netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

42 odpowiedzi5 548 wyświetleńzałożony przez cytrynaa, 04.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1

Temat: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Otóż ja jestem osoba bardzo cierpliwą i wyrozumiałą, rozumiem prawie wszystko ale to co teraz mam w domu przechodzili ludzkie pojęcie. Nie wiem jak to widać z boku no ale ja już nie wytrzymuję.

Jestem z moim facetem 3 lata , mieszkamy razem 2,5 roku. Na początku związku wiadomo każdy facet to ideał , mój też takim był. do czasu kiedy zawiódł mnie po raz kolejny. Już nie wspominam o tym ,e cały dom jest na mojej głowie - jestem w stanie to zrozumieć bo mój mężczyzna dużo pracuje.Ale nie mam zamiaru robić za niego wszystkiego , jak wraca do domu to siada od razu do playstation i siedzi tak dopóki się nie zmęczy i idzie spać. Rano wstaje do pracy i jak wraca jest ta sama sytuacja. Kanapki sobie sam nie zrobi , do kuchni np. po popielniczkę sam nie pójdzie , nic zero pomocy. Słysze co chwilę czy możesz mi przynieść to czy możesz mi przynieść tamto i czuję się nie jak jego kobieta tylko jak służąca na darmowym etacie. Kochamy się raz na miesiąc bo panicz jest zawsze zmęczony albo gra w te durne gry. W weekendy kiedy siedzimy sami zawsze planujemy gdzie wyjechać , gdzie iść ot tak żeby pobyć trochę ze sobą ale jak zwykle nic z tego nie wychodzi bo nagle jemu przestaje się chcieć. Dziś miarka się przebrała , nie wytrzymałam jak po raz kolejny zawiódł mnie. Mieliśmy wyjechać , sprawdzał trasę na mapach w internecie , przygotowałam wszystko a on nagle mi wyskakuje ,że on nigdzie nie jedzie i foch z niewiadomego powodu. Kolejny weekend w domu i oglądanie chłopa przy grze. A wystarczy jeden telefon jakiegoś kumpla to zrywa się jak głupi i leci jakby się paliło.Dziś nie wytrzymałam i wyrzygałam mu wszystko tzn.że jak zwykle mnie zawiódł,że tak naprawdę się do niczego nie nadaje itd. To nie było w nerwach taka jest prawda , nie pamiętam dnia kiedy by coś zrobił ,żeby mnie gdzieś zabrał jak planowaliśmy.Mam już tego dość ale nie wiem co zrobić aby to się zmieniło. Rozmowa odpada - on nie umie rozmawiać i każdą poważną rozmowę odbiera jako atak na jego osobę. Po każdej kłótni z jego winy to ja muszę przepraszać bo jego po prostu nie stać na takie słowa i wolę to odpykać żeby mieć już spokój niż czekać aż on się posili na przeprosiny. I tak bym się nie doczekała.Bardzo go kocham i nie mam zamiaru go zostawiać bo cały czas mam nadzieję ,że coś jeszcze z niego będzie. Wiem,że on też mnie kocha choć nie mówi tego ( raz na rok się zdarzy ) uczuć nie okazuje bo ten typ tak ma. Już naprawdę nie wiem co mam zrobić żeby on się zmienił ,nie był takim leniwcem . nie był taki oschły . Teraz nie gadamy ze sobą bo tym razem ja nie mam zamiaru przepraszać za moje słowa , powiedziałam prawdę , ale mam dosyć życia z kimś kogo trzeba o wszystko prosić i błagać .

Jest na takiego typa jakaś rada ???

2

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Sama jesteś sobie winna, pozwoliłaś na to aby Ci rozkazywał. W związku powinny być kompromisy, ale jak widać twój facet  nie wie co to jest. Nie usługuj mu, olej wszystko. Nie sprzątaj jakiś czas, nie gotuj, nie podawaj mu wszystkiego na gwizdek, niech sam się nauczy. Co do obietnic wyjazdu, też bym się wściekła, nie cierpię jak ktoś nie dotrzymuje słowa. A może sama się gdzieś wybierz? Do znajomych, rodziny, pokaż mu że bez niego też potrafisz zorganizować sobie fajnie czas.

3

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

witaj! na takiego "typa" juz nic nie poradzisz. sama jestes sobie winna. zauważył na początku że zrobisz dla niego wszystko i zaczął cie powolutku przyzwyczajać do robienia wszystkiego za niego,nawet nie zauwazyłaś jak bardzo sie zmienil. postaw mu ultimatum,"albo gry albo ja.albo sie zmienisz albo juz mnie nigdy nie zobaczysz." to powinno mu dać do myślenia. jeśli nie da,trudno,co wolisz?męczyć sie z takim facetem do końca życia czy ułożyć może życie bez niego?jest dorosły to niech i dorośnie,zmądrzeje(chodź w takie coś w tym przypadku nie wierze,lecz cuda sie zdarzaja).
wiem że na początku bedzie ci ciężko odejsc od niego,i zacznie ci nawet z czasem brakować tych kłótnich i tego "usługiwania".ale to bedzie lepsze niż zmarnowanie życia,czyż nie? do ciebie nalezy ostateczna decyzja,zrobisz co bedziesz chciala,tylko żebyś po jakims czasie nie żałowała. a co bedzie gdy bedziecie mieć dzieci? sama bedziesz się nimi opiekować?daleko nie pociągniesz.prędziej nerwowo wysiądziesz. jesli chcesz porozmawiać(nie na forum) możesz napisać na e-mail,bądź gg(19457601). Chętnie służę pomocą;) pozdrawiam.

4

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Współczuję Ci bo w poprzednim moim związku miałam podobną sytuację ale nie do końca tak jak Ty. Też musiałam za wszystko przepraszać i nie miałam swojego zdania. Od roku jestem z kimś innym i nie robię nic bo mój partner wyręcza mnie we wszystkim. Ale nie mówię tego byś Ty tak zrobiła tylko wiem co Ty czujesz. No fakt jak pisały koleżanki trochę jest twojej winy bo to Ty sobie pozwoliłas na to by Cię tak traktował. Powinnaś zacząć się buntować i żyć własnym życiem. Jeśli tego nie zrozumiesz i nie zaczniesz działać to nikt Ci nie pomoże. Jeśli on Cię olewa to Ty rób tak samo. Wtedy zacznie dostrzegać że coś jest nie tak i poczuje to na własnej skórze. Nie można do końca twierdzić że jeśli się kocha to we wszystkim można go wyręczać to tylko takie twoje złe wyobrażenie teorii miłości. Myślę że postarasz się jakoś zmienić swoje życie. Tu nie chodzi o to byś Ty go zmieniła lecz musisz zmienić siebie. Napewno jesteś inteligentną i wartościową osoba i nie chcesz osiągnąć rangę kury domowej.

5

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Tak wiem ,że to moja wina - zdaję sobie z tego sprawę ale nie zauważyłam kiedy się tak stało. Przeoczyłam ten moment. Nie chcę być kurą domową co nie znaczy ,że nie lubię sprzątniętego domu i gotowania ale ja mam też inne rzeczy na głowie. Studiuję wieczorowo - codziennie na uczelni , pracuję za dnia a reszta czasu to " domowy etat " . Już nie pamiętam kiedy odwiedziłam ostatni raz rodziców ( mieszkają w innym mieście ). siedzę cały czas w domu . Mój chłopak kiedyś dużo pił musiałam go pilnować i teraz z przyzwyczajenia nie wychodzę bo mam od razu czarne obrazy przed oczami ,że jak tylko zniknę to znów się zacznie. Nie jest ideałem to fakt , nigdy nie był . Czasem potrafi być taki cudowny normalnie nieraz aż mi się płakać chce ze szczęścia ale to zazwyczaj jak gdzieś wyjeżdżamy.
Postanowiłam się nie dać , nie pozwolę żeby mi wszedł na głowę i postaram się nie być na każde zawołanie.Będzie to pewnie trudne bo będzie mi go żal i będą fochy ale dam radę.

Dzięki dziewczyny smile trzymajcie za mnie kciuki smile

6

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...
cytrynaa napisał/a:

Kanapki sobie sam nie zrobi , do kuchni np. po popielniczkę sam nie pójdzie , nic zero pomocy.

Jak sobie nie zrobi to nie będzie jadł, proste. Po popielniczkę nie pójdzie, nie będzie palił. Nawet gdyby zrobił kanapki i poszedł po popielniczkę, to nie będzie pomocą. Według mnie pomoc jest wtedy, gdyby zrobiłby coś o co Ty byś jego poprosiła, a nie spełnienie jego zachcianek.
Masz podobne podejście do sprawy jak moja mama. Wynosi z pokoju mojego brata wszystkie brudne rzeczy, bo jemu się nie chce. Tłumaczy to tym, że nie będzie miał w czym chodzić. Niedawno wyjechała na 3 miesiące. Ja robiąc pranie nawet nie zaglądam do pokoju brata. Pewnego dnia wyrzucił mi, że nie ma w czym chodzić. Powiedziałam: Zajrzyj pod wersalkę i biurko, tam są wszystkie twoje ciuchy. Od tamtej pory grzecznie zanosi brudne rzeczy do kosza. Tak samo było z zostawianiem talerzy i kubków, papierków w pokoju, gdzie jest telewizor. On lubi jak jest posprzątane, więc w końcu zaczęło to jemu przeszkadzać. Zaczął wynosić brudne naczynia do zlewu, a papierki do kosza.
Można wytłumaczyć, tzn pokazać jak powinno się postępować. Mówienie, powtarzanie nic nie daje, muszą tego doświadczyć co, się stanie gdy nie będziemy usługiwały.

7 Ostatnio edytowany przez Kobietka48 (2010-09-05 13:42:19)

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

smile

8

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

skoro rozmowa nie pomaga ...
to nie wiem czyny ....
wyprowadź się ...
niech zobaczy co stracił ...
może dla niego to będzie kubeł zimnej wody ????

9

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Wstałam dziś rano i zrobiłam sobie kawę i śniadanie , tylko sobie . Nie posprzątałam brudnych talerzy , które leżą koło jego fotela . Zaczynam moją pierwszą małą bitwę. Jutro nie pozbieram też brudnych ubrań , które będą leżeć w drugim pokoju na podłodze. Zobaczymy czy to coś da. Nie było buziaka na dzień dobry w sumie ani słowem się jeszcze nie odezwałam. Na jutro umówiłam się z koleżankami , pierwszy raz od bardzo długiego czasu smile

Z tą wyprowadzką to u mnie nie przejdzie bo jedyne miejsce gdzie mogę wrócić to rodzinny dom , a niestety tu mam prace i studia i bym musiała dojeżdżać codziennie 3,5 godziny. Na wynajęcie czegoś też mnie nie stać na razie.

Mam nadzieję ,że coś z tego wyjdzie bo dobry chłopak jest tylko mu się we łbie poprzestawiało coś.

10

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

to życzę powodzienie i wytrwałośći. musisz być bardzo cierpliwa a zobaczysz przyniesie to zadowalające efekty:)

11

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

abys wytrwala. ciekawa jestem co teraz bedzie
obawiam sie ze wymiekniesz ale trzyma kciuki i czekam na dalszy ciag wydarzen

12

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Wymięknąć nie wymięknę bo uparta bestia ze mnie smile
Dziś już odmówiłam zrobienia kilku rzeczy i o dziwo kanapki sobie sam zrobił i po piwo też sam poszedł.
Wyraziłam się jasno - nie ma służby w tym domu. Zobaczymy co będzie dalej , na razie jest wielki foch.

13

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Obyś wytrwała, trzymam kciuki i jak najbardziej popieram to co robisz smile czekam na dalsze wieści smile I super że umawiasz się ze znajomymi, pozdrawiam

14

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Bardzo dobrze dziewczyno! Wytrwaj a jak bedzie mial dosc to tym razem Ty postaw warunki. Niestety, taka jest prawda ze jak pokarze sie facetowi że mozesz zyc jego obowiazkami bedzie myslal ze zycie to same przyjemnosci. Mam dosc podobny problem, ale pisalam o tym w innym temacie z tymze my nie mieszkamy razem.
Dawaj znac jak sie rozwija sytuacja i czy Twoj Pan i Władca cos pojął smile

15

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Zaczął się odzywać tongue ale na razie bada teren smile

16

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Autorko zauwazylam ze poszlas po rozum go glowy tak trzymac, nigdy nie usluguj facetowi, teraz on jest tobie cos winny wzamian a mianowicie niech on teraz pousluguje, obiad ugotuje, kanapeczki na uczelnie zrobi, podstawi wszystko pod nos- wymagaj tego i zobacz jego reakcje:) on ciebie wykorzystywal wiec pora abys ty jego wykorzystala, bo innaczej jak tego nie zrobisz zrobisz błąd

17

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

tak to nie dam rady niestety na co dzień bo on pracuje po 10 godzin dziennie i choćby stanął na głowie nie da rady smile

18

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

a weekendy, Ty idz zabaw sie z kolezankami gdzies... a on niech siedzi i pucuje caly dom za kare, wutorko bardz konsekwentna, nie poblazaj facetowi aby cie nei traktowal tak samo, niech on poczuje ten bol co t ypoczulas chociaz w same weekendy, abrdz msciwa to sie oplaca:)

19

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

czytam i gratuluje wytrwalosci dobrze zrobilas bo jak bys teraz sie nie postawila to bys tak uslugiwac musiala do konca...
piszesz ze zaczal sie odzywac ale pozytywnie czy zly na caly swiat?? co on na nowe warunki??

20

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

hmm odzywa się pozytywnie , dopiero zaczyna ogarniać co się dzieje tongue

Miał tam niby swoje obowiązki ale wynoszenie śmieci i noszenie zakupów to za mało smile
Rozmawiałam z nim o podziale obowiązków ,że sama nie daje rady ,że jestem zmęczona , powiedział ,że rozumie no ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

21

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Autorko masz nauczke ze nie wolno robic z faceta piotrusia pana, ja sie zastanawiam jak ty sie dalas tak wykorzystywac poniewaz nie dosc ze pracowalas studiowalas to ejszcze sie domem zajmowalas, pytam sie gdzie ty na to wszystko sile znajdowalas? czemu chialas byc taka przykladaną zonką czy tam dziewczyną, gdy ja bym pracowala to absolutnie bym sie domem nie zajmowala, bym wynajela gosposie, a jesli moj facet by powiedzial ze was na nią nie stac to po prostu bym rzucila prace z jakiej raci ty mas zpracowac studiowac i nie wiadomo co jeszcze? albo 1 albo 2 albo 3? kobieto poswiecanie nie oplaca sie kobiecie, rob 1 z tych rzeczy albo po prostu wynajmijcie gosposie, postaw sprawe jasno swojemu facetowi badz stanowcza, z regoly faceci boją sie stanowczych babek wiec powinien byc potulny jak baranek;)

22

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Właśnie nie mogę sobie przypomnieć kiedy to się stało i kiedy do tego dopuściłam . W moim przypadku gosposia odpada , nie lubię jak ktoś mi się krząta po domu i wszędzie zagląda itd smile . A czas zawsze jakoś znajdowałam na to wszystko i jeszcze mi wystarczało na hobby smile
.
W każdym bądź razie ja dziś dostałam kolację smile i dostałam herbatkę leże sobie z książką i mam dziś wszystko głęboko. Widać jak chce to potrafi , tylko nie mogę teraz odpuścić po jednej herbacie bo znów się rozleniwi i cała moja zawziętość na marne.

Mam 25 lat i całe życie prze de mną tongue

23

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Nie poddawaj się, może myśli że herbatką Cię przekupi smile Długa droga za nim on będzie robił to z własnej woli,teraz robi żeby się podlizać, a z czasem zrobi z przyjemnością, bo zobaczy że Ty jesteś szczęśliwa. A jak zareagował na wyjście z koleżankami?

24

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

powiedział ,że może po mnie przyjechać żebym po ciemku nie wracała.

25 Ostatnio edytowany przez Blizzard (2010-09-07 11:06:36)

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Fajnie jest czytać takie relacje na bieżąco, bo widać te zachodzące zmiany, kiedy kobieta robi krok w dobrą stronę tongue To chyba najlepsze, co można wyciągnąć z tego forum big_smile Powodzenia! Mój też jest niezłym leniem, ale chyba nie aż takim. Nie mam zamiaru się o to martwić póki z nim nie mieszkam, ale dzięki Tobie będę miała na niego kilka sposobów, kiedy przyjdzie czas smile

PS Wychodzi na to że mężczyźni ślepną przy nadopiekuńczych kobietach.

26

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

no widze Ze Twoj krolewicz w koncu zaczyna rozumiec swoje bledy tongue
gratuluje postepu smile i oby tak dalej nie daj sie znow omotac smile

27

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Teraz będzie miał duży test. Nie spotkam się z koleżankami w najbliższym czasie bo mnie tak owiało ,że nie mogę nawet ręki unieść żeby nie piszczeć z bólu. Przy kompie siedzę zgarbiona bo w takiej pozycji mnie nie boli. W każdym razie jestem na zwolnieniu i nie potrafię sobie zrobić herbaty ani kawy ani wykonywać normalnych czynności. od pasa po cały prawy pok przez pachę i szyję jestem tak jakby unieruchomiona. Wszystkie obowiązki spadają na niego przez najbliższy tydzień.

28

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

oj biedna wspolczucia i kuruj sie
a on niech sie wezmie za siebie i kazde Twoje zyczenie spelnia tongue
a miej ich duuuuzo tongue hehe

29

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

zazwyczaj nie mam życzeń ale jak juz się jakieś znajdzie to ciągnie za sobą lawinę innych big_smile

30

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

i tak trzymaj tongue
niech wie co Ty zawsze musialas i poczuje sie tak samo big_smile

31 Ostatnio edytowany przez Mądra Kobieta (2010-09-07 18:57:33)

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

brawo, widze coraz wiecej madrych decyzji z twojej strony, oby tak dalej a facet a nawet inni faceci bedą ci jedli z reki;) takze zapamietaj sobie nie wolno facetow rozpieszczac bo my kobiety jestesmy po to stworzone aby Nas faceci rozpieszczali:) wink

32

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Dziewczyny wczoraj jadłam najgorszy obiad w moim życiu , kuchnie to ja mu odpuszczę lepiej.

33

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Przetrzymaj to- im częściej będzie gotował tym się nauczy. Mój chłopak jak mnie poznał pytał ile trzeba trzymać jajka na patelni żeby się usmażyły, zaczęliśmy trochę gotować razem (chociaż teraz jest już leniwy i wszystko muszę robić ja) i teraz to już nawet u siebie to kurczaka w miodzie robi big_smile

Przetrzymaj to i jak wyzdrowiejesz po prostu róbcie to razem, niech się uczy.

Zdrówka! smile

34

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

zgdazam sie z Toba kulka87. moj to w ogole gotowac nie umial ( zawsze obiadki mamusia robila) ale jak tylko czas byl prosilam go zeby mi pomagal przy obiedzie i teraz coraz wiecej potrafi smile

cytrynaa a Twojemu to mow krok po kroku jak co ma robic i moze nastepny obiad bedzie smaczniejszy tongue

35

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Cytrynko życzę zdrówka.
I tak jak inne koleżanki radzą, dawaj mu wskazówki co do gotowania, podobno faceci są lepszymi kucharzami od kobiet, tylko najpierw muszą tego chcieć smile Uda wam się, widać że Twój partner wcale nie jest taki zły na jakiego się robi, niech Ci zrobi herbatkę z miodem i cytrynką smile

36

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Ustaliliśmy zasady , kto co będzie robił . Podzieliliśmy się sprawiedliwie. ja obiecałam że będę mniej upierdliwa i zrzędliwa tongue chociaż nie wiem czy mi się uda tak do końca tongue

37

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

no i to jest duzy postep teraz oby tylko kazdy sie ze swoich obowiazkow wywiazal tongue

38

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Dacie radę. smile Gratuluję dogadania się, to już połowa sukcesu, tylko teraz nie dopuść do tego żeby sytuacja wróciła do normy! Pozdrówka! smile

39

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Moj maż nigdy nie nie robił ale ja już mam swoje lata ze tak powiem inaczej drzewiej bywało teraz bym mu nic nie robić nie pozwoliła ale tez tak bylo ze on pracował a ja byłam w domu z dziećmi. Najgorsze jest ze mój syn się na ojca napatrzył i wogole nic do niego nie dociera w zachowanie w szkole tez nie takie źle sie uczy a w domu nie pomaga nic! Nie wiem co było pierwsze czy jajko czy kura ale dotrzeć sie do niego nie da wiec was ostrzegam dziewczyny jaki ojciec taki syn trzeba wcześnie utemperować!

40

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Cześć dziewczyny.
Te rady że by wszystko rzucić w cholerę i nie robić cały czas wszystkiego były super. Podziałało.Oczywiście było parę spięć ale dzięki nim jeszcze bardziej wszystko się poukładało. Pokazaliśmy sobie nawzajem co nas denerwuje , co nam przeszkadza i obiecaliśmy sobie nie zachowywać się tak. Takiego związku chciałam , czuję się potrzebna , on też. W domu obowiązki rozdzielone sprawiedliwie, wychodzimy razem najczęściej jak się da. Wozi mnie w różne ciche miejsca żebym mogła robić swoje zdjęcia. po prostu super.

Jeszcze raz dzięki smile

41

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

jak milo czytac o czyims szczesciu smile
bardzo gratuluje porozumienia smile oby tak juz pozostalo na zawsze smile
szczescia zycze smile

42

Odp: W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

cytrynaa brawo smile tak trzymaj. tylko pamietaj, zeby znow nie zaczac go wyreczac, musisz trzymac reke na pulsie, zeby znow nie przegapic momentu krytycznego.
mam nadzieje ze to trwala poprawa smile
pozdrawiam

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » W niczym nie pomaga, nawet nie wyjdzie z domu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026