Pewnego dnia na imprezie przez przypadek zobaczyłam smsa który przyszedł do mojego faceta. Napisała mu jakaś dziewczyna bo zdążyłam przeczytać imię, on oczywiście szybko schował telefon i nie pokazał kto mu napisał. Gdy usnął wzięłam ten telefon i przeczytałam smsy. Pisał do niej słoneczko i że za nią tęskni. Masakra poczułam się jak by mi ktoś w twarz strzelił. Rano była ogromna awantura, płacz, pytania. On powiedział, że ta dziewczyna jest nikim i że nic go z nią nie łączy. Napisał tak do niej bo był pijany, mówił że nigdy wcześniej tak do niej nie pisał i że nigdy się z nią prywatnie nie widział ale tylko w pracy służbowo, a piszą do siebie około 3 tygodni. Wzięłam jego telefon i zaczęłam z nią pisać o tym co zaszło. Ona nie za bardzo chciała ze mną rozmawiać, pytałam się co ich łączy to powiedziała że nic i że to co mi mówi mój facet to prawda. On zapewnia mnie że kocha tylko mnie, że jestem dla niego najważniejsza i takie tam ale ciągle mi w tym coś nie pasuje bo przecież nie pisze się tak do byle kogo. Może to były tylko nic nieznaczące smsy a ja teraz zaczynam wszystko wyolbrzymiać. Dodam jeszcze że między nami przez jakiś czas nie układało się najlepiej ale zaczęło się poprawiać aż nie zobaczyłam tych smsów. Co mam robić?
Podobne tematy
Obserwuj go dokladnie ale nie pokazuj tego ..Moim zdaniem facet kłamie i ta dziewczyna też..Poprostu umowili się a On napewno zna ją już jakiś czas...Ale to jest moje zdanie...Przeciez nie przyna Ci się ,że go łączy coś z Nią...BĄDŹ CZUJNA
Też mi się wydaje, że coś ich łączy..
Mówisz, że nie układało się miedzy Wami- może poznał ją w tym czasie.
A może być także tak, że spotyka się z nią i jest z Tobą, by zobaczyć z którą lepiej, że jak mu z nią nie wyjdzie to zostanie przy Tobie.
Tak jak mówi poprzedniczka- pilnuj go..
A z tą dziewczyną spotkaj się w realu, wtedy będziesz widziała czy kłamie, chyba że jest dobrą aktorką
Powodzenia !
Nie powiniem chyba dawać tej rady, z racji męskiej solidarności no ale...
Obserwowanie, pilnowanie, inwigilowanie itd. totalnie nic Ci nie da w tej sytuacji, wręcz przeciwnie może tylko pogorszyć sytuacje. Co należy robić? A no sprawa jest prosta. Jak kuba bogu tak teraz Ty zacznij korzystać z życia, zacznij wychodzić sama wieczorami z "kolegami" do klubów itd., stań się dla niego obojętna, ogranicz inicjatywe do minimum, od teraz nie obchodzi Cie to czy on się umawia z kimś czy flirtuje. Troche taki cios poniżej pasa, ale czasem inaczej się nie da.
Nie wiem dlaczego większość kobiet w tym wątku dając ci dobre rady podchodzi do sprawy tak jakby to tamta dziewczyna była podłą jędzą. Wogóle w życiu zawsze w takiej sytuacji największej krytyce poddaje się tę trzecią osobę. Skoro kogoś ma to brutalny wniosek jest prosty, że Ty mu nie wystarczasz. Idź za radą facetów, ignoruj jego poczynania ale zachowuj się podobnie do niego - daj sobie trochę wolności. A może właśnie przez brak wolności ta cała historia? W związku "wolność" w sensie przestrzeni jest bardzo ważna.
Dallja ma racje. tak walsciwie to on jest winien, przeciez mowi ze Cie "kocha" tam gdzie zdrada nie ma milosci. Oni oboje sie tłumacza a to na gorsze im wychodzi. W Tobie juz cos zgasło. Wiesz co? Zaufanie. Teraz chocby nie wiem co i tak bedziesz go podejrzewac. Pomysl co powinas zrobic... napewno nie chcesz byc z kims takim...
Ja już z nim rozmawiałam, mówię mu wszystko co myślę, już mu nawet powiedziałam że na dwa fronty leci to się wyparł. Po tej całej akcji usiedliśmy na "spokojnie" on mnie przepraszał napisał jej przy mnie że mnie kocha i że muszą zerwać wszystkie kontakty, ona napisała od razu "ok" tak jakby jej nie zależało. Nie burzył się nawet jak usuwałam jej nr z jego telefonu i postawiłam mu warunek że teraz jak chce być ze mną to ja mam nieograniczony dostęp do jego telefonu i i haseł na wszelkie możliwe strony internetowe. Wiem że to wygląda jak bym go broniła ale tak nie jest. Nie wierze po prostu że on mógł skreślić 3 lata które były cudowne
No tak, początek końca ![]()
Ja tez mam podobnie...
A mianowicie mój chłopak lubi "pogadac" sobie z róźnymi dziewczynami - nie wiem czy można nazwac to "flirtowaniem".
Ale jakieś rok temu napisał pewniej dziewczynie [która mieszka ze mna na jednym osiedlu - i jest mi z tym bardzo zle jak ją często widuje] smsa, już nie pamietam jak dokładnie wyglądał, ale mniej wiecej cos takiego : "co tam u Ciebie piękna? :* " . Gdy to zobaczyłam oczywiście zdenerwowałam się i doszło do awantury, z tego co pamietam On nie wiedział co powiedziec... Od tamtego czasu jestem przewrażliwiona na punkcie tej dziewczyny
potrafie sobie zepsuc humor widząc ja... Ale to jeszcze nie koniec. Też jakiś czas temu znowu do niej napisał, bo dowiedział się od jej brata, że sie uczy. I napisał jej coś w stylu : " co sie tak uczysz..." - czy coś takiego. Znowu jak to zobaczyłam [ bo juz normalnie sprawdzam jego telefon ] to mnie bardzo zabolało. On chyba nie wie jak to na mnie działa... Ale z tego co pamietam to doszło to wkońcu do niego i powiedział, ze się to więcej nie powtórzy. I jak narazie sie nie powtórzyło... Ale nie wiem czy mu jeszcze ufam... Cały czas sprawdzam jego komórke, i wiadomosci chodź by na portalu nasza-klasa. W dodatku głupio mi przed tą dziewczyną, ze mój chłopak do niej coś pisał itd. Ja wiem, że ta dziewczyna nie chciałaby z nim się wiązac, bo jest starsza i wątpie w to jakoś, po za tym nie odpisywała mu na te wszystkie smsy. Ale w tym jest najwiekszy problem, że minęło już chyba rok czy nawet więcej od tego wydarzenia, a ja nadal nie umiem o tym zapomniec, że zrobił mi COS takiego. Zazwyczaj jest wszystko ok, kochamy się itd. Ale sa takie dni [takie jak teraz] że nie daje rady i mysle o Tym.
Tak samo jak pewnej dziewczynie powiedział, że ma ładny uśmiech - co potem potwierdził na portalu nk. - tez mnie zdenerwowało
Ze obcej dziewczynie takie rzeczy mówi... I już naprawde niektóre dziewczyny nie miło wspominam, bo mi się z nim od razu kojarzą.
Co o tym wszystkim myślicie?
nie wiem czy dobrze zrobiłam, że tu napisałam, bo nie lubie robic wielkich rzeczy z czegoś, no, ale nie wiem...
Pozdrawiam
odpisze mi ktoś ?
Paulino, rozumiem Cię.. gdy facet raz cię zawiedzie, dając ci powód do zazdrości to automatycznie tracisz zaufanie. Nie wiem czy dobrze robisz sprawdzając wszystkie jego numery i konta, myślę jednak, że robilabym podobnie w takiej sytuacji. Wyjaśniliście to sobie, więc nie rób już awantur, ale czujności nie zaszkodzi.. Musi minąć trochę czasu zanim znów mu zaufasz, dlatego kontroluj sytuację..
Gośka, jeśli chodzi o twoją sytuację.. to wygląda to wszystko podejrzanie, też uważam, że musieli się umówić. Ale jeśli przy tobie napisał jej, że Cię kocha i pozwolił usunąć jej numery, to znaczy, że mu na tobie zależy, tak więc na twoim miejscu nie skreślałabym go jeszcze. Zwłaszcza, że wasz związek trwa już długo. Pisałaś, że przez pewien czas wam się nie układało. Myślę, że to jest przyczyną całej tej "akcji". W chwili kryzysu faceci często poszukują czegoś innego, szukają pocieszenia u innej kobiety..ale wiem z doświadczenia, że nie traktują tych kobiet poważnie. Są tylko odskocznią, a tak naprawdę kochają swoje partnerki i cierpią z tego powodu, że się coś nie układa.. Sądzę, że gdy między wami będzie już dobrze, gdy przetrwacie ten kryzys, to on nie będzie odczuwał potrzeby kontaktu z inną kobietą. Przecież gdyby mu na tobie nie zależało wybrałby tamtą..
ja myślę ze rozmow a nic nie da bo jeżeli facet ma ciągotki do zdrady to jak nie z tą to zdradzi cie z nastepną.... zaufanie bardzo cięzko jest odbudować.....
Nie rozumiem takiego zachowania. W moim związku uczciwość jest kardynalną zasadą, wiem jednak, że mężczyźni są różni. Swego czasu chłopak mojej koleżanki usiłował delikatnie zaproponować, czy nie miałabym ochoty się umówić na spotkanie. Dodam, że WIEDZIAŁ, że mam partnera, a zatem chciał wybadać, jakie mam zasady. Gdy odmówiłam, usiłował obrócić wszystko w nieudolny żart. Wiem, że to flirciarz i jego zachowanie nie od dziś jest utrapieniem koleżanki. Mój partner wie o całym zajściu, oboje uważamy delikwenta za pacana i współczujemy szczerze naszej znajomej, bo to przemiła dziewczyna o wielkim sercu i zasługuje na to, co najlepsze.
Zaczyna się układać między nami. On coraz częściej rozmawia o ślubie i dzieciach. Ja na tą chwilę nie chcę się tak poważnie wiązać bo się boję. Widać że się stara, telefon i komputer ma czysty czyli widocznie zerwał z nią kontakty. Powiedział że w pracy stara się jej unikać. Ja też się zmieniłam bo każdy medal ma dwie strony. Moja wina w tym też była. Przemyślałam sobie to wszystko na spokojnie i wyciągnęłam wnioski. Daliśmy sobie szansę zobaczymy co z tego wyjdzie. Trzymajcie kciuki ![]()
Trzymamy mocno! Powodzenia!:)
Gosia, z moim mężem było podobnie...dziwne nocne smsy budziły mnie niejednokrotnie. Niestety nie potrafiłam obsługiwać jego nowego telefonu...
...wyprowadził się tydzień temu do innej...
Przed nami rozwód...
Uważaj na swojego faceta...
Witajcie,
Sama nie wiem od czego zacząć pierwszy raz jestem w takim miejscu i dopiero teraz widzę że nie jestem sama ze swoim problemem...Mój chłopak też zapewnia że mnie kocha a mimo to ciągle pisze smsy z inną lub innymi...Zobaczyłam to całkiem przypadkowo grając na jego tel...On miał jeszcze do mnie pretensje że ja w ogóle go o coś podejrzewam, sprawa ucichła ale od tamtej pory to już nie to samo...aż pewnego dnia kolejny raz wpadły mi w ręce jego smsy tylko tym razem świadomie je przeczytałam, chciałam być pewna że mówił prawdę, niestety nie mówił...pisał do innej, że o niej śni, że ma ochote ją pocałować, zresztą ona nie była mu dłużna...On nie wie,że ja to przeczytałam a ja nie mam pojęcia co z tym zrobić, jakbym siebie za to obwiniała...sama się sobie dziwie...
Przeczytałam ten wątek i powiem Wam dziewczyny wiem co czujecie....
Mój ex też tak robił pisał, flirtował, bajerował inne dziewczyny zapewniając o swojej wielkiej miłości do mnie. Na początku myślałam, że takie pisanie nie jest groźne do czasu aż się dowiedziałam, że na pisaniu się nie kończyło. Co wam poradzić nie wiem ja wiele razy stawiałam warunek albo kończy z takim pisaniem albo koniec z nami. Zawsze mówił i obiecywał że więcej nie będzie że to ostatni raz a i tak robił tak dalej w końcu mnie zostawił dla takiej jednej z którą sobie pisał. Mam nadzieje, że waszym facetom naprawdę zależy i postąpią właściwie tego Wam życzę.
Witam
jestem załamana nie wiem co mam robić
jestem z chłopakiem już 2,5r nie zawsze było miedzy nami dobrze zwłaszcza ostatnio bardzo się kłócimy... Czesto go pytam czy pisze z inna to zawsze ta sama odpowiedz że nie. Sprawdzałam jego poczty i nic i ostatnio weszłam na jego gadu i okazało sie ze pisał ze swoją była XX i pisal jej rozne straszne dla mnie rzeczy np co by chciala we grze wstepnej... pisal jej ze podobaja sie mu jej cycki.. i nie tylko z nia pisał jeszcze z inna mial sie spotkac z ta XX tez na cos.. jak mu powiedziałam ze wiem o tych rozmowach to mi napisał ze to nie tak ze to na zarty bo ona kogos odtraciła a ja mu nie wierze... zdradził mnie z nią dawno temu i pisali dosc czesto a ostatnio to praktycznie codziennie.. i nie wiem co mam zrobic i pisal ze jak bylo gorzej to tylko wtedy
mial po zdradzie z nia nie pisac a tak to ich rozmowy trwaja juz ponad pol roku o czym dowiedzialam sie niedawno co mam robic ?:( byc z nim? on zawsze lubił dziewczyny.. i mowil ze mnie kocha ze ze mna chce byc i ze nie bedzie z nią pisac juz kiedys tak mowil ze nie bedzie i znowu pisał.. nie wiem co robic ![]()
20 2013-01-07 01:21:00 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-01-07 17:20:35)
Witajcie,
Sama nie wiem od czego zacząć pierwszy raz jestem w takim miejscu i dopiero teraz widzę że nie jestem sama ze swoim problemem...Mój chłopak też zapewnia że mnie kocha a mimo to ciągle pisze smsy z inną lub innymi...Zobaczyłam to całkiem przypadkowo grając na jego tel...On miał jeszcze do mnie pretensje że ja w ogóle go o coś podejrzewam, sprawa ucichła ale od tamtej pory to już nie to samo...aż pewnego dnia kolejny raz wpadły mi w ręce jego smsy tylko tym razem świadomie je przeczytałam, chciałam być pewna że mówił prawdę, niestety nie mówił...pisał do innej, że o niej śni, że ma ochote ją pocałować, zresztą ona nie była mu dłużna...On nie wie,że ja to przeczytałam a ja nie mam pojęcia co z tym zrobić, jakbym siebie za to obwiniała...sama się sobie dziwie...
u mnie było podobnie ostatnio z tym ze mi nie pozwolil przeczytac sms-a bo powiedzial ze ona nic takiewo waznego nie chciała.. nie mow mu narazie ze wiesz sprawdzaj go tak zeby nie wiedzial.. tzn to moje zdanie.. ja sprawdzilam i powiedzialam ze wiem i bez sensu moglam jeszcze poczekac.. Moj tez ma pretensje ze go sprawdzam.. nie Twoja wina ze pisze tak do innej...
nie wiem co robic on chce zwiazek a za chwile pisze mi o przyjazni sad a teraz znowu chce zeby byllo dobrze nie wiem co robic ;(
Witajcie,
Jestem ze swoim partnerem od ponad 3 lat, jednak półtorej roku temu byliśmy na imprezie i trochę zaszalałam, tzn całowałam się z pewnym chłopakiem, bardzo żałowałam, że to zrobiłam, mój chłopak wówczas się o tym nie dowiedział, po pewnym czasie zostawiłam go, ponieważ bardzo się kłóciliśmy, nie byliśmy ze sobą 4 miesiące, jednak wciąż bardzo go kochałam, on mnie też i wróciłam do niego. odkąd do niego wróciłam było wspaniale w ogóle się nie kłóciliśmy, jednak pewnego dnia on wszedł na mojego fb i przeczytał wiadomość prywatną, którą napisał do mnie pewien chłopak, proponował mi spotkanie, ale się nie zgodziłam mówiąc, że mam chłopaka, którego bardzo kocham, mój parter się zdenerwował i kazał mi zablokować tego chłopaka, zrobiłam to... Chciałabym dodać, że mój chłopak bardzo uważa, żebym nie czytała jego wiadomości na fb, jednak dzisiaj to zrobiłam, ponieważ chciałam sprawdzić czy cos ukrywa. Jednak moja intuicja miała racje mój chłopak zrobił ze mnie jakąś dziwkę po incydencie z imprezy, nie tylko pisał na ten temat z kolegami, ale także z koleżankami i byłymi dziwczynami, mało tego flirtuje z nimi do dziś... nie wiem co robić to wszystko mnie przerasta;((( błagam pomóżcie
Opowiedział o tym wszystkim kolegom i koleżankom? Po co? Przecież to wasza prywatna sprawa! W końcu wyjaśniliście to sobie. Chciał Cię zdyskredytować w ich oczach, a siebie dowartościować, by się nad nim zlitowali? Moim zdaniem chamskie zachowanie.
Nie wiem czy po prostu chce wylać swój smutek czy szukam rady, ale..
Od zeszłego roku mój chłopak pisze z kuzynką naszej wspólnej znajomej, którą poznał jeszcze zanim poznał mnie. Zaczęło się od tego, że planowaliśmy wyjazd w jej okolice i on się jej zapytał czy możemy u niej przenocować. Od tamtej pory zaczęło się pisania. Najpierw niby normalnie a potem przepełnione aluzjami, że gdyby nie ja, to pewnie o d razu by do niej pobiegł. Że co by było gdyby itd. Doszło do takiego momentu że nie wytrzymam i przyznałam mu się, że czytam jego prywatną korespondencje ale nie zdzierżę robienia ze mnie idiotki za moimi plecami, zwłaszcza, że strasznie bolało mnie każde słowo tamtych ich rozmów.
Przeprosił, wyjaśnił mi dlaczego tak robi, przyznał się że ma problem.
W tamtej chwili moje zaufanie do niego prysło i praktycznie do drugi dzień sprawdzałam jego pocztę szukając wiadomości. Faktycznie, ona pare razy do niego napisała, ale szybko ją zbywał i myślałam.. że może faktycznie zrozumiał czy coś.
Aż do teraz, kiedy ona przyjechała do miasta do rodziny z koleżankami na wakacje. I znowu się zaczęło pisanie, aluzje, propozycje spotkania się na piwku. Do spotkania nie doszło, dziewczyna wyjechała ale rozmowy nie ustały.
Dzisiaj przeczytałam kolejną i nie wiem co ze sobą zrobić. Przyznać mu się, że wiem, że mnie to boli i że to koniec, mimo że go kocham i mi strasznie zależy? Czekać aż posunie się dalej? Bawić się w aluzje, żeby domyślił się, że coś jest nie tak.?
Najchętniej powiedziałabym mu wprost o wszystkim, ale boję się przyznania do tego, że wciąż czytam jego korespondencję, że wiem o wszystkim.
I boję się, że mnie zostawi. Że wybierze to drugie życie.
Nie wiem też czy mam robić to teraz, bo jutro mam urodziny, a niedługo ważną poprawkę a gdyby mnie zostawił to nie wiem jakbym sobie poradziła z tym wszystkim sama.
Z drugiej strony chciałabym mieć to za sobą. Wyjaśnić to, póki do niczego poważniejszego jeszcze nie doszło.
Dallja ma racje. tak walsciwie to on jest winien, przeciez mowi ze Cie "kocha" tam gdzie zdrada nie ma milosci. Oni oboje sie tłumacza a to na gorsze im wychodzi. W Tobie juz cos zgasło. Wiesz co? Zaufanie. Teraz chocby nie wiem co i tak bedziesz go podejrzewac. Pomysl co powinas zrobic... napewno nie chcesz byc z kims takim...
Racja...zaufanie jest podstawą-bez tego związek staje się męką.ciągle podejrzenia,szpiegowanie itd.
Zacznij wychodzić ze znajomymi,baw się i korzystaj z życia. Jeśli będziesz widziała,że nie ma zmian na lepsze a ON coraz mniej czasu z Tobą spędza i dalej coś kmini na boku to zakończ związek. Nie bądź z kimś do kogo nie będziesz miała zaufania i będzie Cię olewał. Ale decyzja należy do Ciebie.