Ja i moj chlopak mamy wspolna przyjaciolke. Zanim zaczelismy byc razem, ona byla moja bratnia dusza, a jego bardzo dobra kolezanka (wspolne tematy do rozmow, smiali sie ze soba itd..) Problem w tym, ze od rozpoczecia naszego zwiazku zaczelam byc o nia bardzo zazdrosna. Ich kontakty sa tak samo dobre jak przedtem, ale ja odnosze WRAZENIE, ze sa bardzo intensywne. Moj kontakt z nia sie urwal, rozmawiamy sporadycznie. Nawet nie mam juz na to ochoty. Od dluzszego czasu jestem smutna i "przybita".. Dzis (chodzimy razem do klasy) On do mnie podszedl, ale zerknal raz czy dwa na nia.. Wiec ja wyczulam co sie swieci i wyszlam z klasy. Kiedy wrocilam, oni stali na zewnatrz i z czegos sie smiali.. Zrobilo mi sie przykro, poczulam sie wrecz zdradzona... Obrazilam sie, kiedy do mnie pozniej przyszedl, odpowiedzialam, zeby do niej poszedl, na co on sie obrazil i do wieczora ze soba nie rozmawialismy... On o niej mowi "siostra", ona sie zarzeka, ze sa "dobrymi znajomymi".. Ale nie potrafie zaakceptowac tego, ze sa takimi dobrymi przyjaciolmi i boje sie, ze mnie zdradzi.. Nie potrafie mu w takich sytuacjach zaufac. On jest BARDZO towarzyski, ale ja nie moge zaakceptowac jego zazylosci z nia...
Podobne tematy
Od przyjaźni do seksu daleka droga. Jeśli znają się już długo i do niczego nie doszło, to dlaczego miałoby to stać się teraz, kiedy jest z Tobą? Jeśli Cię kocha i poważnie traktuje wasz związek, to nie zrobi nic, co mogło by zepsuć to co jest między wami.
Powiedziałaś mu za pewne w nerwach, żeby do niej poszedł. To było infantylne z Twojej strony. Konfliktów nie rozwiązuje ie za pomocą fochów czy dogadywania, tylko rozmową. Może po prostu powiedz mu, że ich zachowanie rani Twoje uczucia, że czujesz się pominięta, jakbyś była na drugim miejscu, kiedy powinnaś przecież być dla niego numerem jeden. Zapytaj w prost czego mu w Tobie brakuje, że szuka kontaktu z inną kobietą. Może ona ma coś, czego Ty nie masz, jakąś cechę charakteru czy osobowości. Tyle tylko że jeśli na to ostatnie pytanie odpowie twierdząco to chyba czas żeby się zastanowić nad sensem tego związku. Przecież skoro jest z Tobą, to Ty powinnaś mu wystarczyć - mówię o przyjaźni, nie o codziennych kontaktach towarzyskich z innymi. Powinien też kochać Cię taką, jaką jesteś i taką akceptować. Ty masz być dla niego najważniejsza
.
3 2010-10-10 16:49:18 Ostatnio edytowany przez JanisWild (2010-10-10 16:51:47)
Ten Twój facet fakt faktem powinien przedewszystkim interesować się Tobą skoro jesteście razem. Wiadomo, że znajomi są ważni, ja też mam takiego właśnie "brata" ale jak np spotkałam się z nim i moim facetem, większą uwagę poświęcałam facetowi... a kolega nie narzucał się, bo to logiczne kto jest na 1 miejscu. Trzeba zachować zdrowy umiar skoro ten Twój chłopak tak bardzo lubi ta swoją kolezaneczke to może niech się z nią spotyka hm? Zresztą wybacz szczerość, ale 18latkowie to jeszcze dzieci... takie chłopaczki co myślą, że mogą zawojować świat a tak naprawdę g... mogą. Albo postaw sprawę jasno i przykróć im te kontakty albo olej tego synka... Mój były też miał taką zakichaną przyjaciolke... okazało się, że prawie cały związek mnie z nią zdradzał. Nie daj się robić w konia, Ty jesteś ważniejsza od koleżanek i spraw aby tak było... a jeśli nie będzie, poszukaj sobie dojrzalszego faceta.
No wiesz masz w tym trochę racji, ba nawet dużo, bo przecież nikt nie zabrania Twojemu chłopakowi kontaktu z innymi dziewczynami, ale przede wszystkim powinnaś liczyć się ty. Powiedz mu o tym co czujesz kiedy on z nią rozmawia/ patrzy na nią.
Ten Twój facet fakt faktem powinien przedewszystkim interesować się Tobą skoro jesteście razem. Wiadomo, że znajomi są ważni, ja też mam takiego właśnie "brata" ale jak np spotkałam się z nim i moim facetem, większą uwagę poświęcałam facetowi... a kolega nie narzucał się, bo to logiczne kto jest na 1 miejscu. Trzeba zachować zdrowy umiar skoro ten Twój chłopak tak bardzo lubi ta swoją kolezaneczke to może niech się z nią spotyka hm? Zresztą wybacz szczerość, ale 18latkowie to jeszcze dzieci... takie chłopaczki co myślą, że mogą zawojować świat a tak naprawdę g... mogą. Albo postaw sprawę jasno i przykróć im te kontakty albo olej tego synka... Mój były też miał taką zakichaną przyjaciolke... okazało się, że prawie cały związek mnie z nią zdradzał. Nie daj się robić w konia, Ty jesteś ważniejsza od koleżanek i spraw aby tak było... a jeśli nie będzie, poszukaj sobie dojrzalszego faceta.
Zgadzam się całkowicie!
Znajomości to znajomości, przyjaźnie to przyjaźnie, trzeba wykazać się zrozumieniem, ale jeśli taka przyjaźń jest zbyt zażyła, to zaczyna być nieźle podejrzane. A przede wszystim jeśli chłopak nie jest gotowy na to, żeby "miejsce pierwsze" w swojej uwadze poświęcić partnerce, to może nie jest w ogóle gotowy na związek. Bo taką przyjaciółeczką właśnie najłatwiej jest dla kogoś być.
JanisWild - Cały związek?
Szok
Pewnie poleciał do niej, gdy przestaliście być razem? Faceci bywają żałośni. A właściwie jak dowiedziałaś się, że Cię zdradzał?