Witajcie, poznałam fantastycznego faceta, jest starszy ode mnie o 6 lat. Witek zakochał się we mnie już na pierwszym spotkaniu. Ja potrzebowałam trochę więcej czasu. Już na pierwszym spotkaniu Witek opowiedział mi, że jest w trakcie rozwodu, że ma córeczkę. Rozwód jest z winy jego żony. Ślub był z przymusu, ona go chyba nigdy nie kochała, a wyszła dla niego bo jej ojciec był bardzo chory i chciał przed śmiercią wydać córkę za mąż a Witek był dobrym kandydatem. Od dwóch lat zdradza go i patrzy na to dziecko. Lada dzień mają pierwszą sprawę rozwodową. Poznałam jego córeczkę, jest śliczna, mądra i już przy naszym drugim spotkaniu powiedziała do mnie "mamo". Witka rodzice oraz rodzeństwo bardzo mnie lubieją. Moi rdzice mają zupełnie inne stanowisko wobec tego związku. Przeszkadza im, że Witek jest po ślubi kościelnym. Kazali mi zakończyć tą znajomość. Pochodzę z bardzo religijnej rodziny. A ja nie chce rezygnować ze szczęścia jakiego zaznaje każdego dnia u jego boku.
Jak mam podejść do tej sytuacji???
Jak porozmawiać z rodzicami???
Czy porozmawiać z Witkiem aby złożył dokumenty o unieważnienie małżeństwa kościelnego???
prosze o rady