Witam,
Jestem tu nowa. Chciałam zapytać koleżanek internautek jak mogę odczytać zachowania pewnego mężczyzny... Jestem kobietą 35+, podjęłam właśnie decyzję o rozwodzie, 5 miesięcy temu poprosiłam męża żeby wyprowadził się z mojego domu, bo od dawna żyliśmy obok siebie... Od ponad roku widuję na przystanku mężczyznę, który jest bardzoooo w moim typie. Jest to mężczyzna dojrzały ok 50 lat, wiem że przypisuję mu wszystkie cechy, których nie znalazłam u męża (takie podświadome szukanie tego czego nie miałam, bo mój mąż był typowym Piotrusiem Panem). Ten Pan chyba wie, że spoglądam na niego... i było kilka takich dziwnych sytuacja
-zawsze stoję obok kiosku, kilkukrotnie ten Pan idąc do kiosku nawiązywał kontakt wzrokowy patrzył mi w oczy gdy ja nie odwracałam spojrzenia on opuszczał wzrok i patrzył na chodnik
-raz kupowałam w pobliskim spożywczaku chyba wodę i gdy odwróciłam się zobaczyłam, że Pan wycofał się z wejścia do sklepu... No nie w drzwiach ale wiem, że się wycofał
-kiedyś jego autobus był spóźniony, stał ze znajomym przyjechał mój autobus i wsiedli do mojego autobusu, był tłok a Pan kilkukrotnie się odwracał, gdy zwolniło się miejsce usiadłam a tu Pan stał tyłem do jazdy autobusu gadał z kolega, ja się speszyłam bo wiedziałam ze mnie widzi, wiedziałam, że patrzy więc mimochodem spojrzałam na niego i Pan uciekł wzrokiem... a żeby było zabawniej to zwolniły się 2 miejsca przede mną i Pan z kolegą usiedli. Pan miał kręcz szyjny a ja mało nie umarłam...
- zdarza się, że "łapię" Pana wzrokiem jak siedzi w swoim autobusie to oczywiście oczka uciekają...
Na przystanku zawsze ja stoję przy kamienicy a Pan jak przychodzi później to zajmuje miejsce prawie przede mną tylko przy krawędzi chodnika (dzieli nas cała szerokość chodnika) i nie rozgląda się patrzy tylko w kierunku z którego ma nadjechać autobus, nigdy nie obejrzał się do tyłu tam gdzie ja stoję, nawet jeśli dochodziły dźwięki remontów czy szczekającego psa. Nigdy.
Ten Pan bardzo mi się podoba, gdy się zbliża (np. idzie do kioski i przechodzi obok) peszę się jak nastolatka... Pan od pewnego czasu od niecałego roku nie ma już obrączki... Wcześniej miał...
Dziewczyny napiszcie jak mam interpretować te zachowania. Nie wiem, czy facet jest poirytowany moją obecnością, jeśli tak to zawsze może wsiadać na następnym przystanku, bo wcześniej widywałam go z okna autobusu jak stał na następnym przystanku.
Może jakiś dojrzały pan mógłby podpowiedzieć jak zinterpretować te zachowania, albo dojrzałe koleżanki, które mają znajomych Panów w podobnym wieku.
Widzę że w ta kategorię więcej osób zagląda...
d35+