.
1 2010-08-03 23:54:12 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 23:26:21)
Podobne tematy
Hm Powiedziałas , że chciał separacji ale nie rozstania... Dla mnie zastanawiające jest właśnit to jego zachowanie że stara się Cię rozpieścić poprzez te zakupy itp. Wydaje mi się że on to traktuje jak właśnie separacje a nie istny koniec związku. Lata sobie z kwiatka na kwiatek ale może mieć jednak Tę nadzieję że będzie nadal mógł wrócić i może dlatego właśnie przynosi Ci zakupy i Twoje ulubione rzeczy? Okaże sie wszystko jak sie wyprowadzisz czy nadal będzie tak robił itp ![]()
Podejrzane, ale chyba to ze względu na to, że widzi jak się zmieniłaś. Może Ty tego sama nie zauważasz
Przemyślałaś, na pewno wypiękniałaś po odpoczynku psychicznym. Jesteś spokojna i może on zauważył co traci i tak Ciebie omamia, aby mieć do czego wrócić.
Jak Bajomi napisała, wyprowadzisz się to zobaczysz co się stanie. A może wpada, żeby sprawdzać jak Ci idzie z wyprowadzką.. faceci potrafią być bezwzględni..
4 2010-08-04 02:13:14 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 23:22:06)
.
5 2010-08-04 02:16:11 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 23:21:21)
.
6 2010-08-04 02:20:00 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 23:20:52)
.
Hmmm.. ale czy przez te odwiedziny, wspólne gotowanie itp nie chce się zbliżyć? Może chce abyście zostali przyjaciółmi. Może Wam się uda.
Też zerwałam zaręczyny i było to szalenie trudne, ale nie widzieliśmy się ani na chwilę przez ponad 2msc. Wyjechałam i tylko "zameldowałam" mu się bo był mi nazwijmy to potrzebny di załatwienia spraw wyjazdowych. Miała być przyjaźń. Mamy wspólnych znajomych, a moja siostra jest zaręczona z jego najlepszym kumplem. Niestety, ale w sumie po czasie twierdzę stety, nie jesteśmy przyjaciółmi i unikamy siebie jak ognia choć wiele obiecywał. Nawet siostrze na wspólnym wyjeździe na deseczkę powiedział, żebym nie liczyła na niego i na jakikolwiek kontakt. Miesiąc temu przypadkiem się spotkaliśmy, ale delikatnie rzecz ujmując zlał mnie totalnie, a ja nadal głupia mam część jego rzeczy i pierścionek.
Życie się dziwnie układa. Ale chyba powinnaś się odciąć bo zawsze myśl o nim będzie chodziła za Tobą. To miłe, że pomaga Tobie, ale w sumie podjęłaś decyzję, a tak zaczniesz się łapać na pytaniu samej siebie: czy mimo wszystko (jego wad, które Tobie nie odpowiadały) zrobiłaś dobrze zdejmując pierścionek.
8 2010-08-04 03:48:58 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 23:17:17)
.
Dokładnie tak to może wyglądać, teraz milusio a potem kubeł zimnej wody na głowę. Może on się zabezpiecza w ten sposób, może sam czegoś szuka, a Ciebie ma jakby co bo może się złamiesz. Chyba najlepiej się odciąć od wszystkiego.
10 2010-08-06 13:09:51 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 23:01:15)
.
Laski, ale Wy lubicie sobie komplikować życie. Mam wrażenie, że wcale nie jesteś tak pewna podjętych kroków i sama przed sobą udajesz. Przekonujesz siebie, że podjęłaś słuszna decyzję, a z drugiej strony, założyłaś ten temat. To tak, jakbyś zaczynała pytać samą siebie, czy on czasem nie chce mnie powrotem, i czy ja, aby nie jestem gotowa tego przyjąć. A to już oznaka nadzieję, a potem??. miłość/kraksa.
Po co doszukujesz się takich rzeczy w jego zachowaniu, skoro twardo stoisz na swoim stanowisku? Po co to robisz? Po co w ogóle o tym myślisz? Popatrz na niego jak na uczynnego chłopaka i zacznij się oglądać za innymi. Ehhhh, ale czy Ty to potrafisz ? przecież wciąż pozwalasz mu być przy sobie, no już nie wspomnę o jego rzeczach.
To, że chłopak pewnie zorientował się, że stracił bliską osobę, że przybrał jak widać skuteczny sposób odzyskania Ciebie (może wygodniej było by napisać Twojego towarzystwa) to jak widać obchodzi Cię ? zdajesz sobie z tego sprawę?
A po co Ci to?
Najgorsze w tym, że już Cię to intryguje, łyknęłaś przynętę, szybciej niż się spodziewałaś. Albo ktoś mu bardzo dobrze doradził, albo przemyślał całą sprawę i znając Cię postanowił tę wiedzę wykorzystać. Lepiej byś się czuła gdyby nie robił w ogóle zakupów? No, kto robi coś takiego bezinteresownie? Wiesz jak najłatwiej spowodować, by ktoś czuł (nie był ? a czuł) że się jest zobowiązany ? właśnie obdarowując go. Najlepsze w tym jest to że Ty o tym wiesz , ale nie robisz wiele by to zastopować. Czemu nie powiedziałaś mu kategorycznie ?nie? Zakupy trzeba było wystawić za drzwi. To, że Ci kupił wino, które lubisz? hmmm. No co, miał Ci kupić takie jakiego nie lubisz? To wszystko nie znaczy że on chce Cię odzyskać jako kobietę życia, może chce mieć w Tobie przyjaciela, ale nie licz na to że robi to bezinteresownie.
A może jednak Ty wciąż coś do niego masz ale nie chcesz się przyznać i szukasz w jego zachowaniu gestów w swoją stronę? Czemu czekać na wyprowadzkę, nie zostawiaj mu nadzieji? do czego Wam to potrzebne.
12 2010-08-06 14:12:30 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-06 22:59:21)
.
Bardzo proszę. A powodów może być milion. Dam Ci taki najmniej prawdopodobny, ale mozliwy - i trzymaj się go - On chce byś zdała mieszkanie w stanie nie zniszczonym, może się obawia, że ochlapiesz ściany winem w innym kolorze niz by sobie tego życzył .... że zagłodzisz wasze zwierzątko. No już, koniec, nie myśl o tym i basta.