Właśnie się dowiedziałam, że mój mąż flirtuje na czatach internetowych, jesteśmy rok po ślubie. Nie wiem, co robić bo to nie pierwszy raz, ale za pierwszym się wyparł. Przecież nie powiem mu, że zajrzałam do jego skrzynki, nie ufam mu kompletnie i jeszcze się utwierdzam w tym, że nie wiem, czy kiedykolwiek będę mogła mu zaufać ![]()
Podobne tematy
Niestety- mam chyba ten sam problem
To znaczy podejrzewam .. Mamy dwa komputery, ja mój ,mąż swój ... tylko czemu kiedy z nienacka podchodzę do niego zamyka szybko strony ? Dlaczego kiedy np. chcę się do niego przytulić zamyka szybko okienka gg ? Kiedyś zauważyłam ich imiona - Ania, Gosia .... Wkurzył się - bo to oczywiście jego zdaniem jakieś koleżanki. Nie mam żadnych dowodów że jest coś więcej, ale i to boli. Bo boli kiedy twój facet woli spędzać czas z komputerem i wirtualnymi przyjaciółkami niż z Tobą ...
Hmm trudna sprawa, sama to robię.
Może i Wy spróbujecie.
Czasem pomaga.
To dlaczego o tym nie rozmawiacie ?
A nawet jeśli sprawdzałaś pocztę, to masz ku temu powody ! On nie jest z Tobą szczery i możesz tracić do Niego zaufanie.
Rozmowa niewiele da w takim przypadku bo czat to czat za ręke go nie złapała zawsze może powiedzie że to tylko rozmowa z koleżankami a czy to coś zego miec znajomych
Na czacie ze znajomymi ?
Swojego czasu wiele siedziałam na czatach, ale z reguły siedziałam na ogólnych, a więc nie rozmawia się wówczas na priv, bo ma się znajomych i ze wszystkimi się plotkuje.
A więc to właśnie nie jest nic złego, jednak długie rozmowy z obcymi, zamiast rozmów z partnerem ?
Tu chyba coś nie gra.
Postaw sprawe jasno, zażądaj od niego żeby pokazał Ci wszystkie swoje kontakty na gg, wogóle najlepiej jak bys mu przeszukała kompa, ja bym od razu bez wacahnia tak zrobila, i guzik by mnie to obchodzilo czy am do mnei zaufanie czy nie bo to on zostanie zmiesznay z błotem a nie ty, Kobieto nie bądź nawina. ja kiedys mialam taka sytuacje i gościa zmeiszalam z błotem a potem przepraszal mnie i błagał na kolanach o wybaczenie ale i tak go olałam, a swoje zrobiłam:)
wiesz co?-może zacznij od rozmowy i zaproponuj mu że skoro to tylko niewinna znajomość to możecie sobie wspólnie popisać z tymi "przyjaciółkami"nie?jeżeli nie ma nic do ukrycia to niech pisze na czacie że ON oraz jego żona chętnie poznają inne małżeństwa w celu zawarcia znajomości.A tak w ogóle to czat nie jest miejscem dla ludzi którzy mają rodziny-nie znam małżeństw które tolerują u siebie na wzajem korzystanie z tego typu rozrywek.
Moj maz jest notorycznie kontrolowany hehe: historia wiadomosci, maile, przeszukiwanie komorki tez sie zdarza,jak facet pod prysznicem, wiec dmucham za zimne
nie mowie, ze jestem z tego dumna-glupio mi czasem szperac w jego rzeczach, ale taka juz jestem ![]()
zabilabym
Wiesz co jesli jeszcze raz zamknie okinko jak podejdziesz do jego komputera to wez sie na powazna rozmowe i jesli to nic taiego to niech pokaze zeby cie uspokoic. Nie chce straszyc ale wlasnie od czegos takiego zaczynaja sie zdrady. Moja dziewczyna jak chchiala to dostala do wszystkiego hasla. NIc przed nie nie ukrywam bo wiem jak to drazni i boli. Więc porozmawiaj z nim i niech ci pokaze archiwum.
Ja uważam, że takie sledztwo i sprawdzanie kontaktów gg nie ma sensu... bo jak on sam nie będzie chciał przestać flirtować ti nie przestanie. Mam partnera od prawie dwóch lat, jestem po rozwodzie - 10 lat trwałam w nieudanym związku. Obecny partner ma swoją prywatność i ja nie wchodzę w tą prywatność. Podstawą jest zaufanie i rozmawianie o wszystkim, szacunek. Może w Twoim związku brakuje czegoś? Dodaj trochę pikanterii i fantazji, wprowadź to w życie. Partner zaczynasz szukać innej, jeśli mu czegoś brakuje. Zapytaj czego, porozmawiajcie szczerze. Zacznij już dziś, zanim będzie za późno....
Ja nie sprawdzam tego, co robi mój partner, to znaczy JUŻ tego nie robię, bo skoro nigdy nic nie znalazłam, co mogłoby mnie zaniepokoić, to przestałam to robić
Dlatego moim zdaniem nie jest tak, że to nie ma sensu, bo owszem, podstawa to zaufanie itd., ale często ludzie mogą mieć inny obraz zdrady. Facet może nie przywiązywać wagi do znajomości z jakąś tam kobietą ( w sensie skutków jakie taka znajomość może się odbić na nim i jego partnerce życiowej), za to partnerce dzieją sie w głowie "siódme światy". Co innego, gdy facet flirtuje na chatach, ja bym tego nie tolerowała, bo oznaczałoby to, że szuka czegoś, czego nie mam ja, a może mieć inna kobieta. A o to nie chodzi w poważnym związku. Chyba rozmowa o tym, że nie podoba Ci się to, może wiele zdziałać, ale to zależy tylko od Twojego faceta..
Zaufanie zaufaniem, ale nigdy nei mozna ufAC 100% tym bardziej ze to facet a faceci sa bardziej sklonni do zdrady. Jesli zobaczy ze mu zbyt ufasz, to wykorzysta to na swoja korzysc, pomysli sobie ze jak go nei sprawdzasz to moze robic co chce czyli flirtowac z innymi, radZe sprawdzanie ale takie zeby on o niczym nie wiedzial i wtedy dowiesz sie prawdy, stary i dobry sposob:)
hahaha.... archiwum gg stale też trzeba kasować, podobnie jak sms-y i wiadomości w poczcie.
Tylko ktoś bardzo nieroztropny by tego nie zrobił. Rozmowa nic nie zmieni, jeśli facet siedzi w tym po uszy. Faceci uwielbiają flirtować, wiem coś o tym.
A czy myślicie że mnie nie wkurza, jak mąż podchodzi i zagląda mi do kompa. Wkurza i to jak, bo nie życzę sobie by czytał to co piszę do swoich przyjciółek, znajomych itd. Trzeba mieć trochę prywatności, bo małżeństwo nie oznacza, że ma się tą drugą połówkę na własność. Najważniejsze, żeby być wobec siebie szczerym i nie stracić zaufania.
Ale "Rozczarowana" przejrzyj kompa od A do Z bo On napewno coś przed Tobą ukrywa. ![]()
Po roku małżeństwa???? Oj niedobrze, za wcześnie na takie numery.
pawlaann - ty dobrze piszesz! Za wcześnie na takie coś, ty dobrze przejrzyj kompa! Ja ostatnio znalazłam w swoim foto, które wykasowałam 2 lata temu nawet z kosza... wszystko gdzieś zostaje! Co do gg, to sprawdź czy nie ma drugiego nr
I zobacz, czy w środku jego komórki nie ma dodatkowej, sekretnej karty
)
Witaj Marta8, Dzięki za radę, O mojego kompa dba administrator. To co usunięte, już nie wróci, więc spoko
Nic się nie trzyma na dysku twardym. ![]()
A "rozczarowana" niech sprawdzi czy mąż nie ma jeszcze drugiej komórki. U mnie w pracy połowa gości ma po dwie komórki i romanse kwitną aż dym idzie, na drugich komórkach gorąca linia przez całe 8 godzin
Siedzę z boku i wszystko słyszę, więc trudno się nie domyślać niczego.
Jestem z dziewczyną od roku. mamy zamiar zaręczyć się w grudniu. Poznaliśmy się na chacie w sympatii. Nigdy wcześniej nie sprawdzałem nikogo, mimo, że spotykałem się z dziewczynami po kilka lat, jednak w tym związku coś cały czas nie dawało mi spokoju. Mam do niej zaufanie choć w tej chwili juz nie wiem sam czy jej ufam czy nie. Ostatnio dowiedziałem się że znów załozyła konto w sympatii. Jako że jestem informatykiem sprawdzenie go nie zrobiło mi problemu. Szuka mężczyzn, miłości... NAwet wysłała już do kogoś wiadomość. Nie wiem co robić? Jeśli jej to powiem wyprze się wszystkiego i powie że ją sprawdzam. Wszystko jest jakieś dziwne od początku. Ona ma 28 lat i gdy mnie poznała to była dziewicą więc myślałem że czekała na kogoś takiego jak ja i byłem dumny z tego powodu, bo ja też czekałem, ale teraz mój wymarzony związek rozsypuje się, nie rozumiem tego. Próbowałem pytać delikatnie czy jest fair względem mnie, mówiłem że nie chciałbym być skrzywdzony i ona odpowiada że wszystko jest dobrze, że mnie kocha, więc o co chodzi?
Co mam zrobić teraz? Ja jestem w porządku względem niej i oczekuję tego samego. Jak ma wyglądać moje życie po ślubie jeśli ona już teraz robi takie rzeczy? Bardzo ją kocham i nie chcę jej stracić. Co mam robić?
Witaj Marcin,
Może za wcześnie by źle ją osądzać. Ale jak to się mówi, zasiała w twoim sercu ziarno niepewności. A jeżeli czegoś niepokojącego sie dopatrujesz, to pewnie będziesz ją sprawdzał. Żadna zakochana dziewczyna nie szuka na czatach sympatii i znajomości, bo jej po prostu tego nie potrzeba. A może twoja dziewczyna chce poznawać nowych ludzi w necie i najzwyczajniej rozmawiać z nimi. I to wszystko. Czy ten czat jest tylko do randkowania? ja nie wchodzę na żadne czaty więc się w tym nie orientuję. Poczekaj spokojnie i poobserwuj od czasu do czasu.
Popatrz na moje motto poniżej i zastosuj to do swojej sytuacji. Pozdrawiam
sama lubie bywac na czatach, bawic sie slowem- glownie z mezczyznami nie widze wtym nic zlego ze napisze komus czego mi brak w zwiazku albo zapytam anonimowo co wedlug innego faceta znaczy zachowanie ktorym sie moj luby charakteryzuje .takie tam niezobowiazujace rozmowki.Moj mezczyzna wie ze czasem sobie gadam na czatach o roznych nazwach ( szukam sympatii czy seks takze)czasem sprawdzal moje gg ale nic oburzajacegp tam nie znalazl wiec chyba przestal (chyba ...) chociaz wiecie co? czasem moweu mi ciekawostki jakie czytal w necie na rozne tematy takie z zycia wziete ale nie wiem z jakich stron forum czy czatow to bierze ... nie pytam nie mam jego hasel do e maila gg naszej klasy itd bo nie widze potrzeby .Ale kiedys go sprawdzilam tzn napisalam do niego na gg z innego nr sprawdzil sie na sto procent potem sie zorientowal ze to ja pisalam i ubaw mielismy po pachy
Ja też uważam,że czegoś brakuje w związku- gdy mąż zamiast zajmować się żoną i dziećmi - serfuje po necie i bałamuci takie panie ...... jak ja na przykład.Haaaaaaaaaaa
23 2010-08-24 19:01:56 Ostatnio edytowany przez Olina (2010-08-24 21:07:55)
TO NAPRAWDE BRAK SŁÓW. RANDKI ITD.ZACZYNA SIE NA SPOTKANIACH A POZNIEJ NA ROZPADZIE ZWIAZKU I BRAKU ZAUFANIA PO ODKRYCIU CO W TEJ POCZCIE SIEDZI. LEPIEJ TEGO NIE BAGATELIZOWAC.
malagosia884, proszę, abyś nie używała wielkich liter, w tekście pisanym w internecie jest to źle przyjmowane i należy tego unikać, aby nie zostać źle odebranym. Poza tym utrudnia to również czytanie, podobnie zresztą jak brak interpunkcji. Moderatorka Olina
Dzisiaj, w dobie facebooka, NK, forów i setek innych, mnie to nie dziwi. Myślę, że więcej sobie szkodzimy inwigilując faceta niż się tym po prostu nie zajmować. No chyba, że zacznie wybywać na kilka godzin w nieznane nam miejsca :] ... Więcej powinno się mówić o zaufaniu i rozmawiać z partnerem nawet o tym. Mój tez nie raz na coś wchodzi, czasem siedzę obok i robimy sobie "przysłowiowe jaja" razem... Ja też nie raz jak rozmawiam z kolegą z czy koleżanką ze studiów w 80% zamykam gg lub zamykam laptopa przed partnerem - to już chyba taki odruch, mimo że nie ma tam nic złego ![]()
może to tylko zwykła rozmowa , jakiś sposób na stres .
Fajnie byloby gdybysmy wszyscy mieli do siebie 100% zaufania ,ale niestety jest to niemozliwe. Dlatego wykazyjmy minimum dyskrecji , odrobine tolerancji a te drazliwe sytucje np. czat obserwujmy ale nie napadajmy sie nawzajem oskarzajac .Wiem , ze jest to niezwykle trudne ale postepujac tak zachowamy wzajemny szacunek i bedziemy miec kontrole nad dzialalnoscia np. naszego partnera w internecie. Jawna kontrola i krzykiem nic nie zdzialamy .Tu nalezy postapic tak jak sugeruje. Bedzie dobrze.
28 2010-09-11 13:06:39 Ostatnio edytowany przez kitka23 (2010-09-11 13:10:02)
to skoro mąż zaprzecza, i uważa że to tylko koleżanki, a ty mu nie ufasz. To weś sprawy w swoje ręce. Trudno, Niby mówiąze trzeba ufać, a co jak ufasz a on cie akurat okłamuje???
Dla mnie ewidentnie twój mąż, poznał jakieś dziewuchy na czacie, wymienił się nr gg a może i nawet kom. i z nimi pisze. Nie wiadomo o czym
O czym by mógł. Przecież ma żonę, z którą mogłby porozmawiać. Daję sobie ręke uciąć ze flirtuje. Może z nudów, nie dlatego że chcę cie zranić, czy chce je tak naprawdę poznać..
Miałam kiedyś chłopaka, gdzie miałąm podobne sytuacje, również zaprzeczał i mówił ze to koleżanki, Kiedyś nie wytrzymałąm . Wesżłam na jego gg te dziewcyzny miał podpisane " kuzynka maja" " ciocia ania" ale archiwum mówiło co innego. Flirtował, nie przyznał się ze ma dziewczynę i tak się skończył nasz związek. Nikt nie będzie mnie okłamywał, Bo zasługuję na lepszego faceta nie na jakiegos lovelasa czy coś. Nienawidzę takich typów.
Wiec weś sprawy w swoje ręcę. Lepiej żebyś się teraz dowiedziałą i z nim poważnie pogadala. Bo gadka męża typy " boże cos ty zrobiła sprawdziła mi gg czy pocztę" a du[pa Co moje to i twoje. w końcu mąż i żona!! więc wszystko wspólne. Jak nic nie znajdziesz niepokojącego. To mu nie mów nic, ze wogóle go sprawdzałaś.
życzę powodzenia
i jak to mówią facetowi nigdy w 100 % sie nie ufa
wiec ufajmy w 99 % a 1 % zostawmy na zaś, zeby nas ktos nie zranił!!1
wiesz co?-może zacznij od rozmowy i zaproponuj mu że skoro to tylko niewinna znajomość to możecie sobie wspólnie popisać z tymi "przyjaciółkami"nie?jeżeli nie ma nic do ukrycia to niech pisze na czacie że ON oraz jego żona chętnie poznają inne małżeństwa w celu zawarcia znajomości.A tak w ogóle to czat nie jest miejscem dla ludzi którzy mają rodziny-nie znam małżeństw które tolerują u siebie na wzajem korzystanie z tego typu rozrywek.
zgadzam sie ![]()
Moim zdaniem powinnaś go podejść, tzn. zgadać w tzw. "inteligentny" sposób i zacząć rozmawiać o tym, że czytałaś ostatnio, że wielu mężczyzn ( żonatych) siedzi na czatach i komunikatorach i flirtuje z różnymi kobietami, co według ciebie jest złe i nie wyobrażasz sobie, żeby twój ukochany tak flirtował, bo byłoby dla ciebie to bardzo przykre i dodatkowo zapytać się jego co on o ty sądzi. Powinien chyba zrozumieć takie aluzje i przestać flirtować na czatach.
Chyba ciężko znaleźć złoty środek, bo jak "przypadkiem" poruszymy ten temat, może zacząć coś podejrzewać i zacząć po prostu lepiej się z tym kryć. Zyskamy tylko tyle, że nie będzie nam ufał, my jemu jeszcze bardziej i można się bawić w podchody do końca świata... Nie lepiej o tym pogadać wprost? Bo może to jest niegroźne, a kobiety odbierać to będą jako zagrożenie dla związku...
sluchajcie drogie panie i autorko tego postu....
ja wiem ze nie wszyscy faceci flirtuja przez internet ale znaczna wiekszosc. Ja tez mam w domu dwa komputery, maz siedzi w jednym pokoju, ja w drugim....i mam podobna sytuacje do jednej z forumowiczek ktora napisala ze jak wchodzi do pokoju to partner wylacza gg lub cos podobnego. My kobiety chcialybysmy wiedziec co robia, do kogo pisza nasi faceci, po co i o czym?? a dla facetow to jest rodzaj rozrywki.Skad wiem?? otoz mialam a nawet mam nadal taka sytuacje, gdzie wiem ze maz pisze z kobietami (nie na czacie), ale na gg, poprzez rozne gry online tez poznaje nowe osoby i jesli z ktorymis sie dogaduje to pozniej od czasu do czasu z nimi pisze...bylam o to cholernie zazdrosna!!! niby ufalam mezowi ale chcialam wiedziec tylko "o czym" piszą. I sie dowiedziałam...
pod nieobecność męża zajrzałam do jego komputera(wiem ze to swinstwo ale kobieta ktora jest zazdrosna, ktora kocha faceta i na ktorym jej zalezy - poprostu uwazam ze ma prawo sprawdzic jesli sie czegos obawia), zajrzałam na jego skrzynki e-mailowe, przetrzepałam całe archiwum gg, poczytałam sobie kilka rozmow. I utwierdziłam sie w tym, że moj mąż nie pisze niczego złego wrecz przeciwnie, to te kobiety żalą sie na swoich partnerów, mężów, opowiadają że nie mają z kim o tym pogadac a moj mąż?? jest czymś w rodzaju "internetowego psychologa" w moim odczuciu. Po tym co przeczytalam, jak on do nich odpisuje, z jaką mądrością, z jakim szacunkiem pisze "o mnie". W kazdym przypadku zapytany o rodzine bez ogródek odpowiadał "ze jest zonaty i ma dziecko", nawet jedna kobieta zapytała go czy myślal kiedyś jakby to bylo gdyby zdradzil mnie!!on natomiast stwierdzil ze myslal nieraz, jak to jest kiedy sie zdradza, ale jego ta mysl przeraza, napisal ze nie wyobraza sobie sytuacji kiedy kocha zone i mu na niej zalezy a idzie gdzies i zdradza ja jednoczesnie....
Ogolnie bardzo duzo rzeczy dowiedzialam sie o moim mezu, samych pozytywnych rzeczy, i wiem ze wstydzi sie przede mna tego iz w jakis sposob pociesza te kobiety, dowartosciowuje i wiecie co?? ja to rozumiem, ale..... dla wlasnej pewnosci, co jakis czas sprawdzam mu ten komputer i czytam jak sie sytuacja ma. Uwazam ze nie robie nic zlego, wiem ze to wyglada tak jakbym mu nie ufala ale osobiscie uwazam ze facet jest tylko facetem a my kobiety mimo wszystko powinnysmy wiedziec co sie dzieje u naszych mężów. Powinnyśmy mieć wszystko pod kontrolą...i nie martwcie sie taak, tylko poprostu sprawdzcie!! a jesli maja hasla na gg a wy ich nie znacie to nie jest zaden problem. Kobieta ktora "chce" zrobi tak ze bedzie znac wszystko. Moj maz niezle by sie wkurzyl gdyby wiedzial ze znam jego komputer "od a do z". Ale coż jestem spokojniejsza....i dumna z tego ze wiem to co chce.
dlaczego odrazu uwazacie ze jesli facet nie chce pokazac o czym pisze to odrazu musi miec romans????
ja tez czesto przesiaduje na czatach ale dla rozrywki!! jestem ciekaw o czym kobiety ccha pisac, o co pytaja itd.
Jesli juz zdecyduje sie pisac z jakas kobieta z czatu na gg, to owszem podam numer ale swoj "drugi" numer gg nie ten ktory mam na codzien, dlaczego? bo uwazam ze takie znajomosci sa bez zadnej przyszlosci to czysta fikcja, ale przeciez pogadac mozna tak?
jestem czlowiekiem ktory zawsze sie przyznaje ze mam zone, dziecko, wlasna rodzine, nigdy tego nie ukrywalem bo nie wstydze sie tego, jestem dumny z mojej rodziny! ale naprawde drogie panie, to ze wasi mezowie gadaja ukradkiem na gg czy czatach to nie oznacza odrazu ze zaraz polecą i was zdradza. A pozatym zawsze mozecie ich sprawdzic tak jak tu pisze kolezanka "ADAS", wiem ze to takie 'wchodzenie z butami w czyjas prywatnosc" ale jesli ja jako facet mialym obawy podobne do was to poprostu dla swietgo spokoju bym sprawdzil zone i tyle. Ale oczywiscie nie przyznalbym sie ze patrzyłem, czytalem - nawet jesli by mi cos nie spasowalo, czekalbym na dalszy rozwoj sytuacji...
a od x lat wiadomo ze kobiety byly, są i będą dociekliwe i zazdrosne, ale ja uwazam jako facet ze to dobra cecha.My mezczyzni chcemy byc twardzi chcemy pokazac to ze jestsmy facetami, i tak jak kolezanka opisuje tu przypadek meza gdzie maz poprostu daje "rady" tym paniom to rzeczywiscie ja tez bym sie zonie nie przyznal, bo nie widze takiej potrzeby, wiem ze nie robie nic zlego....i juz.
My tez mamy dwa komputery i wiem ze zona do mojego zaglada bo zawsze zostawiam charakterystycznie polozona myszke, a ona jest przestawiona pozniej, i zawsze moj fotel obrotowy przy biurku jest na stopniu niz byl...tzn ja siedze jak najnizej (stop.1) a zona jak usadzie ma za nisko i podwyzsza o 1 stopien heheh i potem zawsze zapomina zrobic jak bylo.Juz nieraz zwracalem uwage ze ktos cos ruszal ale zona zawsze mowi ze tylko sprzatala - hehe ale zeby sprzatac nie trzeba podwyzszac fotela hehe dla mnie to smieszne ale nic nie mowie bo nigdy nie mialem i nie mam nic do ukrycia a jesli chce sprawdzac to niech to roby byle nie w mojej obecnosci.Pozdrawiam wszystkie zazdrosne i te sprawdzajace mezow Panie;)
Fajnie jaroo, że napisałeś coś takiego, bo czasami faktycznie nie ma o co robić szumu, a może się skończyć nieraz rozstaniem z powodu bezpodstawnej zazdrości i oskarżeń... Swoją drogą gratuluję autorce wcześniejszego posta, ze ma takiego męża ;D
mnie tez sie podoba wypowiedz jaroo, a my kobiety uwazam ze od czasu do czasu powinnysmy sprawdzic naszych szanownych Panow, nigdy nie wiadomo co w trawie piszczy.
Dziewczyny powiedzcie co mam robic. Mój mąż też zaczynał od pisania z laskami za moimi plecami. Dzisiaj to co odkryłam wbiło mnie w fotel... W niedziele zaciągnął mnie do łózką, po czym wstawił na pewien portal erotyczny zdjęcia swojego narządu płciowego. Potraktował mnie tym jak dziw......, kur..... najpierw idzie ze mną do łóżka a potym pokazuje sie w necie innym dupom
witam- hmm... rozmowy i pisanie z kimś na gg na czacie etc. SZCZERZE POWIEDZIAWSZY daje nam jakiś kontakt z ludźmi JA sama mam wiele kontaktów fajnych znajomości Jestem żoną wiele mam czasu maż zawsze w delegacjach PEWNIE BY SIĘ WŚCIEKŁ o to że to robię, tym bardziej to są sami koledzy CÓŻ z nimi się czasem fajnie dyskutuje(prosze nie mieć nic zbereźnego na myśli;)) ale jeśli czasem wieczorem usiądzie się i z kimś pogada to od razu nie jest to żadna tragedyyja NO KTOŚ BY ZAPYTAŁ JAK SIĘ Z TYM CZUJE -SZCZERZE TO FATALNIE!!!! bo okłamuję go ale lubię i nie wyobrażam sobie tego ze nie wiem co u nich się dzieje PRZECIEŻ W CHODZĄC TU W JAKIŚ SPOSÓB TEŻ MAMY KONTAKT Z INNYMI wylewamy swoje bolaczki itp. tam rozmawiamy też o swoich problemach NO BIORĄC POD UWAGE ZE TO TYLKO ROZMOWY A NIE INNE WIRTUALNE ZABAWY Ja wiem jedno jesli się nie ma złych intencji wobec swojego partnera to niby czemu mam nie utrzymywać takich kontaktów a to ze mu nie mówię? hmmmm no fakt jest nie zbyt ok w stosunku co do niego ale czy to nie lepsze jak chodzenie gdzieś do klubu bez niego TO JEST WSZYSTKO ZAGMATWANE PEWNIE NIE JEDNA NIE JEDEN Z Was powie ale czasami to rutyna i nuda człowieka prowadzi do takich posunięć KTO JEST SZCZĘŚLIWY W ZWIĄZKU NIE BRAK MU NICZEGO to nie bedzie niczego gdzieś na boku szukał SAME SOBIE ODPOWIEDZCIE na pytanie czy wszystko w waszym życiu partnerskim jest ok??? ..........
To naprawde jest smutne. Porozmawiaj z nim, wyprowadź sie na jakiś czas niech zrozumie swoje błędy. Albo zagroź mu że jesli z tym nie skończy to sie rozstaniecie. A jeśli mu nie ufasz to jaki ma sens małżeństwo?