost jej waga nie jest zbytnio wygórowana.   Od jakiegoś czasu próbowała intensywnie schudnąć wmawiała sobie że jest za gruba, że musi coś z tym zrobić. Zauważyłam że były dni kiedy kompletnie nic nie jadła, ale bywały momenty że ona potrafiła naprawdę dużo zjeść. Kilka razy usłyszałam jak od dłuższego czasu siedziała w łazience i odgłosy kaszlu. Domyślam że że próbowała zwrócić to pochłonięte jedzenie.  Ona twierdzi że to nic takiego, martwie sie o nia czy to juz bulimia?? czy powinnam zabrac ja do specjalisty ?

2

Odp: Czy to bulimia??

droga zagubiona,
przede wszystkim bardzo dobrze, że tak się martwisz o swoją siostrę. Najlepiej będzie, jeśli z nią porozmawiasz i wytłumaczysz, że jeżeli chce schudnąć parę kg (nie przetłumaczysz jej tego, że jest chuda, zresztą sama napisałaś, że "ma troche wystający brzuch ale jak na swój wzrost jej waga nie jest zbytnio wygórowana."). Pokaż jej na swoim przykładzie, co znaczy zdrowo, ale mądrze się odżywiać, wyjaśnij, że głodowaniem nic nie zdziała, bo w pierwszej kolejności straci wodę. Niech je zdrowo, dużo warzyw i owoce, ciemne pieczywo, drób, ryby, pije dużo wody i herbatek (najlepsza czerwona i zielona, ale nie każdy lubi). no i niech do diety dołączy jakąś aktywność fizyczną. na wystający brzuszek świetnie działa hula hoop, super rzeźbi talię- na allegro jest mnóstwo takich dużych z wypustkami, one są cięższe od tych zabawkowych, więc łatwiej się nimi operuje. efekty są naprawdę świetne. a może basen? pływanie uaktywnia wszystkie mięśnie i pozytywnie działa na kręgosłup. a może karnet na siłownię? najlepiej niech znajdzie coś, co jej pasuje, może zaczniecie ćwiczyć lub uprawiać jakąś dyscyplinę sportową (rekreacyjnie) razem?

3

Odp: Czy to bulimia??

Zagubiona, osoby chorując na bulimię wcale nie muszą mieć nadwagi-niezwykle często bywa tak, że mają znaczną niedowagę-nie sugeruj się więc tym kryterium.

Być może siostra ma problemy z odżywianiem, ale nie jest Twoją rolą rozwiązywać (brać odpowiedzialność) za jej problemy.
Pytasz czy powinnaś zabrać ją do specjalisty...jak gdyby to było Twoje dziecko...-a na siłę jej tam nie zaciągniesz.

Najlepsze co na tym etapie możesz zrobić, to szczerze porozmawiać z siostrą-jak z dorosłą osobą. Powiedzieć jej o tym co Cię niepokoi, zapytać jak ona to widzi...i uszanować każdą jej decyzję.

4

Odp: Czy to bulimia??

Zagubiona- uważam że może to być bulimia - nie pytaj skąd wiem, ale wiem i uwierz rozmowa z siostrą nic nie pomoże - ponieważ osoby chore na bulimie wiedzą doskonale, że są chore, że mają problem - ale głośno się do tego nie przyznają. To jak z nałogiem wiem że mnie niszczy ale to co tkwi w głowie jest silniejsze.
Nie poradzisz sobie sama, ani tym bardziej twoja siostra, nawet jeśli się przyzna że jest bulimiczką i obieca że już nie będzie to nie takie proste.
Najlepiej porozmawiaj z kimś kto ma wpływ na siostrę żeby poszła do specjalisy dopóki to jest początek bo potem będzie coraz trudniej.

5

Odp: Czy to bulimia??

Wydaje mi się, że "znasz się na rzeczy", atinasarz...dlatego tym bardziej zadziwiła mnie Twoja wypowiedź....

ponieważ osoby chore na bulimie wiedzą doskonale, że są chore, że mają problem

to prawada -osoby z ed najczęściej zdają sobie sprawę z charakteru swoich zaburzeń(nie ma znaczenia czy anoreksja czy bulimia)

atinasarz napisał/a:

porozmawiaj z kimś kto ma wpływ na siostrę żeby poszła do specjalisy dopuki to jest początek bo potem będzie coraz trudniej.

...nie podoba mi się zrzucanie odpowiedzialności za zdrowienie/chorowanie na Ktosia.
Jak piszesz, atinasarz - osoby chore na ed zdają sobie sprawę z zaburzeń.
Tak właśnie jest.
-> to do nich należy decyzja o podjęciu leczenia->ZDROWIENIA. Jeśli istotnie chcą być zdrowe(o ile CHCĄ) robią to dla siebie i z myślą o sobie, a ni z czyjejkolwiek inicjatywy.
Niestety fakty są takie, że rzadko kiedy tak naprawdę chcą zdrowieć...choroba coś im załatwia->jest im potrzebna (piszę w skrócie)

Z dwiema kwestiami się zgodzę:

Nie poradzisz sobie sama

Racja-nie poradzisz.

potem będzie coraz trudniej

to prawda...

6

Odp: Czy to bulimia??

Tosiu! Masz rację, żeby podjąć walkę z tego typu chorobami trzeba po prostu chcieć tylko ta choroba ma to do siebie że na początku nie widzisz, jak rujnuje twoje zdrowie(owszem wiesz że masz problem, masz wyrzuty sumienia) ale wręcz widzisz "pozytywy" chudniesz. I mimo że wydaje ci się że po pewnym czasie gdy schudniesz to przestaniesz "chorować" to nie prawda, bo potem przychodzi strach że przytyjesz - czyli błędne koło. A najgorsze że tą chorobą zagłusz się zupełnie inne problemy które są w nas i właśnie do tego jest potrzebny "KTOŚ" BO WALKĘ I TEK STOCZY TA DZIEWCZYNA SAMA JEŚLI BĘDZIE CHCIAŁA

7

Odp: Czy to bulimia??

Zgadzam się z Tosią i uważam,że póki Twoja siostra nie będzie świadoma kłopotu i chęci zmiany,to i specjalista choćby o wysokich kwalifikacjach nic nie wskóra.Trzymam kciuki

8

Odp: Czy to bulimia??

Powoli próbuje rozmawiać z siostrą... myśle że ona źle sie czuje w swoim ciele zachowuje sie tak  jakby poprostu go nie lubiła...  o psychologu nie chciała słyszeć ale będe próbować  bo boje się ze same nie damy rady takiemu problemowi

moja koleżanka poleciła mi psychologa na ul. Ogrodowej w Warszawie   chodziła tam jak była w ciąży do jakiejś Pani doktor i byla zadwolona tylko ze ta lekarka juz tam nie pracuje  moze ktos z was tam chodzil ?  bo chce zeby moja siostra suie zajal ktos kompetentny a nie jakas nowijka po studiach ( bez obrazy ale boje sie o siostre ) wierze ze uda mi sie ja przekonac do wizyty  a  najlepiej jakby do domu do nas ktos przyszedl - niby znajoma - pogadala z siostra

9

Odp: Czy to bulimia??

zagubiona80 - napisałaś "najlepiej jakby do domu do nas ktos przyszedl - niby znajoma - pogadala z siostra" myślę że to niejest dobry pomysł jeśli siostra zoriętuje się że za jej "plecami" próbujesz na siłę ją leczyć to masz gwarantowane że nie dośc że stracisz całkowicie jej zaufanie , przez co nawet jak będzie zdecydowana na rozmowę o problemie to do ciebie nie przyjdzie, a po drugie jeszcze bardziej będzie zdołowana uważając że ty sądzisz że jest "wriatką" i próbujesz coś robić wbrew jej woli.

10

Odp: Czy to bulimia??
zagubiona80 napisał/a:

moja koleżanka poleciła mi psychologa na ul. Ogrodowej w Warszawie   chodziła tam jak była w ciąży do jakiejś Pani doktor i byla zadwolona tylko ze ta lekarka juz tam nie pracuje  moze ktos z was tam chodzil ?  bo chce zeby moja siostra suie zajal ktos kompetentny a nie jakas nowijka po studiach ( bez obrazy ale boje sie o siostre ) wierze ze uda mi sie ja przekonac do wizyty  a  najlepiej jakby do domu do nas ktos przyszedl - niby znajoma - pogadala z siostra

Zgadzam się z atinasarz: nie sądzę by siostra była zadowolona gdyby dowiedziała się, że o jej "problemie" wie ktoś postronny.


Moim zdaniem, Zagubiona, bierzesz na swoje barki zbyt duży ciężar.

Ja wiem, że ciężko jest patrzeć gdy ktoś dla nas ważny robi sobie krzywdę, ale nie możesz brać na siebie odpowiedzialności za cudze wybory...i życie. Nie możesz oczekiwać, ze ktoś doceni Twoją pomoc i skorzysta z niej, gdy będziesz mu ja dawać...niejako na siłę(przecież nie chcesz usłyszeć "chcę być chora"... piszesz , żę chcesz "przekonać" siostrę, zatem w głębi duszy zakładasz,tylko pozytywną /dla siebie/ opcję: znajdziesz specjalistę-> nakłonisz siostrę do leczenia-> a ona podziękuje Ci -> grzecznie pójdzie na terapię->wyzdrowieje)

Zycie z osobą chorą pod jednym dachem jest potwornie trudne. Bliscy nie zawsze radzą sobie z tak obciążającą sytuacją-> dlatego i one potrzebują wsparcia. Najczęściej jednak tak bardzo są zaabsorbowane poszukiwaniami pomocy dla chorej, że nie dopuszczają do siebie myśli, że "chorują" wraz z nią-nie mniej niż ona...i że też wymagają opieki.
Najczęściej popełniają błąd jakim jest branie odpowiedzialności na własne barki-poszukiwanie specjalistów, opłacanie ich, kontrolowanie nawyków żywieniowych->nakłanianie do jedzenia czy powstrzymywanie od jedzenia/wymiotów.
I wpadają w dołek gdy odkrywają, że nie mają takiej mocy...nie są w stanie "uratować/"uchronić" kochaj osoby przed chorobą.
Bo bulimiczka/anorektyczka sama o sobie decyduje...i wybiera chorowanie (dlaczego? to osobny i rozległy wątek).
Bliscy starają się, wychodzą z siebie, poświęcają ...a chora robi swoje.
Często chorująca na ed jest tak zmęczona presją na "wyzdrowienie" ,kontrolowaniem i ciosaniem kołków na głowie, że na jakiś czas odgrywa zdrową: udaje, że wszystko "wróciło do normy", żeby uciec przed niewygodnym zainteresowaniem , nadmierną troską jaka objawia się kontrolowaniem i jaka bardzo przeszkadza w chorowaniu .
Ale takie cuda jak nagłe ozdrowienie przy zaburzeniach odżywiania się nie zdarzają...niestety. Terapia jest długa i mozolna a zdrowienie trwa długo i w ten okres wpisane są również potknięcia-bo trudno oduczyć się z dnia na dzień niezdrowych nawyków. To baaardzo trudne...
Gdy chora osoba nie chce/nie jest gotowa by zdrowieć, woli rozmawiać o tym jak jej źle i ucieka od rozmów o terapii( ew udaje zainteresowanie nimi) a wewnątrz buntuje się, złości i ma żal do otoczenie które w jej oczach ZNOWU wymaga od niej zbyt wiele: by była zdrowa. Wmaganie by wyzdrowiała przewrotnie (i absurdalnie)jest dla niej kolejnym dowodem na istnienie świata który ją odrzuca. Dowodem to, ze nie jest akceptowana.
Często by na chwilę zadowolić otoczenie, "zamydlić oczy", stwarza pozory, udaje...nie jest jednak łatwo wytrwać jednak długo w roli "zdrowej"(zwłaszcza mieszkając pod wspólnym dachem)...bliscy po pewnym czasie  ponownie przyłapują ją na unikach, krętactwach, manipulacjach...ZNOWU czują się zawiedzione i oszukane.
Rodzinny taniec pełen wzajemnych, niespełnionych oczekiwań, wyrzutów i żali  zaczyna się od nowa.
I można tak "tańczyć" całymi latami.

Jak widzisz sytuacja w jakiej się znajdujesz, zagubiona do łatwych nie należy (nie be powodu tu piszesz). Tak naprawdę to TY jesteś w trudnej sytuacji i potrzebujesz mądrego wsparcia.
Siostra gdy będzie gotowa na poszukiwanie pomocy sam to zrobi...może napisze na jakimś forum-tak jak TY teraz, może zapyta o namiary na specjalistę...ale to ONA MUSI WYKONAĆ TEN KROK. SAMA-z własnej potrzeby, a nie poczucia wdzięczności czy obowiązku.
Specjaliści zajmujący się ed prowadzą również terapię dla bliskich. Ed jest uznawane za rodzaj uzależnienia, a osoby bliskie są (w takim rozumieniu) współuzależnione (a wiec nie mniej potrzebują pomocy, niż sama chora).

Twoje zaangażowanie w zdrowie siostry z jednej strony jest zrozumiałe a  drugiej niebezpieczne...dla Ciebie.
Spróbuj zadbać w tej sytuacji o ten kawałek na jaki masz wpływ-o siebie samą. Poszukaj specjalistów zajmujących się ed w swoim regionie i umów się na wizytę.
To najlepsze co możesz zrobić.
Dla siebie ...i dla siostry.

11

Odp: Czy to bulimia??

Tosiu dziękuje Ci za wsparcie. Myślę dziewczyny że macie racje, może nie powinnam namawiać siostry do terapii. Mimo wszystko jednak chciałabym porozmawiać o tym ze specjalistą - może to prawda może to ja mam problem i trudna sytuacje. Zdecydowałam że umówię się na wizytę do psychologa i opowiem o siostry - a właściwie o naszym wspólnym - problemie.  Potrzeba mi wsparcia abym mogła to wsparcie przekazać swojej siostrze. Trzymajcie kciuki !

12

Odp: Czy to bulimia??

witam,
wiem co czuję i do czego daży Twoja siostra, byłam w podobnej sytuacji a właściwie jestem, to jest chyba choroba, jakiś dołek, to jest koszmar,,,kto tego nie przeżył niech się lepiej nie wypowiada, zdrowe jedzenie?? jakieś diety? tak można schudnąć ale po paru miesiącach a Twoja siostra chce widzieć efekty teraz, , ja bardzo dużo schudłam w krótkim czasie a co za tym idzie straciłam zdrowie i dużo włosów.. pamiętam w reku kosmyki włosów i kapiące łzy, nie chciałam już tak żyć i zaczęłam normalnie jeść i bardzo dużo przytyłam, teraz jestem na diecie ale na swojej, nie odmawiam sobie ale tylko do godz13, od13 STOP...zaproponuj to siostrze, nie będzie się głodzić a będzie chudła oczywiście ćwiczenia też, ja tańcze jak nikt nie widzi;-) po swojemu ale kalorię spalam, dzięki temu mam lepsze samopoczucie, , , wspieraj siostre jak mnie wspiera moja;-) powodzenia

13

Odp: Czy to bulimia??

Dziewczyny sporo już napisały na temat bulimii i rady jak pomóc Twojej siostrze...
Były już kiedyś podobne wątki, poczytaj sobie choćby ten, bo także znajdziesz w nim sporo dobrych rad:
http://www.netkobiety.pl/t2029.html
Ja dodam od siebie tylko, że jeśli Twoja siostra sama nie znajdzie w sobie chęci wyjścia z tego, wszelkie starania będą skazane na niepowodzenie...
I tu wcale nie jest powiedziane, że osoba z takimi zaburzeniami strasznie chce schudnąć w krótkim czasie, nie ma prostych schematów dlaczego dana osoba tak a nie inaczej postępuje...przede wszystkim taka osoba ma problemy z własną akceptacją - zarówno jeśli chodzi o wygląd jak i charakter...nawet gdyby była szczuplutka to i tak nadal będzie się źle czuła w swojej skórze, będzie się czuła nie tyle ciągle "gruba", ale przede wszystkim "wstrętna"...
Ona musi zacząć kochać siebie za całokształt, być w zgodzie z własnym ciałem.
I nie zgodzę się z wypowiedzią sagii - można odżywiać się zdrowo, prowadzić zdrowy i aktywny tryb życia i świetnie wyglądać!
Wszystko to kwestia samozaparcia i pracy nad sobą...każdy wybiera swój sposób na życie...nie można swój organizm "torturować" takimi eksperymentami...
Zagubiona - trzymam mocno kciuki smile
Wierzę, że razem dacie radę !

14

Odp: Czy to bulimia??

Wspieram Cię całym serduchem, zagubiona80. Naprawdę smile
Jeśli będziesz mogła i chciała-napisz proszę, jak Ci idzie i jak wygląda Twoja Walka o zdrowie siostry.


Ściskam Cię serdecznie smile

15

Odp: Czy to bulimia??

Dziewczyny dziekuje że mnie wspieracie! Umówiłam się na wizyte do psychologa. Siostra niestety nie chce o tym słyszeć ale przynajmiej ja pójde i mam nadzieje ze mi pomoże sad  trzymajcie kciuki !!

16

Odp: Czy to bulimia??

Kochane jestem po pierwszej wizycie u psychologa. Pierwszej i pewnie nie ostatniej bo zapewne długa droga przed nami.... A raczej przede mną jak na razie.  Poszłam do poleconej mi przez koleżanke przychodni.  Trafiłam do miłego i konkretnego pana w średnim wieku. Poczułam że on naprawde chce mi pomóc. Siedziałam długo ponad godzine u niego duzo wyjasnil mi czym jest choroba mojej siostry, powiedzial ze jest to przede wszystkim choroba psychiczna a nie fizyczna. poradzil mi jak mam z siostra rozmawiac jak ja traktowac i przede wszystkim nie wywierac na niej presji zeby do psychologa poszla jak ona nie chce.

ciesze sie ze znalazlam kogos kto chce nam pomoc bo naprawde sie o moja siostre boje. umowilam sie  na nastepna wizyte za 2 tygodnie a do tego czasu mam z siostra starac sie duzo rozmawiac a przede wszystkim budowac u niej poczucie wartosci chwalic ja za drobne rzeczy strarac sie nie krytykowac. mam nadzieje ze bedzie dobrze !!

dziekuje wam za wsparcie !!!

17

Odp: Czy to bulimia??

Poradzil mi jak mam z siostra rozmawiac jak ja traktowac i przede wszystkim nie wywierac na niej presji zeby do psychologa poszla jak ona nie chce(...)do tego czasu mam z siostra starac sie duzo rozmawiac a przede wszystkim budowac u niej poczucie wartosci chwalic ja za drobne rzeczy strarac sie nie krytykowac.

Zagubiona!

Jestem z Ciebie taaaaak dumna smile))) Naprawdę! smile))
Mało który Bliski przyjmuje do wiadomości, że choroba ukochanej osoby, to tak naprawdę Jego problem (z siostrą/córką/matką/żoną) i TO ON- w tej trudnej sytuacji-POTRZEBUJE WSPARCIA I POMOCY .
Trudno się do tego przyznać.
Gdy mówię, żeby poszukali pomocy u specjalistów, zwykle najbliżsi oburzają się, unoszą dumą...no bo przecież to nie oni są chorzy ;/
...ale przecież tkwią w chorej/trudnej sytuacji/relacji.

Bardzo się cieszę , ze potrafiłaś tak dojrzale się zachować. Twój mail, jest dla mnie takim osobistym promyczkiem. Bardzo, bardzo mnie ucieszył.

Chylę czoła i - niezmiennie - wspieram Cię w Twojej walce i mądrej miłości do siostry.

Ściskam serdecznie smile

18 Ostatnio edytowany przez gazia (2010-11-18 22:53:09)

Odp: Czy to bulimia??

Nie wiem czy mam bulimie, ale ataki zarłoczności miewam. Sa to takie napady, ze zeżarła bym 2 konie z kopytami. Wtedy jem, jem i nie przestaje , a potem wymiotuje. Nigdy nie chodziłam z tym do lekarza. Ataki zarłocznosci przeplatane sa z atakami braku ochoty na jedzenie. No i nerwy powoduja też na przemian albo napady głodu, albo przeciwnie.Ale to chyba nie jest bulimia.

19

Odp: Czy to bulimia??
gazia napisał/a:

Nie wiem czy mam bulimie, ale ataki zarłoczności miewam. Sa to takie napady, ze zeżarła bym 2 konie z kopytami. Wtedy jem, jem i nie przestaje , a potem wymiotuje. Nigdy nie chodziłam z tym do lekarza. Ataki zarłocznosci przeplatane sa z atakami braku ochoty na jedzenie. No i nerwy powoduja też na przemian albo napady głodu, albo przeciwnie.Ale to chyba nie jest bulimia.

Droga Gaziu musisz odpowiedzieć sobie przede wszystkim na pytanie co jest spowodowane takimi napadami obżarstwa. I przede wszystkim dlaczego potem wymiotujesz.  Ale z tego co piszesz twoje zachowanie jest podobne do zachowania mojej siostry. A ona niestety cierpi na bulimię sad  My tutaj na pewno wszystkie chciałybyśmy Ci pomóc ale przede wszystkim ty sama musisz chcieć !! Ale ważne jest to że tutaj o tym napisałaś więc jest to moim zdaniem dowód że chcesz !!!

20

Odp: Czy to bulimia??

Witam,
mam 21 lat i od ok 7 miesiecy prowokuje wymioty...schudlam juz 18kg i chcialabym juz przestac sie tak objadac i zwracac ale gdy tylko widze jakis smakolyk to odrazu bez pamieci go zjadam i ide zwrocic zjadam praktycznie wszystko co wpadnie mi pod reke, oczywiscie jesli wiem ze nie bede miala gdzie pojsc do ubikacji zeby zwrocic to nic nie jem np gdy poszlismy z chlopakiem w gory mielismy prowiant to ja cala droge sie martwilam "gdzie ja zwroce ta bulke" wiem ze to straszne ale tak jest;/ kilka miesiecy temu moja mama prawie mnie przylapala na wymiotowaniu chyba sie czegos domyslila i otworzyla mi drzwi do lazienki ja oczywiscie szybko splukalam i udawalam ze mialam biegunke tlumaczac sie ze nie mialam przeciez czym wymiotowac bo nic nie jadlam ( aprawda byla taka ze w pokoju mialam stos batonow ktore wciagnelam w kilka chwil) od tej chwili wiedzialam ze mama mnie bedzie pilnowac czy przypadkiem nie wymiotuje, ale nawet to mnie nie powstrzymalo najadlam sie a pozniej zwracalam do reklamowki w pokoju i w torbie wynosilam to ukradkiem i pod pretekstem wyjscia do sklepu wywozilam to samochodem. w ogole moje zycie zaczelo sie krecic wokol jedzenia myslalam tylko o tym kiedy sie porzadnie najem i zwymiotuje;/ jak przyjezdzal do mnie chlopak to chcialam zeby jak najszybciej wrocil do domu bo wiedzialam ze w szafce mam sloik z nutella;/ to straszne w ogole czuje ze nie jestem juz taka jak kiedys, bardzo chce zeby wszystko wrocilo do normy ale boje sie przytyc;(
od jakiegos tygodnia boli mnie przełyk czy to moze być pekniecie przełyku?jak sie w ogole to objawia? blagam o odpowiedz bo mam tragiczna wizje swojej smierci i boje sie!! zauwazylam tez jakies pecherzyki czerwone na swoim gardle w jamie ustnej co to jest? czy to przez nie boli mnie przelyk? obiecalam sobie ze juz wiecej nie bede wymiotowac ta wizja ze moge wszystko stracic otworzyla mi troche oczy postanowilam ze powoli bede wracac do normalnego zywienia i bede duzo cwiczyc zeby utrzymac wage ale juz nie chce wpasc w sidla tego uzaleznienia bo to jest uzaleznienie:(
Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny krtore zmagaja sie z ta tragedia Damy rade laski jestesmy wartosciowe i zaslugujemy na normalne zycie bez bolo i zmartwien ;*;*;*

21

Odp: Czy to bulimia??

Witaj !
Mysle ze powinnas isc z nią do specjalisty albo po prostu z nią szczerze porozmawiac i wytłumaczyc jej że to nie jest dobre rozwiązanie.
Życze powodzenia i pozdrawiam ! smile

22 Ostatnio edytowany przez Sonia333 (2011-09-29 18:46:35)

Odp: Czy to bulimia??

czesc! ja mam lat 18
mam ten problem od kilku miesiecy ;/
zaczęło sie przed wakacjami....
wczesniej odchudzałam się normalnie na diecie warzywnej i przez 3 miesiece schudlam 13 kg.
Ważyłam wtedy 62.
Teraz moja waga zmalała do 52 a wzrostu mam 162.
podswiadomie wydaje mi sie ze ciagle jestem gruba, ze nie podobam sie mojemu chłopakowi
A on ciagle powtarza mi ze  jestem idealna, że nie mogę tak chudnać bo juz wystarczy.
A kiedy ja czytam ze niektore dziewczyny przy mojm wzroscie waza 45 kg i  wygladaja idealnie to mnie skręca ;/
moja psychika jest w strasznym stanie ;//
kiedy jem czuje sie taka ociezala, otyła ...
z rodzina jem normalnie z chklopakiem tez ale kiedy tylko jestem sama to czuje sie jak zahipnotyzowana.. obrzeram sie a potem  musze zwymiotowac ;/  to jest choree;///  nie moge tego zatrzymac

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy to bulimia??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026