netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

76 odpowiedzi10 410 wyświetleńzałożony przez elethree, 22.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

1

Temat: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Cześć. Postanowiłam sie tu zarejestrować, bo nie wiem, czy postąpiłam właściwie. Potrzebuje rady i chłodnego spojrzenia z boku na mój związek. Z moim TŻ poznałam się rok temu przez portal randkowy. Mam pięcioletniego syna z poprzedniego związku i nie ukrywam, że moje dziecko jest dla mnie najważniejsze. Chciałam w końcu być szczęśliwa, mieć pełną rodzinę, być z kimś, kto będzie mnie wspierał. I poznałam Krzyśka. Wszystko toczyło się szybko, ale dobrze. Facet wydawał się poukładany, był dobrym wzorem dla mojego synka, troskliwym opiekunem i wspaniałym partnerem. W naszej relacji jest/był tylko jeden zgrzyt. Mój TŻ jest facetem z przeszłością- kilka lat temu rozwiódł się, a ze związku z byłą żoną ma- tak jak ja- pięcioletniego syna. Staraliśmy się nawiązać dobre relacje w tym dziwnym układzie, traktować chłopców równo, dawać im jak najwięcej miłości i zrozumienia. Niestety ostatnio coś się popsuło. Syn mojego TŻ podczas weekendowych wizyt mówi, że "tata kłamie, robi krzywdę rodzinie, nie daje pieniążków, nie kocha". O ile sprawę alimentów rozumiem, bo ledwo koniec z końcem wiążemy i toniemy w długach, to zaczęło mnie drażnić to, że była żona robi małemu sieczkę z mózgu. Często słyszę jej słowa w ustach dziecka, jakby uczyło się tych formułek na pamięć. Wczoraj Magda (była) zakomenderowała mojemu TŻ, że ma nie przyjeżdżać ze mną pod jej dom jak jedzie po syna albo go odwozi. TŻ nie powiedział mi o tym przez cały dzień aż do ostatniej chwili, kiedy byliśmy u jego mamy i właśnie zbieraliśmy się do wyjścia. Poczułam się tak, jakby mnie ktoś uderzył w twarz. Nie dlatego, że ona sobie tak zażyczyła, bo ma prawo, ale dlatego, że TŻ nie zareagował i nie reaguje na szykany i poniżanie  mnie przez byłą. Tańczy jak ona mu zagra i kładzie uszy po sobie, pozwalając krzywdzić i siebie, i mnie. Wyszłam. Wróciłam do domu. Wieczorem poszłam do mamy i się upiłam. Nie płakałam, zatrzymałam wszystko w sobie. Rano chciałam z nim porozmawiać o tej sytuacji. Powiedziałam, że za dużo jej pozwala, że tańczy jak ona mu zagra. Mówiłam grzecznie, spokojnie. Tż się wzburzył, prawie krzyczał (a jest niesamowicie spokojnym i cierpliwym człowiekiem). Na koniec nazwał mnie świnią i kazał spierdalać. Więc zapytałam, czy pakować mu walizki.
Wyszedł.

Więc, drogie kobietki- walczyć  o związek podwyższonego ryzyka, czy myśleć o sobie i pakować jaśnie panu walizki?

2

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

nazwał mnie świnią i kazał spierdalać. Więc zapytałam, czy pakować mu walizki.
Wyszedł.

Więc, drogie kobietki- walczyć  o związek podwyższonego ryzyka, czy myśleć o sobie i pakować jaśnie panu walizki?

no bez jaj... jeszcze pytasz???? żałosne...

3

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
pannapanna napisał/a:
elethree napisał/a:

nazwał mnie świnią i kazał spierdalać. Więc zapytałam, czy pakować mu walizki.
Wyszedł.

Więc, drogie kobietki- walczyć  o związek podwyższonego ryzyka, czy myśleć o sobie i pakować jaśnie panu walizki?

no bez jaj... jeszcze pytasz???? żałosne...

Podpisuję się...po takim tekście nie zastanawiałabym się, niezależnie od byłej żony lub jej braku.

No chyba, że z Twojej strony też usłyszał podobne 'czułości'

Co prawda napisałam w innym wątku, że mój mąż też przeklina, ale gdy się zdenerwuje przy pracy albo jadąc autem, nie lubię tego i on wie o tym, ale nigdy nie pozwoliłabym na takie slowa w moim kierunku.

4

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Nie. Nigdy nie podniosłam na niego nawet głosu. Byliśmy zgodni i czuli dla siebie, troszczyliśmy się o siebie, a teraz.... Sęk w tym, że to pierwsza taka sytuacja i jestem po prostu zszokowana. Mam... nie wiem jak nazwać ten nastrój. Jestem lekko otępiała, jakby znieczulona... jakbym wyłączyła emocje...

5 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-02-22 13:11:30)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Wygląda na to, że Twój TŻ jest pomiedzy młotem a kowadłem. Bo jego byla perfidnie wykorzystuje dziecko do rozgrywek między nimi. Czy nie jest przypadkiem tak, że byłej nie układa się po rozwodzie a widząc ,że jemu się układa lub zaczyna układać więc ona próbuje to zniszczyć? To się często zdarza. I moim zdaniem tak jest. Świadczyłoby o tym to że ona 'nie życzy sobie Twojej obecności pod jej domem'. Mały musi Cię lubić a ona nie moze tego znieść.
Jeżeli jeszcze po tych słowach, wypowiedzianych przez TŻ w nerwach, zależy Ci na nim, to można byłoby spróbować rozwiązać tę sytuację, ale to będzie wymagało współpracy Twojego TŻ i trochę Twojej przebiegłości w postępowaniu z jego synem.

6

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Czytałam ostatnio dużo o alienacji rodzicielskiej i rzeczywiście tak to wygląda i ja to rozumiem. TŻ również to rozumiał i rozmawialiśmy o tym, ale co innego słowa, a co innego czyny. Na codzień jest porządnym facetem i stąpa twardo po ziemi, a przy niej zamienia się w taką popierdółkę. W jej rodzinie ten schemat się powtarza. Ojciec Magdy po 20 latach od rozwodu nadal jest takim popychadłem na usługach jej matki. Co do niej- ma faceta i sa zaręczeni, każe Wojtusiowi mówić do tego człowieka "tato" a do TŻ po imieniu. Dziecko jest rozerwane między lojalnością wobec matki a miłością do ojca i do nas, bo tworzyliśmy zgraną rodzinę i nie mogliśmy doczekać się weekendów by znów zobaczyć się z małym. Mój syn traktuje go jak brata a ja kocham go jak własne dziecko. Nie rozumiem, dlaczego ona to niszczy. Oczywiste, ze jest zazdrosna,a ja przecież nie matkuję Wojtusiowi, po prostu nie chce jego krzywdy bo sama wychowałam się bez ojca i wiem jakie znaczenie ma pełna rodzina.
Oczywiście, że mi na nim zależy,ale nie mam pojęcia jak teraz zareagować, jak rozmawiać i czy wogóle rozmawiać. TZ jest typem człowieka, który jak mu się powie "wyjdź", to wyjdzie. I nie wróci. Ma niezwykle czułą dumę, co ciekawe- nie w stosunku do byłej żony, ona go szmaci a on na to nic.

7 Ostatnio edytowany przez kobietkaa80 (2015-02-22 13:33:23)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Może faceci pozawalają swoim byłym żonom po sobie jeździć bo czują się w jakiś sposób winni rozstania, tego, że ich dziecko nie wychowuje się w pełnej rodzinie, albo, że nie płacą alimentów? Nie napisałaś jakie były powody rozstania, ale pisałaś, że macie problemy finansowe. Czy Twój TŻ płaci alimenty? Czasami jest też tak, że były mąż czuje jakąś więź emocjonalną ze swoją byłą żoną mimo, że miłości już nie ma.

8

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

W jej rodzinie ten schemat się powtarza.
Oczywiście, że mi na nim zależy,ale nie mam pojęcia jak teraz zareagować, jak rozmawiać i czy wogóle rozmawiać..

JEJ RODZINA to nie twój problem.
A Ty zareaguj TAK by Ci to wyszło na dobre.
Na próbę odwróć role i zastanów się, jak Ty byś się czuła gdyby on zrobił to co Ty: "poszłam do mamy i się upiłam.(...) Rano chciałam z nim porozmawiać o tej sytuacji. Powiedziałam, że za dużo jej pozwala, że tańczy jak ona mu zagra" znaczy (w wolnym tłumaczeniu): ZNIKŁ na całą noc, upił się i wrócił pełen pretensji... jakbyś TY zareagowała?
Tylko Wy się nawzajem znacie - być może sytuacja Was przerosła.
Nigdy odzwierciedlanie własnej sytuacji (mimo rzekomego podobieństwa) dobrze się nie kończy...

9 Ostatnio edytowany przez elethree (2015-02-22 13:42:17)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Złożyła pozew rozwodowy, bo nie chciała z nim być. Jeszcze przez rozwodem miała romans. Mój TŻ walczył o rodzinę ponad rok, i jeszcze po rozwodzie. Nie wiem jak się między nimi układało, ale sporym problemem był seks i jej matka.  Tyle wiem. TŻ nie czuje się winny. Alimentów teraz nie płaci, bo w czasie małżeństwa nabrał kredytów na zachcianki rodziny Magdy. Teraz ma problemy ze spłatą. Idzie jej na rękę we wszystkim, ani podziału majątku nie brał, ani orzeczenia o winie. Myślę, że skacze koło niej, bo boi się, że Magda po prostu nie będzie dawała mu dziecka, a jak wystąpi o kuratora, to jego była wyjedzie z dzieckiem nie podając adresu, jak z resztą groziła.

JEJ RODZINA to nie twój problem.
A Ty zareaguj TAK by Ci to wyszło na dobre.
Na próbę odwróć role i zastanów się, jak Ty byś się czuła gdyby on zrobił to co Ty: "poszłam do mamy i się upiłam.(...) Rano chciałam z nim porozmawiać o tej sytuacji. Powiedziałam, że za dużo jej pozwala, że tańczy jak ona mu zagra" znaczy (w wolnym tłumaczeniu): ZNIKŁ na całą noc, upił się i wrócił pełen pretensji... jakbyś TY zareagowała?
Tylko Wy się nawzajem znacie - być może sytuacja Was przerosła.
Nigdy odzwierciedlanie własnej sytuacji (mimo rzekomego podobieństwa) dobrze się nie kończy...

Nie zniknęłam na całą noc, wiedział że jestem u mamy bo sam z nią jeszcze rozmawiał, spędziliśmy noc razem ale nie poruszaliśmy tematu. Dopiero po śniadaniu, powoli i na spokojnie, aż to tego stwierdzenia i wybuchu.

10 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-22 13:47:46)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

a pomyślałaś ze może jego była zona nie chciała z nim być, bo może a tez tak wyzywał? skad wiesz jak było miedzy nimi
nie płaci alimentów, trochę to słabe nie sadzisz
wiem jedno jak ty z nim się kiedyś będziesz chciała rozejść to zrobi ci to samo,
o naiwna jesteś

,,O ile sprawę alimentów rozumiem, bo ledwo koniec z końcem wiążemy i toniemy w długach,, -czy on ma teraz utrzymywać was, nie swoje dziecko i ciebie i nie placic na swoje dziecko alimentów?????????????????
dziwic się ze mezczyzni sa jacy sa,
a twój były płaci alimenty?

11 Ostatnio edytowany przez elethree (2015-02-22 13:48:54)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
mariola856 napisał/a:

a pomyślałaś ze może jego była zona nie chciała z nim być, bo może a tez tak wyzywał? skad wiesz jak było miedzy nimi

TŻ nawet nie przeklina. To jego pierwszy taki wyskok. Za to z  dokumentów sądowych z rozwodu wiem, jak ona się do niego odnosiła...
I nie sadzę, bym była naiwna. Rozumiem sprawę alimentów, bo z pustego to i Salomon nie naleje. Chcesz porównania? Mój były płaci alimenty, ale nie widział dziecka 3 lata. I mając porównanie wolałabym żeby był dla syna ojcem, a nie fundatorem zabawek. Magda ma skarb, ma faceta, który INTERESUJE się dzieckiem i się o nie troszczy. Ale jej chodzi tylko o kasę. Płaciliśmy alimenty do pewnego czasu. I było jej mało, choć dostawała ponad to co zasądzone. Kobieta ma 3900 pensji, nie płaci za mieszkanie, wynajem etc, dziecku niczego nie brakuje.

12 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-22 13:49:33)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:
mariola856 napisał/a:

a pomyślałaś ze może jego była zona nie chciała z nim być, bo może a tez tak wyzywał? skad wiesz jak było miedzy nimi

TŻ nawet nie przeklina. To jego pierwszy taki wyskok. Za to z  dokumentów sądowych z rozwodu wiem, jak ona się do niego odnosiła...

jak nie przeklina jak kazal ci s...
normalnie ,,ideał,,: rozwodnika, nie placi alimentów, wyzywa, tylko walczyć o niego......

13

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Pisałam, TO JEGO PIERWSZY WYSKOK. Czytanie ze zrozumieniem nie boli.

14

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

ale ja czytam ze zrozumieniem,
to skoro tak to czekaj na drugi wyskok, na pewno niedługo będzie

15

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Masz odpowiedź. Dziecko jest dla niego ważniejsze niż on sam i w sumie się nie dziwię bo na pewno kocha syna. A poza tym myślę, że z tymi alimentami może się czuć winny bo raczej dla faceta jest ujmą jak nie może łożyć na własne dziecko... no chyba, że jest wygodnisiem, który nie przejmuje się potomkiem, ale z Twoich postów wynika, że Twój TŻ do typu mężczyzn wygodnych się nie zalicza.

16

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

...
Nie zniknęłam na całą noc, wiedział że jestem u mamy bo sam z nią jeszcze rozmawiał, spędziliśmy noc razem ale nie poruszaliśmy tematu. Dopiero po śniadaniu, powoli i na spokojnie, aż to tego stwierdzenia i wybuchu.

TO, że czaił się z wyznaniem Ci "roszczeń" swojej żony (w sprawie przywozu i odwozu dziecka) przez cały dzień, MOIM (wyłącznie) zdaniem świadczy o tym iż BAŁ się twoich pretensji. Nie przedstawiałaś mu już czasem swoich opinii dotyczącej JAK POWINIEN w stosunku do niej postępować?

17 Ostatnio edytowany przez elethree (2015-02-22 13:53:20)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Oboje ciezko pracujemy. I mogłabyś mnie droga MARIOLU nie obrazac i nie trollować. Nie jestem kobietą-utrzymanką, sama umiem o siebie zadbać.

TO, że czaił się z wyznaniem Ci "roszczeń" swojej żony (w sprawie przywozu i odwozu dziecka) przez cały dzień, MOIM (wyłącznie) zdaniem świadczy o tym iż BAŁ się twoich pretensji. Nie przedstawiałaś mu już czasem swoich opinii dotyczącej JAK POWINIEN w stosunku do niej postępować?

Nie. Sądziłam, że ma na tyle zdrowy rozum, że wie gdzie przebiega granica Jego spraw, a gdzie to już ingeruje w moje życie.

18

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

,, Potrzebuje rady i chłodnego spojrzenia z boku na mój związek.,, czy oczekujesz przytakiwania, że on jest super a jego była zła i ze dobrze ze nie płaci alimentów itd.?

19

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
mariola856 napisał/a:

,, Potrzebuje rady i chłodnego spojrzenia z boku na mój związek.,, czy oczekujesz przytakiwania, że on jest super a jego była zła i ze dobrze ze nie płaci alimentów itd.?

nie oczekuję przytakiwania, ale tez nie lubie ludzi stricte zapalnych, a ty celowo wkładasz kij w mrowisko.

20 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-22 13:58:55)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

a ja nie lubie kobiet, które tłumaczą mężczyzn, którzy nie placą alimentów na swoje dzieci i tyle w tym temacie
bo za dzieci zawsze odpowiada matka i ojciec, a nie inni ludzie czy to ci się podoba czy nie
miłej niedzieli

21

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Widocznie masz takie przykre doświadczenia i nie byłaś po drugiej stronie lustra. Ale temat kobiet, dla których człowiek mierzony jest miarą pieniadza to już raczej nie ten dział...

22

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

nie mam takich doswiadzczen ale potrafie sobie wyobrazić,
skoro dla ciebie synek jest najważniejszy to zrozum ze i dla twojego parnera będzie jego syn najważniejszy
i jego była tez będzie zawsze obecna w jego zyciu ze względu na syna

23

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Pozwólcie, Drogie Panie, że i ja zabiorę głos w tym wątku...
Połączywszy kilka informacji ze sobą wyłonił mi sie specyficzny obraz:
Zdradzany mężczyzna, kochający pomimo to swoją żonę, walczący o małżeństwo. Żona jednak wnosi o rozwód i doprowadza do niego. Mężczyzna jest w trudnej sytuacji finansowej, nie opłaca zasądzonych alimentów, czym swój stan psychiczny pogarsza (świadomość, że nie łozy na własne dziecko i wizja ew. konsekwencji prawnych z tego tytułu...). Nadal przez jakiś czas próbuje walczyć o nieistniejące już małżeństwo, nadal - z daleka - kochający byłą żonę. Mężczyzna zdradzający osobowość ofiary (prawdopodobnie małżeństwo było toksyczne, z wyżywającą się na nim małżonką, co on spolegliwie akceptował). Mężczyzna ten poznaje inną kobietę i stara się stworzyć związek z jednoczesnym, dalszym "uczuciem do byłej" (syndrom "plasterka"). W momentach kryzysowych, gdy musi opowiedzieć się za którąś z kobiet (w sensie: która ma nad nim większą władzę/która bardziej się liczy dla niego) wszystko wskazuje, iż była żona pomimo całokształtu wciąż wiedzie prym i ma prawo narzucać swą wolę i szantażować go. W momencie, gdy aktualna partnerka (Autorka wątku) próbuje uświadomić temu mężczyźnie (jakież znaczenie ma fakt, że musiała doprowadzić sie "do stanu", by mieć ku temu odwagę?) - on wybucha agresją obnażając swój rzeczywisty stosunek do partnerki (teksty z jego strony...). Czy zatem jest tu sens tworzenia związku z kimś, kto wciąż jest na łańcuchu u innej kobiety?

24 Ostatnio edytowany przez kobietkaa80 (2015-02-22 14:15:07)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Wcale nie musi być tak, że to nie ten dział... Twój TŻ może mieć wyrzuty sumienia, że nie łoży na dziecko, a przez to może też czuć się głupio w stosunku do syna, byłej żony, do siebie. Więc może pozwalać byłej żonie na różne zachowania. Plus oczywiście to, że ona grozi mu wyjazdem. Może czuć, że nie spełnia się w swojej męskiej roli utrzymania potomka.

25

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

,,Oboje ciezko pracujemy. I mogłabyś mnie droga MARIOLU nie obrazac i nie trollować. Nie jestem kobietą-utrzymanką, sama umiem o siebie zadbać,,
dziecko zadba o siebie jak będzie pracować i skończy szkołę, teraz ojciec ma obowiązek płacić alimenty i utrzymywać go, a nie tylko jego mama

26 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-02-22 14:08:28)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
SonyXperia napisał/a:

Wygląda na to, że Twój TŻ jest pomiedzy młotem a kowadłem. Bo jego byla perfidnie wykorzystuje dziecko do rozgrywek między nimi. Czy nie jest przypadkiem tak, że byłej nie układa się po rozwodzie a widząc ,że jemu się układa lub zaczyna układać więc ona próbuje to zniszczyć? To się często zdarza. I moim zdaniem tak jest. Świadczyłoby o tym to że ona 'nie życzy sobie Twojej obecności pod jej domem'. Mały musi Cię lubić a ona nie moze tego znieść.
Jeżeli jeszcze po tych słowach, wypowiedzianych przez TŻ w nerwach, zależy Ci na nim, to można byłoby spróbować rozwiązać tę sytuację, ale to będzie wymagało współpracy Twojego TŻ i trochę Twojej przebiegłości w postępowaniu z jego synem.

To przerabiałam. Bez współpracy i zrozumienia nic nie da się zrobić. Kobiety to przebiegłe manipulantki. Faceci tego nie zrozumieją, a jeszcze Tobie się oberwie, bo robisz afery, bo ona przecież nic takiego nie robi. W takich momentach mam ochotę wystrzelić w kosmos.

27

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

może tak być, że jego zona była zła itd. ja tego nie neguje
ale wy tworzycie nowa rodzinę i musicie uwzględnić tam jego syna, i te alimenty
jest tu cały watek ,,być druga i macocha,, wiec tam napisz

28 Ostatnio edytowany przez elethree (2015-02-22 14:09:44)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Mariola: Czyli reasumując niech płaci i spierdala tak? Najlepiej, żeby był tylko sumą zer na koncie? Bo tym był, gdy regularnie płacił, ponieważ matka dziecka ograniczała mu kontakty prawie do zera. Pół roku syna nie widział.


A co do reszty: uwzględniamy Wojtka! Jest w naszym życiu cały czas! Ale z czego mam dać, jak często nawet an chleb nie starcza?

29

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

ja tego nie powiedziałam, ani nawet nie zasugerowałam,
to on musi dogadać się z nia i widywać się regularnie z dzieckiem

30

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

A co do reszty: uwzględniamy Wojtka! Jest w naszym życiu cały czas! Ale z czego mam dać, jak często nawet an chleb nie starcza?

Nie piszę, że masz dać tylko, że Tobie może się wydawać, że on nie ma poczucia winy z tego powodu, ale tak na prawdę może być odwrotnie bo zdaje sobie sprawę z tego, że powinien płacić.

31

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

nie rozumiem, oboje pracujecie ciężko i nie macie na chleb?

32 Ostatnio edytowany przez elethree (2015-02-22 14:19:16)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Nie Mariolu, ponieważ mamy komornika, który ściga pieniądze za kredyty brane dla jego ex teściowej. tak w skrócie. gdybym podliczyła, to wyszło by około 80 tys na minusie.
Dochód miesięczny łączny to jakieś 3,5 tys, z tego 1200 mieszkanie, 240 przedszkole, 530 rata w aliorze, resztę praktycznie zabiera komornik. Zostają grosze na żywność. Opieka nie pomoże, bo za dużo "mamy", ale mamy na papierze.

33

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

to jak w tym momencie jest wazny dla ciebie twój syn, skoro nie masz na chcleb bo spłacasz dlugi swojego faceta?

34 Ostatnio edytowany przez elethree (2015-02-22 14:31:09)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Ja sobie mogę od ust odjąć, ale dziecko, choć skromnie, to ma to, czego potrzebuje. Bez takich osobistych wycieczek proszę.


Dobra. Podsumowanie:

1) TŻ ma poczucie winy z powodu alimentów, i na razie jest to sytuacja nierozwiązywalna, więc stara się dać z siebie 200% normy w stosunku do Magdy i Wojtka, w skutek czego babka poczuła "władzę".
2) Myślę, że on poniekąd obwinia o to... mnie o.O Co jest w zasadzie chore, bo ja za niego kredytów nie brałam i standardu życia mu nie pogorszyłam, raczej przeciwnie, bo przynajmniej teraz jakiekolwiek długi spłaca ( przez komornika, ale jednak).
3) Teraz jest z Wojtkiem u swojej mamy. Wróci koło 17. Jak zareagować? Gdybym miała się z nim dziś definitywnie rozstać- jak? Mam wyrzuty sumienia, nie umiałabym wyrzucić człowieka na bruk. Inna kwestia- mój syn jest mocno przywiązany. Jak wytłumaczyć to dziecku? No i inna sprawa-  jak to przetrwać i się nie rozlecieć?

35

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

wygląda na to, ze twój ,,ideal,, ciebie wykorzystuje, ze nie ma za grosz honoru żeby placic alimenty i splacac dlugi na swoje nazwisko
to kobiety majace male dzieci i zero wsparcia potrafią zaparcowac na siebie i swoje dzieci
a on taki biedulek

36

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Mariola, przestań z takimi tekstami. uczepiłaś się alimentów jak rzep psiego ogona a nie o to w temacie chodzi.

37

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Więc, drogie kobietki- walczyć  o związek podwyższonego ryzyka, czy myśleć o sobie i pakować jaśnie panu walizki?

spytałas, to odpowiadam ze nie warto i dlaczego

38 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-22 14:53:54)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

,,Tańczy jak ona mu zagra i kładzie uszy po sobie, pozwalając krzywdzić i siebie, i mnie.,
ale skoro warto o niego walczyc to walcz, ale to jest twoim kosztem i twojego dziecka


,,Wczoraj Magda (była) zakomenderowała mojemu TŻ, że ma nie przyjeżdżać ze mną pod jej dom jak jedzie po syna albo go odwozi.,,
ale ma ona chyba do tego prawo? skoro to jej dom jest, po co tam jedziesz,

39

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Nie przedstawiałaś mu już czasem swoich opinii dotyczącej JAK POWINIEN w stosunku do niej postępować?

Nie. Sądziłam, że ma na tyle zdrowy rozum, że wie gdzie przebiega granica Jego spraw, a gdzie to już ingeruje w moje życie.

A jak sie to ma do PRZEZ Ciebie opisanych Twoich słów:

elethree napisał/a:

Powiedziałam, że za dużo jej pozwala, że tańczy jak ona mu zagra. Więc zapytałam, czy pakować mu walizki.
Wyszedł.

Więc, drogie kobietki- walczyć  o związek podwyższonego ryzyka, czy myśleć o sobie i pakować jaśnie panu walizki?

Przecież ewidentnie robiłaś mu awanturę o NIĄ!
Sorry - ale to pisałaś, że "czytanie ZE ZROZUMIENIEM" nie boli? Tym bardziej chyba używanie słów WE WŁASNYM tekście nie powinno.
I... NAPRAWDĘ uważasz iż to forum weźmie na swe barki odpowiedzialność za TWĄ decyzje o rozstaniu bądź pogodzeniu?
Serio?
TYLKO Ty jedna z nas znasz go realu - i tylko Ty jedna z tego grona wiesz czy jest wart Twego zachodu.
Że nie wspomnę o takim drobiazgu - czy jeszcze (jeśli w ogóle) go kochasz i on Ciebie...

40

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

ja temu facetowi to mimo wszystko współczuje,
była hetera nim rządziła i  ta nowa tez:)

,,niesamowicie spokojny człowiek,, znasz go rok, to jeszcze można udawać, nawet mieszkając razem, albo wyprowadziłaś go tak z równowagi

jak ma wyglądać jego walka z była zona o ciebie? nie wiem o co chodzi, pewnie o zazdrość

miałam nadzieje ze Anhedonia napisze, bo już się zastanawiam czy ja rzeczywiście taka niedobra jestem i nie umiem czytać i wkładam kij w mrowisko

41

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Nie było AWANTURY tylko wymiana zdań. Ani razu głosu nie podniosłam.
Może ktoś inny się wypowie, tak poza towarzystwem wzajemnej adoracji.

42 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-22 17:15:39)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Tak niech inni się wypowiedzą, ale wątpię żeby ktoś napisał co innego, zobaczymy. Tak Wogole po co zakładać wątek jak oczekuje się tylko określonych odpowiedzi. A i nie ma towarzystwa wzajemnej adoracji;)

43

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Nie oczekuje się, ale TY swoją wypowiedź już dałaś, a ja się do niej ustosunkowałam. Mimo wszystko nadal szukasz zaczepki a w dodatku mi ubliżasz, nazywając mnie heterą. Dziwne, że Moderatorzy to tolerują.

44 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-22 17:19:58)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Nie nazwałam ciebie tak i nie ublizam ci. Nie szukam zaczepki , niby dlaczego bo pisze ze nie powinnaś o niego walczyć, bo on jest z tego co piszesz albo egocentrykiem albo taki bezsilny i daje sobą rządzić swoim kobietom. Dużo w tobie złości

45

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
mariola856 napisał/a:

ja temu facetowi to mimo wszystko współczuje,
była hetera nim rządziła i  ta nowa tez:)

,,niesamowicie spokojny człowiek,, znasz go rok, to jeszcze można udawać, nawet mieszkając razem, albo wyprowadziłaś go tak z równowagi

jak ma wyglądać jego walka z była zona o ciebie? nie wiem o co chodzi, pewnie o zazdrość

miałam nadzieje ze Anhedonia napisze, bo już się zastanawiam czy ja rzeczywiście taka niedobra jestem i nie umiem czytać i wkładam kij w mrowisko

Tak? No naprawdę, widocznie czytać nie umiem. Och.

Zresztą, MARIOLU, pisz sobie co chcesz, nie znasz  mnie, nie wiesz czy nim rządze czy nie, a to że próbuję zawalczyć o siebie i swoje dziecko, o niego i jego dziecko, wyraźnie negujesz. Nie wiem skąd w Tobie tyle jadu, ale prezentujesz trochę myślenie mojej babci, że chłop ma być tylko cyferką na koncie, a najlepiej jakby ta cyferka była, a chłopa nie.

46

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Autorko. Zajmij się teraz sobą. Z tego co opisujesz, facet nie jest gotowy na poważny związek, bo jest emocjonalnie związany z tamtą kobietą. Na chwilę obecną nic z tego nie wyjdzie. Wyjdź z godnością z tej całej sytuacji - usuń się i milcz. Może przyjdzie czas, że on postanowi uporządkować przeszłość i ukierunkuje się na ciebie, jako na jedyną, najważniejszą kobietę w jego życiu.

47 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-22 17:31:45)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Ze była to hetera a ty nowa kobieta
przeczytaj jeszcze raz 
Ja nie jestem twoja babcia i nigdzie nie napisałam ze chłop to tylko cyferki, a jego ma nie być,
ale nie zaprzeczysz ze jak ma się dzieci to należy je utrzymywać także materialnymi rzeczami bo sama miłością i obecnością nie zadbasz o dziecko
obraz się ale z tobą nie da się dyskutować 
jadu w tobie więcej niż u mnie i wmawiają mi rzeczy które nie napisałam 

tak nie znam ciebie ani nikt  z forum wiec po co tu piszesz, każdy i ja też mogę się wypowiedzieć tylko na podstawie tego co piszesz

48

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Pozostawię Cię bez komentarza wink

49

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

...
Może ktoś inny się wypowie, tak poza towarzystwem wzajemnej adoracji.

SonyXperia napisał/a:

Wygląda na to, że Twój TŻ jest pomiedzy młotem a kowadłem.
...
Jeżeli jeszcze po tych słowach, wypowiedzianych przez TŻ w nerwach, zależy Ci na nim, to można byłoby spróbować rozwiązać tę sytuację, ale to będzie wymagało współpracy Twojego TŻ i trochę Twojej przebiegłości w postępowaniu z jego synem.

No ja mu nie zazdroszczę temu TŻ (co to właściwie za skrót? wink )
A co do szukania popleczników:
"Jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś koniem, wyśmiej ją. Jeśli druga osoba mówi ci że jesteś koniem, olej ją. Ale jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś koniem, to zacznij zbierać na siodło." wink
Dopuszczasz możliwość, że "przedmiot sporu" bez względu na przyczyny (np. słaby charakter) JEDNAK czuje się jak "między młotem a kowadłem"? czy to zmowa i spisek (przeciwko tobie?... a zna Cię ktoś? ma w tym jakiś interes?)

50

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

Pozostawię Cię bez komentarza wink

Tu tak za to gdzie indziej pani zostawiła komentarz;)
zadziwiające ze będąc tu długo na forum nie mam żadnego wroga a pani jest dzień i juz mnie obraża ciągle i się mści, może psycholog? Co do moderatorów to nie mam ostrzeżeń, wiec chyba taka pełna jadu nie jestem. Co do słowa utrzymania rzeczywiście użyłam go, ale w kontekście tłumaczenia partnera ze nie płaci alimentów na swoje dziecko,  a ma nową rodzinę i wiadomo ze ja utrzymuje, czy sam czy wspólnie juz mało ważne.

51

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

A jak on teraz się zachowuje, czy przeprosił, za te okropne słowa?

Jeśli nadal Ci zależy to wysłuchałabym. Jesteście ze sobą długo, wszystko było ok do tej pory... Może warto porozmawiać. Może czuł się osaczony i zareagował agresywnie. Pytanie czy on ma jakieś refleksje "po czasie"?

52

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Bardzo proszę o trzymanie się głównego tematu wątku, bez osobistych wycieczek i ocen, które nie są ściśle powiązane z tematem. Pozwolę sobie przypomnieć, że off top stanowi naruszenie Regulaminu Forum.
Elethree, zakładając temat na forum publicznym należy liczyć się z tym, że nie wszystkie opinie będą zgodne z naszymi oczekiwaniami. No cóż, taki jest urok tego typu miejsc wink.
Z góry dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Olinka

53

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Dla mnie - to zaczęło się przez pierdołę, a potem  już poleciało. Ja tam jestem w stanie zrozumieć, że ona nie życzy sobie oglądać nowej baby byłego męża pod swoim domem (kto wie, może ma uraz, dasz sobie rękę uciąć, że innych bab nie miał w czasie małżeństwa?). Musisz tam zawsze jeździć? Po co? Pokazywać jakie to gołąbki jesteście, że wszędzie razem? Po moje dziecko mój były mąż nigdy z dupą nie przyjechał. I dzięki mu za to. Ja to odbieram jako pewną klasę. A nie, ledwo rozwód już dziunię przywozi pod okna. Może pomyśl trochę inaczej, byli małżeństwem, kiedyś kochali się, były emocje. Jak będą inne rozkazy to się postawisz ale w takiej pierdołowatej sprawie? Weź przestań, niech sam zawozi i przywozi. Dla mnie to problem z dupy. Oczywiście do tego momentu, potem to już jak pisałam poszło

54

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Ja się właściwie zgadzam z mariolą. Tzn. to, co mnie najbardziej uderzyło to to, że on nie płaci alimentów i Twoje hmm... dość luźne podejście do tego. Tłumaczyłaś, że kredyty na członków tamtej rodziny, że żona ma pieniądze, że dziecku nie brakuje. Bezsens. Tzn. nie twierdzę, że kłamiesz, ale podchodzisz do tego tak, jakby on te alimenty płacił na żonę. Płaci na dziecko. Więc kredyty, które brał na kogoś tam nie znoszą obowiązku alimentacyjnego, tak samo jak pieniądze żony. Nawet gdyby zarabiała 10 razy tyle co teraz - on też jest rodzicem. Nie brakuje dziecku? No fajnie, ale tak czy siak należy mu się więcej.

Na razie sytuacja wygląda tak, że ojciec widuje sobie dziecko na weekendy czy co ileś czasu i koniec jego roli. Dziecka nie utrzymuje. Jak żona powie, żeby przyjeżdżał bez Ciebie, to Ty robisz z tego wielki problem. Fakt, facet mógłby się sam postawić, ale hm... Wyobraź sobie, że jesteś tą żoną. Twój ex ma płacić - nie płaci. Znosisz to jakoś. Prosisz, żeby przyjeżdżał po dziecko bez swojej kobiety - on się ma nie zgodzić, jak nawet swojego obowiązku nie wypełnia? Wydaje mi się, że żeby się stawiać/mieć żądania, to najpierw samemu nie można mieć sobie nic do zarzucenia. Co do kredytów - naiwność albo głupota partnera, że brał. Teraz za to pokutuje. To dalej nie jest wina dziecka. A to ono w konsekwencji "ma" mniej pieniędzy.

55 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2015-02-22 22:18:14)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

To ze on nie kloci sie z byla to tylko plus dla niego. Moze po prostu woli jej nie denerwowac zeby dziecko mialo spokoj i jako takie poczucie bezpieczenstwa? A t'y bys wolala zeby nie dal soba pomiatac. Daje i bedzie dawal, bo chodzi o jego dziecko. I ja go rozumiem bo tez dlugo gryzlam sie w jezyk po to, aby dziecko mialo normalne kontakty z ojcem. Poza tym facetowi wspolczuje. Czytajac twoje posty czuje sie tylko jad. Jezeli wasze rozmowy tak wygladaja, to zycze mu szybkiego zdjecia klapek z oczu i kopniecie cie w 4 litery.

56

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Z obrazu jaki przedstawiłaś wybika, że facet ewidentnie wciąz kocha byłą.

57

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

Co do niej [...] każe Wojtusiowi mówić do tego człowieka "tato" a do TŻ po imieniu. Dziecko jest rozerwane między lojalnością wobec matki a miłością do ojca i do nas[...]

Powiem Ci szczerze, że rozumiem Twojego faceta, czemu jest uległy wobec swojej żony. Jest mi niesamowicie szkoda tego dziecka. Mama robi mu największa krzywdę, a ojciec stara się za wszelką cenę nie stracić dziecka po raz drugi. Może sposób w jaki to robi jest trochę patologiczny, ale jeżeli ta kobieta jest rzeczywiście taka jak ją opisujesz, to zapewne próby "postawienia się" skończą się ukróceniem kontaktów tata-syn.

Ty się oburzyłaś, że Cię nie broni i pozwala Cię wyzywać. Szczerze? Aż tak Cię to boli? Niech sobie gada ta kobieta co chce. Uważasz, że nagle przestanie jak Twój mężczyzna jej tego zabroni? Z osobami konflikotwyni, nieznoszącymi sprzeciwu lepiej nie wdawać się w dyskusje. Między ex a Twoim facetem jest wiele złych emocji, które przy byle pretekście będą ekalować i uderzać w najmniej winne istoty ( wtym wypadku ich syna).

W czym jeszcze Twój facet jest uległy wobec ex?

Zgadzam się z Paniami, które piszą, że Twój mężczyzna nie powiedział Ci o tej twoje nieporządanej obecności przy odbieraniu dziecka tylko dlatego, że bał się wyrzutów, które miałaś.

Z ex mojego męża też mieliśmy wiele przykrych przebojów. Gdybyśmy wtedy mieli dzisiejszą mądrość to wielu nieprzyjemnych sytuacji udałoby się uniknąć.

Rozumiem, że złosci Cię ta jego uległość, ale może porozmawiaj z nim i dowiedz się skąd ona się bierze.

58

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Z własnego doświadczenia powiem Ci ze nie wygrasz
Są trzy analizy związane z jego padaniem na "kolana przed była "
Ty rozważ ktora pasuje do Twojej sytuacji:
1) jest od niej zależny ,czyli dużo jej zawdzięcza , dzięki niej niej nie wystaje mu słoma z butów lub ma na niego konkretnego haka po którym moze dużo stracić
2) kochał ja , kocha nadal a związek z Tobą to zagrywka by na niej sie odgryźć , pokazać na co go jeszcze stać ( cel to wzbudzenie zazdrosci , chęci powrotu jej do niego , leczenie kompleksów - ty jesteś plastrem na nieudany związek
3) zależy mu nad życie na synu i walczy by nie zabrała mu go do końca


Najbardziej boli gdy opcje są wszystkie na raz , rozważ jesli czujesz ze któraś z nich pasuje - odejdź - nie można być z kimś kto nie odciął pępowiny

Życzę dużo wytrwałości !!!

59 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-02-23 09:03:33)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

I jest z tobą między innymi dlatego,  bo pomagasz mu splacac kredyty sama to napisałaś, że zaczął splacac dzięki tobie
a podziękował nazywając cie brzydko w nerwach
naprawdę nie lepiej skoro ciężko pracujesz odkładać na przyszłość dziecka a nie splacac jego długi
na pewno stać ciebie na kogoś kto będzie ciebie szanował i kochał dla ciebie samej a nie przez korzyści jakie ma

60

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
mariola856 napisał/a:

I jest z tobą między innymi dlatego,  bo pomagasz mu splacac kredyty sama to napisałaś, że zaczął splacac dzięki tobie
a podziękował nazywając cie brzydko w nerwach
naprawdę nie lepiej skoro ciężko pracujesz odkładać na przyszłość dziecka a nie splacac jego długi
na pewno stać ciebie na kogoś kto będzie ciebie szanował i kochał dla ciebie samej a nie przez korzyści jakie ma

O TO TO TO....jeszcze od siebie dodam ,ze nie zrozumiem autorki nigdy,po kiego grzyba jej facet ,ktory spłaca zobowiazania powstałe w jego,,poprzednim ,,zyciu a jej brakuje na chleb,czyli co ?? dokłada do byka,KOSZTEM WLASNEGO DZIECKA, a to juz jest swinstwo ,zeby utrzymac przy dupie ta parodie faceta,tak,tak,bo to zaden facet obciaza swoje dziecko konekwencjami swoich wyborow,

autorko po co ci to?? facet jest z toba z wygody,bo go utrzymujesz,a w zamian co?? musisz znosisc wyzwiska? i zaczlas zyc ICH ZYCIEM,czyli jego baby i ich dziecka ,ich problemami finansowymi,zamiast skupic sie na swoich potrzebach i twojego dziecka....

co z toba jest nie tak ,ze facet do ktorego dokładasz ,kaze ci wypier....c a ty pytasz na forum co masz robic??no prosze cie?

61 Ostatnio edytowany przez Mamut (2015-02-23 17:41:23)

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Temat rozwijał się ciekawie dopóki szanowne Pani nie postanowiły "zadziobać" autorki hmmm gdzie się podziała ta osławiona "solidarność jajników".  Dla mnie to że facet zachował się jak prostak jest faktem. Nie zapanował nad emocjami i powiem szczerze, że jak dla mnie to on się po prostu boi swojej ex. i nad tym trzeba popracować ale to będzie długi i żmudny proces.
Uważam, że elethree zakładając wątek, chciała po prostu incognito porozmawiać o zaistniałej sytuacji i nie sądzę, żeby oczekiwała werdyktów. Baa wyroku skazującego ? To że facet nie płaci alimentów bo ma trudną sytuację finansową to nie jest podstawa żeby go odsądzić od "czci i wiary "... znam to z własnego doświadczenia, mnie po rozwodzie zostały długi ok. 100tys. Ex i jej rodzinka zbudowały we mnie poczucie winy wykorzystując oczywiście dzieci a ja jak winowajca utrzymywałem byłą małżonkę przez 3 lata płacąc w sumie 3500 miesięcznie z własnej woli bez wyroku (ona + 2 dzieci) dopóki nie doznałem olśnienia że jestem robiony "w konia" . Jeden syn sam w końcu od niej uciekł a mnie udało się "uwolnić" od "morowej zarazy" po 5 latach. Autorko, jeśli nadal czytasz wątek, powiem tak z pozycji faceta... jemu puściły nerwy choć nie powinny... Daj mu szanse, spokojnie omówcie to co się stało i jeśli zdecydujecie wspólnie popracować nad Waszą przyszłością to musisz wypracować sposób postępowania i przeprowadzić mu "odwyk" . Jeśli jednak sytuacja się powtórzy to czarno to widzę chyba że jesteś gotowa wiele mu wybaczyć i akceptujesz fakt, że jego ex będzie długo "mieszała" w Waszym związku. Takie jest moje zdanie, pozdrawiam wink

62

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Finał historii jest taki, że idziemy na terapię. I jest ok.
A wszelkim dziobatym Paniom dziękuję i życzę sytuacji analogicznej do sytuacji TŻ.

TŻ- Towarzysz Życiowy.

63

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

na terapie jak nie ma pieniędzy na alimenty

64

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

Finał historii jest taki, że idziemy na terapię. I jest ok.
A wszelkim dziobatym Paniom dziękuję i życzę sytuacji analogicznej do sytuacji TŻ.

TŻ- Towarzysz Życiowy.

Ale w jakim celu wy razem na terapię? To on ma sprawy niedokończone z poprzedniego małżeństwa, nie ty.

65

Odp: Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ
elethree napisał/a:

Finał historii jest taki, że idziemy na terapię. I jest ok.
A wszelkim dziobatym Paniom dziękuję i życzę sytuacji analogicznej do sytuacji TŻ.

TŻ- Towarzysz Życiowy.

na terapie?po?  Nie ty masz problem ,ani nawet nie wy,problem ma on tylko i wyłącznie wiec to on powinien sie terapeutyzowac,pominę milczeniem kwestie kto za nią zaplaci,hmm

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek z rozwodnikiem- była żona mojego TŻ

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026