netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

37 odpowiedzi21 546 wyświetleńzałożony przez misia350, 13.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Witajcie, poznałam fantastycznego faceta, jest starszy ode mnie o 6 lat. Witek zakochał się we mnie już na pierwszym spotkaniu. Ja potrzebowałam trochę więcej czasu. Już na pierwszym spotkaniu Witek opowiedział mi, że jest w trakcie rozwodu, że ma córeczkę. Rozwód jest z winy jego żony. Ślub był z przymusu, ona go chyba nigdy nie kochała, a wyszła dla niego bo jej ojciec był bardzo chory i chciał przed śmiercią wydać córkę za  mąż a Witek był dobrym kandydatem. Od dwóch lat zdradza go i patrzy na to dziecko. Lada dzień mają pierwszą sprawę rozwodową. Poznałam jego córeczkę, jest śliczna, mądra i już przy naszym drugim spotkaniu powiedziała do mnie "mamo". Witka rodzice oraz rodzeństwo bardzo mnie lubieją. Moi rdzice mają zupełnie inne stanowisko wobec tego związku. Przeszkadza im, że Witek jest po ślubi kościelnym. Kazali mi zakończyć tą znajomość. Pochodzę z bardzo religijnej rodziny. A ja nie chce rezygnować ze szczęścia jakiego zaznaje każdego dnia u jego boku. 

Jak mam podejść do tej sytuacji???
Jak porozmawiać z rodzicami???
Czy porozmawiać z Witkiem aby złożył dokumenty o unieważnienie małżeństwa kościelnego???

prosze o rady

2

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Jestem w podobnej sytuaji. Tylko że moi rodzice nie wiedza że on ma dziecko ponieważ mieszkają za granicą od paru lat. Sama boje się jeszcze im o tym powiedzieć bo mimo że w sumie sami są rozwiedzeni ze soba to i tak boje się ze nie zaakceptuja mojego zwiazku.

Ile masz lat? Na pewno musisz wytłumaczyc rodzicom, że oboje bardzo sie kochacie, że jestes z nim bardzo szczesliwa, że dobrze sie z nim czuje że czujesz ze to prawdopodobnie TEN facet. Na pewno nie zrywaj z nim tylko z tego powodu ze rodzice nie akceptja tego że ma slub Kościelny bo to jest najglupszy powod do rozstania. Ja sama jestem dosc religijna i jak kazda kobieta bardzo chcialabym miec ślub Kościelny. Ale moj facet wie o tym bo ostatnio jak bylismy u jego brata i jego narzeczonej to tak nam zeszlo na ten temat i moj luby widzial ze sie nam czyms zamyslilam, powiedzialam mu o czym to obiecal mi że zrobi wszystko żeby unieważnic małżeństwo Kościelne. Dlatego myśle, że Ty tez powinnaś powiedzieć swojemu o tym. Popros go żeby zlozyl te dokumenty. Za to rodzice musza zrozumiec że mimo tego że ma slub koscielny Wy bedziecie razem. W kosciele jest tak że jesli ktoś wiąże sie z rozwodnikiem ktory nie ma uniewaznionego slubu koscielnego to nie moze przystapic do komunii, spowiedzi. Jednym slowem nie moze w pelni uczestniczyc w Mszy. Moze nawet to jest tak ze wtedy ludzie zyja w grzechu. Ale to są tak naprawde zasady narzucone przez kosciol. Sama nalezalam do oazy, uwielbialam spiewac na mszach, teraz tez lubie choc rzadko juz spiewam poniewaz nie mam za bardzo czasu na spotkania oazowe i proby. Tylko że tak naprawde to Ten na Górze ma decydujace zdanie na ten temat, On ustala reguły i tylko On wie jak jest, co mozna, a co nie. Wiem i wierze w to że Bóg chce tylko i wyłacznie naszego szczescia. Więc jesli Twój chlopak nie dostanie rozwodu koscielnego (chociaz w tej sytuacji to mozliwe ze dostanie (moja tez jest podobna w tej kwestii - zdrady i tego ze ona go nie kochala)) to nie powod żeby sie rozstawac, a rodzice musza to zrozumiec. W zyciu kazdy szuka drugiej polowki. Czasami znajduje ją wczesniej, czasem pozniej. Czasami ta druga strona jest rozwiedziona ale to nie powod zeby z niej rezygnowac, z własnego szczescia. W zyciu ludzie robia rozne rzeczy z rozsadku (jak w przypadku naszych partnerow), pozniej zaluja tego ale czasu sie nie cofnie, niestety. Dlatego nie powinno rezygnowac sie z milosci dlatego ze ta druga osoba ma juz jakas przeszlosc. Może to Ten z Góry zesłał nam takie fantastyczne osoby i dlatego uwazam że mimo wszystko powinnas z nim byc, jesli naprawde sie kochacie, jesli to ten jedyny i jest Ci z nim wspaniale. To nie kosciol ma decydowac z kim powinnismy byc, nawet nie rodzice, ale my sami! Na pewno czeka Cie powazna i bardzo trudna rozmowa z rodzicami ale w koncu zrozumieja ze jestescie dla siebie stworzeni i ze bedziecie razem bo sie kochacie. Moj facet tez od razu chcial mnie poznac ze swoim synkiem, chcial go do mojej obecnosci przyzwyczaic i udalo mu sie to. Ja tez bardzo dobrze dogaduje sie z malym smile.

Ale sie rozpisalam tongue

3

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

a ja mysle ze jedynie czynami, tym ze rodzice beda widziec ze on cie kocha sznauje ze dzieki niemu jestes szczesliwa spowoduje ze sie przekonaja do was...
apoza tym, trzeba sprawdzic czy slubu koscielnego nie da sie uniewaznic
mysle ze to bylby wielki plus

4

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Witam!
Uważam że na pewno nie powinnaś się z nim rozstawać, zapewne jesteś osobą pełnoletnią i masz prawo sama decydować o swoim szczęściu. Rodzice chcą dla nas dobrze i zapewne się martwią czy to aby ten, ja sama jestem rozwódką i wiem jak o jest ciężko, ludzie patrzą na ciebie jak na kogoś gorszego, ale ja też mam uczucia i chce być traktowana jak inni. Matka mojego ostatniego faceta też nie była szczęśliwa że jej syn związał się z rozwódką, na dodatek z dzieckiem, tylko ludzie inteligentni potrafią zachować się z klasą. Daj czas rodzicom, jak zobaczą że jesteś z nim szczęśliwa to z czasem sami odpuszczą.

Co do rozwodu kościelnego to niestety nie jest takie proste, ja sama z tego zrezygnowałam. Tracisz dużo czasu i pieniędzy, no i nerwów. Potrzebni są świadkowie, dobre dowody a zdrada to nie koniecznie może być powód do rozwodu, zależy od okoliczności. Sporo naczytałam na ten temat i na netkobiety też jest post o rozwodzie kościelnym.  Ja bym nie próbowała namawiać swojego partnera do takiego rozwodu, ślub cywilny może być równie piękny jak kościelny, zależy wszystko od was jak sobie zorganizujecie wszystko. Ja chciałabym kiedyś ponownie wyjść za mąż, troszkę żałuję że nie będzie to kościelny, ale do ślubu cywilnego też można założyć białą suknie z welonem.

5

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Nie rozstawaj się z nim! Kochacie się i to jest najważniejsze. Pomysł z unieważnieniem małżeństwa jest dobry. Zawsze warto spróbować. Myślę, że rodzice w końcu wyluzują, może z czasem nawet polubią Witka. Muszą się tylko oswoić z tą myślą. A jeśli nie? To wtedy będzie trzeba coś wymyślić. Jeśli się Wam układa to w żadnym wypadku go nie zostawiaj. I wspieraj go przy rozwodzie, bo może być ciężko. Trzymam kciuki za Was wink Powodzenia

6

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Dziękuję Dziewczyny za odpowiedzi i wsparcie. Mam 22 lata. Ja za sobą też mam ciężki związek, trwał 6 lat i zakończył się chwilę przed ślubem. Nie szukałam szczęścia i miłości na siłę, to Ona sama mnie znalazła. Mi w żadnym wypadku to, że Witek jest  w trakcie rozwodu nie przeszkadza. Nie mam zamiaru rezygnować z miłości  i szczęścia, którego zaznaje u Jego boku. Przy Witku poczułam się naprawdę potrzebna, kochana i jedyna. Wyznania miłości słyszę co naj mniej 30 razy dziennie. Jak się nie widzimy kilka godzin to nie możemy sobie znaleźć miejsca.

Jedynym problemem do całkowitego szczęścia jest zrozumienie moich rodziców, w których niestety nigdy nie miałam:( Czy myślicie, że jeśli zobaczą, że Witek naprawdę mnie kocha i szanuje, że okazuje na każdym kroku, że jestem tą jedyną to się przekonają???

Denerwuje mnie stereotypowe gadanie, że ta pierwsza zawsze będzie dla niego ważniejsza i bardziej przez niego kochana. Albo, że pierwsze dziecko jest ważniejsze niż każde kolejne. Wydaje mi się, że nie ważne które to dziecko kochane jest tak samo, a jeśli jest z prawdziwej miłości to kochane jest czasami jeszcze bardziej. 

O rozmowie z Witkiem na temat unieważnienia ślubu kościelnego jeszcze rozmyślam. Witek wie, że chciałabym iść do ołtarza w białej sukni, powiedział mi, że jeśli powiem Mu, że chcę żeby złożył papiery o unieważnienie małżeństwa to zrobi wszystko żeby dostać "rozwód kościelny".

Czasami sama nie wiem co o tym myśleć.

7

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??
beatadr napisał/a:

"Jedynym problemem do całkowitego szczęścia jest zrozumienie moich rodziców, w których niestety nigdy nie miałam:( Czy myślicie, że jeśli zobaczą, że Witek naprawdę mnie kocha i szanuje, że okazuje na każdym kroku, że jestem tą jedyną to się przekonają???"

Ja myślę że tak, musisz dać im troszkę czasu, niech widzą że naprawdę on jest dobrym człowiekiem, każdy ma prawo do szczęścia, rozwodnicy też.

beatadr napisał/a:

"Denerwuje mnie stereotypowe gadanie, że ta pierwsza zawsze będzie dla niego ważniejsza i bardziej przez niego kochana. Albo, że pierwsze dziecko jest ważniejsze niż każde kolejne. Wydaje mi się, że nie ważne które to dziecko kochane jest tak samo, a jeśli jest z prawdziwej miłości to kochane jest czasami jeszcze bardziej."

Masz rację, nie wiem kto ma takie dziwne myślenie, Twoi rodzice? Wcale nie jest powiedziane że ta pierwsza i najważniejsza, zapewne ma się jakiś sentyment, wspomnienia ale można pokochać kogoś jeszcze większą miłością niż tą pierwszą. Nie poddawaj się, jeśli to jest prawdziwa miłość to pokonacie każdą przeszkodę, nawet Twoich rodziców.


beatadr napisał/a:

O rozmowie z Witkiem na temat unieważnienia ślubu kościelnego jeszcze rozmyślam. Witek wie, że chciałabym iść do ołtarza w białej sukni, powiedział mi, że jeśli powiem Mu, że chcę żeby złożył papiery o unieważnienie małżeństwa to zrobi wszystko żeby dostać "rozwód kościelny".

Tak jak wspomniałam do ślubu cywilnego też można mieć białą sukienkę z welonem. Nie ważne jaki ślub, ważne z kim, liczy się miłość. poczytajcie sobie razem o unieważnieniu ślubu, to naprawdę długgaaa i męcząca droga i nie koniecznie z wygraną. Ja podarowałam sobie to, po co rozdrapywać rany, każdy szczegół z małżeństwa, dowody, świadkowie, szkoda nerwów. To może ciągnąć się kilka lat nawet, ale jak wam tak zależy to spróbować można.

8

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

No właśnie moja mama mi powiedziała, że ta pierwsza kochana jest bardziej niż każda następna i każde kolejne dziecko będzie tylko ciężarem.

Dzisiaj tak rozmawialiśmy z Witkiem o nas, o moich i jego rodzicach. Najśmieszniejsze jest to, że moja mama też nie miała akceptacji moich dziadków, zwłaszcza babci, a mimo wszystko pobrali się, są razem już prawie 24 lata. Tata teraz jest najlepszym zięciem, a ja najbardziej kochaną wnuczką. Pomimo, że te 20-pare lat temu babcia nie chciała nas znać a mamę prawie wyrzuciła z domu bo związała się z chłopakiem, którego ona nie akceptowała. Dlaczego sytuacja się powtarza?? Czyżby mama chciała żebym przeszła to samo i najpierw się nacierpiała a później była szczęśliwa??

Nad unieważnieniem małżeństwa nie zastanawiamy się. Narazie wspieram Witka przy rozwodzie cywilnym. Widzę jak bardzo mu ciężko, zwłaszcza bez córeczki. Jak bardzo mu jej brakuje. Pomagam mu jak tylko umiem i na każdym kroku zapewniam o swoich uczuciach i o tym, że będę z nim pomimo tego, że rodzice są przeciwni.

9

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

i bardzo dobrze, niech czuje i wie że może na ciebie liczyć. A Twoja mama może chce właśnie żebyś nie przechodziła przez o co ona? Sama nie wiem, ale wiem że wam się uda, jeśli to miłość to wytrwacie.

10

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

a ja uwazam, ze nie mozna wydawac osadow o kobiecie ktorej sie nie zna- czyli o jego zonie. znasz relacje jak jest tylko z jego reki, faceci maja tendencje to przeklamywania faktow, zeby sie postawic w lepszym swietle w oczach potencjalnej kandydatki. wiec oczywiscie ze rozwod jest wina zony, oczywiscie ze to zla kobieta, oczywiscie ze dziecko krzywdzi bo sie puszcza... dla mnie to jest jednak jakos grubymi nicmi szyte....
Sorry ale ze mnie juz taki niedowiarek...
moja siostra zwiazala sie z rozwodnikiem, wiec troche wiem od kuchni jak to wyglada... i wszystko wyglada dokladnie tak samo... Dopiero po kilku latach sie okazalo, ze koles to skonczony wredny cham, ale dziecko juz maja i siostra go teraz utrzymuje...
a ta jego byla zona to odzyla dopiero jak sie rozwiodla... nie mowiac, ze koles sie nawet wlasna corka z pierwszego malzenstwa nie interesuje...
Wiec ja ci radze uwazaj

11

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Scarlet - rozwodnik od faceta po zakończonym związku nieformalnym różni się tylko i wyłącznie możliwościami w zakresie wzięcia ślubu kościelnego. Jeżeli chłopak był 5 lat z dziewczyną bez ślubu to ma takie same szanse na bycie wrednym chamem czy jak to nazywasz jak facet, który te 5 lat był w związku małżeńskim. To kim jest i co sobą reprezentuje zależy tylko i wyłącznie od człowieka - nie od faktu czy jego związek był poparty papierkiem czy nie. Twoja siostra miała pecha, ale tak samo mógł się skończyć jej związek z kawalerem - podłość czy niedojrzałość faceta jest cechą charakteru i nie ma związku ze stanem cywilnym.

Beata - jesteś dużą dziewczynką i czas decyzyjności rodziców się skończył. Nie uzależniaj swoich wyborów od ich zdania. Prawdopodobnie zaakceptują Twojego partnera, a nawet jeśli tego nie zrobią to oni na tym stracą najwięcej.

Unieważnienie małżeństwa - jeśli jesteś w stanie pogodzić się z faktem, że nie będziesz miała ślubu kościelnego a przez KK całe życie będziesz postrzegana jako grzesznica to odpuść sobie. Instytucje są subiektywne a Ten nad instytucjami i tak zna prawdę.

12

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

vinga, wiem o tym doskonale, tylko zwracam uwage na fakt, zeby nie wierzyc bezkrytycznie w to co mowi.
ja np nie znam tego czlowieka, wiec nie jestem w stanie powiedziec jaki jest i czy to co mowi jest prawda czy nie. Chcialam tylko pokazac autorce, ze prawda z roznych ujec wyglada w inny sposob. Prawdopodobnie jakby sie spotkala z jego zona, to by otrzymala totalnie inna wersje.
Tak czy siak zycze szczescia, a co do facetow- to tak jak powiedziala przedmowczyni, rozwodnik nie musi byc wybrakowanym towarem smile
Ja sama trafilam na niejedna wybrakowana sztuke wsrod kawalerow...
Pozdrawiam

13

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??
ScarletO'Hara napisał/a:

a ja uwazam, ze nie mozna wydawac osadow o kobiecie ktorej sie nie zna- czyli o jego zonie. znasz relacje jak jest tylko z jego reki, faceci maja tendencje to przeklamywania faktow, zeby sie postawic w lepszym swietle w oczach potencjalnej kandydatki. wiec oczywiscie ze rozwod jest wina zony, oczywiscie ze to zla kobieta, oczywiscie ze dziecko krzywdzi bo sie puszcza... dla mnie to jest jednak jakos grubymi nicmi szyte....
Sorry ale ze mnie juz taki niedowiarek...

Każdy ma swoje zdanie. A ja miałam okazję poznać jego byłą żonę i powiedziała mi prawie to samo. Dodała jeszcze, że bała się, że zostanie sama jak tata umrze, chciała mieć kogoś kto się nią zajmie jak taty zabraknie. A Witek akurat był pod ręką. Nie żałuje, że mają córeczkę, ale żałuje, że przez egoizm pokomplikowała życie innym. Znam też zdanie na temat tego małżeństwa Witka rodziny i wspólnych znajomych Jego i byłej żony. Nawet z boku było widać, że są ze sobą na siłę.

14

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Jestem w podobnej sytuacji na szczęście wszystko się ułożyło . Między nami jest 8 lat róznicy , On ma córkę a przyczyną rozwodu był alkoholizm żony i zaniedbywanie domu i dziecka. Z początku było ciężko ale moi rodzice, zaakceptowali mojego D . Rozwód cywilny mam nadzieję że wnet się zakończy , przed nami jeszcze unieważnienie kościelnego .
A tak w nawiązaniu do Twoich pytań
1. Walczcie o swoje szczęście , jeśli będziecie się szanować i kochać to na pewno dacie radę.
2. Najlepiej by było jakbyście Wy oboje i Twoi rodzice usiedli i porozmawiali . Najlepiej żeby to Witek zaczął rozmowę . Wyjaśnił wszystko . Powiedzcie że będziecie się starać o unieważnienie kościelnego - to może być zawsze jakiś argument. Zróbcie to bez nerwów . Potem możecie zaaranżować np. wspólnego grila dla obu rodzin , niech się poznają .
3. Jeśli chcecie się pobrać to szybciutko składajcie pozew o unieważnienie małżeństwa . Takie sprawy mogą się ciągnąć minimum 2 lata . Tak jak pisały koleżanki , Twoje wsparcie będzie mu potrzebne bo może być ciężko .
Daj znać jak Wam idzie smile
Powodzenia smile

15

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Wypowiedź girl90 mnie przeraziła. Namów swojego niech złoży dokumenty. Wiem, że fala tzw "rozwodów kościelnych" ogromnej części społeczeństwa zamieszała w głowach i mylą stwierdzenie nieważności małżeństwa z rozwodem czy unieważnieniem cywilnym. To są zupełnie inne czynności. Zdrada nie jest przesłanką do stwierdzenia nieważności!
Czy druga żona będzie mieć piękny ślub i białą sukienkę z welonem? To już zależy od niej, fakt jest jeden, Urząd Stanu Cywilnego to nie jest cyrk. Czy do urzędu miasta chodzimy w białych sukienkach? To jest miejsce gdzie powinno się wyglądać elegancko, i nie uważam za coś złego zawieranie związku małżeńskiego w np granatowej sukience czy niebieskiej.
Czy druga żona jest mniej kochana, o tym nie słyszałam, o niższym statusie tak, kiedyś tak było, że druga żona była gorsza, była gorzej postrzegana, nawet gdy ów pan był wdowcem, jednak nie sądzę żeby jeszcze żył na tym świecie człowiek pamiętający te czasy wink
Z miłości nie należy rezygnować. Skoro się kochacie czemu nie wink A czy gdyby był kawalerem, to już myślałabyś o ślubie z nim? (nie wiem jak długo jesteście razem wink )
Zadziwia mnie jedno, że tak wiele os. mówi, że nie będzie kościelnego bo któreś jest rozwodnikiem, ale tym samym os. nie przeszkadza życie w konkubinacie.

16

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Cześć Dziewczyny,
Ja jestem w podobnej sytuacji. Jestem z facetem, który posiada tzn. przeszłość- żona, dziecko.
Jeśli chodzi o moich rodziców to zaakceptowali mój wybór i nie wtrącają się w nasz związek. Mama nawet lubi mojego mężczyznę.
Nie chcę pisać, że ich małżeństwo rozpadło się z winy żony, bo uważam, że wina zawsze leży po obu stronach. Po prostu im nie wyszło. Jestem bardzo szczęśliwa i nie obchodzi mnie co mówią inni.. też nie zbyt martwię się, że nie będę mogła mieć ślubu kościelnego, ponieważ nie jestem jakoś bardzo wierząca. Czasami jest mi przykro kiedy myślę, że nie jestem tą pierwszą.. zastanawiam się jak to będzie kiedy będziemy mieć nasze dzieci.. czy będzie je tak samo kochał. Swojego synka kocha bardzo, cudnie się nim opiekuję i dzięki temu wiem jakim będzie ojcem również dla naszych dzieci. Na razie jego synek jest bardzo mały, ale mam nadzieję, że kiedyś będę miała z nim dobry kontakt.
Pozdrawiam

17

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Cześć Dziewczyny! Dawno mnie tu nie było. Jestem po rozmowie z rodzicami, tak jak się obawiałam wcześniej wysłuchałam kolejny raz, że skazuje się na przefranej pozycji bo zawsze nad tym związkiem będzie wisiało "ALE", bo Witek jest rozwodnikiem. Usłyszałam, że nie będę druga, "w najlepszym wypadku będę tzrecia"-tak mi powiesział tata, bo pierwsza jest żona a drugie jest dziecko a dopiero później jeśli z nikim nie był będę ja...  Później dowiedziałam się, że jestem -cytuję mamę "najtańszą dziwk* bo zadaje się z facetem z odzysku". Oczywiście pojawiły się teksty, że się nie szanuje, estem nieodpowiedzialna... Jeśli dalej będę z Witkiem to nie mam co liczyć na ich pomoc zarówno finansową, a studiuję w innym mieście, więc wynajmuje mieszkanie+koszt wyżywienia, ani na wsparcie psychologiczne. Dlaczego oni tak bardzo chcą utrudnić mi życie??? Dlaczego nie chcą nawet spróbować mnie zrozumieć??

18

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Beatko, nie pozostaje Ci wiec nic innego, jak zapytać rodziców, na którym miejscu Ty jesteś w ich życiu? Na pierwszym jest ich własną wizja Twojej przyszłości, na drugim miejscu ich ambicje względem Ciebie, na trzecim miejscu "co ludzie powiedzą", a Twoje szczęście chyba gdzieś na szarym końcu? I skoro twierdza z pełnym przekonaniem, ze dziecko Witka będzie dla niego na drugim miejscu to dlaczego własne dziecko (czyli Ciebie) stawiają tak daleko w klasyfikacji ważności?

Za wcześnie im powiedziałaś. Prawdopodobnie będziesz musiała wybierać miedzy Witkiem czy rodzicami. A na taki radykalny wybór jest za wcześnie. Nie masz pewności co do intencji Witka - wcale nie dlatego, ze jest rozwodnikiem, tylko dlatego, ze Wasz związek jest dopiero na etapie raczkowania. A kiedy pojawia się nieporozumienia być może będziesz miała zal, ze Ty dla niego poświeciłaś tak wiele, wiec dlaczego on nie jest idealnie taki, jakiego Ty chcesz?

Dziecko będzie (a przynajmniej powinno) być dla niego bardzo ważne. Bardzo niepokojące byłoby, gdyby było inaczej. Natomiast nie jest żadnym zagrożeniem dla Ciebie, dla Waszego związku ani dla Waszych ewentualnych wspólnych dzieci. Czy jakikolwiek rodzic może powiedzieć, ze pierwsze dziecko kocha bardziej niż pozostałe?

Natomiast była zona może występować w jego życiu na rożnych pozycjach. Moze być niespełnioną miłością, sentymentalnym wspomnieniem, może być mu obojętna, może być wrogiem. Z Twojego opisu wynika, ze pierwszego wymienionego przeze mnie stanowiska nie zajmuje - wiec Wasz związek ma takie same szanse jak każdy inny.

Co teraz powinnaś zrobić? Byc silna przede wszystkim. Przeciąć pępowinę łącząca Cie z rodzicami i odpowiedzialność za własne życie wziąć we własne ręce. Wsparcia psychicznego jak widać i tak nie masz, wiec niewiele straciłaś - za taka toksyczna miłość bez żalu możesz rodzicom podziękować. Wsparcie finansowe w Twojej sytuacji jest istotne, ale ludzie radzą sobie z większymi problemami. Nie wahaj się oczekiwać pomocy od Witka - bynajmniej nie mam na myśli finansów, ale skoro Ty jesteś w stanie tak wiele poświęcić dla Waszego związku to masz prawo oczekiwać, ze on będzie Cie wspierał. Moim zdaniem istnieje duza szansa, ze jeśli rodzice zobaczą w Tobie dorosłą, samodzielna kobietę - w końcu zaakceptują Twój wybór.

19

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??
vinnga napisał/a:

Za wcześnie im powiedziałaś. Prawdopodobnie będziesz musiała wybierać miedzy Witkiem czy rodzicami. A na taki radykalny wybór jest za wcześnie.

Rozmowa z rodzicami była przeze mnie planowana na późniejszy termin ale temat wyszedł przez przypadek jak zotawiłam telefon w kuchni a ja poszłam do łazienki. Przewertowane było wszystko - zwłaszcza skrzynka odbiorcza.

vinnga napisał/a:

Dziecko będzie (a przynajmniej powinno) być dla niego bardzo ważne. Bardzo niepokojące byłoby, gdyby było inaczej. Natomiast nie jest żadnym zagrożeniem dla Ciebie, dla Waszego związku ani dla Waszych ewentualnych wspólnych dzieci. Czy jakikolwiek rodzic może powiedzieć, ze pierwsze dziecko kocha bardziej niż pozostałe?

Madzia jest dla niego bardzo ważna, widze to jak za nią tęskni kiedy nie widzi jej trzy - cztery dni, a jak zabiera ją do siebie to nieba by jej przychylił. Nie ukrywam, że poznałam jego córeczkę i urzekła mnie przy pierwszym spotkaniu. Akceptuje mnie, nie dziwi ją że czasami śpię u Witka, a nawet potrafi położyć się koło mnie i bardzo mocno mnie przytulić. Czasami słucha mnie bardziej niż Witka. A on jest zazdrosny bo mam czasami z nią lepszy kontakt niż on, tzn. potrafie jej wytłumaczyć więcej niż on i ona inaczej słucha, przyjmuje... A witek powiedział mi nie raz, że nasze dzieci będzie kochał tak samo jak Madzie i nie będzie rozróżniał dziecko z D. i dziecko ze mną.

vinnga napisał/a:

Natomiast była zona może występować w jego życiu na rożnych pozycjach. Moze być niespełnioną miłością, sentymentalnym wspomnieniem, może być mu obojętna, może być wrogiem. Z Twojego opisu wynika, ze pierwszego wymienionego przeze mnie stanowiska nie zajmuje - wiec Wasz związek ma takie same szanse jak każdy inny.

W chwili obecnej Witek utrzymuje z D. kontakt tylko ze względu na dziecko oraz w sprawach dotyczących rozprawy rozwodowej. Dużo mi opowiadał jak bardzo Go skrzywdziła swoim zachowaniem podczas trwania ich małżeństwa. Widzę, że szanuje ją jako kobiete ale nie wyobraża sobie życia u jej boku.  Wrogiem dla niego nie jest, jest mu obojętna. Wiem, że czasami się spotkają ale to tylko przez Madzie jak Witek do niej idzie.


vinnga napisał/a:

Co teraz powinnaś zrobić? Byc silna przede wszystkim. Przeciąć pępowinę łącząca Cie z rodzicami i odpowiedzialność za własne życie wziąć we własne ręce. ...Moim zdaniem istnieje duza szansa, ze jeśli rodzice zobaczą w Tobie dorosłą, samodzielna kobietę - w końcu zaakceptują Twój wybór.

Nie mam zamiaru rezygnować ze związku z Witkiem. W rodzicach nigdy oparcia nie miałam, jedynie czasami finansowo, chociaż od 14 roku życia ubieram się sama, książki czy przyjemności też sama sobie sponsorowałam pracując w wakacje lub weekendy. Teraz tez mam pracę weekendową, która pomaga mi oderwać się trochę od problemów, ale przede wszystkim przeżyć i utrzymać się w mieście. A mam nadzieję, że z czasem jak rodzice zobaczą, że jestem szczęśliwa z Witkiem, że radzę sobie z wszystkim bez ich pomocy to przekonają się w końcu i zaakceptują mój wybór...

20

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Droga beatadr

jesli chodzi o Twoje pytania to mogę Ci tylko powiedzieć, że na, aby Twoi rodzice przekonali sie do Twojego parnera musi upłynąć troszke czasu i to wcale nie oznacza, że Oni si mieszają w Twoje życie, po prostu boją się o Ciebie, że to może tylko przejściowe zauroczenie, że stać Cie na kogoś innego, ich względem kogoś lepszego. Nie dziw się im, ze tak sie o Ciebie denerwują, bo to ich przerasta, tym bardziej, że są religijni jak sama powiedziałaś, a wiedzą, że już ślubu kościelnego nie będziesz z Nim miała, całe życie myśleli, że ich córeczka będzie miałą ślub jak z bajki, faceta w swoim wieku, i co najważniejsze kawalera. Może się boją co ludzie powiedzą,???
Jesteś bardzo młodą osobą i ja chyba w Twoim wieku troszkę bym uważała i nie zawierzałabym na maxa... ale to jest tylko moje zdanie.

Jeśli chcesz ich jakoś przekonać do Niego, to może na początku poznaj ich ze sobą, niech zobaczą , że jesteś z Nim szczęsliwa, że Jemu naprawdę na Tobie zależy.

Jeśli chodzi o rozwód kościelny to nie taka łatwa sprawa i to może potrwać nawet kilka lat, albo kilkanście...i to powinna być Jego inicjatywa a na pewno nie Twoja!!!!!!!!!!!!

Trzymaj się i jeśli na prawdę się kochacie to czy będzie trudniej czy łatwiej musisz to wytrzymać...

21

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

jestem w podobnej sytuacji, tylko, że moi rodzice nie mają nic przeciwko związkowi z rozwodnikiem, ponieważ sama jestem przeszło rok po rozwodzie, nie mam dzieciii....ale bardzo chcę mieć.
Poza tym to mam pytanie, mój facet również ma dziecko, ale jeszcze nie miałam okazji poznać Jego coreczki, która ma 10 lat. Chciałam się dowiedzieć, jak mogę sobie zaskarbić jej uczucia... co zrobic, zeby mnie polubiła?

22

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

powiem tak nie wiem jaki ma kontakt z dzieckiem ale do pewnego momentu bedzie druga, chociaz to zalezy od osoby....
ciezko uslyszec od rodzicow takie slowa ktore zupelnie nijak sie maja do rzeczywistosci....
trudno co doradzic bo zycie na wlasny rachunek nie jest ani proste ani przyjemne....
moze sytuacja sam sie rozwinie...

23

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Witaj!
Jeśli kochacie się prawdziwą szczerą miłością to bądzcie razem.Nie patrz na to co mówią bliscy czasami tak w życiu jest że nie rozumieją Cię rodzice.Patrz tylko na siebie Twoi rodzice nie przeżyją życia za Ciebie.Kochacie się a to jest NAJWAŻNIEJSZE.
Też mam faceta po rozwodzie (rozwód z winy jego byłej żony) i jest najcudowniejszym facetem jakiego miałam.Twoi rodzice nie powinni skreślać człowieka tylko dla tego że ma rozwód.Nie daj się!!!!
A na pewno bedziesz bardzo szczęśliwa.

24

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Beata!!
Nie na darmo mówią, że facet po "przejściach" jest inny niż kawaler. Oni poznali czym jest życie z drugą osobą n codzień, problemy, choroby, awantury, ciche dni - a nie tylko "trzymanie się za rękę" i wzdychanie.
Ty jeszcze nie wiesz jak to jest, bo na dzień dzisiejszy on dla ciebie to kwintesencja męskości - głównie dlatego że po kilku latach małżeństwa i to że jest 6 lat starszy nauczyło go jak postępować z kobietami i jakich nie popełniać błędów - i chyba o to chodzi twoim rodzicom gdy nie akceptują twojego wyboru.
Pozatym nigdy nie jest tak, że to jedna strona jest winna całkiem - bo nawet zdrada w małżeństwie nie bierze się z nikąd (chyba że jest to jednorazowy incydent - ale wtedy często ludzie próbują łatać swoje małżeństwo) On zawsze będzie mówił, że to jego ex była tą złą - to naturalne przecież nie powie to ja robiłem to itamto źle - przecież chce cię zdobyć a nie zniechęcić - dlatego wszystko co mówi na temat byłego związku dzieliłabym na pół.
A co do rodziców - uwazam , że jeśli zerwiesz z nimi kontakt "przez" swoją miłość nigdy nie będziesz naprawdę szczęśliwa i być może kiedyś w chwilach kryzysu wypomnisz to swojemu facetowi " że ja przez ciebie zerwałam kontakt z rodziną", a oprócz tego pozbawisz swoje dzieci dziadków którzy są bardzo ważni dla dzieciaków.
Co do ich ślubu z rozsądku to ja osobiście w to nie wierzę - faceci żadko są gotowi aż tak się poświęcać - chyba że wpadną.
Decyzja nie jest łatwa, ale zanim cokolwiek postanowisz ostatecznie pomyśl nie o tym jak bęcie cudownie , ale weź pod uwagę jak będzie często ciężko.

25 Ostatnio edytowany przez Czerepach (2010-10-07 14:37:33)

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

atinasarz- ja bardzo Cie szanuje. Ale nie wszyscy faceci tacy są jak piszesz. Tak owszem większość tak się zachowuje. Ale ja osobiście bym zważył na miejscu autorki na jeden drobny szczegół. Kto złożył pozew o rozwód w związku Witka? On Czy jego żona? Bo jeżeli on i jeszcze sąd powierzył jemu dziecko. To uwierz mi nie jest kiepskim facetem. Wiem bo sam dzisiaj uzyskałem rozwód i sąd mi na stałe powierzył córkę. A nie żonie. Faceci mają znikome szanse ( statystycznie 3%) na to by mieli przyznana władze rodzicielska nad dziećmi. Uważam że muszą 3 razy lepiej się starać niż matki. By mięć powierzone dzieci.

I proszę nie dyskryminować rozwiedzionych. Mają oni takie same prawa jak inni. Oczywiste jest że rodzice chcą dla swojej córeczki jak najlepiej. I dlatego kwestionują jej wybór. Ja natomiast swojej córce powiedział bym tak. To i to jest złe. Na to i na tamto musisz zwracać uwagę. Ale najważniejsze dla mnie jest byś to TY była szczęśliwa. I nie ważne czy wyjdziesz za przystojnego czy garbatego , wolnego czy rozwodnika. To TY masz być szczęśliwa. A zarazem szczęście mojej córki będzie moim szczęściem.  Czy tak naprawdę jest ważne czy po przejściach ( rozwodnik) czy kawaler? co to za rodzice co wybierają córce kandydata. Dla mnie to nie poważne. Chcemy szczęścia naszych dzieci. Dajmy im prawo decydowania i wyboru. My jedynie możemy pokazywać im wzorce. Co według nas jest istotne i ważne w życiu. I tyle. Albo aż tyle.

26

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Czerepach - masz dużo racji mnie głównie chodziło o fakt wieku Beaty i to jak postrzega Witka - bo musisz sam przyznać że mężczyżni  "sporo"starsi  od swoich partnerek naprawdę robią piorunujące wrażenie na młodych dziewczynach bo gdy one porównają ich ze swoimi "niedoświatczonymi" pod każdym względem rówieśnikami to sądzą że złapały Pana Boga za nogi. Co do przyznawania dzieci ojcom, to uwazam - mimo że sama jestem matką że fakt posiadania "jajników" wcale nie świadczy że ktoś będzie lepszym rodzicem. I tu masz rację.

27

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

To, że mam dopiero 22 lata nie znaczy, że nie znam życia. Witek nie jest moim pierwszym partnerem. Wcześniej byłam 6 lat w związku z chłopakiem w moim wieku, byliśmy już po zaręczynach, przygotowania do ślubu pełną parą i nagle cztery miesiące przed ślubem mnie zdradził. Nie umiałam i nie umiem wybaczyć. Szczerze to jeszcze czasami łapie się na wspomnieniach jak to było i zastanawiam się co by było gdyby życie potoczyło się inaczej.

Później spotkałam się dwa razy z innym chłopakiem, chyba tylko dlatego żeby zapomnieć o Pawle(tym, z którym byłam 6 lat), dla mnie nic nie znaczył, ale on zakochał się bez pamięci, a jak ja go odrzuciłam to próbował popełnić samobójstwo, wylądował w zakładzie psychiatrycznym. Jak wyszedł to narobił takich głupot, że teraz siedzi w więzieniu z wyrokien 20lat.

Witka poznałam przez przypadek. To nie było tak, że od razu z nim byłam, że był i jest ideałem. Spotkaliśmy się dwa razy, później były trzy miesiące starań się Witka przez telefon i internet. Ja w tym czasie zastanawiałam się czy to wszystko ma sens? Czy nadaje się do związku z Nim? Czy będę umiała pokochać i zaufać? W końcu dałam namówić się na spotkanie, na kawę.  Rozmawialiśmy wtedy chyba z 5 godzin. Kolejny raz opowiedział mi o swoim życiu, o związku z D., o tym , że ma dziecko. Już podczas pierwszego spotkania mi o tym wszystkim mówił. Wiem, że może to brzmi zbyt optymistycznie i może  się wydawać, że faworyzuje Go ponieważ Go kocham, ale wcale tak nie jest. Boję się każdego dnia, bo nigdy nie wiem czego się spodziewać. Codziennie obawiam się, że dowiem się  czegoś co zmieni moje życie całkowicie. Ale Witek jest szczery, to co mówił potwierdzają jego rodzice. Nigdy Go nie sprawdzałam, tzn. nie pytałam ich czy taka i taka sytuacja miała miejsce. Kilka razy miałam okazję posiedzieć z nimi czekając np aż Witek wróci z pracy i sami zaczęli mówić albo pytać czy On mi o tym i o tym powiedział.

Pan Jan - tata Witka powiedział mi, że ich syn to bardzo dobry i spokojny człowiek, źle trafił z D., źle ulokował swoje uczucia. Ale cieszy się, że otwarły mu sie oczy i zrezygnował z życia w beznadziejnym i bezsensownym małżeństwie, które od początku było oparte na kłamstwie i matactwie.

Postanowiłam, że nie zrezygnuję z tego uczucia i związku bo za dużo dobrego wniosło do mojego życia. Są czasami chwile, że jest przykro, bo rodzice nie odbierają telefonu albo rozmawiają z pogardą. I męczy to zarówno mnie jak i Witka. Ale mamy siebie i się wzajemnie wspieramy.

28

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Beata! Jeśli uraziłam cię to przepraszam - nie było to moją intencją, wynika to tylko stąd, że paręlat temu moja przyjaciółka była dokładnie w takiej damej sytuacji ona 21 lat-panna , on 30 lat rozwodnik -syn 9 lat.Kiedy wtedy z nią rozmawiałam była zakochana (po latach sama stwierdziła zauroczona) od jego przyjaciół słyszała że to ta żona rozwaliła ich małżeństwo. A dziś moja przyjaciółka dalej jest z nim ale bez ślubu, żyją razem ale w zasadzie każde osobno i dziś mówi "poznałam co to namiętność zauroczenie ale nigdy nie było prawdziwej miłości" Może dlatego twoja historia tak mi się skojarzyła z tamtą sytuacją bo kocham moją przyjaciółkę i smutno mi gdy mówi że nie jest źle, ale myślała że to inaczej będzie wyglądać. Dlatego może w twoim wypadku będzie inaczej - i życzę Ci tego z całego serca.

29 Ostatnio edytowany przez happywoman (2010-10-12 11:00:16)

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

A jestem farciara bo:
wyszlam za rozwodnika, i mam z nim slub kosciolkowy smile. Ale od poczatku:
jak go poznalam byl juz po rozwodzie cywilnym. zakochalismy sie w sobie bez pamieci. on 8 lat starszy ja 27 on 35 lata. nigdy z nikim nie czulam sie lepiej, rozumielismy sie bez slow ( i rozumiemy) on ma syna teraz to juz chlopak ma 20 lat  (wtedy 13 )i ma lepszy kontakt ze mna niz ze swoja matka, mieszka z nami, ja bardzo duzo z nim rozmawiam czasem wiecej maz, lubie chlopaka traktuje go jak brata i jestem zadowolona ze i on sie w tym wszystkim odnalazl.
Ale poczatki nie byly takie kolorowe. na dziendobry szok rodzicow bo zerwalam dla niego 4 letnie zareczyny. i pytanie rodzicow "co ty zamierzasz" moja odpowiedz ZAMIERZAM BYC SZCZESLIWA, ZAJEBISCIE SZCZESLIWA. po 3 miesiącach rodzice sie pogodzili z sytuacja i na imieniny ojca zostal zaproszony, i przedstawiony rodzinie.  po roku znajomosci w pierwsza rocznice slub cywilny i prosba rodzicow o uniewaznienie slubu koscielnego. w 4 rocznice cywilnego jak nasz synek mial 2 lata udalo nam sie uzyskac uniewaznienie i wzielismy slub koscielny. Cala rodzina szczesliwa. Jego syn byl naszym swiadkiem. My jestesmy bardzo szczesliwym malzenstwem. Mamy wlasnego 4 letniego synka. i powiem TYLE: WARTO BYLO TO WSZYTKO PRZEJSC. Rodzinie udowodnilismy potege naszej milosci jego syn uwaza nasz za wzor malzenstwa idealnego. jestesmy z siebie dumni.
A jego byla coz na uniewaznienie sie niezgodzila z zasady, pokazujac ksiedzu jaka to jest glupiutka, teraz ma nowa rodzinke 2 dzieci i wyzywa sie psychicznie nad nastepnym facetem, ten typ tak ma "rozdarta" bez powodu.
I mowie jeszcze raz WARTO, jezeli facet jest inteligenty i wie dlaczego nie wyszlo poprzednie malzenstwo (choc nie byla to jego wina) to zrobi wszystkoo aby sie udalo, bo juz wie jakich bledow niepopelnic, jest bogatszy o to doswiadczenie.

30

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Ja też mam zamiar być zajebiście szczęśliwa właśnie z moim Witkiem. Wczoraj jak byłam u niego to Madzia(jego córeczka) przytuliła się do mnie i powiedziała, że mnie bardzo kocha. I poprosiła tate żeby nie mówił mamie hehe. Ja zrobiłam kolejny krok do przodu. Powiedziałam ostatecznie rodzicom, że nie mam zamiaru rezygnować z tej znajomości i tego związku bo jestem zakochana, szczęśliwa i wiem, że jestem przez Witka kochana. Tata powiedział mi, że to będzie moje życie i mam je sobie sama układać tylko mam brać pod uwagę to, że konsekwencje będą spoczywały tylko na mnie. A w efekcie tej rozmowy mama traktuje mnie jak powietrze, wogóle się do mnie nie odzywa. Ale przekonają się, że jestem i  będę szczęśliwa, ZAJEBIŚCIE SZCZĘŚLIWA:)

31

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Cześć dziewczyny i wszyscy mnie wspierający:) Jestem już mężatką od trzech tygodni:) Postanowiliśmy z Witkiem wziąć ślub w zacisznym kościołku w wiosce pod Toruniem. Świadkiem był brat Witka Adam a moim moja siostra Agnieszka:) Wesele było skromne bo tylko my i świadkowie. Później uroczysty obiad w restauracji.  A teraz byliśmy dwa tygodnie na wakacjach w Egipcie. Jesteśmy szczęśliwi, a moim prezentem dla Witka na zakończenie wakacji była wiadomość o ciąży - 7 tydzień:)

32

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Hej dziewczyny,ja mam 23 lata. I jestem w podobnej sytuacji.Poznałam faceta,który jest w trakcie rozwodu(to w innym wątku).Chyba się zakochuję,ja też nie jestem jemu obojętna. Ale moi rodzice (powiedzialam im ze jest po rozwodzie) nie akceptuja tego zupelnie. Ma dwoje dzieci.Moja mam,która bardzo kocham,wychodzi z siebei zebym przestala sie z nim spotykac. Proboje mi grozić,że mnie wyrzuci z domu.Próbowałam rozmawiać z nią na spokojnie,ale sie nie da.Ja jestem spokojna,ona wpada w histerię.Czym jeszcze bardziej mnie od siebie odpycha.Mój facet rozumie całą sytuację.Nie chce żebym miała problemy w domu,żebym się wyprowadzała.Przez zimę najprawdopodobniej zdobędzie orzeczenie o rozwodzie.Nie chce rezygnować.Myślę,że moge być z nim szczęśliwa. Ale nie potrafie poradzić sobie z rodzicami.W ogóle.Nie wiem jak to rozegrać.Nie chce wybierać,a oni jasno mi powiedzieli,że albo oni albo on. Strasznie się z tym męczę.Jesli się wyprowadzę to stracę kontakt z rodzicami:(Bo uznają,że nie liczę się z nimi...uważają,że na wlasne zyczene marnuję sobie życie,że jak rozwodnik to musi być strasznym draniem..a w moim domu mimo,że ojciec byl kawalerem to nigdy nie było kolorowo,i nie jest do dziś.Rozumiem i nie rozumiem mojej mamy. Nie chcę a będę musiała ją okłamywać. :(strasznie mi z tym źle.
pozdrawiam

33

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Hi misia350, gratululacje co do ślubu.

Moja siostra wyszła za mąż za rozwodnika z dwójką dzieci, i w dodatku ponad 13 lat starszego. I choć jak się to mówi, facet z "balastem", i to tyle starszy, to jednak muszę powiedziec, że są wspaniałym małżeństwem. Jego dzieci jeszcze mieszkają z jego byłą, ale to się może zmienić, bo to zła kobieta. Naprawdę, istnieją, i jest ich  nie mało, złe kobiety, byłe ex! To nie tylko faceci są winni, jak się przyjęło myśleć. Ja tak strasznej kobiety jak ex małżonka mężą mojej siostry, to jeszcze nie widziałam.

Nastawia dzieci przeciwko niemu, w ogóle wyrzuciła go wcześniej z domu, nie mówiąc o zdradach jeszcze za czasu ich małżęństwa.Robi awantury i ciągle kasy rząda. A facet jest naprawde porządnym, szczerym człowiekiem.

Nasi rodzice to szybko zrozumieli, więc po kilkutygodniowych watpliwościach co do tego związku, dali spokój. Ale musze powiedzeć, że to może dlatego, że siostra z mężem mieszkają w Aglii, a rodzice w Polsce. Więc rodzice nie mają zbyt dużego wpływu na siostre i jej wybory życiowe.


Także widzisz, Venga, że są tego dobre i mniej dobre strony. Moja siostra twierdzi, że nie zamieniłaby jej mężą -rozwodnika- na żadnego innego. Ale niestety, to że on ma dzieci z poprzedniego małżeństwa jest pewnym obciążeniem, z którym i tym musiałabyś się liczyć. Nie będzie zawsze łatwo. Zależy to od wielu czynników.

I jeszcze twoi rodzice całą sprawę utrudniają, to tym bardziej przykre. I będzie ci ciężko.

Jego dzieci są i zawsze będą częścią jego życia, więc się zastanów co to znaczy dla ciebie. Jeśli jesteś w stanie to zaakceptować, ba, przyjąć że być może będą one kiedyś z wami, to ok.

I zależy od jego ex. Jeśli jest ona w porządku, to też ok. Jeśli nie, możesz liczyć na kłopoty z jej strony.

Zastanów się. Bo jesteś młoda i cóż, w twoim wieku są jeszcze wolni mężczyźni.

Powodzenia.

34 Ostatnio edytowany przez gazia (2011-01-09 12:42:54)

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

A moze pogadaj takze z jej znajomymi i z nia sama?

35 Ostatnio edytowany przez oli07 (2011-01-10 11:57:34)

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

cyt. "Postanowiliśmy z Witkiem wziąć ślub w zacisznym kościołku w wiosce pod Toruniem."

Czy ja czegoś nie doczytałam? Ślub kościelny z rozwodnikiem? Bo nie doczytałam, że jego ślub kościelny został unieważniony. Czyżbym coś przeoczyła?

36

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Gratulacje misia350 ślubu:) ja również jestem w związku z rozwodnikiem i ma 2 dzieci ale na razie jesteśmy jeszcze bez ślubu. Mieszkamy razem i jesteśmy ze sobą 2 lata. Moi rodzice też przeżyli szok i odradzali itd ale teraz już pomału się przyzwyczajają. Jesteśmy młode ale to nie znaczy że nie jesteśmy dojrzałe do prawdziwej miłości.Ja bym tak chciała się dowiedzieć jak wyglada życie po ślubie jako bym już była jego żoną bo teraz alimenty wpłaca u komornika bo wcześniej nie dał rady normalnie wpłacać na 2 dzieci więc komornik się tym zajał, więc np jak by mi rodzice zapisali na mnie dom i my byśmy byli małżeństwem to czy komornik mógłby mi odebrać te mieszkanie?

37

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

jesli mieszkanie przepisza ci przed slubem to nie bo wtedy to jest tzw. odrebny majatek malzonka

38

Odp: ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Witam. Mam nadzieje że dobrze trafiłam i mi pomożecie. Postaram sie skrócić moją historie i jak najlepiej wszystko wyjaśnić. Jestem z S od jakiś 5 miesięcy ale znaliśmy sie już od roku. Pracujemy razem S jest po rozwodzie i ma 3 letnią córke. Ja mam 25 lat i też jestem po 10 letnim związkum Zaczeło sie od zwykłego koleżeństwa w pracy ale coś zaiskrzyło mimo tego nic z tego nie było bo ja byłam z chłopakiem a on miał żone ale już nie mieszkali razem chodz próbowali ale nic z tego nie wyszło i doszło do rozwodu. Wtedy S zaczoł sie mną bardziej interesować naciskać na mnie żebym zerwała z chłopakiem i była z nim bo mi też sie nie układało w związku. Dzwonił, prosił , pisał aż wkońcu sie zdecydowałam i podjełam decyzje. Zerwałam z chłopakiem dla niego. Zadzwoniłam do S żeby mu o tym powiedzieć a on mi powiedział że nie jest pewny czy jest gotowy na związek. Ale dałam mu troche czasu żeby sie zastanowił i odpowiedział że tak chce być ze mną. Wiec ok zostaliśmy parą. Spotykamy sie ale on prawie wogóle nie okazuje mi uczuć odkąd jesteśmy razem bardzo sie zmienil. Ciągle musze o niego zabiegać rozmawiałam z nim na ten temat i on wie że robi coś nie tak. I troche to sie zmieniło ale jest inny problem. On niechce przedstawić mi swojej córki, od jakiegoś czasu ma bardzo dobry kontakt z byłą żoną i to niby tylko żeby mieć lepszy kontakt z córką. Zapytał mnie czy bedzie mi to przeszkadzało jeśli tak bedzie i powiedziałam że nie ale oni piszą praktycznie codziennie i to nawet pisze przy mnie tylko nie chce mi powiedzieć o czym. A no i jeszcze jedno niechce poznać mojej rodziny ciągle sie wykręca od tego żeby do mnie przyjechac. Prosze napiszcie co o tym sądzicie bo ja sama nie wiem co mam zrobić. Czy ktoś był w podobnej sytułacji?

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ZWIĄZEK Z ROZWODNIKIEM??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026